Материальное положение грузинской армии перед войной с большевистской Россией 1921 г.

Дмитрий Силакадзе

[текст первоначально опубликован в:
"Nowy Prometeusz" nr 7, kwiecień 2015, ss. 169-180]

После имевшей место в феврале-марте 1921 г. вооруженной агрессии большевистской России против Грузинской Демократической Республики и последующей за этим оккупацией Грузии прошел почти век и сегодня на многие вопросы и детали военного характера надо дать ответы, с целью составить максимально точный и объективный анализ войны. В этом процессе большое значение придается знанию того, в каком положении находились вооруженные силы противостоящих сторон к началу боевых действий. На основе до сих пор неизвестных документов, найденных в фондах Центрального исторического архива Грузии и Архиве Министерства внутренних дел, на основе некоторых мемуаров и материалов прессы, постараемся точно восстановить и проанализировать в каком материальном положении встретили военную интервенцию красной России вооруженные силы первой Грузинской Республики.

ПОЛНЫЙ ТЕКСТ СТАТЬИ В PDF

 

Tevfik Rüştü i polska polityka prometejska w kontekście sprawy wydalenia Simona Mdiwaniego z Turcji w 1928 r.

Jurij Czainskij

[Niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 103-118]

Po podbiciu przez Sowiety w lutym-marcu 1921 r. Gruzji, jako ostatniego niepodległego państwa na Kaukazie, większość gruzińskich oraz niegruzińskich działaczy antyradzieckich skupionych w Tyflisie była zmuszona ratować się emigracją do sąsiedniej Turcji. Krótkie wspomnienie o tych wydarzeniach znajduje się w raporcie pełnomocnika wojskowego w Konstantynopolu Józefa Porzeckiego dla Oddziału II z 22 marca 1921 r.: „Wczoraj 21 marca przyszła tu wiadomość o zajęciu Batumu przez bolszewików, t.j. przez oddziały gruzińskie, które przeszły na stronę bolszewików. […]. Codzień przybywa do Konstantynopola sporo uchodźców gruzińskich, ale wiadomości otrzymywane od nich są tak fantastyczne, że powtarzać ich nawet z zastrzeżeniem nie mogę”1. Obserwowanie przez przedstawicieli RP przy Wysokiej Porcie w Konstantynopolu sytuacji na Kaukazie oraz kwestii zamieszkania uchodźców antyradzieckich w Turcji w sposób bezpośredni dotyczyło głównych wytycznych polityki bezpieczeństwa państwa polskiego. Mimo zawarcia Traktatu Ryskiego, który oficjalnie oznaczał kres wojny polsko-radzieckiej, Józef Piłsudski oraz jego współpracownicy, stanowiący większość w Sztabie Generalnym i Wydziale Wschodnim MSZ, zdawali sobie sprawę z ciągłego zagrożenia dla niepodległości Polski zarówno ze strony rosyjskiego imperializmu, jak i niemieckiego rewanżyzmu po I wojnie światowej.

Jednym z wyjść z tej sytuacji, według obozu Piłsudskiego, była geopolityczna zmiana w Europie Środkowo-Wschodniej poprzez stworzenie bloku istniejących już państw pomiędzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem, jako wystarczającej siły przeciwko agresji Niemiec i Rosji. Innym sposobem dokonania tych zmian w regionie było rozsadzenie państwa rosyjskiego, uważanego za głównego wroga niepodległej Polski, na kraje narodowe oraz związanie ich z Polską. Po klęsce idei federalistycznej, główną polską koncepcją, mówiącą o rozbiciu Rosji „po szwach narodowościowych” stał się prometeizm.

Turcja a priori włączona została w polskie kalkulacje prometejskie nie tylko ze względu na przebywanie tam części emigracji antyradzieckiej z Kaukazu, Turkiestanu, Krymu, Powołża oraz Ukrainy, a także dlatego, że Turcja, tak jak Polska, miała granicę z Rosją, co zasadniczo oznaczało wspólne interesy i politykę wobec niej. Turcja była historycznie i etnicznie związana z narodami muzułmańskimi pod panowaniem rosyjskim. Wreszcie polscy prometeiści liczyli na odrodzenie tradycyjnej rywalizacji turecko-rosyjskiej wokół Cieśnin i Kaukazu oraz tradycji przyjaźni polsko-tureckiej, skierowanej przeciwko Rosji, z wieku XVIII i okresu porozbiorowego.

Jednym z pierwszych wyników współpracy polskich przedstawicieli z emigracją antyradziecką w Turcji było wcielenie do Wojska Polskiego gruzińskich, azerbejdżańskich i północnokaukaskich wojskowych. Dopiero jednak po podpisaniu i ratyfikacji Traktatu Lozańskiego, w latach 1923-1924 strona polska otrzymała możliwość rozpoczęcia realnej współpracy z emigracją antyradziecką w Turcji, co jednocześnie przełożyło się również na uaktywnienie jej stosunków z ośrodkami emigracyjnymi w Europie.

Według polskich prometeistów Gruzini byli najlepszymi partnerami odnośnie kwestii rozpoczęcia akcji antyradzieckiej na Kaukazie, spośród wszystkich narodowych emigracji w Turcji. Wychodzono z założenia, iż, Gruzini byli najbardziej opornym wobec władzy radzieckiej na Kaukazie narodem. Ponadto, według polskich prometeistów, Gruzini pod względem rozwoju kulturalnego stali znacznie wyżej od swych dwóch kaukaskich sąsiadów2. Wartość emigracji gruzińskiej tłumaczona też była tym, że jedynie turecko-gruziński odcinek turecko-radzieckiej granicy, z uwagi na turecko-ormiańską wrogość, mógłby być wykorzystany dla sekretnych operacji na Kaukazie. Powagi Gruzinom dodawał również fakt oficjalnego uznawania w latach 1921-1933 przez mocarstwa zachodnie Poselstwa Gruzji we Francji. Wreszcie, według jednego z informatorów posła RP w Paryżu Alfreda Chłapowskiego „Ogniskiem powstania na Kaukazie może być jedynie Gruzja. Wszelki ruch ograniczający się jedynie do Azerbejdżanu będzie uważany w Europie za intrygę turecką, mającą na celu wzmocnienie wpływów tureckich w krajach Zakaukaskich, a każde powstanie w Armenii będzie wrogo przyjęte przez sąsiednią Turcję. Jedynie powstanie w Gruzji może liczyć na ogólną sympatię”3. Powstanie w Gruzji trwające w sierpniu-wrześniu 1924 r., jako największa rewolta antyradziecka na Kaukazie od r. 1921, ujawniło brak chęci Zachodu i Turcji do bezpośredniego zaangażowania się w kwestie narodowe w ZSRR oraz doprowadziło do utraty przez Gruzińskich Socjaldemokratów roli głównych partnerów Polski w kwestii prometejskiej4. Mimo tego emigracja gruzińska zachowała swoją wartość i wpływy wśród ruchu prometejskiego poprzez narodowe centrum gruzińskie w konspiracyjnym Komitecie Niepodległości Kaukazu (KNK) w Konstantynopolu oraz poprzez odegranie faktycznie głównej roli w dyplomatycznej Radzie Trzech w Paryżu. Dlatego przedstawicielom Polski bardzo zależało na tym, aby gruzińscy emigranci kontynuowali swoją propagandowo-wywiadowczą pracę na rodzimym terenie, poprzez terytorium Turcji. Głównymi zaś warunkami prowadzenia takiej pracy było udzielanie wsparcia finansowego emigrantom oraz akceptacja prowadzenia akcji antyradzieckich na swoim terenie ze strony władz tureckich.

Stosunek Ankary do prowadzenia akcji prometejskiej był w sposób bezpośredni związany z kwestią gwarantowania bezpieczeństwa państwowego Turcji. Mustafa Kemal nie ufał Sowietom, ale zdawał sobie sprawę, że utrzymanie dobrych stosunków z Moskwą było niezbędne dla Turcji tak długo, jak długo Zachód nie zajmie względem Turcji radykalnie odmiennego stanowiska. Rozumiano przez to politykę Anglii, Francji i Włoch, które uważały odbudowę silnej i zdolnej do prowadzenia niepodległej polityki Turcję za niebezpieczne dla swoich interesów na Bliskim Wschodzie. Oprócz tego, według Ankary każda wojna, w którą uwikłałaby się Rosja, a która tym samym objęłaby Cieśniny, miałaby dla Turcji fatalne skutki geopolityczne. Dlatego koncepcja zdecydowanego aliansu z ZSRR lub z mocarstwami zachodnim została w Ankarze uznana za nie do przyjęcia. Głównym celem polityki zagranicznej Turcji było wygrywanie przyjaźni mocarstw lub możliwości zerwania przyjaźni z Rosją, ale by móc taką politykę prowadzić, Turcja nie mogła z żadną stroną wyraźnie się związać. Owa polityka dwutorowości Ankary, która została dopracowana i sprawdzona w trakcie powstania w Gruzji w 1924 r., widoczna była również w stosunku do emigrantów antyradzieckich. Z jednej strony władza turecka zgodziła się dać im schronienie i nieoficjalnie tolerowała akcję antyradziecką, z drugiej zaś – nie mogła sobie pozwolić na udzielanie im oficjalnego poparcia i permanentnie pod naciskiem Moskwy zmuszana była do ograniczania ich działalności.

Dwutorowość polityki tureckiej została w bardzo dobry sposób przedstawiona w 1929 r. przez posła RP w Turcji Kazimierza Olszowskiego: Gdy zapytałem jednego z polityków tureckich, jak mógłby scharakteryzować obecną politykę Turcji względem Rosji, oświadczył: „Odpowiedź moja musi być paradoksalna. Gdy jestem w naszym MSZ odnoszę wrażenie, że nasz alians z Rosją jest dominującą nutą w naszej polityce zagranicznej. Gdy zaś znajdę się czy to w Ministerstwie Obrony Narodowej, czy też w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, czuje, że w ministerstwach tych panuje wprost wrogi nastrój względem Sowietów”5. Przy tym radca Poselstwa RP w Turcji w latach 1929-1932, Jan Gawroński sprecyzował, że turecki minister spraw wewnętrznych Szukri Kaja choć tępi komunistów w Turcji, to emigrantom antyradzieckim nie sprzyja, gdyż chce Kaukazu dla Turcji, a nie dla stworzenia niepodległej konfederacji kaukaskiej. Natomiast, dodawał Gawroński, po stronie prowadzenia narodowościowej polityki emigracji kaukaskiej stoją tureckie Ministerstwo Sprawiedliwości, Minister Oświaty, Türk Ocakları6 i prawdopodobnie premier Ismet Pasza, jakkolwiek ten ostatni chciałby te sprawy odłożyć na później7.

Podstawową rolę w prowadzeniu tureckiej polityki dwutorowości odgrywał minister spraw zagranicznych w latach 1925-1938, Tevfik Rüştü. Jego wybór na stanowisko szefa tureckiej dyplomacji w marcu 1925 r., jak się wydaje, był dobrze uzasadniony przez Mustafę Kemala. Z jednej strony łączyły ich przyjacielskie relacje jeszcze z okresu działalności Komitetu Jedności i Postępu w Salonikach. Z innej zaś strony Rüştü był twórcą i największym orędownikiem sojuszu z Rosją, i nie pomijał żadnych sposobności, aby zaznaczyć swój pozytywny stosunek do Sowietów. Jesienią 1920 r. stał się jednym z założycieli Komunistycznej Partii Turcji, a w roku 1921 został wysłany przez Mustafę Kemala jako przewodniczący drugiej delegacji do Moskwy, w celu przeprowadzenia negocjacji przed podpisaniem traktatu rosyjsko-tureckiego. Innym zadaniem Tevfika Rüştü w Moskwie było pobieranie wykształcenia politycznego w zakresie komunizmu. W tym celu przez parę następnych lat przebywał w Moskwie, w centrali III Międzynarodówki. Wydaje się, że tzw. „kontrolowany sowietofil” na stanowisku ministra spraw zagranicznych, pod względem potrzeby prowadzenia dwutorowej polityki, jak najlepiej odpowiadał interesom Mustafy Kemala i Ismet Paszy. Według opinii pierwszego posła RP w Turcji Romana Knolla, Tevfik Rüştü mógłby dążyć do podporządkowania polityki tureckiej dyrektywom Moskwy, ale prezydent Kemal Pasza i premier Ismet Pasza stanowili tamę przed takim niebezpieczeństwem8. Natomiast pułkownik Auguste Sarrou, francuski attaché wojskowy w Ankarze, uważał, że Tevfik Rüştü nie jest narzędziem polityki radzieckiej, lecz odgrywa jedynie „komedię sympatii” w stosunku do Sowietów9. Według zaś Hamdullaha Subhi, prezesa „Türk Ocakları”, polityka Tevfika Rüştü była objawem jego czysto osobistych zapatrywań i nikt wśród inteligencji tureckiej nie myślał tak jak on10. Trudność w rozumieniu czym kieruje się minister spraw zagranicznych Turcji przy prowadzeniu swej polityki wynikała też z cech jego charakteru. Przedstawicielom misji zagranicznych w Turcji było rzeczą wiadomą, że brakowało mu umiejętności skoordynowania myśli i konsekwencji, i dlatego też nie wszystkie jego twierdzenia – zwłaszcza w rozmowie nieobowiązującej – można było brać na serio11.

Można dyskutować, czy umiłowanie komunizmu i ZSRR przez Tevfika Rüştü było wyrazem jego prawdziwych poglądów czy też dobrze zakonspirowaną grą. W wykonywaniu swoich obowiązków jako szefa dyplomacji podporządkował się stricte ogólnie wyznaczonej przez Mustafę Kemala strategicznej linii państwowej. Potwierdzenie takiego „kontrolowanego sowietofilstwa” tureckiego dyplomaty znajdujemy w jego wywiadzie dla „Neue Freie Presse”, w końcu 1928 r. Zaznaczał on w nim m.in., że pomimo ścisłej współpracy z Sowietami w dziedzinie polityki zagranicznej, rząd turecki nie dopuści nigdy do rozpowszechnienia idei komunistycznych na terytorium państwa oraz, że władze administracyjne i sądy, w najsurowszy sposób ścigają i każą wszelkie przejawy komunizmu12. W każdym bądź razie, zdaniem posła Olszowskiego porozumienie z MSZ Turcji było najtrudniejsze. Wynikało to z tego, że większość urzędników tej instytucji była „na żołdzie” przede wszystkim Sowietów. Dlatego polityczny przedstawiciel ZSRR w Ankarze w latach 1923-1934, Jakow Suryc, miał uprzywilejowaną pozycję i dokładne informacje o wszystkim co się dzieje w życiu politycznym Turcji13.

Pierwszy ślad relacji między Tevfik Rüştü a emigracją antyradziecką znajdujemy w artykule 2 Traktatu radziecko-tureckiego, z 17 grudnia 1925 r., który potwierdzał punkt Traktatu Moskiewskiego 1921 r., że każda z umawiających się stron zobowiązała się nie angażować w jakiekolwiek wrogie działania jednego lub więcej trzecich państw skierowanych przeciwko drugiej stronie umowy. W odróżnieniu jednak od okresu uprzednich rządów tureckich tj. Ismeta Paszy, w którym to on sam kierował polityką zagraniczną i szukał zbliżenia z Anglią, jak też rządu Fethi beja, w którym premier narzucił ministrowi spraw zagranicznych Szukri Kaja bejowi swój zdecydowany okcydentalizm i potrzebę zbliżenia z Francją, po roku 1925 sytuacja się zmieniła. Podpisanie Traktatu w Locarno jesienią 1925 r., ocenianego przez Ankarę jako danie wolnej ręki mocarstwom zachodnim dla prowadzenia akcji poza Europą, niepomyślne rozstrzygnięcie kwestii Mosulu na korzyść Anglii, bierność francuskiego rządu Herriot wobec bliższych stosunków z Turcją, coraz bardziej klarowne sygnały Mussoliniego co do aktywizacji włoskiej polityki bliskowschodniej, odmowa w kwestii kredytów z Zachodu, zmusiły Turcję do zacieśnienia relacji z Moskwą. Naturalnie nakładało to na Ankarę obowiązek bardziej aktywnego wypełniania artykułu 2 Traktatu radziecko-tureckiego, dotyczącego emigrantów antyradzieckich w Turcji.

W sposób oczywisty główne ataki Sowietów w sprawie wydalenia antyradzieckich sił w Turcji były skierowane przede wszystkim przeciwko „białym” Rosjanom. Według danych rosyjskich w kwietniu 1926 r. na terenie Turcji przebywało nie więcej niż ok. 4-5 tysięcy emigrantów rosyjskich14. Jesienią 1922 r., a następnie w 1925 r. Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji przyjęło bardziej restrykcyjną uchwalę, zgodnie z którą rosyjscy uchodźcy do 6 września 1927 r. musieli opuścić Turcję albo przyjąć obywatelstwo tureckie.

Sprawa wydalenia „białych” Rosjan w sposób bezpośredni dotyczyła emigracji narodów byłego Imperium Rosyjskiego nie tylko z powodu ich otwartej działalności antyradzieckiej, a co się z tym wiąże, jako przeszkody w utrzymywaniu przyjaznych stosunków turecko-radzieckich, ale także z powodu problemu definicji określenia „biały Rosjanin”. W liście do Tadeusza Hołówki, z 21 sierpnia 1927 r., nieoficjalny przedstawiciel emigracyjnego rządu gruzińskiego w Turcji oraz przedstawiciel centrum narodowego Gruzji w Komitecie Niepodległości Kaukazu Simon Mdiwani, pisał z Konstantynopola: „Dotychczas mam oficjalne zawierzenie, że my, Gruzini jesteśmy wydzieleni z kręgu rosyjskich uchodźców i dla nas nie ma żadnego ograniczenia i terminu naszego pobytu tutaj […]. Ale biorąc pod uwagę, że im (Turkom) nie udało się całkowicie dojść do porozumienia z Zachodem […] więc myślę, że Turcja chce ponownie udowodnić swoją przyjaźń z bolszewikami. Bolszewicy zaś przy tych demonstracjach zawsze wymagają kompensacji […]. Obawiam się, że ofiarą tej kompensacji będziemy my Gruzini, po Rosjanach my, bo innych niema”15.

Gruzini, po „białych” Rosjanach, stanowili najbardziej narażony na represje element spośród wszystkich antyradzieckich emigracji narodowych w Turcji. Wynikało to przede z przyczyn religijnych. Turcja uciekinierów z Sowietów traktowała zależnie od ich wyznania. Muzułmanów, po powierzchownej indagacji, osiedlali we wschodnich wilajetach i po pięciu latach mogli oni uzyskać obywatelstwo tureckie. W stosunku do wyznawców innych religii taktyka była zupełnie inna. Po internowaniu dawano im pewien czas na uzyskanie legalnej wizy do jakiegokolwiek innego państwa. Z chwilą gdy okazywało się że dany uchodźca takiej wizy nie otrzyma – przerzucano go przez granicę, albo do Persji, lub, najczęściej, przez bułgarską granicę do Europy. Praktyka ta była znana Sowietom, którzy tą drogą wysyłali swoich agentów w świat16. Należy również odnotować, iż Ankara bardzo nieufnie traktowała emigrantów gruzińskich ze względu na ścisłe relacje między Poselstwem Gruzińskim w Paryżu z kręgami rządowymi i finansowymi Zachodu.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji według Mdiwaniego było przyjęcie przez gruzińskich emigrantów obywatelstwa jakiegokolwiek państwa. „Miałem w tej sprawie”, – pisał Mdiwani do Hołówki, – „konsultacje z panem Lazarskim [Iu. Ch. – Roman Łazarski – radca Poselstwa RP w Turcji] i oboje zdecydowaliśmy się […] żeby Pan osobiście wziął pod swoją opiekę stambułskich Gruzinów i załatwiłby ich przejście pod obywatelstwo polskie. Konwencja konsularna zawarta między Polską a Turcją nie będzie przeszkodą do tego”17. Spodziewane przez Mdiwaniego otrzymanie przez emigrantów gruzińskich paszportów polskich, jako gwarancji kontynuacji pracy na terenie Turcji napotkało jednak trudności. Całą kwestię wytłumaczył szef Placówki Wywiadowczej „Konspol”, Oddziału II SG w Konstantynopolu, kpt. Mateusz Iżycki w liście do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego płk. Tadeusza Schaetzla: „Radca Łazarski zasadniczo zgodziwszy się uprzedził jednak że to będzie bardzo utrudnione z powodu trudności paszportowych, jakie mamy z rządem tureckim, który naszych paszportów nie chce uznawać, obawiając się, że będziemy je wydawać białym Rosjanom, którzy mają być stąd w styczniu wysiedleni”18. W końcu, zdaniem polskiego wywiadowcy, sprawę z otrzymaniem przez emigrantów polskich paszportów oraz generalnie sprawę prowadzenia pracy antyradzieckiej utrudniał bardzo mało dyskretny sposób postępowania uchodźców. Ten stan rzeczy został scharakteryzowany w sposób następujący: „Noe Ramiszwili podczas swego pobytu w Konstantynopolu, wygadał że przyjeżdżał za paszportem naszym […], skoro ja nawet nie znając tych środowisk i unikając ich, a tylko przy organizowaniu pracy wywiadowczej ciągle się na nie natykam”19.

Simon Mdiwani zdawał sobie sprawę z możliwości ewentualnego wydalenia emigracji gruzińskiej z Turcji nie tylko w połączeniu ze sprawą „białych” Rosjan, a również po schwytaniu kuriera mieńszewików gruzińskich Iwana Karciwadze na granicy turecko- radzieckiej, w czerwcu 1927 r., z serią listów i dyrektywami Noe Żordanii i Noe Ramiszwilego, oraz z odezwami, wydanymi przez Azerbejdżański Komitet Narodowy w Konstantynopolu. To wydarzenie było szeroko komentowane przez prasę radziecką, która, zamieszczając streszczenie tych dokumentów, usiłowała zbagatelizować znaczenie konspiracyjnych zamiarów wrogich sobie elementów w kraju i na emigracji i zdyskredytować je w oczach proletariatu II Międzynarodówki i władz tureckich, jako narzędzie imperializmu Anglii20. Sowietom bardzo zależało na wykazaniu śladu angielskiego w sprawie popierania emigracji antyradzieckiej nie tylko ze względu na ogólną antyangielską radziecką akcję propagandową prowadzoną od czasu zerwania stosunków dyplomatycznych z Londynem w maju 1927 r., ale też pamiętając o wrażliwych relacjach turecko-brytyjskich i podejrzewaniu przez Ankarę Anglików o antyturecką działalność wśród ludności kurdyjskiej. Pikanterii sytuacji ze schwytaniem kuriera gruzińskiego dodawał fakt, że zatrzymanie odbyło się w odległości 20 km od granicy po stronie tureckiej. Simon Mdiwani powstrzymywał się jednak z informowaniem czynników tureckich o schwytaniu swego kuriera na terytorium Turcji, gdyż dobrze rozumiał, że Turcja w tym czasie nie była zainteresowana w ochłodzeniu stosunków z Sowietami. Ponadto wykrycie tego faktu, mogło sprowokować interwencję Ankary w stosunku do samej emigracji gruzińskiej. Rozumiejąc powagę sytuacji Mdiwani w liście do Tadeusza Hołówki, z 14 lipca 1927 r. pisał, że ma zamiar zrobić kilka wyprzedzających kroków, aby być przygotowanym na wypadek niemożności kontynuowania pracy w Turcji21.

Trzeba powiedzieć, że była to już nie pierwsza próba likwidacji wywiadowczej i propagandowej działalności antyradzieckiej prowadzonej i kierowanej przez Simona Mdiwaniego w Turcji. W roku 1926 r. do Konstantynopola, za zgodą szefa zakaukaskiego OGPU, a zarazem przywódcy KP Gruzji, Ławrientija Berii, wysłany został zamachowiec aby zgładzić Mdiwaniego. Jego misja, została jednak w ostatniej chwili odwołana w związku z udanym zamachem na Symona Petlurę 25 maja 1926 roku22.

Chociaż obawy Gruzinów co do wydalenia ich w lutym 1928 r. nie urzeczywistniły się23, korespondencja między nowym chargé d’affaires Poselstwa RP w Turcji Kazimierzem Papée a Warszawą za luty-kwiecień 1928 r. zawiera sporo informacji o rosnącej świadomości Gruzinów, że zaczyna im się palić grunt pod nogami. Reagując na taki stan rzeczy Papée pisał do Hołówki m.in.: „Wszystko zrobi, oczywiście by ich bronić, ale wie Pan sam jak bardzo muszę się tu […], by samemu nie znaleźć się w podejrzeniu jednej z Anglikami linii”24.

Zaproszenie Tevfik Rüştü do Genewy w sprawie pertraktacji co do wstąpienia do Ligi Narodów w kwietniu 1928 r. stanowiło niespodziewany rewerans ze strony Zachodu w stosunku do Turcji. Po raz kolejny okazało się, że sytuacja międzynarodowa Ankary ma bezpośredni wpływ na kwestię emigracji prometejskiej w Turcji. Przykład tego wpływu znajdujemy w liście Mdiwaniego do Hołówki z 28 kwietnia 1928 r. Pisał on m.in: „Rozpaczliwy pesymizm, który panował w oficjalnych kręgach Ankary do otrzymania zaproszenia do Genewy, niezwłocznie po otrzymaniu zaproszenia zmienił się na ukryty entuzjazm”25. Ten entuzjazm został ujawniony, zdaniem Mdiwaniego, poprzez fakt jego spotkania z Tevfikiem Rüştü. „Jeszcze rok temu”, – kontynuował Mdiwani, – „on zatykał uszy, gdy ktoś przypomniał mu o moim istnieniu. Ostatnio będąc tutaj w drodze z Genewy do Ankary, dał mi możliwość spotkać się z nim; spotkanie nosiło bardzo miły charakter. Co prawda to spotkanie na dzień dzisiejszy nie dało żadnych pozytywnych wyników, a wręcz przeciwnie, on stanowczo odmówił nadać mnie w możliwości prowadzenia aktywnego działania przeciwko bolszewikom, odwołując się do istniejącego traktatu międzynarodowego z Sowietami, ale ja też nie mniej stanowczo i zdecydowanie powiedział mu, że będę nadal na terytorium Republiki Tureckiej kontynuować niezbędną pracę dla podtrzymywania łączności z moją ojczyzną i […] moje słowa go całkiem nie wkurzyli. […]. Przy tej okazji otrzymałem od niego pozwolenie na spotkania z nimi [Iu.Ch. – władzą turecką] przy każdej możliwości”. Zdaniem Mdiwaniego pozytywny charakter tego spotkania był przejawem głębokich przemian w polityce Ankary, która dotychczas jeszcze nie mogła sobie pozwolić na ujawnienie tych zmian, żeby nie narazić się na złość Moskwy – swego jedynego ówcześnie sojusznika. Dlatego wszystkie ataki na emigrację gruzińską w Turcji były oceniane przez niego jedynie jako przejściowe w polityce Turcji, która tym samym chciała udowodnić Sowietom swoją przyjaźń. Wychodząc z tego, Mdiwani konkludował, że teraz wszystko zależy od ministra spraw zagranicznych Polski, Augusta Zaleskiego, zadaniem którego jest doprowadzenie do końca tak szczęśliwie rozpoczętej przez niego sprawy wciągnięcia Turków do Ligi Narodów.

Szczególne zainteresowanie Tevfika Rüştü kwestią prometejską potwierdzają dwa raporty z czerwca 1928 r., jego agenta w Paryżu, występującego pod pseudonimem „German”. Według charakterystyki Kazimierza Papée, German był doskonale poinformowany o stosunkach prometejskich, a wydarzenia przedstawiał w sposób odpowiadający bardzo radzieckiej propagandzie26. Zdaniem historyka, Giorgija Mamulii mógł to być jeden z przedstawicieli prawicowej emigracji północnokaukaskiej w Paryżu, której celem była dyskredytacja emigracji prometejskiej w Turcji, a w konsekwencji jej wydalenie z kraju.

W raportach Germana jako szczególnie szkodliwą dla Turcji określa się właśnie emigrację gruzińską, wyróżnioną spośród wszystkich emigracji narodowych. Autor raportu starał się przekonać Tevfika Rüştü o szkodliwości działalności antyradzieckiej Gruzinów nie tylko z powodu ich bezpośrednich więzi z II Międzynarodówką i kołami angielskimi, ale również ze względu na absolutny brak zaufania do Komitetu Kaukaskiego ze strony narodów Kaukazu. Dlatego wszystkie działania emigrantów mające na celu rozpoczęcie powstania na Kaukazie oceniane są przez Germana jako awantura, która grozi wciągnięciem Turcji w konflikt z trudnymi do przewidzenia skutkami. Wreszcie cała działalność Komitetu byłaby niemożliwa, według słów Germana, bez finansowania ze strony rządu polskiego, który wspierał akcję antyradziecką również poprzez wydawanie swoich paszportów emigrantom27. Można przypuszczać, że autorowi tych raportów i jego otoczeniu znane było wyjątkowe znaczenie emigracji gruzińskiej w Turcji. Dlatego nie powinna dziwić tak silna chęć jej skompromitowania.

W warunkach przybliżenia decydujących rozmów w kwestii wstąpienia Turcji do Ligi Narodów, uchronienie Gruzinów przed atakiem ze strony MSZ Turcji wydawało się jeszcze całkiem możliwe. Nie wiadomo czy turecki Sztab Generalny, zainteresowany emigracją kaukaską jako elementem do prowadzenia ofensywnego wywiadu na Kaukaz, został poinformowany o znajdującym się w posiadaniu Tevfika Rüştü kompromitującym emigrację gruzińską raporcie, jednak w liście do Hołówki z 12 lipca 1928 r. Papée z wielką radością informował: „dało się najwidoczniej przywrócić zaufanie Turków do Kaukazczyków do tego stopnia, że ostatnio nastąpił fakt bardzo charakterystyczny: ze strony Sztabu Gen[eralnego] tureckiego i partii zaproponowano naszym przyjaciołom udział w likwidacji jaczejek SGU rozmieszczonych po stronie tureckiej wzdłuż granicy kaukaskiej a nawet współdziałanie w wykryciu i zlikwidowaniu skorumpowanych przez Sowiety funkcjonariuszy tureckich w rejonie granicznym! […]. Md[ivani] ma człowieka, który zna te stosunki na granicy, jak własną kieszeń i Turcy zrozumieli, że bez niego w danym wypadku się nie obejdą. (Jest to właśnie wydalony przed kilku miesiącami na skutek starań Suryca Kaczekmadze, wracający teraz w triumfie)”28. Z tego Papée optymistycznie konkludował, że na jesieni zapowiada się duża praca, której on będzie mógł poświęcić więcej czasu, w związku z zaplanowanym przyjazdem do Turcji, na koniec lipca, nowego Posła RP Kazimierza Olszowskiego.

Po raz kolejny jednak konstelacja stosunków międzynarodowych okazała się niesprzyjającą dla rozwoju akcji prometejskiej w Turcji, gdyż podstawowi gracze Ligi Narodów odmawiali Ankarze stałego miejsca w Radze Ligi Narodów. Według Turków miejsce niestałe nie dawało im wystarczającej gwarancji bezpieczeństwa – co z kolei przekładało się na niechęć do narażania się Sowietom bez silnego ugruntowania w zachodnim systemie bezpieczeństwa. Klęska tureckich prób zbliżenia z Zachodem została dobrze wykorzystana przez Sowietów. Moskwa zdecydowała się wymóc na Turcji wydalenie emigracji gruzińskiej. W zamian Moskwa proponowała Ankarze pewne koncesje w trzech układach turecko-radzieckich zawartych w pierwszej połowie sierpnia 1928 r., dotyczących używania pogranicznych pastwisk, ruchu granicznego i policji weterynaryjnej między Turcją a Gruzją radziecką29. Niezwłocznie po podpisaniu tych układów Kazimierz Papée został poinformowany przez emigrację gruzińską, że ambasador Suryc zażądał od rządu tureckiego zlikwidowania emigracji gruzińskiej w Turcji i MSZ turecki miał mu tę likwidację przyobiecać30. Informując Tadeusza Hołówkę i polskiego szefa dyplomacji w tej sprawie z 20 sierpnia Papée nie miał jeszcze odpowiedzi na pytanie czym się kończy to, już trzecie w ciągu 1928 r., żądanie Sowietów co do wydalenia Mdiwaniego z Turcji. Dodawał tylko, że tym razem wszystko wygląda poważnie, ale jednak spodziewa się tradycyjnego ścierania się dwóch wspomnianych prądów w tureckiej polityce zagranicznej w kwestii radzieckiej31.

Jednak już w następnym liście do Hołówki z 3 września 1928 r. Papée informował: „wbrew mojemu optymizmowi tym razem Turcy dobrali się do naszego przyjaciela i postanowili go wydalić, a by się upewnić, ze wyjedzie, wsadzili go prewencyjnie do aresztu”32. Główne przyczyny tej jednej z najbardziej ostrych akcji przeciwko emigracji antyradzieckiej w Turcji od roku 1921 Papée dopatrywał w tym, że Rosja Sowietów została zwiększona ostatnio do maksimum i poparta koncesjami w układach o granicę kaukaską. Po drugie, jego zdaniem, negatywny wpływ na stanowisko Ankary miały kontakty części emigracji kaukaskiej w Paryżu z angielskimi kręgami finansowymi i z emigracyjną opozycją turecką w Paryżu. Wreszcie, doprowadziła do tego też nieostrożność samego Mdiwaniego. W szczególności chodziło o Wasilija Czuładze, jednego z aktywnych działaczy gruzińskiego komitetu w Konstantynopolu, który swego czasu był przez Turków wydalony, a którego mimo to Mdiwani przy pomocy fałszywego paszportu sprowadził i zbyt długo przetrzymywał w Konstantynopolu33. Sprawa dotycząca przyczyn wydalenia Mdiwaniego została podjęta również w piśmie przedstawiciela emigracji azerbejdżańskiej, Mustafy Vekilli’ego do Tadeusza Hołówki z 15 października 1928 r. Jego zdaniem wydalenie Mdiwaniego było rezultatem pomyślnej akcji przeciwko niemu ze strony Surica, który został poinformowany wcześniej przez rząd turecki o nielegalnym przybyciu do Turcji dwóch Gruzinów, wcześniej już wydalonych przez Turków34.

Natomiast w piśmie do Noe Żordanii przedstawiciel gruzińskiego centrum narodowego Szałwa Amiredzibi, który jeszcze przed wydaleniem Mdiwaniego przyjechał do Konstantynopola, mówił o rozgoryczeniu władz tureckich z powodu próby nielegalnego powrotu na granicę turecko-gruzińską Kaczekmadzego (sic!) wraz z dwójką innych członków jego organizacji wywiadowczej35. Fakt ten ma niebagatelne znaczenie, gdyż wiadomo, że Kaczekmadze powrócił do Turcji na życzenie tureckiego Sztabu Generalnego i niektórych przedstawicieli republikańskiej partii ludowej Turcji, z misją oczyszczenia granicy kaukaskiej od jaczejek OGPU. Wynika z tego, że emigracja gruzińska, a zwłaszcza Simon Mdiwani stali się po prostu ofiarą tureckiej polityki dwutorowości.

Bardzo charakterystycznym dla rozumienia całej polityki dwutorowości Turcji w stosunku do Sowietów i emigracji antyradzieckiej był sam przebieg aresztowania Mdiwaniego, opisany przez Papée. Pisał on w swoich raportach m.in.: „Mdiwani w parę dni po widzeniu się swojem z Szefem Sztabu (Turcji) i nazajutrz po widzeniu się z Ministrem Spraw Zagranicznych i ambasadorem w Moskwie został aresztowany na polecenie Ministra Spraw Wewnętrznych – o czym Sztab z początku nawet nie wiedział”36. Z tej rozmowy wynikało, że Tevfik Rüştü nie wierzył w upadek Sowietów, a Tevfik Bey na ten wypadek przewidywał wprost aneksję Abchazji i Batumi przez Turcję. W trakcie tej rozmowy Mdiwaniemu wprost powiedziano, że jest sługą Sztabu francusko-polskiego!37. Sprawa Mdiwaniego ujawniła, jak widać, zaangażowanie w akcję przeciwko niemu nie tylko MSZ, a też MSW, co wcześniej nie było tak widoczne.

Mimo, iż otwarte zaangażowanie się polskiej dyplomacji w sprawę Mdiwaniego mogłaby mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla stosunków polsko-tureckich, Kazimierz Papée, pod nieobecność Olszowskiego, znajdującego się do połowy października na urlopie, delikatnie starał się dołożyć wszelkich starań, by doprowadzić do uwolnienia Mdiwaniego i ewentualnie cofnąć nakaz jego wyjazdu. Głównym zaś zadaniem wyznaczonym przez Papée w tej sytuacji, bez względu na rozstrzygnięcie sprawy Mdiwaniego, była kwestia zapewnienia dalszego funkcjonowania Komitetu Niepodległości Kaukazu w Turcji. Był on jak najbardziej przeciwny, dochodzącym do niego z Paryża plotkom, że Gruzini, bardzo zniechęceni sprawą Mdiwaniego, propagują myśl przeniesienia siedziby KNK do Paryża. Zdaniem Papée oznaczałoby to faktyczną likwidację Komitetu i zupełne przytłoczenie go wpływami byłych Delegacji rządów kaukaskich na konferencji pokojowej w Paryżu, nie mówiąc już nawet o zupełnym oderwaniu emigracji od własnych krajów i życia narodowego38. Pomysłowi temu niechętne były również centrum azerbejdżańskie i górskie w Konstantynopolu. Zdaniem Mustafy Vekkili’ego w razie przeniesienia KNK ze Stambułu, praktyczne znaczenie i autorytet Komitetu zarówno w kraju, jak i zagranicą spadnie o 80-90 %39.

Podsumowując sprawę Mdiwaniego należy odnotować, iż Papée wierzył, że był to jedynie epizod i po uspokojeniu Suryca, emigranci znów będą mogli powrócić do działania, jak sytuacja znów trochę się uspokoi. Uzasadnienie dla takiego pozytywnego podejścia mógł Papée wynieść ze spotkania lidera emigracji azerbejdżańskiej w Turcji Mehmet Emina Resulzade i przedstawiciela Sztabu Generalnego Turcji, które odbyło się 18 października 1928 r. W trakcie rozmowy Resulzade został poufnie poinformowany, że Mdiwaniego musiano wydalić ze względu na zbytnie ujawnienie jego działalności oraz jawne naruszenie pewnych rozporządzeń policyjnych. Otrzymał również zapewnienie, że nie odnosi się to do aktywności Gruzinów w ogóle, zatem mogą obecnie przysłać tu kogoś innego40. Jednocześnie Papée dochodził do przekonania, że dotychczasowa polska polityka w stosunku do Turcji oparta była na kilku błędnych przesłankach, które należało zrewidować. Dlatego, zdaniem Papée, koniecznym było wezwanie go do Warszawy od razu po złożeniu przez posła Olszowskiego listów uwierzytelniających Prezydentowi Republiki Tureckiej 29 października 1928 r. Jeśli chodzi o Simona Mdiwaniego, to, zgodnie z przewidywaniami emigracji w Turcji, żadne interwencje w jego sprawie nie doprowadziły do sukcesu. 19 września 1928 r. Mdiwani z całą rodziną wyjechał z Konstantynopola do Paryża, gdzie kontynuował aktywność prometejską wraz z znajdującymi się tam działaczami emigracyjnymi.

W kwestii możliwości kontynuowania działalności przez emigrację pozostającą w Turcji, rzeczywistość okazała się całkowicie odmienna od oczekiwań i przewidywań prometeistów. Po pierwsze, wynikało to z tego, że Amiredzibiemu, który czasowo miał zastąpić Mdiwaniego w Turcji, brakowało pewnych kompetencji posiadanych przez poprzednika, przede wszystkim rozmachu w działaniu. Po drugie, co najważniejsze, przebywał on w Stambule na podstawie polskiego paszportu i obawiał się, czego wymagały przepisy, zameldować na policji, by uniknąć ewentualnego wydalenia. Według słów samego Amiredzibiego, on w Turcji praktycznie niczym się nie zajmował41. Niemożność prowadzenia pracy przez Gruzinów w KNK w Turcji, ze względu na ciągłe przeszkody ze strony tureckiej, doprowadziły w końcu w 1929 r. do wyjścia gruzińskiego centrum narodowego ze składu KNK z „przyczyn charakteru technicznego”. Jedynym wyjściem umożliwiającym wznowienie pracy KNK było przeniesienie jego siedziby z Konstantynopola do jednego z ośrodków prometejskich w Europie. Dopiero na konferencji prometejskiej, w dniach 6-12 lutego 1930 r., w Paryżu przedstawicielom narodowych organizacji Azerbejdżanu, Gruzji i Północnego Kaukazu po długich debatach udało się dojść do porozumienia kwestii nieuchronności przeniesienia centrum do Warszawy. W Konstantynopolu zaś miał zostać stworzony oddział KNK, działający według dyrektyw centrali42.

Niesprzyjająca dla prowadzenia akcji prometejskiej w Turcji sytuacja międzynarodowa tj. brak konkretnych wyników w pertraktacjach Ankary z Zachodem w kwestiach pożyczek i otrzymania gwarancji bezpieczeństwa w wyniku uzyskania stałego miejsca w Lidzie Narodów, spowodowała konieczność wysunięcia na pierwszy plan tureckiej polityki skrzydła proradzieckiego kierowanego przez Tevfika Rüştü. Warszawa, ze względu na podpisanie polsko-radzieckiego paktu o nieagresji w 1932 r., również nie była w stanie czynnie angażować się w kwestię prometejską na terenie Turcji. Czynniki te doprowadziły do stopniowego zaniechania i ograniczenia pracy prometejskiej w Turcji oraz przeniesienia praktycznie całej pracy z Konstantynopola do Warszawy, Paryża i Berlina.

Dr Jurij Czainskij – doktorant w Instytucie Historycznym na Uniwersytecie Warszawskim, tytuł doktora uzyskał na Uniwersytecie Pedagogicznym imienia M.P. Dragomanova w Kijowie, obecnie zajmuje się rolą Turcji w aktywności ruchu prometejskiego.

1Cyt. za: Archiwum Akt Nowych (AAN), Sztab Główny w Warszawie (SG), sygn. 616/27. Nr. 285/21. Raport generała-ppor. i pełnomocnika wojskowego Delegacji RP przy Wysokiej Porcie J. Porzeckiego do Oddziału II Sztabu Generalnego z 22 marca 1921 r., k. 92.

2Ibidem, Ambasada RP w Londynie (ARP w Londynie), sygn. 171. Nr. D.V.2694. Referat naczelnika Wydziału Wschodniego J. Łukasiewicza do Poselstwa RP w Londynie z 22 marca 1922 r. w sprawie Bliskiego Wschodu, k. 29.

3Cyt. za: Ibidem, Raport jednego z konfidentów posła RP w Paryżu A. Chłapowskiego w sprawie sytuacji w Gruzji nadesłany przez posła RP w Paryżu do ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 19 września 1924 r., k. 53.

4G. Mamoulia, Les combats independantistes des Caucasiens entre URSS et puissances occidentales. Le cas de la Georgie (1921-1945), Paris 2009, s. 75-88; W. Materski, Powstanie narodowowyzwoleńcze 1924 r. w Gruzji, „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej” 1999, t. 34, s. 57-67; A. Furier, Relacja Józefa Łaszkiewicza o gruzińskim powstaniu antybolszewickim 1924 roku, „Pro Georgia” 1998, t. 7, s. 137-149.

5Cyt. za: AAN, SG, sygn. 616/142. Nr. 31/29/T. Referat posła RP w Turcji K. Olszowskiego do Wydziału Wschodniego z 17 lutego 1929 r., k. 125.

6Stowarzyszenie „Turk Ocakları” (Ognisko Tureckie) (1912-1931) założone zostało z celem rozbudzenia w społeczeństwie tureckim świadomości narodowej, kultu dla ojczyzny, rozwoju kulturalnego kraju, które to idee za czasów sułtańskich były najsurowiej zabronione jako wrogie w stosunku do państwa i najsurowiej karane. Ognisko tureckie od szeregu lat stało na stanowisku zdecydowanie wrogim wobec bolszewizmowi.

7AAN, Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie (MSZ), sygn. 6689. List radcy Poselstwa RP w Turcji J. Gawrońskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 13 czerwca 1929 r. k.78.

8Ibidem, Akta Romana Knolla (ARK), sygn. 4, Raport R. Knolla dla ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 8 maja 1925 r., k. 138-142; Ibidem, Pismo R. Knolla do dyrektora Departamentu Polityczno-Ekonomicznego MSZ J. Łukasiewicza z 8 czerwca 1925 r., k. 102-107; Ibidem, Raport R. Knolla do ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 28 lipca 1925 r., k. 26-28.

9Ibidem, Ambasada RP w Moskwie (ARP w Moskwie), sygn. 28. Kopia raportu politycznego V (1) Nr. 122/32 ambasadora RP w Paryżu A. Chłapowskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 28 lutego 1931 r. w sprawie stosunku Tevfik Ruszdi beja względem Sowietów, k. 42-43.

10Ibidem, MSZ, sygn. 6689. List radcy Poselstwa RP w Turcji J. Gawrońskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 24 czerwca 1929 r., k. 91.

11Ibidem, sygn. 6547. Raport Nr. 320/T. charge d’affaires RP w Turcji R. Łazarskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 24 września 1926 r. w sprawie stosunku Turcji do Ligi Narodów, k. 63.

12Ibidem, SG, sygn. 616/142. Referat Nr. 31/29/T. Op. cit., k. 126-127.

13Dok. 63. 1930, 13 sierpnia, Sprawozdanie por. S. Zaćwilichowskiego, szefa Ekspozytury 2 Oddziału II Sztabu Generalnego z podroży do Stambułu, [w:] II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, „Wojskowe Teki Archiwalne” t. IV, oprac. P. Libera, Warszawa 2013, s. 163.

14S. N. Uturgauri, Belyye russkie na Bosforie: 1919-1929, Moskwa 2013. s. 248.

15Cyt za: AAN, MSZ, sygn. 6687. Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 21 sierpnia 1927 r., k. 94-95.

16Rossijskij Gosudarstwiennyj Wojennyj Archiw (RGWA), f. 461/к, op. 1, d. 288. Odpowiedź Assada (Karola DubiczPenthera) z 29 września 1933 r na pismo w sprawie uchodźców gruzińskich w Turcji, k. 20.

17Cyt za: AAN, MSZ, sygn. 6687. op. cit., k. 94-95.

18Cyt. za: Ibidem, Attache wojskowi RP przy rządach państwach kapitalistycznych (AW), sygn. AII/33. List szefa Placówki Wywiadowczej Konspol w Konstantynopolu, kpt. M. Iżyckiego, do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego płk. T. Schaetzla z 13 września 1927 r w sprawie paszportów polskich dla Kaukazczyków, k. 20-21. Na skutek interwencji przedstawiciela Ligi Narodów w Turcji termin przebywania „białych” Rosjan w Turcji udało się przesunąć z 6 września 1927 r. na 6 lutego 1928 r.

19Ibidem.

20Ibidem, Attache wojskowi przy Ambasadzie RP w Moskwie (AWM), sygn. 23. Nr. 551. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańskiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 21 czerwca 1927 r. w sprawie aresztowania kurjera mienszewików gruzińskich, k. 34; Ibidem, Nr. 571. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańkiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 28 czerwca 1927 r. w sprawie działalności mienszewików gruzińskich w Gruzji, k.73-74; Ibidem, Nr. 594. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańskiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 5 lipca 1927 r. w sprawie działalności mienszewików gruzińskich, k. 101; Ibidem, ARP w Moskwie, sygn. 139. Nr. 880/27/ 71. Raport Konsula generalnego RP w Tyflisie Z. Mostowskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 10 lipca 1927 r. w sprawie sytuacji w dniach ostatnich, k. 50.

21Ibidem, MSZ, sygn. 6687. Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 14 lipca 1927 r., k. 82.

22G. Mamoulia, Op. cit., s.104.

23W piśmie K. Papee do T. Hołowki z 11 lutego 1928 r. napisano: „wie Pan, że nad naszymi przyjaciółmi wisiała groźba wydalenia na 6go lutego, wraz z innymi „białymi” Rosjanami. Dziś ta sprawa już zażegnała, wszyscy emigranci mają przedłużenie „jeszcze na rok” ”. AAN, MSZ, sygn. 6688. List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 11 lutego 1928 r. k. 26-27.

24Cyt. za: Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 7 kwietnia 1928 r., k. 50-52.

25Cyt. za: Ibidem, Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 28 kwietnia 1928 r., k. 64-65.

26Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 9 października 1928 r., k. 144.

27Ibidem, Kopia raportu Germana do ministra spraw zagranicznych Turcji Tevfika Ruştu, czerwiec 1928 r., k. 91-93.

28Cyt. za: Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 12 lipca 1928 r. w sprawie akcji antyradzieckiej na Kaukazie, k. 95-97.

29Ibidem, ARP w Londynie, sygn. 40. Odpis raportu charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 20 sierpnia 1928 r. w sprawie rokowania sowiecko-tureckiego w Ankarze, k. 137.

30Ibidem, k. 138.

31Ibidem, k. 138; Ibidem, MSZ, sygn. 6688. List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 20 sierpnia 1928 r., k. 120.

32Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 3 września 1928 r., k. 126.

33Ibidem, k. 127-128.

34Ibidem, List przedstawiciela emigracji azerbejdżańskiej Mustafy Vekilli”ego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 15 października 1928 r., k. 149-150.

35Kavkaskaja Konfederacja w oficjalnych deklaracjach, tajnoj perepiske i sekretnych dokumentach dvizhenija „Prometej”: Sbornik dokumentov, Sost., pred., per., prim. G.G. Mamoulia, Moskva 2012, s. 23.

36Cyt. za: AAN, MSZ, sygn. 6688. Op.cit., k. 129.

37Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 20 września 1928 r. k., 138.

38AAN, MSZ, sygn. 6688, List K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 17 października 1928 r., k. 154.

39Ibidem, Pismo M. Vekilli k T. Holuvko ot 15 oktyabrya 1928 g., k. 151.

40Ibidem, Telegram szyfrowy Nr. 42 charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 19 października 1928 r., k. 157.

41Ibidem, sygn. 6689. List Posła RP w Turcji K. Olszowskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 18 stycznia 1929 r., k. 16-17.

42Ibidem, sygn. 6690. Protokół konferencji przedstawicieli narodowych organizacji Azerbejdżanu, Gruzji i Północnego Kaukazu, 6-12 lutego 1930 r., k. 289-292.

Program stypendialny Instytutu Wschodniego – próba przygotowania nowych kadr dla ruchu prometejskiego

Paweł Libera

[Niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 85-100]

Po utracie niepodległości przez Gruzję w lutym 1921 roku bolszewicy już podbili większość państw i narodów, które wcześniej próbowały odzyskać wolność. Część działaczy politycznych, wojskowych i elit udała się na emigrację, gdzie różnymi sposobami starała się działać na rzecz odzyskania utraconej niezawisłości. W tym samym czasie, kiedy w Polsce po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej i podpisaniu Traktatu Ryskiego wygasły nadzieje na realizację programu federacyjnego Józefa Piłsudskiego podjęto decyzję o zaangażowaniu się w politykę prometejską. Współpraca II Rzeczpospolitej z przedstawicielami „narodów ujarzmionych” odbywała się na wielu płaszczyznach. Oprócz współdziałania o charakterze politycznym pamiętano o potrzebie przygotowania kadr do walki zbrojnej o niepodległość. W tym celu w Polsce pojawili się junkrzy i oficerowie trzech narodów kaukaskich: Azerów, różnych szczepów Górali Kaukaskich i Gruzinów. Największy nacisk położono na wszechstronne kształcenie. Oprócz szkół podchorążych byli oni wysyłani na rozmaite kursy wojskowe i przyjmowani w charakterze oficerów kontraktowych do Wojska Polskiego. „(…) wszystkie szkoły wojskowe i wyższe uczelnie stanęły przed nami otworem. (…) Nie było oficera [gruzińskiego], który by nie ukończył kilku kursów w swej specjalności” – wspominał po latach zwierzchnik gruzińskich oficerów kontraktowych w Polsce, generał Aleksander Zachariadze1. Temat ten spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony polskich historyków2. Znacznie słabiej znanym, choć nie mniej istotnym zagadnieniem wydaje się wsparcie władz polskich udzielone cywilnym elitom „narodów ujarzmionych” w zakresie kształcenia młodzieży akademickiej.

Wychowanie i wykształcenie młodszego pokolenia, szczególnie tego, które rozpoczęło swą naukę w ojczyźnie, ale z powodu walk z bolszewikami i późniejszej sowietyzacji kraju nie mogło jej dokończyć było poważnym problemem dla środowisk emigracyjnych. Wiedzieli, że młodzież znalazła się w trudnej sytuacji, a brak środków do życia i możliwości finansowania nauki zmuszał ją do podejmowania dodatkowych prac, a często nawet do rezygnacji z dalszego kształcenia. Z kolei całkowita integracja z krajem, do którego wyjechali groziła wynarodowieniem. Nie pozostawało to bez wpływu na działalność emigracji, której zadaniem było przygotowanie świadomych i aktywnych elit, potrzebnych zarówno do pracy w ojczyźnie, która mogła niebawem odzyskać niepodległość, a także – w późniejszym terminie – do wymiany kadr działaczy politycznych na emigracji. Rządy i centra narodowe narodów prometejskich na emigracji miały bardzo ograniczone możliwości finansowe i nie mogły ufundować zadowalającej ilości stypendiów. W tej sytuacji cennym wsparciem dla emigrantów były stypendia oferowane studentom przez rząd czechosłowacki w latach 20. Sytuację tę próbowali wykorzystać także i przeciwnicy – rząd sowiecki podejmował próby przekupienia patriotycznej młodzieży znajdującej się w trudnej sytuacji finansowej i m.in. w 1923 roku w Berlinie oferował emigrantom stypendia, ale w zamian wymagał podpisania deklaracji o uznaniu ZSRR i zobowiązania do ukończenia studiów w ZSRR3.

W ramach współpracy w szerokim froncie prometejskim, wspieranej przez stronę polską niewielka grupa studentów (łącznie kilkadziesiąt osób) podjęła naukę w wyższych szkołach w Polsce, a nielicznym sfinansowano studia poza granicami kraju. Zasady tego niesformalizowanego „programu” stypendialnego, oficjalnie kierowanego przez Instytut Wschodni w Warszawie, nie były dotychczas przedmiotem szerszych rozważań4, pomimo tego iż z kręgów stypendystów wyszły postaci, które odegrały istotną rolę w ruchu prometejskim w drugiej połowie lat 30., a także w późniejszym okresie na emigracji.

Utworzenie „programu” stypendialnego
Formalnie inicjatywa przyznania pierwszych stypendiów wyszła od Instytutu Wschodniego, który na początku 1927 roku planował ułatwienie podjęcia studiów w Polsce dwóm studentom tatarskim. Początkowo mieli nimi być poleceni przez Dżafera Sejdameta młodzi Tatarzy Krymscy: Ferid Numan i Hamdi Geraj, ale z powodów od nich niezależnych (jeden zmarł na gruźlicę, a drugi wrócił na Krym) nie przyjechali do Polski5. Pomysł utworzenia takich stypendiów nie był wyłączną inicjatywą Instytutu Wschodniego. Świadczy o tym chociażby adnotacja w liście Instytutu Wschodniego do Zygmunta Vetulaniego, radcy handlowego w Konstantynopolu, w którym zaznaczano, że zaproszenie stypendystów odbywa się za wiedzą płk. Tadeusza Schaetzela6. Pułkownik był wówczas szefem Oddziału II Sztabu Generalnego, a nieco wcześniej odegrał bardzo ważną rolę w tworzeniu zrębów ruchu prometejskiego i kierował nim ze strony polskiej przez następne lata. Pierwszy stypendysta pojawił się w Polsce jesienią 1927 roku. Był nim jednak nie Tatar, a Góral Kaukaski, Żanbek Chawżoko7. Początkowo był utrzymywany przez Instytut Wschodni i mieszkał w majątku jednego z sympatyków Instytutu. Dopiero w połowie 1928 roku, po wielu interwencjach, Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (MWRiOP) przyznało trzy pierwsze stypendia Góralom Kaukaskim. Instytut pomógł im dopełnić formalności związane z pobytem w Polsce, umieścił ich na studiach, zorganizował mieszkania i naukę języka polskiego8.

Bardzo szybko okazało się, że stypendystów było znacznie więcej niż miejsc oferowanych przez MWRiOP. Według listy sporządzonej 8 czerwca 1928 roku przez sekretarza Instytutu Wschodniego Korwina-Pawłowskiego dla Wydziału Wschodniego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) było ich wówczas dziewięciu9. Z tego powodu koniecznym okazało się pozyskanie środków z innych źródeł. Ostatecznie brakujące środki przekazał MSZ i Sztab Główny (SG). Jak wynika z późniejszych dokumentów, stypendia te „noszące charakter w zasadzie publicznie nieujawniony” wypłacano od 1928 roku. Bez wątpienia największym problemem był zupełny brak zasad finansowania i organizacji stypendiów. W budżecie MWRiOP nie było osobnej pozycji, dlatego też stypendia dla studentów z „narodów uciśnionych” były przydzielane „z inicjatywy oraz osobistego poparcia tej sprawy przez p. [Witolda] Suchodolskiego” ówczesnego dyrektora Departamentu Nauki i Szkół Wyższych w MWRiOP. W rzeczywistości kwoty te (średnio stypendium wynosiło 150 złotych) wypłacano z kwot zapomogowych przeznaczonych na subsydiowanie studentów Polaków studiujących za granicą, co ilość stypendiów dla Polaków „wydatnie obniżyła”. Rocznie przydzielano od 6 do 8 stypendiów dla Kaukazczyków i „pewną sumę” dla Ukraińców. Opiekę nad stypendystami od samego początku sprawował Instytut Wschodni10.

Pierwsze próby uregulowania tego zagadnienia podjęto pod koniec 1930 roku. Oprócz słusznych postulatów pewną rolę w tej próbie reformy odegrały również wewnętrzne tarcia pomiędzy ówczesnym kierownictwem Instytutu Wschodniego reprezentowanym przez sekretarza generalnego S. Korwina-Pawłowskiego a „czynnikami” nadzorującymi ruch prometejski w MSZ i Oddziale II SG. Korwinowi-Pawłowskiemu zarzucano, że „ze względu na swoje przekonania polityczne, sprzeczne z intencjami czynników rządowych, prowadził on na tym odcinku [tj. stypendialnym] specjalną politykę”. Chodziło o popieranie przedstawicieli opozycji wobec centrów narodowych, które współpracowały z II RP (tu cytowano przykład Azera, Zachida Chan-Chojskiego i Gruzina, Jerzego Indżji, którego Ekspozytura 2 Oddziału II Sztabu Głównego podejrzewała o działalność inspirowaną przez ZSRR) i niesprawiedliwe, zbyt uznaniowe przyznawanie stypendiów (od 100 do 300 zł)11. Część tych podejrzeń znajduje potwierdzenie w dokumentach. Wiadomo, że Korwin-Pawłowski utrzymywał kontakty między innymi z Góralem Kaukaskim, Wassanem Girej Dżabagi, przedstawicielem prawicowej opozycji wobec Ludowej Partii Górali Kaukaskich. Czarę goryczy przelała prelekcja Gireja Dżabagi w Instytucie Wschodnim, w trakcie której atakował on Saida Szamila i jego ojca. Z tego powodu został on ostatecznie skreślony z listy członków Instytutu Wschodniego, a Korwinowi-Pawłowskiemu odebrano funkcję kuratora Orientalistycznego Koła Młodych (OKM) i powierzono ją Wiktorowi T. Drymmerowi12. Ponadto w marcu 1931 roku zażądano od studentów deklaracji lojalności wobec państwa polskiego i organizacji Górali Kaukaskich w Warszawie. Tylko dwaj taką deklarację złożyli (Czukua i Usmi), dwaj pozostali (Batyrbek Khazi-Chan i Murat Bey Baragun) związali się z opozycją reprezentowaną przez Wassana Gireja Dżabagi. W związku z tym postanowiono pierwszych popierać, a wobec drugich postępować według normalnych przepisów administracyjnych13.

W sprawie zasad przyznawania stypendiów, postanowiono, że będą one scentralizowane w MWRiOP, ich wysokość ustalono na 200 zł, a kategorię uczelni i osobę kandydata uzgadniano w porozumieniu MWRiOP, MSZ i SG. Chwilowo postanowiono, że do stypendium wypłacanego przez MWRiOP dwa pozostałe podmioty dodadzą sumę 50 zł. „Manipulacja wypłaty” miała być skoncentrowana w rękach zastępcy naczelnika Wydziału Prasowego MSZ W. T. Drymmera, który w tym czasie nadzorował OKM. W praktyce Drymmer miał przekazywać pieniądze z MSZ i SG na ręce prezesa OKM, Włodzimierza Bączkowskiego, który miał je rozdysponować i zwrócić pokwitowania14. Ustalenia te miały jednak wymiar doraźny, gdyż w budżecie MWRiOP nadal brakowało odpowiedniej pozycji. Pod koniec maja 1931 roku szef Oddziału II planował zwrócić się do Ministerstwa Skarbu z prośbą o utworzenie osobnego stałego konta w MWRiOP. Planowano zarezerwować na ten cel sumę 48 tysięcy złotych rocznie, co pozwolić miało na wypłacenie stypendiów w wysokości 200 złotych 20 studentom. Okazało się jednak, że ogólna „akcja oszczędnościowa rządu spowoduje dalszą kompresję budżetową” w MWRiOP i doprowadzi do całkowitego skreślenia z budżetu sum, z których wypłacano stypendia studentom pochodzącym z „narodów ujarzmionych”. Likwidacja tych pozycji miała nastąpić z dniem 1 stycznia 1932 roku15.

Z racji wycofania się MWRiOP dokonano pewnych zmian i od 1932 roku środki na stypendia pochodziły ze środków MSZ (1400 zł) i Sztabu Głównego (900 zł). W lutym 1932 roku wypłacano je 13 osobom (jako ostatni uzyskał je Gruzin, Tite Beriszwili) w nieco niższej stawce niż wcześniej (zamiast 200 wypłacano 175 zł)16. Wyjątkiem był Musa Sabri, który zachował jeszcze przez pewien czas wcześniej prawa do stypendium z ramienia MWRiOP. W tym okresie łączna liczba stypendystów wynosiła 14 osób17. Wobec niemożliwości umocowania stypendiów w MWRiOP wszystkie sprawy związane ze stypendiami z dniem 1 kwietnia 1932 zostały skoncentrowane w Ekspozyturze 2., która z racji bezpośredniego zainteresowania zagadnieniami prometejskimi, dążyła do utworzenia większej liczby stypendiów. „Tendencją szefa Ekspozytury 2, jest dalsze powiększanie sumy stypendialnej” – informuje wewnętrzny dokument Ekspozytury 2. Niebawem stypendia pobierało 26 studentów, w tym w kraju studiowało: 3 Górali Kaukaskich, 5 Azerów, 3 Tatarów Kazańskich, 3 Gruzinów, 4 Ukraińców, a poza granicami II RP (w Niemczech i w Czechosłowacji): 3 Ukraińców i 4 Turkiestańczyków. W ramach reformy systemu stypendialnego postanowiono także, iż środki będą przekazywane zainteresowanym za pośrednictwem Instytutu Wschodniego, który z kolei przekazywał odpowiednie sumy Orientalistycznemu Kołu Młodych i Ukraińskiemu Instytutowi Naukowemu18, a w przypadku studentów uczących się za granicą – przez przedstawicieli emigrantów. Postanowiono także, iż przyjmowanie nowych stypendystów miało być „ujęte w takie formy, aby zarówno organizacje, przedstawiające kandydatów, jak i sam stypendysta wyraźnie odczuli, że pomoc materialna i naukowa, udzielana przez państwo polskie, nakłada na nich wzajemne obowiązki natury ideologicznej, nie ma charakteru wiążącego polskie czynniki urzędowe na stałe, lecz zawsze może podlegać rewizji”19.

Poważne zmiany w organizacji i funkcjonowaniu ruchu prometejskiego miały miejsce po podpisaniu traktatu polsko-sowieckiego w 1932 roku20. Strona polska nie mogła już jawnie popierać dążeń narodów podbitych przez Rosję i z tego powodu większość prac prometejskich poddano głębszej konspiracji i zgrupowano w Ekspozyturze 2. Poza tym przeprowadzono znaczną redukcję środków finansowych przeznaczonych na wspieranie działalności prometejskiej, co zmusiło stronę polską do drastycznych cięć w przyznawanych subwencjach. Co ciekawe, ostatecznie kwot przeznaczonych na stypendia postanowiono nie zmieniać „wobec ich minimum” i pozostały w dotychczasowej wysokości. Podobne zasady zastosowano w stosunku do opłat czesnego21. Sytuacja finansowa była jednak trudna i nie pozwalała na zwiększenie liczby przyznawanych stypendiów. Środki na ten cel mogły pojawić się dopiero po redukcji innych potrzeb. Doskonale świadczy o tym próba zwiększenia stypendiów dla studentów ukraińskich. Do maja 1933 roku na ten cel przeznaczano 825 złotych miesięcznie. Z dniem 1 maja 1933 przyznano dodatkowe stypendium w wysokości 175 zł sekretarzowi prof. Romana Smal-Stockiego, Andrzejowi Krzyżanowskiemu. Ponieważ prof. Aleksander Łotocki, dyrektor UIN chciał utworzyć jeszcze jedno stypendium, a z powodów finansowych było to niemożliwe, postanowiono, że dotychczasowe stypendium w wysokości 175 zł pobierane przez czterech stypendystów zostanie zredukowane do 150 zł, a z pozostałej sumy powstanie dodatkowe stypendium dla Hleba Łazarewskiego22.

We wrześniu 1935 sytuacja uległa zmianie i po rozmowie kpt. Charaszkiewicza z dyrektorem departamentu ogólnego MWRiOP, Aleksandrem Kawałkowskim, związanym z ruchem prometejskim23, uzgodniono, że MWRiOP będzie mogło finansować ze swojego budżetu stypendia dla kilku studentów. Kapitan Charaszkiewicz zadecydował, że będą to: Ibrahim Otar, Edige Szynkiewicz, Azis Ozer i Grzegorz Kercelli24. W późniejszym okresie sytuacja nie ulegała poważniejszym zmianom. Na ilość stypendiów i zasady ich przyznawania nie wpłynęły także zmiany jakie w drugiej połowie lat 30. miały miejsce na terenie Instytutu Wschodniego25. Tuż przed wybuchem II wojny światowej stypendystów prometejskich „wszystkich narodowości” miało być „ogółem 30”26.

Zasady przyznawania stypendiów
Stypendia będące w gestii MWRiOP były przyznawane na wniosek MSZ. I tak na wniosek kolonii Górali Kaukaskich w Polsce MSZ zwracał się do MWRiOP, a ten z kolei przyznawał stypendia, które przekazywał do właściwych uczelni27. W takiej sytuacji istotnym warunkiem przyznania stypendium była decyzja MWRiOP o przyznaniu środków, co stawiało „czynniki” zajmujące się ruchem prometejskim ze strony władz polskich w trudnej sytuacji. Doskonałym przykładem jest rozmowa lidera organizacji niepodległościowej turkiestańskiej, Mustafy Czokajewa ze Stanisławem Zaćwilichowskim 20 lipca 1930 roku w Paryżu. Jednym z omawianych tematów była kwestia przyjęcia do szkół podchorążych w Polsce Turkiestańczyków. Uzgodniono, że ich nauka powinna być poprzedzona poznaniem języka polskiego, co z kolei zależało od ewentualnego przyznania środków przez MWRiOP28. Ostatecznie do Polski nie przyjechali. Jeszcze w 1931 roku bezpośrednio do ministerstwa zwracały się w tej sprawie także i inne podmioty, jak na przykład Orientalistyczne Koło Młodych. W późniejszym okresie, po zmianach w przyznawaniu stypendiów, wnioski kierowano już za pośrednictwem Instytutu Wschodniego (lub OKM) albo Wydziału Wschodniego MSZ i Ekspozytury 2. Do tych dwóch ostatnich instytucji należała ostateczna decyzja o przyznaniu stypendium. I tak na przykład 26 V 1931 r. Ukraiński Centralny Komitet wnioskował do kpt. Rybczyńskiego o stypendia dla 10 studentów, z czego połowa była obywatelami II RP, a połowa to studenci „znani (…) Zarządowi (…) ze strony zupełnej lojalności wobec Państwa Polskiego29. Trzeba zauważyć, że stypendia zawsze były przydzielane na wniosek kierownictwa organizacji niepodległościowych. Bardzo często kwestie te omawiano na wspólnych spotkaniach polsko prometejskich30.

Stypendia były przeznaczone przede wszystkim dla młodzieży pochodzącej z emigracji „narodów ujarzmionych”. Pod koniec 1930 roku precyzowano, że powinny one obejmować: Ukraińców, Azerów, Gruzinów, Górali Kaukaskich, oba odłamy Tatarów, Kozaków i Karelczyków31. W grudniu 1932 roku wyraźnie określono ramy osób objętych programem stypendialnym. Mogli je pobierać studenci kształcący się na studiach lub w szkołach zawodowych, absolwenci uzupełniający studia i zdobywający stopnie naukowe oraz „osoby, które […] nie posiadają tych warunków, lecz ze względów politycznych muszą być subsydiowane na prawach stypendystów”. Wysokość stypendiów określono na maksymalną sumę 200 zł w Polsce i 30 dolarów za granicą.32 W praktyce najwięcej stypendystów pochodziło z trzech narodów kaukaskich, Ukrainy oraz Tatarów i Turkiestańczyków. Absolutnym wyjątkiem było umieszczenie na liście stypendystów Polaka z Litwy, Feliksa Zahory Ibiańskiego.

Zaskakującym może się wydać umieszczenie na wspólnej liście ze stypendystami kaukaskimi studentów białoruskich. Jak wiadomo, przedstawiciele emigracji białoruskiej formalnie nie brali udziału we wspólnym froncie prometejskim33 i w zachowanej dokumentacji związanej z ruchem prometejskim wątek ten jest prawie nieobecny. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że sytuacja studentów białoruskich była – przynajmniej przez pewien czas – omawiana łącznie z innymi narodami prometejskimi i w dokumentacji wewnętrznej umieszczani byli na wspólnej liście stypendystów34. W rzeczywistości ich sytuacja była nieco odmienna, gdyż otrzymywali „nie stypendia, lecz zapomogę dla Związku Studentów Białorusinów w Warszawie”. Zapomoga ta była znacznie niższa i rozdzielana w nieco inny sposób. W 1933 roku studentów białoruskich było 14, a w roku akademickim 1934/1935 ich liczba spadła do 10 osób35. Można odnieść wrażenie, że strona polska starała się ich związać z działalnością prometejską i to nawet bez porozumienia z przedstawicielami emigracji białoruskiej. Wiadomo, że przynajmniej niektórzy z nich byli związani z OKM, a jeden z tych studentów, Adam Taranda był po II wojnie światowej przedmiotem rozpracowania ze strony komendy wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Poznaniu z powodu członkostwa w Orientalistycznym Kole Młodych i pobierania „stypendium od Ekspozytury 2”. Rozpracowanie, krótkotrwałe zakończyło się oddaniem sprawy do archiwum ponieważ stwierdzono, że Taranda nie prowadzi wrogiej działalności przeciwko PRL36.

Pierwotnie stypendia przyznawano na studia na terenie Polski, a zarządzał nimi Instytut Wschodni. Sytuacja uległa zmianie w połowie 1933 roku, kiedy po raz pierwszy przyznano stypendium dla studenta kształcącego się na zagranicznej uczelni – Akakiego Ramiszwilego – syna prezydenta Gruzji na uchodźstwie Noe Ramiszwilego, zamordowanego 7 grudnia 1930 roku. W związku z tym Ekspozytura 2 wprowadziła pewne zmiany, które podporządkowywały Instytutowi Wschodniemu również stypendia zagraniczne. Instytut miał „za zadanie zwrócenie uwagi na społeczny charakter pomocy gracji metalowej [tj. emigracji prometejskiej] ze strony polskiej w dziedzinie kulturalnej”37. W późniejszym okresie studenci uczyli się na uczelniach we Francji, w Niemczech i w Czechosłowacji38. Na początku 1940 roku w raporcie o działalności prometejskiej Edmund Charaszkiewicz twierdził, że w ramach programu stypendialnego fundowano stypendia w Polsce, Wilnie, Poznaniu, Krakowie i w Warszawie, ale także i w Paryżu, Berlinie i w Kairze39.

Wśród stypendystów pojawiali się ważni działacze prometejscy, bliscy współpracownicy kierowników ośrodków emigracyjnych, ale sporadycznie również dzieci znanych polityków. Często ich obecność była związana z trudną sytuacją osobistą, wynikającą ze śmierci bliskich. Pierwszym był wspomniany Akaki Ramiszwili, któremu przyznano stypendium na wniosek rządu gruzińskiego w Paryżu40 od 1 IX 1933 roku w wysokości 200 zł41. Kilka lat później stypendium przyznano synowi Giorgiego Gwazawy, redaktora naczelnego „La Revue Promethee”. Dżamlet Giorgi Gwazawa był bardzo pozytywnie oceniany przez polską placówkę w Paryżu. Podkreślano, że równocześnie studiował na II roku prawa i zapisał się na kursy inżynieryjne, a „(…) swymi zdolnościami, pracowitością i ideowością – zasługuje całkowicie na nasze poparcie”42. Nieco inaczej wyglądała sytuacja córki Noego Żordanii. W marcu 1937 roku major Włodzimierz Dąbrowski, szef placówki w Paryżu, pisał do kapitana Charaszkiewicza, że o stypendium dla Natalii Żordanii, (bez wiedzy prezydenta Żordanii) nieoficjalnie zabiegał bardzo ceniony przez stronę polską Sandro Menagariszwili. Wniosek motywował trudną sytuacją finansową Żordanii, który miał wówczas bardzo niskie pobory. Ostatecznie jego córka otrzymała od 1 maja 1937 roku stypendium w wysokości 120 zł, które planowano jej podnieść do 160 zł, ale dopiero z chwilą zwolnienia stypendium przez Tite Berliszwilego, co miało mieć miejsce na początku roku szkolnego 1937/1938. Aby nie zdekonspirować roli Sandro Menagariszwilego, Charaszkiewicz sugerował aby powiedzieć Żordanii, że stypendium jest polską inicjatywą43. Ostatnią postacią, o której warto wspomnieć była córka zasłużonego działacza gruzińskiego, Simona Mdiwani. Po raz pierwszy Nelly Mdiwani otrzymała kwotę 500 zł jako pomoc doraźną na opłacenie kursu i końcowego egzaminu44. W późniejszym okresie planowano przekazać jej stypendium, które odebrano Tejmurazowi Taktakiszwilemu45, ale w międzyczasie zmarł jej ojciec (1937). Ostatecznie, od stycznia 1938 otrzymywała stypendium w wysokości 120 zł.

Pomoc strony polskiej dla stypendystów nie ograniczała się do wypłaty samej zapomogi, która miała umożliwić naukę. W stosunkowo trudnej sytuacji gospodarczej w tym okresie, absolwenci mieli wielokrotnie spore trudności ze znalezieniem posady a nawet praktyki. O pomoc w znalezieniu praktyk albo posad dla absolwentów prosił stronę polską generał Aleksander Zachariadze, w kwietniu 1936 roku46. Wiadomo, że przynajmniej w niektórych przypadkach starano się poprawić sytuację absolwentów. W tym celu w 1937 roku senator Stanisław Siedlecki przeprowadził rozmowę ze Stefanem Starzyńskim. Powołując się na tę rozmowę, Zarząd Instytutu Wschodniego zwrócił się do Zarządu Miejskiego m. st. Warszawy z prośbą o przyznanie stypendystom Instytutu zatrudnienia w Zarządzie Miejskim47.

Problem kontroli stypendystów
Strona polska traktowała stypendystów jako przyszłych, świadomych działaczy prometejskich i dlatego szczególną uwagę zwracała na ich ideowość i zaangażowanie w działalność prometejską. Mówiąc o powolnej wymianie kadr w ruchu prometejskim, na konferencji w grudniu 1934 roku przypomniano, że strona polska zwracała uwagę na dorastającą młodzież. „Te rzeczy robimy bardzo wyraźnie i w chwili obecnej mamy w różnych środowiskach około 40 stypendystów ze wszelkich odcinków” i dodawano, że „dzięki systemowi stypendialnemu możemy odnawiać, w możliwie tani sposób, szeregi prometeuszowskie, nie idąc po linii radykalnego wyrzucania głów”48.

Te oczekiwania nie zawsze znajdowały swe odbicie w rzeczywistości. Z tego powodu strona polska wprowadziła nadzór nad programem stypendialnym. Pomysł aby nadzór nad stypendystami był prowadzony przez OKM pochodził od Karola Dubicz-Penthera, który zniechęcony lekceważącym stosunkiem studentów kaukaskich do nauki i procedur obowiązujących w Polsce („Nieustanne opóźnianie wypłat stypendiów po ukończeniu roku, abnegacja panująca wśród młodzieży kaukaskiej nieustannie spóźniającej się z odnawianiem terminów pobytu itp.”), postanowił „uzdrowić” sytuację programu stypendialnego. Rozwiązanie takie zasugerował na spotkaniu na początku 1931 roku49. Od tej pory bezpośrednio za nadzór nad stypendystami odpowiadał prezes OKM, Włodzimierz Bączkowski. W czerwcu 1932 roku sporządził on tajną charakterystykę części stypendystów. Jego oceny, bardzo surowe, podsumowały zarówno postępy w nauce jak i zaangażowanie w działalność niepodległościową i ruch prometejski. Dla przykładu warto zacytować kilka z nich. I tak grupę 5 stypendystów Azerów podzielił na dwie części: „Pierwsza to Azis Melik-Zade i Zahid Chan-Chojski, których można pobudzić do aktywności, może nawet twórczej, pod warunkiem ich kształcenia w duchu ideologii wolnościowej i rewolucyjno-antybolszewickiej przez autorytatywnego wodza; do drugiej grupy należy reszta (Sziukriu Rustembeli, Rahim Zejnał-Zade i Hidayet Israfił bey). Są to ludzie, którzy pod wpływem bojaźni utracenia stypendium pójdą wszędzie i wykonają każde polecenie, lecz nigdy sami nie staną się ‘siłami samoporuszającymi’, przekonanymi, aktywnymi jednostkami, wyznawcami filozofii czynu. Są tedy balastem i elementem niekorzystnym”50. Podobnie ostro oceniał stypendystów Górali Kaukaskich. Wśród trzech osób, które scharakteryzował51, negatywnie oceniał Mahometa Czukuę, za to pozytywnie wypowiadał się na temat Żanbeka Chawżoko52 i Bało Biłłati53. Ostatecznie, po dokonanych kontrolach, stypendystów ostrzeżono, że w przypadku niewywiązywania się z podjętych zobowiązań utracą prawa do stypendiów54. Oczekiwania strony polskiej wobec stypendystów zostały im przedstawione na specjalnym zebraniu, które miało miejsce 29 maja 1934 roku w lokalu OKM. Na zebraniu pojawił się szef Ekspozytury 2, kpt. Edmund Charaszkiewicz, który występował w charakterze członka zarządu Instytutu Wschodniego i przedstawił studentom „punkt widzenia Instytutu Wschodniego i zainteresowanych czynników polskich (nie precyzując jakich) na stanowisko prawne i organizacyjną zależność stypendystów do ich środowisk emigracyjnych i do Orientalistycznego Koła Młodych”. Następnie Charaszkiewicz przedstawił postulaty, które studenci mają do spełnienia „w zakresie politycznym, społecznym i ideowo-twórczym”. Studentów poinformowano, że raz na pół roku ich wyniki w nauce będą kontrolowane, a ponadto oczekuje się od nich „czynnej pracy organizacyjnej”. Mieli udzielać się przede wszystkim w pracach OKM lub innych polskich organizacji młodzieżowych „przez rozwijanie na ich terenach propagandy zagadnienia prometeuszowskiego”55. Przypadki niesolidnych stypendystów starano się rozwiązywać bardzo szybko i zdecydowanie. Nie grała większej roli pozycja ani znajomości danej osoby. Doskonałym przykładem jest sytuacja Tejmuraza Taktakiszwilego, prywatnie zięcia Giorgiego Gwazawy, znanego polityka gruzińskiego. Taktakiszwili w 1936 roku otrzymał jednoroczne stypendium na ukończenie studiów. Kiedy stypendium wygasło 31 XII 1937 roku, postanowiono, że zostanie wstrzymane. Decydującą okazała się opinia majora Włodzimierza Dąbrowskiego, który „poznał ostatnio dokładniej wartość Taktakiszwilego. Okazuje się, że jest to łazik, typ wiecznego studenta, a w ogóle stara się żyć łatwo”56.

Dodatkowym sposobem wywierania presji na stypendystów była konieczność płacenia czesnego. Początkowo na ten cel stypendyści otrzymywali środki z MWRiOP, a następnie z MSZ. W późniejszym okresie, kiedy stypendia nadzorowała Ekspozytura 2 postanowiono rozwiązać ten problem inaczej. W przypadku studentów uczelni państwowych, Olgierd Górka, reprezentujący Instytut Wschodni miał wystarać się o zwolnienie studentów z opłat. Planowano, że w tym celu zwróci się do Uniwersytetu Warszawskiego (6-10 zwolnień), Politechniki Warszawskiej (8-10 zwolnień), Szkoły Sztuk Pięknych (5 zwolnień) i Szkoły im. Wawelberga (6 zwolnień). Nie udało się tego osiągnąć na uczelniach prywatnych i dlatego postanowiono, że w przyszłości stypendia będą dotyczyły tylko słuchaczy uczelni państwowych, a w wypadku przeciwnym koszta czesnego stypendysta będzie musiał pokryć we własnym zakresie. W praktyce zdarzały się jednak wyjątki wynikające z interwencji kierowników organizacji niepodległościowych w konkretnych przypadkach (np. w lutym 1933 roku Simon Mdiwani interweniował w sprawie Tite Beriszwilego i Grzegorza Kerceli)57.

Strona polska miała jednak świadomość, że w niektórych przypadkach zbytnia pasywność młodzieży jest spowodowana zachowaniem starszych polityków. „Jeżeli młodzieży nie umie się dać entuzjazmu, to za posadki i stypendia nie kupi się ruchu ideowego” – pisał Karol Dubicz-Penther z Konstantynopola w 1934 roku58. W tym celu po 1935 roku wdrożono szeroki program reformy ruchu prometejskiego na wielu odcinkach59.

Działalność polityczna stypendystów
Kwestia nadzoru, ostrej oceny i dyscyplinowania stypendystów nie
powinna przysłaniać faktu, że w gronie tym znaleźli się również wybitni działacze prometejscy, którzy jeszcze w latach 30. XX wieku odegrali ważną rolę w działalności politycznej60. Ich aktywność przejawiała się na wielu płaszczyznach, obecnie trudnych do zbadania dla pojedynczych badaczy, którzy z reguły nie dysponują ani znajomością wszystkich języków ani też źródłami wytworzonymi przez wszystkie organizacje, które należały do tzw. frontu prometejskiego. Z tego powodu można wymienić tylko niektóre z obszarów działalności stypendystów, przede wszystkim na terenie Polski.

Stypendyści brali przede wszystkim udział w pracach Klubu Prometeusz. Już w drugim sprawozdaniu z działalności Klubu na liście członków rzeczywistych pojawili się stypendyści z Kaukazu Północnego: Ajtek Kunduch, Mahomet bej Czukua i Kosta Zangi. W 1930 roku powstała również sekcja studencka61, w której skład wchodzili ówcześni albo przyszli stypendyści: Iwan Łypowecki (przewodniczący), Bało Biłłati (zastępca przewodniczącego), Włodzimierz Iwanowicz (sekretarz) i Szukri Rustambejli (skarbnik). W 1934 roku do zarządu sekcji studenckiej wszedł Ukrainiec, Andrzej Krzyżanowski62. Młodzież prometejska brała aktywny udział w redagowaniu pisma „Młody Prometeusz”, które ukazało się po raz pierwszy na początku 1936 roku. Redaktorem i administratorem pisma został stypendysta Instytutu Wschodniego, Gruzin Mikołaj Bagrationi. W pierwszym numerze ukazały się między innymi teksty Edige Szynkiewicza, Abdullah Zihni i Bało Biłłati63. Pismo to trudno jednak uważać za przedsięwzięcie udane. Pierwszy numer ukazał się w wersji powielanej, drugi wydano dopiero po dwóch latach, w 1938 roku. Pomimo pewnych ambicji zasięg jego był bardzo ograniczony. Niektórzy stypendyści brali udział w pracach Klubu poza sekcją studencką. I tak Andrzej Krzyżanowski był dwukrotnie wybrany członkiem zarządu Klubu w 1934 i 1936 roku64, a wielu z nich wygłaszało także odczyty w Klubie Prometeusz (m.in. Hleb Łazarewski, A. Krzyżanowski)65. Stypendyści aktywnie współpracowali także z Instytutem Wschodnim, a wielu było członkami Orientalistycznego Koła Młodych. Angażowali się w działalność odczytową w Instytucie. Z niepełnego zestawienia sporządzonego przez P. I. Maja wynika, że referaty swe prezentowali: Machomet Czukua, Żanbek Chawżoko, Kosta Zangi, Maria Cotadze, Edige Szynkiewicz, Mohamet Czukua, Tahir Szakir66. Poza tym publikowali na łamach polskich pism prometejskich („Wschód-Orient”, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, „Przegląd Europy Wschodniej”)67

Informacje o aktywności działaczy prometejskich w środowisku polskim nie są jednak w pełni miarodajne, ponieważ należy pamiętać, że działali oni przede wszystkim w swoich środowiskach narodowych, działali w tamtejszych organizacjach i instytucjach zrzeszających emigrantów, publikowali w pismach wydawanych w różnych językach. Tylko część z nich łączyła działalność na terenie polskim i w organizacjach narodowościowych. Inni, jak na przykład większość stypendystów turkiestańskich, studiowali w Berlinie lub w Jenie i bezpośrednich kontaktów z Polską nie miała. Podobnie wyglądała sytuacja niektórych studentów gruzińskich czy ukraińskich. Z punktu widzenia liderów emigracji „narodów ujarzmionych” działalność ta wcale nie była mniej istotna od aktywności w środowisku polskim. Świadczy o tym podejście Mustafy Czokajewa, który zastanawiając się nad kandydatem do stypendium opisywał postać Salichandżana Izmaił Ekinkola. Zupełnie nieznany w środowisku polskim, był absolwentem medycyny na Uniwersytecie w Istambule, a ponadto: „b. czynnym i energicznym działaczem wśród młodzieży turkiestańskiej. Jeden z organizatorów Związku Młodzieży Turkiestańskiej w Turcji. Był prezesem tego związku z jego duszą w całym tego słowa znaczeniu. Współpracował w swoim czasie z „Yeni Turkestan”, pomieszczając tam swoje prace”68.

W grupie stypendystów znajdowali się znani później działacze gruzińscy, jak na przykład: Mikołaj Bagrationi czy Konrad Imnadze, ukraińscy jak poeta Jewhen Małaniuk, Andrzej Krzyżanowski czy artysta Piotr Chołodnyj czy tatarscy jak Abdullah Zihni Soysal, doktorant prof. Tadeusza Kowalskiego na Uniwersytecie Jagiellońskim czy bliscy współpracownicy Dżafera Sejdameta, prawnik Ibrahim Otar i Edige Szynkiewicz, który w okresie II wojny światowej i po wojnie był jedną z ważniejszych postaci wśród emigracji krymskotatarskiej69.

Dr Paweł Libera – historyk, adiunkt w Instytucie Historii PAN, pracownik naukowy w Archiwum Akt Nowych, zajmuje się dziejami dwudziestolecia międzywojennego, w tym ruchu prometejskiego oraz polskiej emigracji politycznej po 1945 r.

1Ze wspomnień gen. Aleksandra Zachariadze, „Pro Georgia”, 1997, t. VI, s. 49.

2Patrz m.in.: A. Cz. Żak, „Szkoda, że jest oficerem kontraktowym”. Gruzini w Wojsku Polskim, „Polska Zbrojna”, nr 38, 1993; idem, Gruzińscy sojusznicy Polaków. Kilka uwag o oficerach kontraktowych w służbie Rzeczypospolitej, „Niepodległość” 1995, t. 47, s. 164-184; M. Mamoń, Wygnaniec z Kaukazu. Przyczynek do dziejów oficerów kontraktowych w II RP, „Niepodległość” 1995, t. 47, s. 185–217; M. Krotofi l, Oficerowie kontraktowi Wojska Polskiego w okresie międzywojennym, „Biuletyn Ukrainoznawczy” 1999, nr 5, s. 21-32; Z. G. Kowalski, Najliczniejsza mniejszość. Gruzini, Azerowie i inni przedstawiciele narodowa Kaukazu w Wojsku Polskim w okresie międzywojennym, [w:] Z. Karpus (red.), Mniejszości narodowe i wyznaniowe w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej 1918-1939, Toruń 2001, s. 177-199; W. Materski, Gruzini – oficerowie kontraktowi Wojska Polskiego, „Pro Georgia” 2007-2008, t. 16, s. 13-29.

3P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, Warszawa 2013, s. 112, 484.

4Wspominali o tym problemie na marginesie swoich prac: S. Mikulicz (Prometeizm w polityce II Rzeczypospolitej, Warszawa 1971) i P. I. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego w Warszawie 1926-1939, Warszawa 2007 s. 109.

5CAW, Oddział II Sztabu Głównego [OIISG], sygn. I.303.4.5406, Instytut Wschodni do Z. Vetulaniego, 22 II 1927, odpis.

6Ibidem, Z. Vetulani radca handlowy w Konspolu do Instytutu Wschodniego, Konstantynopol, 8 III 1927, nr 267/27/H oraz: Ibidem, Instytut Wschodni do Dżafera Sejdameta, 21 II 1927, odpis.

7P. I. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego…, op. cit., s. 109.

8CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5406, Piotrowski do Schaetzla, nr 869, z 5 VI 1928.

9Archiwum Akt Nowych [AAN], Ministerstwo Spraw Zagranicznych [MSZ], sygn. 6688, s. 75-76.

10CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Pro domo, notatka dla naczelnika WW MSZ, dyr. Suchodolskiego z MWRiOP, Drymmera z WP MSZ, i Szefa O II, 30 XII 1930, nr 1987/II.Inf./2/XI. CAW, I.303.4.5497, Projekt pisma T. Pełczyńskiego, szefa O II do Ministerstwa Skarbu.

11Ibidem, Pro domo, notatka dla naczelnika WW MSZ, dyr. Suchodolskiego z MWRiOP, Drymmera z WP MSZ, i Szefa O II, 30 XII 1930, nr 1987/II.Inf./2/XI.

12P. I. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego…, op. cit., s. 102-103.

13RGVA, Ekspozytura 2 Oddziału II SG, sygn. 461k-1-340, k. 9, Notatka L. dz. 2348/II.Inf./IX z 27 III 1931.

14CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Pro domo, notatka dla naczelnika WW MSZ, dyr. Suchodolskiego z MWRiOP, Drymmera z WP MSZ, i Szefa O II, 30 XII 1930, nr 1987/II.Inf./2/XI.

15Ibidem, Notatka wewnętrzna E2 nr 3763/II.Inf./2/XI z 31 XII 1931, Ks. B. Żongołłowicz do szefa Sztabu Głównego, 14 XI 1931, nr IV NS/7376/31.

16Jedynie dla A. Zihni pozostawiono sumę 200 zł.

17CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, L. 134/II.Inf./2/I/32 z 19 II 1932, notatka wewnętrzna E 2.

18Na temat działalności Ukraińskiego Instytutu Naukowego patrz: S. Kozak, Ukraiński Instytut Naukowy w Warszawie 1930-1939, „Warszawskie Zeszyty Ukrainoznawcze” 2008, t. 25-26, s. 15-22.

19P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 259-261, 263.

20E. Charaszkiewicz, Zagadnienie prometejskie (referat uzupełniający), 12 II 1940, [w:] A. Grzywacz, M. Kwiecień, G. Mazur, (oprac.), Zbiór dokumentów ppłk. Edmunda Charaszkiewicza, Kraków 2000.

21P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 272-273.

22CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5507, L. dz. 802/II.Inf./2/33 z 27 V 1933.

23E. Charaszkiewicz, Zagadnienie prometejskie (referat uzupełniający), 12 II 1940, op. cit., s. 69.

24CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Notatka E. Charaszkiewicza, 14-17 IX 1935.

25P. I. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego…, op. cit., s. 140-143.

26E. Charaszkiewicz, Zagadnienie prometejskie (referat uzupełniający), 12 II 1940, op. cit., s. 82.

27AAN, MSZ, sygn. 6685, k. 17. MWRIOP do WW MSZ, 12 VI 1929, nr IV SW 11 pf/29.

28P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 161.

29CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Zarząd Główny Ukraińskiego Centralnego Komitetu do kpt. J. Rybczyńskiego, nr 1796, 26 V 1931.

30Patrz np.: P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 363, 368.

31CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Pro domo, notatka dla naczelnika WW MSZ, dyr. Suchodolskiego z MWRiOP, Drymmera z WP MSZ, i Szefa O II, 30 XII 1930, nr 1987/II.Inf./2/XI, Projekt pisma T. Pełczyńskiego, szefa O II do Ministerstwa Skarbu.

32P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 259-261.

33R. Smal-Stocki, Walka o niepodległość narodów ujarzmionych przez Rosję Sowiecką, [w:] M. Kwiecień, G. Mazur, Przyczynek do dziejów ruchu prometejskiego w Polsce, „Zeszyty Historyczne”, 2001, t. 136, s. 107.

34CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, k. 70, Spis stypendystów z 1933 roku.

35Ibidem, sygn. I.303.4.5571, L.dz. 2883/II/2/34 z 31 X 1934; CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, k. 116, Notatka W. Bączkowskiego z 1933 r. w sprawie podań stypendystów Białorusinów zainteresowanych odbyciem praktyk wakacyjnych.

36AIPN Po 08/62, Sprawa ewidencyjno-obserwacyjna Taranda Adam, ur. 21.IX.1908. Sprawa rozpoczęta 30 XI 1955 i zakończona 23 XI 1956.

37CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Charaszkiewicz do Martina, 1287/16/33 z 7 VIII 1933, kopia.

38Patrz wykaz stypendystów w: P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 259-260.

39E. Charaszkiewicz, Zagadnienie prometejskie (referat uzupełniający), 12 II 1940, op. cit., s. 64.

40RGVA, Ekspozytura 2 Oddziału II Sztabu Głównego, sygn. 461k-1-247, k. 411. 238/33/39, z 31 VII 33.

41CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, Wyciąg z decyzji rządu gruzińskiego z 15 VII 1933; Pro domo, L. dz. 1287/16/33 z 7 VIII 1933.

42Ibidem, sygn. I.303.4.5571, L. dz. 9/II/2/37 z 11 I 1937.

43Ibidem, sygn. I.303.4.5672, L. dz. 846/II/2/37 z 12 IV 1937.

44Ibidem, , sygn. I.303.4.5571, L. dz. 1003/II/2/37 z 12 IV 1937.

45Ibidem, L. dz. 3365/II/2/37 z 18 XII 1937.

46CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5497, 22 IV 1936, pismo gen. A. Zachariadze.

47Ibidem, Górka do ZM m. st. Wwy, nr 85/37 z 5 V 1937.

48P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 313.

49CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5554, Notatka W. Bączkowskiego (Współpraca z Ukraińcami na terenie OKM), 1931.

50Ibidem, sygn. I.303.4.5572, Notatka sporządzona na podstawie opracowania W. Bączkowskiego (Stypendyści azerbejdżańczycy), 2 VI 1932.

51CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5571, Notatka sporządzona na podstawie opracowania W. Bączkowskiego (Stypendyści Górale Kaukascy), VI 1932.

52„(…) posiada silną wolę, przepisy Koranu niezupełnie przestrzega. Trochę ‚bezbarwny’ i małoaktywny, jest jednak akuratny i solidny w pracy. Mimo to nie posiada on walorów dobrego ‚prometeisty’, chociaż rozumie i docenia doniosłość prometeizmu i jest patriotą. Z powyższego można wyciągnąć wniosek, że Chawżoko jest jednostką dodatnią. Nie jest wykluczone, że w odpowiednich warunkach potrafi okazać się b. aktywnym”.

53„(…) czyni dobre postępy w nauce, skromny. (…) jest mało aktywny i robi wrażenie człowieka bezbarwnego i pozbawionego temperamentu. (…) jest daleki od obrazu przejętego ideą prometejską – mógłby być raczej prometeistą gabinetowym. Wniosek z powyższego taki, że Biłłati jest jednostką dodatnią”.

54P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 261.

55CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5571, L.dz. 1290/II/2/34 z 30 V 1934.

56Ibidem, L. dz. 3366/II/2/37 z 18 XII 1937.

57Ibidem, L. dz. 1632/II.Inf./2/XI/32 z 15 XI 1932.

58P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 290.

59Patrz więcej: P. Libera, Ewolucja ruchu prometejskiego w okresie międzywojennym, [w:] M. Kornat (red.) Ruch prometejski i walka o przebudowę Europy Wschodniej (1918-1940), Warszawa 2012, s. 219-244.

60Z racji swej objętości wykaz stypendystów Instytutu Wschodniego zostanie opublikowany w osobnym tekście na łamach „Nowego Prometeusza”.

61Istnieje pewna rozbieżność co do daty powstania tej sekcji. Sprawozdanie z działalności Klubu za rok 1930 informuje, że sekcja taka już powstała i podaje jej skład (Prometeusz 1930, [Warszawa], bdw, s. 6), natomiast sprawozdanie z działalności Klubu za rok 1931 podaje, że sekcja została „zorganizowana” w 1931 roku, podobne informacje zamieszczono w sprawozdaniu za okres 15 III 1934 – 15 III 1935 (P. Libera (oprac.), II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, op. cit., s. 193-194, 320-321).

62Prometeusz 1930, [Warszawa], bdw, s. 6; E. Wiszka, Emigracja ukraińska w Polsce 1920-1939, Toruń 2004, s. 152, 154.

63„Młody Prometeusz” 1936, nr 1, s. 11-15, 39-41.

64Prometeusz 1930, [Warszawa], bdw, s. 6; E. Wiszka, Emigracja ukraińska w Polsce 1920-1939, Toruń 2004, s. 152, 154.

65E. Wiszka, Emigracja ukraińska w Polsce 1920-1939, Toruń 2004, s. 153.

66P. I. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego…, op. cit., s. 260-266.

67W. Bączkowski, Karta z historii stosunków polsko-ukraińskich. Biuletyn Polsko-Ukraiński, „Niepodległość”, t. XIX, 1986, s. 118-119.

68CAW, OIISG, sygn. I.303.4.5702, L. dz. 2686/36 z 4 XI 1936.

69S. Chazbijewicz, Awdet czyli Powrót: walka polityczna Tatarów krymskich o zachowanie tożsamości narodowej i niepodległość państwa po II wojnie światowej, Olszytn 2001, s. 254; Idem, Tatarscy liderzy polityczny w XX w. Edige Kirimal-Szynkiewicz, „Przegląd Tatarski, 2011, nr 4 (12), , s. 9-12.

Poль Мамед Эмина Расулзаде в польско-азербайджанских связях и в Прометейском движении

Насиман Ягублу

[tekst pierwotnie opublikowano w:/текст первоначально опубликован в:
 "Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 121-133]

Уход азербайджанских эмигрантов из Турции по настоянию СССР. Создание дипломатических связей с Польшей. Секретные переписки М.Э.Расулзаде и других эмигрантов с Министерством Иностранных Дел Польши.

Отметим, что еще начиная с 1920-х годов, азербайджанские эмигранты (проживавшие как во Франции, так и в Турции) поддерживали серьезные отношения с представителями стран Европы. Были созданы большие связи с объявившей большевизму войну Польшей, а также с видным польским лидером Пилсудским.

После произошедшей в 1921-ом году войны между Россией и Польшей, Ю. Пилсудский со своими братьями по оружию задумывались о создании общей организации с народами Восточной Европы, а также с народами, находившимися под гнетом российского большевизма. Учитывая возможность возникновения войны с Россией, Польша начала оказывать большую помощь враждующим с СССР группам. В тоже время, Польша все больше стала развивать отношения с эмигрантами, принимать в свои ряды нерусских добровольцев, вооружать их, и проводить занятия по военной подготовке. Уже к середине 20-х годов в польской армии служило определенное количество олдат и офицеров. При поддержке Польши издавалась газета «İstiqlal» (Независимость), а в Берлине публиковался журнал «Kurtuluş» (Освобождение).

С целью поддержки кавказских организаций, предоставления им помощи в делах периодической печати и пропаганды, в сведениях Министерства иностранных дел Польши под заглавием «План работы на ближайшее будущее», государству были представлены следующие предложения: «Усиление пропаганды восточных (тюркский и фарси) языков. С этой целью, кроме выходящих на французском языке журналов и бюллетеней, обязательно каждый месяц периодически должны издаваться брошюры и альманахи, публикуемые на тюркском языке и фарси. В этих же печатных органах должны размещаться статьи о важных событиях, происходящих на Кавказе. Кроме этого, в подразумеваемых изданиях, с одной стороны, должны отмечаться основы и значимость образования Кавказской Конфедерации, с другой стороны, должно отражаться отрицательное влияние Российского империалистического коммунизма на национально-освободительный процесс восточных народов»1.

В сведениях Министерства иностранных дел Польши, касающихся эмигрантов Кавказа, большое внимание уделяется слабым почтовым связям. Указывается, что как грузины, так и азербайджанцы, вынуждены получать информацию по примитивным правилам. И опять же в представленных материалах Министерства иностранных дел Польши представляется сумма денег, отведенных для оплаты деятельности эмигрантов. Выясняется, что шестерым сотрудникам «Независимого Кавказского Комитета» отведено 120 франков (всего:720), в делах пропаганды: для печати брошюр и создании бюллетеней на тюркском языке – 95 франков, а для печати на французском языке отведено 55 франков2.

В документах отмечается, что азербайджанским, туркестанским и горным представителям журнала «Прометей» в целом была отведена сумма в 145-150 франков. В общем же указывается, что для издания самого журнала «Прометей» было потрачено 8700 франков.

Отметим, что начиная с середины 20-х годов М. Э. Расулзаде, А. Топчубашев, М. Векилли переписывались с официальными лицами польского государства. Эти же письма хранятся в архиве Польши. Архив документов польского государства содержит переписки М. Э. Расулзаде с Министерством иностранных дел Польши и маршалом Пилсудским. Одно из этих писем связано с военной службой азербайджанских офицеров в польской армии.

Азербайджанцы в Польской армии. Служба азербайджанских офицеров в польской армии на основе контракта
Отметим, что Маршал Ю.Пилсудский уделял особое внимание укреплению отношений с солдатами Кавказа. С этой целью, когда он был оккупирован большевистскими войсками, на Кавказе был заключен договор, на основе которого он принял польские войска. Первоначально, это создало условие для определенного военного образования офицеров в армии. Позже, в соответствии с условиями действующего контракта, была обеспечена деятельность иммиграционных офицеров. Впервые в 1921 году в городе Турции в Стамбуле были обсуждены военное и политическое сотрудничество с военным главой Польши г-ом Балицким и представителями Грузии.

После обсуждений с генералом Захарадзе, примерно 10 грузинских офицеров на основе контракта были отправлены в Варшаву для учебы. В 1922 году число контрактных офицеров польской вооруженной силы, составляло 42 человека. Начиная с 1923-1924 годов, азербайджанские офицеры также на основе договора приступили к службе в Польской армии. Вначале в польскую армию были приняты 5 азербайджанских офицеров. В исследованиях польского исследователя Питера Ставицкого, есть сведения о кавказских, в том числе азербайджанских офицеров в Польской армии3. Отметим что, Маршал Пилсудский сам занимался с состоянием офицеров, которые заключили договор на Кавказе и держал их под строгим контролем.

Выдающийся азербайджанский государственный деятель Мамед Эмин Расулзаде также затронул эту проблему в своей переписке с Маршалом Пилсудским. 31 марта 1923 года Мамед Эмин Расулзаде в своем письме, отправленном из Стамбула в Варшаву на французском языке, писал:

«Ваше Превосходительство, Маршал Пилсудский, Верховный Главнокомандующий Польши, Господин Маршал! Представитель и Президент крымско-татарского парламента, господин Джафар Сеид Ахмед узнал, что вы приняли его предложение, предложенное в Варшаве во время последнего визита делегации, чтобы азербайджанские офицеры служили в храброй польской армии и мечту, расширить их военные знания. Я уверен, что благородные услуги польского народа будут приняты в этот трудный период нашей истории, и Азербайджан будет оценен со стороны Турции, и после стольких лет существующая блестящая дружба между двумя городами будет служить доказательством для наших отношений.Выражая глубокую благодарность Вам, хочу, чтобы Ваше Превосходительство приняло мое глубокое уважение к вам.

М. Э. Расулзаде.
Председатель Азербайджанского национального центра. Константинополь, 31 марта 1923 год.Приложение: Список должностных лиц»4.

В ответ на письмо М. Э. Расулзаде, Маршал Пилсудский писал:
«Его Превосходительству Господину М. Э. Расулзаде, Президенту Азербайджанского Национального Ц ентра, в Константинополь.

Господин Президент! Я поддерживаю ваше письмо, касающееся офицеров, написанное 31 марта 1923-го года, в котором отражалось желание Азербайджанской армии.Моя самая большая мечта защитить храбрых офицеров Азербайджанской армии и в тоже время принять их в нашу армию. Господин Президент! Я желаю, чтобы вы приняли мое глубокое уважение к вам.

Верховный главнокомандующий польской армии. Маршал Пилсудский»5.

В число первых азербайджанских офицеров, которые были приняты в Польскую армию, были следующие: 1.Вели бей Ядигар; 2. Исрафил бей Мухаммед; 3. Джахангир бей Кязым; 4. Гамид бей Мамедзаде; 5. Кязым бей Сафар оглы Полковник Исрафиль бей Мухаммед (Ядигар) – 29-ая кавалерийская дивизия; город Гродно; 2) Полковник Кязым бей Джахангир – 26-ая кавалерийская дивизия; город Скейневич; 3) Майор Ядигар бей Исрафиль – 7- ая отряд конницы, Минск, Маровша; 4) Поручик Маммедзаде Гамид бей легион отряд кавалерии, город Вильно; 5) Сафар оглы Кязым бей 4-ая Car-танковой бригады, город Брест.

Отметим, что были официально подписаны договоры с офицерами в Азербайджане (в том числе на Кавказе и в других регионах). После этих договоров офицерам разрешилось служить в армии.

Конференция, проведённая партией Мусават в Варшаве. Решения, принятые конференцией
В августе 1936-го года члены мусульманской демократической партии Мусават (Равенство) в городе Варшаве провели конференцию. Польское правительство дало разрешение на проведение данного мероприятия. Важную роль в этом деле сыграли личные контакты М.Э.Расулзаде в Польском правительстве.

Конференция, проведённая в Польше Партией Мусават, имела историческое значение. Мероприятие открыл заместитель Мусават Мамед Эмин Расулзаде. По его предложению, представители конференции почтили память погибших за национальную независимость.

М.Э.Расулзаде обобщил свои мысли на тему пройденного исторического пути организации следующим образом: «В независимом движении Азербайджана нет такой организации, которая явилась бы путеводителем и преследователем войны за независимость». М.Э.Расулзаде сообщил, что мусаватизм несёт единое содержание в национализме: «В прожитом нами историческом периоде во время существовании Азербайджана, наиболее естественная идеология – это наша идеология, которую мы защищаем и представляем»6.

Анализ публикаций М.Э.Расулзаде, посвященных Польше
Выдающийся азербайджанский государственный деятель М.Э.Расулзаде с большим уважением относился к Польскому государству и народу, к его культуре, истории, подвигаем его храбрых сыновей и к борьбе за национальную независимость. Это его отношение нашло свое отражение и в изданных в Польше книгах, а также статьях, опубликованных в различных газетах и журналах. Одна из статей была опубликована 20 ноября 1933г. в 46-ом номере газеты «Истиглал» (Независимость), издававшейся в Берлине. Главным редактором данной газеты был М.Э.Расулзаде. В одной из своих статей («Праздники независимости») он раскрывает важность национальных праздников Чехословакии и Польши. В той части статьи, которая относилась к Польше, автор говорит о трех разделах Польши, а также о героической борьбе поляков за национальную независимость.

Автор отмечает, что героические поступки Костюшко повторялись и впоследствии. В статье пишется, что каждый раз восстания в Польше были направлены против России. Героями этих восстаний были Генерал Бем (Мурай Паша), К. Вожческий (Константин Божецкий, после принятие ислама – Мустафа Джелаледдин Паша) и эмигранты Польши. Всем известна биография знаменитого поэта – патриота Польши Адама Мицкевича. Автор указывает на то, что хотя эти восстания и не завершались удачно, поражения не создавали пессимистического настроения. Расулзаде пишет: «Славный сын Польши Пилсудский снова направил эту борьбу по пути Костюшко. Он понимал, что освобождение народа Польши начинается с массовых выступлений народа и говорил, что «свобода приходит не с мольбами, а ценой крови, и народ должен быть готов к этому». Созданные им в Кракове 15 лет назад легионы, сейчас превратились в сильную армию Польши и недавно командир этих легионов Пилсудский, в том же Кракове, принял парад очаровавшей весь мир 10- тысячной польской кавалерии»7.

Среди статей, написанных М.Э.Расулзаде о Польше и поляках, особое место занимает статья о маршале Юзефе Пилсудском, опубликованная в 7-8-ом номерах журнала «Гуртулуш» (Освобождение), в мае-июне 1935г. Автор описывает интересный образ этого человека, который не устанно сражался за свободу своего народа, его интересы. Несмотря на то, что статья написана по случаю смерти маршала Пилсудского, она далека от пессимистического духа. М.Э.Расулзаде пишет, что смерть Пилсудского – большая потеря не только для поляков, но и для всех свободолюбивых народов, и отмечает, что весь польский народ горюет из-за смерти этого человека. Автор пишет: «Польша одета в черное, поляки переживают национальный траур»8.

Еще одна из статей Расулзаде, имеющая отношение к Польше, называется «Новая Польская Конституция». Эта статья была опубликована в 10-ом номере журнала «Гуртулуш» в августе 1935 года. М.Э.Расулзаде начинает статью с одного очень интересного момента: «Начальник коллегии адвокатов Польши Валерий Славек на днях сказал о маршале Пилсудском так: «Он был действительно руководителем народа. Среди нас нет ни одного человека, способного занять его место. Он оставил нам Новую Конституцию Польши. Наш долг- претворить ее в жизнь”9.

Автор в этой статье отмечает важность Новой Конституции. Говорит о наиболее важных качествах Новой Конституции по сравнению с предыдущей. Показывают, что подписанная со стороны главы Польского государства 23- го и объявленная 24 апреля Новая Конституция, полностью изменила Конституцию 17 марта 1921 года. Автор также ведет сравнительный анализ определенных статей Новой Конституции с предыдущими.

Например, по предыдущей Конституции Польши «в Польской Республике власть принадлежала народу», а глава государства был всего лишь «исполнительным органом власти народа». По той же статье этого документа: «Управляющий страной глава государства ответственен за нее перед Богом и историей: государственная власть, составляющая неделимое единое целое, сосредоточено в его руках»10.

Другая интересная статья М.Э.Расулзаде называется «Польские мусульмане». Эта статья, опубликованная в 13-14-ом номерах журнала «Гуртулуш» в ноябре-декабре 1935 года, обладает большой исторической важностью.

М.Э.Расулзаде, отмечающий важность издающегося в Польше ежегодника «Рочник Татарский» (перевод – «Татарский ежегодник»), начинает свою статью словами: «На нашем столе лежит один содержательный том, книга в 500 страниц: из качественной бумаги, с красивыми буквами, красочными рисунками, привлекающее одним своим видом красивое произведение. На обложке изображен вселяющий когда-то страх и ужас татарский всадник, стреляющий из лука в мишень.

Выходящий на польском языке этот ежегодник носит название «Татарский ежегодник». Это- второй том, издающийся обществами просвещения и культуры тюрков-татар, живущих в Польше. Этот ежегодник издается под редакторством одного из братьев Кричинских, известных в Азербайджане своими заслугами, – Арслан беком Найман Мирза Кричинским»11.

М.Э.Расулзаде в статье раскрывает очень интересные исторические моменты, указывая на то, что история этих польских мусульман, называемых татарами, имеет глубокие корни.

Во втором томе «Рочника Татарского», также как и в первом, рассказывается о преданной службе королям Литвы и Польши этого воинственного народа и о следах культуры, оставленных им в польской истории. Также отмечается участие литовского татарина в Гринвальдском сражении на стороне короля Ягелло, который объединил Литву и Польшу, узнаем о том, как эти татары отважно сражались против России в рядах короля Зигмунда, а также об участии их в национальном польском движении. Узнаем об участии польских мусульман в восстаниях против России, целью которых было возвращение утраченной независимости Польши и, наконец, узнаем о месте татар в движении за независимость национального героя, великого Маршала Пилсудского. Среди татарского полка, участвовавшего против России в 1920 году за восстановление независимости, были мусульмане, участвовавшие вместе с Маршалом в период его подпольной борьбы. Во главе их стоял уважаемый Пилсудский.

В 1938-ом году в Варшаве со стороны Азербайджанской Национальной Публикации, была издана книга М.Э.Расулзаде «Борьба за независимость Азербайджана». В книге, состоящей из 180 листов и двух частей, было опубликовано много фотографий, касающихся Азербайджан. На титульном листе книги были даны слова Польского народного героя маршала Юзефа Пилсудского: «Несмотря на поражение, не сдаваться – это победа!». На том же титульном листе была дана часть стиха, переведённая независимым поэтом Гюльтекином Янус Каветским. В начале книги от имени Азербайджанской Национальной Публикации читателю были переданы нижеследующие мысли. Введение в книге было написано известным общественным деятелем, сенатором, директором Восточного Института Станиславом Седлетским. С.Седлетски отмечает, что в последние годы на польском языке было опубликовано несколько книг об истории народов, оккупированных Россией. Значение этих книг — познакомить польскую общественность с Востоком, его отдельными странами и народами. Он писал, что «мы – поляки должны допустить, чтоб представители этих стран информировали нас о духовности и изобразительности своих народов»12.

Сенатор С.Седлетски также высоко оценил книгу М.Э.Расулзаде на польском языке.

Затем автор ознакомил польских читателей с этимологией слова «Азербайджан». Автор отмечает, что это слово понимается, как «Страна Огней», «Храм Огня», а также показывает некоторые места и Сураханинский регион, где расположено вечное пламя.

М.Э.Расулзаде кратким и лаконичным способом старается сообщить польским читателям древнюю азербайджанскую историю до начала 1920-ых годов.

Роль Азербайджанцев в создании клуба «Прометей» и «Комитета Кавказской Независимости»
В 1996 году, в подготовленной к публикации книге «Забытая история» («Unutqan tarix»), движение «Прометейцев» представлялось как движение, созданное нерусскими эмигрантами. Лидеры этих движений находились в столицах стран Восточной Европы. Они попытались создать единый фронт против большевизма.

Действительно, выбрав себе мифологическое название, это движение было долговременным и смогло собрать вокруг себя влиятельных людей из разных стран. Под именем «Прометей» в Варшаве, Берлине, Париже, Стамбуле, Шанхае, Мюнхене, Хельсинки, Токио, а также вокруг СССР, была создана большая сеть. В Париже с 1926 по 1938 годы был издан журнал «Прометей», который отражал очень важную деятельность этого движения.

Одним из первых инициаторов движения «Прометей» был глава Башкирской Республики Ахмед Заки Тоган-Валидов. Во время прибытия в Париж он познакомился с Мустафой Чокайоглу, Алимардан беком Топчубашевым и с Сабри Максуди. В июне 1924 г. он встретился с представителем правительства г-ом Стемповским. Во время этой встречи было принято решение о создании журнала «Прометей» во Франции. К числу авторов и редакционного коллектива журнала можно отнести следующих видных деятелей Кавказа, Украины и Туркменистана: М.Э.Расулзаде, Ноя Жордания, Александра Шульгина, Аяза Исхаги, Мустафы Чокайоглу, Мирягуба Мехтиева и др13.

Начиная с 1938 г. в названии и в форме журнала «Прометей» были сделаны изменения. С этого же года журнал начал издаваться под названием «La Revue de Prométhée». В первом выпуске нового издания была опубликована статья профессора Варшавского Университета А. Лотоцкого, посвященная первому заседанию Российских мусульман.

В литературном разделе журнала был дан углубленный анализ творчества Шах Исмаила Хатаи (17 июля 1487 г. — 24 мая 1524 г., шахиншах Азербайджана и Персии) и Мухаммед Физули (автором являлся иммиграционный доктор Мирягуб Мехтиев).

Оккупация в 1939г. Польши нацисткой Германией создала много проблем для журнала «La Revue de Prométhée». Обратившись ко всем своим соотечественникам Мустафа Чокайоглу, А.Шулгин, Мирягуб Мехтиев, Ной Джорданий, призвали их сопротивляться против германо-советской коалиции. В последнем номере редакторской статьи (8-9 апреля 1940) читателям было предложено не выбирать между чумой и холерой, просто нужно взять пример с героической борьбы Финляндии.

Интересны исследования немецкого исследователя Мухлена и польского историка Микулла, связанные с историей создания и деятельностью «Прометея».

Отметим, что в 20-30-е годы, при активным участии азербайджанских эмигрантов, была создана идея Единства Кавказа, которая превратилась в серьезную организацию. Представители Азербайджана, Грузии, Северного Кавказа по сути уже работали под этим названием давно.

Нужно отметить что, живущие в те годы в Азербайджане поляки, всегда поддерживали эту идею. Таким образом на встрече, которая состоялась 7 апреля 1920 года, было принято решение о создании Совета Кавказской Независимости. Проект, состоящий из 24 пунктов, связанный с созданием Совета, подготовил О. Найман Мирза Кричински. Однако 27 апреля 1920 года, в связи с завоеванием Азербайджана большевиками, проект не был реализован.

Тем не менее, продолжались усилия в этом направлении. В 1921 году в Париже представители cеверно-кавказской, азербайджанской, грузинской и армянской делегации подписали обращение. Кроме того Постоянный Совет считал нужным рассмотрение следующих обязанностей:
1) Постоянный Совет принимает решения по всем вопросам, интересующих трех стран.
2) Постоянный Совет принимает во внимание голос каждого представителя и все решения принимаются совместно.
3) Постоянный Совет формируется при участием трех представителей Северного Кавказа, Азербайджана и Грузии. Постоянный Совет выбирает свой президиум.
4) Президиум проводит дипломатические переговоры. Следит за выполнением решений Постоянного Совета, проводит заседания.
5) Рядом с Постоянный Советом функционирует секретариат. Одной из основных задач Постоянного Совета является составление протоколов.
6) У Постоянного Совета существует финансовый фонд, собранный из национальных органов и из других источников14.
Как видно, были сделаны серьезные шаги по формированию Кавказской Конфедерации. В связи с этим представители в конце 1924 года создали Кавказский Комитет.

«Языковой конгресс», проведённый клубом «Прометей» в Варшаве. Протест эмигрантов против политики русификации во время Советского союза
Одна из проблем, волнующая представителей стран, входящих в клуб «Прометей», была политика русификации, проводимая Москвой в течении десятков лет. Россия уничтожала родной язык народов, попавших под её власть, русифицировала их суровым режимом. Эта политика, продвинутая Москвой, находила своё отражение в отдельных организациях эмиграционной прессы и подвергалась серьёзной критике. Для того, чтобы довести суть этой политики до всего мира и Европейских сообществ, а также чтобы разоблачить политику, Советского Союза, начались работы для проведения отдельного конгресса.

В 1936-ом году, с 31-го мая по 1-ое июня, в Варшаве был проведён двухдневный «Языковой конгресс». В работе конгресса приняли участие представители таких регионов, как: Азербайджан, Белоруссия, Грузия, Волга-Урал, Инджурия, Карелия, Коми, Крым, Кубань, Северный Кавказ, Туркестан и Украина15.

Конгресс начал свою работу в здании У.М.Ч.А в Варшаве с 31-го мая в 11 часов. На открытии конгресса участвовали многочисленные гости, представители польской и зарубежной прессы. Среды гостей были влиятельные лица: министр Л.Василевский, директор Восточно-Варшавского Института, сенатор Седлетски, председатель Крымского Национального Центра Дж.Сеидахмед, прокурор Верховного суда О.Найман Мирза Кричински, редактор В.Бончковский, профессор Варшавского университета, доктор С.Понятовский, члены Польской Литературной Академии К.Ижиковский, Бой-Желенский и др.

Профессор и председатель клуба «Прометей», открыв конгресс, дал краткую информацию о цели и заданиях собрания. Затем начались поздравительные выступления.

Первоначально, после широкого обоснования борьбы за всеобщую человечность, сенатор Седлетски в своём выступлении отметил, что народы «прометейского» региона, стараются не только ради своего благополучия, а целиком в пользу и честь человечества. В конце своего выступления Седлетски от имени Польского правительства поздравил конгресс.

Затем выступил профессор С.Понятовски. Будучи этнографом по специальности, он полностью сформировав своё выступление на научной объективности и на сочувствии народов «прометейского» региона, Понятовски после интерпретации национальной политики, вопреки науки Советского правительства, с сильной уверенностью отметил, что эта теория в языковой области, основанная на лжи будет подвергнута провалу.

Директор журнала «Восход», приветствующий конгресс от имени Молодых Польских Востоковедов, после рассказа о важности для Польши прометейской идеи, пожелал удачи для ее реализации. Затем выступили прокурор О.Найман Мирза Кричински от имени «Польского Татарского Союза» и «Варшавской мусульманской общины», от имени научных кругов Украины профессор Пототски и министр Л.Василевски, который широко описал тему «Борьбы Польши против русификации во время Мировой Войны»16.

На Конференции азербайджанскую делегацию представиль Мирзо Бала Мамедзаде. Его выступления была посвящена теме национальных культур народов, проживающих в советском режиме.

Выступления М.Э.Расулзаде в Прометейском клубе
М.Э.Расулзаде в годы проживания в Польше, в Варшаве, а также и в соседних европейских странах, таких как Германия и Франция, в проводимых мероприятиях иногда участвовал как организатор, а иногда как влиятельное лицо. Конечно же, большинство этих мероприятий были связаны с историей, культурой, борьбой за национальную независимость народов, попавших под власть России и коммунизма. В большинстве мероприятий, проведённых в Варшавском клубе «Прометей», М.Э.Расулзаде участвовал как главный спикер, в некоторых случаях — в качестве оратора или слушателя. В феврале 1938-го года национальные организации миграционных наций, принадлежащие организации «Прометей», провели ещё одно мероприятие(Отметим, что до этого «прометейцы» отметили 20-ую годовщину национального конгресса Крымских тюрков). В честь 20-тилетнего открытия Волго-Уральского Национального Собрания 6-го февраля 1918 года, по инициативе Крыма и Волго-Уральского отделения «Общества молодых востоковедов» в Варшаве, было проведено большое мероприятие.

На церемонии, проведённой в большом салоне Варшавского «Бизнес – Сообщества» участвовали представители Северного Кавказа в Варшаве, Грузии, Азербайджана, Украины, Крыма, Волго-Уральские представители, местные польские татары и кроме поляков, также Турецкие, Финляндские, Эстонские, Германские представители приезжие с Волго-Уральской орга- низации.

После Волго-Уральского национального гимна директор Восточного института в Варшаве сенатор Седлински открыл церемонию.

Первое выступление на церемонии было сделано со стороны генерального секретаря Восточного института профессора Гурки. В начале своего выступления от имени Польской общественности господин Гурка поздравил Волго-Уральцев, высказал своё мнение об истории Лех-татарских отношений и высказал наилучшие пожелания. После слово было передано руководителю национального движения Азербайджана Мухаммед Эмину Расулзаде. Выступление М.Э.Расулзаде вызвал большой интерес участников, что вызвало бурные аплодисменты.

Выступление М.Э.Расулзаде было начато этими словами: «Волго-Уральские братья! Если искать пример самозащиты чувства собственного достоинства – самый классический образец всего этого я думаю что это – вы так как, несмотря на самое жестокое положение допустимое со стороны истории, великое угнетение подвергнутое одной нации – вы выжили!..

Так и есть: Пленные нации Казани, Русских и среди тюрских военнопленных, подвергнутые угнетению царизма вы являетесь первым народом. Проходит почти 400 лет с завоевания Казани Русским палачом Иваном.

Невозможно не вспомнить с мурашками по телу эту долгосрочную оккупацию начавшую столь дико и кроваво»17.

При выступлении М.Э.Расулзаде раскрывались очень интересные исторические факты. Автор отмечает, что Казанские татары для существования своей национальной религии вели кровавые войны. Перед Первой Мировой войной они вместе с другими тюркскими народами попавшие под власть России создали с азербайджанцами деловое партнерство для получения национально-культурных прав.

Автор отмечает, что и в 1905 году в период «Союза мусульман», да и в процессах 1918-го года, национальные исследования и политические баталии велись вместе с представителями и Азербайджанской интеллигенцией. И наши Азербайджанцы, как и они, вынуждены прожить ту же участь. В тяжелые и трудные дни оба народа помогали друг другу братской искренностью. В своём выступлении М.Э.Расулзаде напоминает, что во время Первой Мировой войны для Аджарских мусульман, подвергнутые массовому истреблению было послано пожертвование с самых отдалённых деревень Волжских обществ, сформированных в Баку. А также во время Керенского, безнравственные Русские солдаты, вернувшиеся с Турецкого диапазона и оскорбив Кавказских мусульман, лишённых каждой услуги приняли серьёзным инцидентом итоговое заявление, посланное « Военным Советом» татарских солдат.

М.Э.Расулзаде в своём выступлении вспоминает, что нам дорога память покойного татарского националистического журналиста корреспондента Бакинских газет мастера Зарифа, а затем обвинённый «мусаватистом» во время большевистского вторжения и его имя среди мучеников павших за независимость Азербайджана. В этом смысле, М.Э.Расулзаде сообщает, что наша цель едина: мы были в одной борьбе против царизма. Не имея ничего кроме золотого царизма, мы ведём ту же борьбу против большевизма!18

Насиман Ягублу – кандидат исторических наук, доцент Бакинского Государственного Университета, специалист по истории прометеиского движениа.

1Польская Республика, Архив ≪Акт Новых Документов≫, Министерство иностранных Дел, Дело № 6693, л.23.

2Польская Республика, Архив ≪Акт Новых Документов≫, Министерство иностранных Дел, Дело № 6693, л.24.

3См.: Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, стр. 117.

4Польская Республика, Архив Военных Сил, Дело № 3180, л.32-33.

5Польская Республика, Архив Военных Сил, Дело № 3180, л.34.

6См.: Ягублу Н. История Партии Мусават. Баку, 1997. с.204.

7Расулзаде М.Э.Праздники независимости. ≪Истиглал≫, Берлин,1933, № 46.С.8.

8Расулзаде М.Э. Юзеф Пилсудски.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 7-8.С.192.

9Расулзаде М.Э.Новая Польская Конституция.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 10.С.264.

10Расулзаде М.Э.Новая Польская Конституция.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 10.С.264.

11Расулзаде М.Э.Польские мусульмане .≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 13-14.С.366.

12См.: Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, стр. 151.

13Абуталыбов Р., Годы и встречи в Париже, Москва 2006, с. 66.

14Польская Республика, архив Акт Новых Документов, Министерство иностранных дел, Дело № 6690, л.165-178;182-192.

15Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с. 132.

16Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.133-134.

17Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.179.

18Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.181.

Londyn-Bukareszt-Stambuł. Przyczynek do działalności Włodzimierza Bączkowskiego w latach 1939-1940

 Jan Jacek Bruski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 5, grudzień 2013, ss. 179-210]

Truizmem jest stwierdzenie, że osoba Włodzimierza Bączkowskiego – jednego z najwybitniejszych polskich działaczy prometejskich i sowietologów, twórcy Orientalistycznego Koła Młodych, a później wieloletniego redaktora kwartalnika „Wschód” i „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” – nadal czeka jeszcze na swojego biografa1. To jednak prawda. Poszukując bardziej kompletnych danych na temat tej nietuzinkowej postaci, wracamy za każdym razem do dwóch niedużych tekstów, opublikowanych kilkanaście lat temu. Chodzi o biogram pióra Janusza Ciska, ogłoszony w czasopiśmie „Eurazja”2, oraz wstęp do wyboru pism Bączkowskiego, który tuż przed śmiercią Autora w 2000 r. przygotowali do druku Jacek Kloczkowski i Paweł Kowal3. Oba opracowania – choć, jak już wspomniałem, niewielkie objętościowo – mają ten bezcenny walor, iż opierają się w znacznej mierze na informacjach zebranych podczas rozmów przeprowadzonych z samym Bączkowskim oraz na materiałach z jego prywatnego archiwum.

Stosunkowo najlepiej rozpoznanym okresem w biografii redaktora „Wschodu” pozostają lata trzydzieste ubiegłego stulecia. Zawdzięczamy to pojawieniu się w ostatnim czasie szeregu wartościowych prac, dotyczących różnych aspektów międzywojennego ruchu prometejskiego oraz związanych z tym ruchem instytucji. Na czoło wysuwają się publikacje takich autorów, jak Paweł Libera4, Ireneusz Piotr Maj5 oraz Wołodymyr Komar6. Siłą rzeczy ważnym aktorem, pojawiającym się na kartach wspomnianych opracowań, jest Włodzimierz Bączkowski, który w latach trzydziestych kierował czołowymi polskimi pismami o prometejskim profilu i był kluczowym współpracownikiem Ekspozytury nr 2 Oddziału II Sztabu Głównego, koordynującej akcję prometejską7.

W tej sytuacji szczególnie razi znikomość wiedzy, jaką dysponujemy na temat kolejnego, wojennego, okresu w życiorysie tej postaci. Dotyczy to w szczególności pierwszych, niezwykle aktywnych, miesięcy pobytu na wychodźstwie, które Bączkowski spędził głównie – choć nie tylko – na terenie Rumunii. Warto przypomnieć, iż w cennym szkicu biograficznym Kloczkowskiego i Kowala znajdujemy na ten temat niecałe dwa akapity. Jeszcze bardziej zdawkowy jest tekst Janusza Ciska. Jedynym właściwie badaczem, który zajął się nieco szerzej działalnością Bączkowskiego w latach 1939-1940, był Tadeusz Dubicki, autor monografii, poświęconej konspiracji polskiej w Rumunii8. Osoba Włodzimierza Bączkowskiego pojawia się jednak w tej pracy incydentalnie, a rozrzucone w książce informacje nie układają się w całościową opowieść.

Powyższe konstatacje skłoniły mnie do zaprezentowania niżej paru uwag – w większym stopniu hipotez niż ostatecznych ustaleń – które być może zainspirują badaczy do dalszych poszukiwań. Punktem wyjścia stało się odnalezienie kilku mało znanych dokumentów, odnoszących się do działalności Bączkowskiego w „okresie rumuńskim”, przechowywanych obecnie w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Trzy z nich publikuję dalej w charakterze załączników.

Próbę odtworzenia pierwszego okresu pobytu Bączkowskiego na obczyźnie wypada rozpocząć od przypomnienia, iż w sierpniu 1939 r. redaktor „Wschodu” został zmobilizowany, otrzymując przydział do Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza9. Wraz z resztą personelu Ekspozytury nr 2 ewakuował się z Warszawy, by via Brześć nad Bugiem i Uściług dotrzeć ostatecznie do Jabłonowa na Pokuciu. W nocy z 17 na 18 września 1939 r. przekroczył granicę rumuńską, po czym skierowany został do Vatra Dornei, gdzie znajdowało się miejsce koncentracji oficerów i współpracowników polskiej „dwójki”. Przebywał tam przez jakiś czas na wolnej stopie – podobnie jak szef Ekspozytury mjr Edmund Charaszkiewicz i jego zastępca mjr Włodzimierz Dąbrowski10. Prawdopodobnie uniknął internowania i przewiezienia do obozu w Câlimâneşti, dokąd po 23 września trafiła znaczna część personelu Oddziału II.

Należy zauważyć, że po klęsce wrześniowej na terenie Rumunii zgromadził się szereg znaczących postaci związanych z akcją prometejską. Poza Bączkowskim i kierownikami Ekspozytury nr 2 byli to również: kpt. Jerzy Niezbrzycki – w latach trzydziestych zwierzchnik polskiego wywiadu przeciwko ZSRR, a także Zdzisław Miłoszewski – były sekretarz konsulatu generalnego RP w Charkowie (równocześnie szef tamtejszej placówki wywiadowczej „M-13”), a następnie radca w centrali Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ważną rolę odgrywał też redaktor „Buntu Młodych”, a później „Polityki”, Jerzy Giedroyc. Po ewakuacji do Rumunii objął on posadę osobistego sekretarza ambasadora Rogera Raczyńskiego i stał się wkrótce „szarą eminencją” polskiej placówki dyplomatycznej w Bukareszcie11. W kręgach tych bardzo szybko pojawiła się myśl o wznowieniu przez Polskę działań na odcinku prometejskim, które faktycznie zamarły jeszcze wiosną 1939 r. W nowej sytuacji, jaka wytworzyła się w związku z nieformalnym sojuszem niemiecko-sowieckim i okupacją wschodnich terenów Rzeczypospolitej przez ZSRR, program prometejski nabrał ponownie aktualności. Palącą sprawą było zwłaszcza pozyskanie do antysowieckiej współpracy Ukraińców – nie tylko grup emigracyjnych spod znaku Ukraińskiej Republiki Ludowej, pozostających od dawna w orbicie polskich wpływów, ale i przedstawicieli ziem wschodnich, zajętych po 17 września 1939 r. Liczono na wsparcie ze strony czynników alianckich, coraz bardziej zaniepokojonych agresywnymi poczynaniami Stalina i skłonnych w związku z tym – jak zakładano – poprzeć wysiłki prometeistów, będące z punktu widzenia Londynu i Paryża formą dogodnej dywersji, mogącej skomplikować sytuację Sowietów. Kalkulacje te miały zyskać dodatkowo na aktualności po ataku ZSRR na Finlandię w grudniu 1939 r. i rozpoczęciu przygotowań sztabowych do ewentualnej antysowieckiej akcji aliantów na Kaukazie i w basenie Morza Czarnego12.

Dość nieoczekiwanie jedną z kluczowych postaci w planach polskich prometeistów stał się w tym czasie stosunkowo mało znany, prowincjonalny działacz Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo-Demokratycznego (UNDO) Wołodymyr Sołowij. Sołowij nie zajmował przed wybuchem wojny bardziej eksponowanych stanowisk. W 1930 r. startował wprawdzie z listy UNDO jako kandydat do Sejmu z okręgu sanockiego, próba ta zakończyła się jednak niepowodzeniem. Był wszakże osobą ustosunkowaną – uchodził m.in. za osobistego przyjaciela zastępcy szefa polskiego Sztabu Głównego, gen. Tadeusza Malinowskiego. Do jego bliskich znajomych należał też polski dyplomata Aleksander Ładoś, który już na emigracji – co jest nie bez znaczenia dla dalszej opowieści – został ministrem bez teki w rządzie gen. Władysława Sikorskiego13. Sołowij, podporucznik rezerwy 6 pułku ułanów, zgłosił się we wrześniu 1939 r. na ochotnika do armii i został przydzielony do Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza. Prowadził wówczas krótko propagandowe audycje w języku ukraińskim nadawane przez rozgłośnię Polskiego Radia we Lwowie14. Następnie ewakuował się wraz z pracownikami Ekspozytury nr 2 do Rumunii, by znaleźć się w drugiej połowie września w Vatra Dornei15. Tutaj pojawiła się koncepcja, by Sołowija przerzucić na Zachód i tam wykorzystać jako przedstawiciela „krajowych” Ukraińców, gotowych do współpracy z Polską. Jako „opiekun” z ramienia grupy prometeistów przebywających w Rumunii towarzyszyć miał mu w podróży Włodzimierz Bączkowski.

Najpóźniej w drugiej połowie października Sołowij i Bączkowski znaleźli się już w Londynie. Tadeusz Dubicki informuje, iż w wyjeździe pomogły wspomniane wyżej koneksje ukraińskiego działacza z gen. Malinowskim. Niewykluczona jest jednak również inna interpretacja. Wiemy, iż w październiku 1939 r. kontakt z mjr. Charaszkiewiczem nawiązał ppłk Colin Gubbins, ważna postać brytyjskich służb specjalnych, w czasie kampanii wrześniowej szef sztabu Brytyjskiej Misji Wojskowej w Polsce16. Zaproponował on kierownikowi Ekspozytury nr 2 wyjazd do Londynu i wsparcie finansowe. Sam Charaszkiewicz z oferty tej wprawdzie nie skorzystał17, być może jednak czynniki brytyjskie miały swój udział w przerzuceniu na Wyspy Sołowija i Bączkowskiego. Wydaje się to prawdopodobne, zważywszy że Bączkowski był gorącym zwolennikiem nawiązania współpracy w sprawach prometejskich z Secret Intelligence Service – czemu dał wyraz w rozmowach prowadzonych następnie w stolicy Wielkiej Brytanii.

24 października doszło w Londynie do spotkania pomiędzy Sołowijem a polskim wiceministrem spraw zagranicznych Zygmuntem Gralińskim. Kilkakrotnie z Sołowijem i Bączkowskim kontaktował się następnie z upoważnienia Gralińskiego sekretarz miejscowej Ambasady RP Antoni Baliński. W korespondencji z Centralą MSZ poparł on ostatecznie pomysł wykorzystania ukraińskiego działacza i uaktywnienia czynników prometejskich – mimo demonstrowanej osobiście rezerwy wobec Bączkowskiego i głoszonych przez niego koncepcji. „Jeśli mi wolno wyrazić mój osobisty pogląd – pisał – to oile dotychczas nie byłem zwolennikiem zasad „prometeizmu” polskiego, który w świetle naszej polityki ukraińskiej uderzał mnie zawsze swym brakiem konsekwencji (jak można a la longue pogodzić politykę wyzwolenia narodów uciśnionych – opierając się na przesłankach ideologicznych – z pacyfikacją), o tyle obecnie wydaje mi się, iż trzebaby wykorzystać wszelkie, a więc i „prometejskie” możliwości działania”18. Baliński zażądał od rozmówców sprecyzowania ich poglądów na piśmie. Efektem był list działacza UNDO do wiceministra Gralińskiego, w którym Sołowij opowiadał się za nawiązaniem współdziałania polsko-ukraińskiego na emigracji i utworzeniem w przyszłości federacji z udziałem Polski, Ukrainy i Litwy. Warunkiem miało być sformułowanie przez rząd RP na wychodźstwie jasnego programu, który wychodziłby naprzeciw oczekiwaniom Ukraińców. O kwestii przyszłego nowego rozgraniczenia, uwzględniającego zmiany, jakie dokonały się po 17 września 1939 r., Sołowij wprost nie wspominał, był to jednak postulat, który w dalszych rozmowach polsko-ukraińskich stale powracał, utrudniając, czy wręcz uniemożliwiając, osiągnięcie porozumienia19. Nie udało się, niestety, odnaleźć memoriału przygotowanego w tym samym czasie przez Włodzimierza Bączkowskiego. Wiemy jedynie, iż zawierał on propozycję podjęcia przez prometeistów współpracy z wywiadem brytyjskim. Baliński był w tym względzie sceptyczny, powątpiewając, by Brytyjczycy chcieli posługiwać się „w tak delikatnej sprawie” obywatelami polskimi. Uznawał w związku z tym pobyt redaktora w Londynie za bezcelowy i konkludował: „jako ekspert od prometeizmu i posiadając dobre stosunki z przywódcami ukraińskimi – [Bączkowski] może być raczej użyteczny naszym władzom centralnym”20.

Sugestie Balińskiego zostały wzięte pod uwagę. Sołowij otrzymał pomoc finansową, a w połowie listopada 1939 r. wiceminister Graliński wezwał go do jak najszybszego przyjazdu do Paryża21. Do stolicy Francji podążył też Bączkowski22. We Francji zdecydowano o dokooptowaniu Sołowija do składu Ukraińskiego Komitetu Narodowego – organu powołanego do życia przez działaczy emigracji petlurowskiej, mającego jednak ambicje objęcia swoimi wpływami szerszych kręgów diaspory ukraińskiej, zarówno w Europie, jak i na kontynencie amerykańskim23. Sołowij – jako wiceprezes Komitetu – został następnie wysłany przez polskie czynniki do Rzymu, gdzie prowadził rozmowy z kierownictwem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Usiłował skłonić tę grupę do porozumienia z petlurowcami i opowiedzenia się w wojnie po stronie aliantów zachodnich24. Jego misja była elementem szerszej, ambitnie zakrojonej, próby rozegrania „karty ukraińskiej”, które podjęły w tym czasie władze RP na wychodźstwie. Brakuje nam bliższych danych, nie jest jednak wykluczone, że również w podróży do Włoch towarzyszył Sołowijowi Włodzimierz Bączkowski25.

Niewątpliwie na początku 1940 r. redaktor znajdował się już na terenie Rumunii. Przebywał głównie w Bukareszcie, gdzie wraz ze Zdzisławem Miłoszewskim przygotowywał biuletyn „Sprawy Sowieckie”. Miało to swoje istotne konsekwencje dla życia osobistego Bączkowskiego, który poznał wówczas zatrudnioną w redakcji Marię Romanowską. Miała ona wkrótce zostać jego małżonką26. Bączkowski posługiwał się paszportem dyplomatycznym, pozostawał jednak zakonspirowanym pracownikiem Ekspozytury „R” polskiego wywiadu, kierowanej przez ppłk. Tadeusza Skindera (ps. Boguszewski). Na gruncie rumuńskim zajmował się głównie analizą sytuacji w ZSRR oraz sprawami ukraińskimi – choć w tym ostatnim zakresie rolę pierwszoplanową odgrywał raczej Jerzy Giedroyc.

Niedługo po przyjeździe do Bukaresztu Bączkowski wziął udział w dwudniowej (miała miejsce w dniach 10-11 stycznia 1940 r.) konferencji polsko-ukraińskiej, zorganizowanej przez ambasadę RP. Na zaproszenie Rogera Raczyńskiego wzięli w niej udział ukraińscy parlamentarzyści z terenu Bukowiny i Besarabii oraz przedstawiciele miejscowej kolonii petlurowskiej. Stronę polską reprezentowali, poza pracownikami ambasady, również działacz Polonii rumuńskiej senator Tytus Czerkawski i przebywający wówczas w Bukareszcie jeden z przywódców Polskiej Partii Socjalistycznej Adam Ciołkosz. Dyskusja miała dość ogólny charakter, ważne było jednak zadeklarowanie przez uczestników woli współpracy na platformie antysowieckiej i antyniemieckiej. Chodziło o stworzenie dobrej atmosfery dla dalszych rozmów, ale też o zademonstrowanie Brytyjczykom, z uwagą obserwującym rozwój stosunków polsko-ukraińskich, iż na terenie Rumunii zarysowuje się płaszczyzna współdziałania obu, dotąd zwaśnionych, stron. Praktycznym efektem konferencji było powołanie do życia sześcioosobowego Komitetu Porozumienia, w którym znalazł się również Bączkowski. Współprzewodniczącym komitetu został szef biura prasowego ambasady Bogdan Łączkowski, któremu sekundował urzędnik bukareszteńskiej placówki – znany notabene dość dobrze w kręgach prometejskich – Władysław Wolski27. Komitet zbierał się kilkakrotnie pomiędzy styczniem a majem 1940 r. Istotnym ustaleniem było zawarcie swego rodzaju „paktu o nieagresji” w sprawach prasowych. Planowano też początkowo powołanie do życia polsko-ukraińskiego czasopisma, przy redagowaniu którego pomocne mogły okazać się doświadczenia Bączkowskiego28. Skończyło się wszakże na drukowaniu skromnego biuletynu w języku ukraińskim, który ukazywał się pod firmą, reaktywowanej po dłuższym okresie bezczynności, petlurowskiej agencji prasowej „Ukraintag”. Periodyk ten finansowany był z funduszu specjalnego przekazanego przez polski MSZ, strona polska wspierała go też materiałami prasowymi29.

Biuletyn nie zyskał sobie nigdy szerszej popularności, co gorsza jego redaktor Dmytro Herodot (właściwie Dmytro Iwaszyn) oraz szef organizacji petlurowskiej w Rumunii Wasyl Trepke stali się wiosną 1940 r. negatywnymi bohaterami afery finansowej, która zbulwersowała miejscowe środowiska ukraińskie. W efekcie Bączkowskiemu powierzono zadanie nawiązania kontaktów z grupami nastawionymi opozycyjnie wobec petlurowców. „W celu prowadzenia dyskretnej propagandy […] – raportował do centrali MSZ w Angers na początku maja 1940 r. ambasador Raczyński – p. W. Bączkowski utrzymuje kontakty również z miejscowymi czynnikami antypetlurowskimi oraz germanofilskimi, co ma duże znaczenie ze względu na znaczny kryzys przeżywany przez miejscową komórkę petlurowską. Ograniczenie kontaktu bowiem jedynie do petlurowców w tym wypadku nosiłoby charakter wiązania się naszego z elementami nieżyczliwie traktowanymi przez społeczeństwo ukraińskie”. Jako ewentualnych partnerów postrzegano działaczy obozu hetmańskiego, a poza tym świeżo przybyłego do Bukaresztu Dmytra Doncowa – nacjonalistycznego ideologa i publicystę, w okresie przedwojennym redaktora pisma „Wistnyk”, ukazującego się we Lwowie30. Wśród „miejscowych agentów niemieckich” Raczyński wymieniał również, związanego dawniej ściśle z ruchem prometejskim, redaktora Mykołę Kowałewskiego, byłego dyrektora warszawskiej Agencji Telegraficznej „Express”31.

Z nazwiskiem tego ostatniego wiąże się ciekawy, choć nie do końca jasny, epizod z początku czerwca 1940 r. W stolicy Rumunii pojawił się wówczas Ołeksandr Sewriuk, znany działacz ukraiński z czasów Centralnej Rady, od lat zamieszkały w Niemczech i powszechnie postrzegany jako eksponent niemieckiego wywiadu. Korzystając prawdopodobnie z pośrednictwa Mykoły Kowałewskiego (jednym z miejsc spotkań było prywatne mieszkanie redaktora), nawiązał on kontakt z nieznanym nam z nazwiska przedstawicielem polskiej ambasady, z którym odbył w dniach 1-6 czerwca całą serię rozmów – toczonych notabene w języku ukraińskim. Szerzej na ten temat pisałem w innym miejscu32, tutaj warto jedynie zauważyć, że celem Sewriuka – działającego niewątpliwie na polecenie Berlina – było zbadanie polskiego stanowiska wobec kwestii ukraińskiej i wobec ewentualnego konfliktu niemiecko-sowieckiego. W swoich sondażach poszedł on tak daleko, iż potwierdził „możliwość współpracy polsko-niemiecko-ukraińskiej na tle antysowieckim”33. Otwarte pozostaje pytanie o to, kto był ze strony ambasady rozmówcą Sewriuka. W swoim tekście wymieniłem przesłanki, mogące wskazywać na osobę Jerzego Giedroycia, zaznaczając wszakże, iż nie jest to jedyna możliwość. W grę wchodzi jeszcze Zdzisław Miłoszewski bądź (co bardziej prawdopodobne) właśnie Włodzimierz Bączkowski. Tę ostatnią wersję sugeruje w swej pracy Tadeusz Dubicki34.

Należy zaznaczyć, iż aktywność Bączkowskiego w pierwszej połowie 1940 r. nie ograniczała się wyłącznie do terenu Rumunii. Świadectwem istnienia planów szerszego wykorzystania go do akcji na odcinku prometejskim jest zachowany raport polskiego konsula generalnego w Bagdadzie Zygmunta Vetulaniego z końca stycznia 1940 r. Vetulani napisał go pod wpływem otrzymanej wiadomości, jakoby Bączkowski miał w najbliższym czasie przyjechać z ramienia MSZ do Iraku dla studiowania na miejscu zagadnień wschodnich. Konsul – sam zaangażowany pod koniec lat dwudziestych w działania prometejskie na terenie Turcji – prosił o potwierdzenie informacji i obiecywał ułatwienie misji byłego redaktora „Wschodu”35.

Do Bagdadu najprawdopodobniej Bączkowski nie dotarł, wiemy jednak z całą pewnością, iż w pierwszej połowie lutego 1940 r. odwiedził Stambuł. Jego celem było odnowienie polskich kontaktów z miejscowymi działaczami prometejskimi i uzgodnienie z nimi nowej taktyki działania. Niestety, na temat podróży Bączkowskiego nie zachowała się szersza dokumentacja – poza protokołem narady, do której doszło 12 lutego 1940 r. w prywatnym mieszkaniu lidera Tatarów Krymskich Dżafera Sejdameta. W spotkaniu wzięli udział jeszcze – poza Bączkowskim i Sejdametem – przywódca Tatarów Kazańskich Ayas Ischaki oraz reprezentujący Północny Kaukaz Said Szamil. Po dłuższej dyskusji uczestnicy narady przyjęli deklarację w sprawie dalszego współdziałania Polski, Krymu, Turkiestanu, Idel-Uralu i narodów Północnego Kaukazu. Zgodzono się też, że powinien nastąpić podział frontu „prac prometejskich” na strefy, w których głos decydujący należeć będzie do „3 głównych krajów prowadzących lub szykujących się do walki z Rosją: Polski, Finlandji i Turcji”. Jako sferę szczególnych zainteresowań Rzeczypospolitej wymieniono Białoruś i Ukrainę. Apetyty terytorialne tej ostatniej zamierzano wyraźnie ograniczyć, uwzględniając w szerokim zakresie interesy sąsiadów przyszłego niepodległego państwa ukraińskiego: Polski, Krymu, Turcji i Północnego Kaukazu. Najwięcej miejsca uczestnicy spotkania poświęcili pracy prometejskiej na gruncie tureckim, której postanowiono „nadać […] barwę tiurkską”. Podkreślono też konieczność współpracy z Gruzinami i Ormianami w ramach Konfederacji Kaukaskiej – pod warunkiem jednak uznania przez te narody specjalnych interesów Ankary w regionie. Sporo miejsca zajęły wreszcie kwestie personalne, związane z utworzeniem nowego centrum, które koordynowałoby ze Stambułu działalność prometejską. Bieżące kierowanie tym ośrodkiem – w skład którego miał wejść m.in. Bączkowski – zdecydowano powierzyć Dżaferowi Sejdametowi36. Trudno do końca powiedzieć, jaki wpływ miały rozmowy prowadzone w lutym w Stambule na dalszy kierunek polskiej polityki wobec szeroko rozumianego zagadnienia kaukaskiego. Podróż Bączkowskiego miała z pewnością istotne znaczenie informacyjne dla polskiego MSZ. Wiceminister Graliński, formułując na początku kwietnia 1940 r. instrukcję dla placówek w sprawie kaukaskiej, poszedł jednak w nieco odmiennym kierunku niż ustalenia przyjęte podczas narady u Sejdameta. Należy w szczególności zauważyć, że zniuansował on stanowisko Polski wobec hegemonicznej roli Turcji w akcji na Kaukazie, uznając za niebezpieczne ewentualne próby Ankary „grania karty kaukaskiej wyłącznie z grupami muzułmańskimi” i marginalizowania pozostałych uczestników Konfederacji Kaukaskiej37.

Prawdopodobnie wizyta nad Bosforem stanowiła tylko krótki epizod i w drugiej połowie lutego 1940 r. Włodzimierz Bączkowski był już ponownie w Bukareszcie. Sytuacja w Rumunii zaczęła zmieniać się w tym czasie w kierunku pomyślnym dla prometeistów. Bukareszteńskie władze, odczuwające coraz silniej zagrożenie ze strony wschodniego sąsiada, zaczęły wysyłać sygnały, świadczące iż są gotowe do antysowieckiego współdziałania z Polakami i koalicjantami zachodnimi. W rozmowach z ambasadorem Raczyńskim minister spraw zagranicznych Grigore Gafencu nie krył obaw, iż „alianci niedostatecznie orientują się w całokształcie tego problemu [sowieckiego] i konieczności rozbicia Rosji na części składowe, co po zwycięstwie nad Niemcami mogłoby jedynie gwarantować stabilizację pokoju w Europie”38. W połowie marca 1940 r. mówił polskiemu dyplomacie wprost o sprawie „wspólnych zadań Rumunii i Polski na Wschodzie, szczególnie zaś na odcinku ukraińskim”39. Podobne deklaracje stanowiły niewątpliwie zachętę, by uaktywnić prometejską akcję dywersyjną przeciwko Sowietom.

W tej atmosferze zapadła decyzja o podróży Rogera Raczyńskiego na Zachód – do Paryża i Londynu. Polski ambasador wyjechał z Bukaresztu w drugiej połowie marca, zaopatrzony w całą listę spraw stricte prometejskiego charakteru do załatwienia. Znalazła się na niej m.in. rozmowa na tematy „ukraińskie, prometejskie” z attaché Ambasady RP w Paryżu Władysławem Pelcem (zarazem byłym kierownikiem tamtejszej placówki „Wellstone” Ekspozytury nr 2 Oddziału II), odpowiedzialnym za kontakty z ośrodkami antysowieckiej emigracji we Francji40. Bardziej konkretne projekty miał do przeprowadzenia Raczyński w Londynie, dokąd dotarł w połowie kwietnia 1940 r. Na jego liście znajdujemy kwestię powołania do życia ośrodka polsko-angielskiego (w formie instytutu, towarzystwa, ewentualnie klubu), który miałby powstać w Londynie bądź w którymś z krajów bałkańskich. Raczyński chciał poza tym poruszyć sprawę pozyskania „angielskich środków na naszą robotę prometejską”, co – jak wynika z notatki – było już wcześniej dyskutowane z wiceministrem Gralińskim oraz z posłem RP w Madrycie Marianem Szumlakowskim (spędzał on sporo czasu w Angers, kierując prowizorycznie najpierw Gabinetem Ministra, a później Działem Ogólnym MSZ). Bardzo ważną kwestią było ponadto wydanie w języku angielskim – w popularnej edycji typu „Penguin” – książki o Związku Sowieckim. Jej napisanie planowano powierzyć Włodzimierzowi Bączkowskiemu i Zdzisławowi Miłoszewskiemu. „Książka – zanotował Raczyński – traktowałaby o imperjaliźmie Rosji, metodach jej rozwoju, taktyce dywersyjnej, Kominternie, gospodarce oraz jej losach i jej niejednolitym charakterze”41.

Dyplomata przywiózł ze sobą do Londynu kilka opracowań i memoriałów, które pozostawił swojemu bratu Edwardowi, ambasadorowi RP w stolicy Zjednoczonego Królestwa. Dwa z nich, w języku francuskim, sporządzone zostały niewątpliwie na użytek czynników brytyjskich, które zamierzano pozyskać dla wspólnej akcji na polu prometejskim. Na marginesie jednego z tych dokumentów odnajdujemy dopisek, poczyniony ręką Edwarda Raczyńskiego: „Opracowanie (zdaje się Bączkowskiego)”. Dokument, o którym mowa, to obszerny memoriał z końca lutego 1940 r., zatytułowany: Notice concernant les problèmes soviétique et ukrainien. Autor tekstu, wychodząc od konstatacji, iż najskuteczniejszą metodą pokonania Rosji jest nie okupowanie jej terytorium, lecz wykorzystanie antyrosyjskich tendencji odśrodkowych, zajął się analizą międzynarodowego położenia kwestii ukraińskiej i możliwościami jej wykorzystania w działaniach na rzecz rozbicia sowieckiego imperium. Wnioski memoriału były optymistyczne. Autor podkreślał w zakończeniu, że idea niepodległości Ukrainy ma w aktualnych warunkach znacznie większe szanse realizacji niż w latach 1918-1920. Wysoko ocenił też rolę, jaką może odegrać, orientujący się na Polskę, ośrodek emigracji petlurowskiej42. Drugim – bliźniaczym – dokumentem przywiezionym przez Rogera Raczyńskiego do Londynu, był niedatowany memoriał Notice concernant l’action du groupe turc „PROMÉTHÉE” à Constantinople43. Poświęcony on został – jak wskazywał sam tytuł – działaniom sprzymierzonych z Polską grup emigracji „tiurkskiej” w Stambule oraz stosunkowi rządu w Ankarze wobec planów prometejskich44.

Najciekawszy z dokumentów przekazanych Edwardowi Raczyńskiemu nie był przeznaczony dla Brytyjczyków. Chodzi o ściśle tajne memorandum Zagadnienie narodowościowe ZSSR jako czynnik polskiej (oraz sojuszników) polityki wobec Sowietów. Nie mamy wprawdzie w tym wypadku podpowiedzi co do autora, rzecz wydaje się jednak oczywista. Tok argumentacji i zbieżności stylistyczne z innymi tekstami wskazują wyraźnie na osobę Włodzimierza Bączkowskiego. Widać to zwłaszcza we wstępie dokumentu, powtarzającym tezy i niektóre fragmenty artykułu Czy prometeizm jest fikcją i fantazją?, który Bączkowski opublikował niedługo przed wybuchem wojny w „Problemach Europy Wschodniej”45. Memorandum przygotowane zostało z myślą o przekonaniu polskich czynników decyzyjnych do śmielszego sięgnięcia po oręż prometeizmu. Bączkowski wyszedł w swoim memoriale z założenia, iż po klęsce Niemiec musi dojść do decydującego starcia pomiędzy Polską a Sowietami. Przekonywał w związku z tym, że w ramach przygotowań do przyszłego konfliktu należy już obecnie podejmować działania mogące osłabić wschodniego sąsiada, w szczególności „zwrócić uwagę na zagadnienia narodowościowe ZRSS [sic] jako dające największe gwarancje tanim kosztem oddziaływania na sprawy rosyjskie w pożądanym kierunku”. Bączkowski zarysował następnie aktualną sytuację narodowościową na terenie ZSRR i przedstawił stosunek poszczególnych mocarstw europejskich oraz Japonii do kwestii wyzwolenia narodów zdominowanych przez Rosję. W zakończeniu dokumentu nakreślił plan radykalnej reorganizacji ruchu prometejskiego. Według Bączkowskiego akcja powinna była zostać powierzona trzem niezależnym od siebie – lecz współpracującym z Polską – ośrodkom: Komitetowi Niezależności Kaukazu, Komitetowi Ukraińskiemu (różnemu od istniejącego w Paryżu centrum petlurowskiego) oraz Komitetowi Turkiestańskiemu, którym powinno się zagwarantować solidny budżet, pozwalający prowadzić działania na polu politycznym i dywersyjno-informacyjnym46.

Błyskawicznie rozwijające się wydarzenia położyły jednak kres koniunkturze na podobne projekty. Ciosem dla polskich prometeistów był upadek Francji w czerwcu 1940 r. Władze na uchodźstwie, które ewakuowały się do Londynu, zmuszone były wyrzec się pod naciskiem gospodarzy planów dywersji przeciw Sowietom, postrzeganym coraz powszechniej jako przyszły sojusznik Wielkiej Brytanii. Już 22 czerwca – w dniu kapitulacji Francji – polski attaché wojskowy w Bukareszcie otrzymał depeszę podpisaną przez gen. Władysława Sikorskiego, w której Naczelny Wódz i premier zarazem z naciskiem stwierdzał: „Wszelkie posunięcia idące na rozbicie Rosji wykluczone”47. Znalazło to odzwierciedlenie w nowych tezach polskiej polityki zagranicznej, uchwalonych przez rząd po ewakuacji na Wyspy Brytyjskie48.

Znacznie pogorszyły się w tym czasie również warunki funkcjonowania polskich placówek na terenie Rumunii. Aneksja Besarabii i północnej części Bukowiny przez ZSRR, a następnie utrata znacznych terytoriów na rzecz Węgier, usankcjonowana przez Berlin i Rzym, przekonały władze w Bukareszcie o bankructwie dotychczasowej polityki neutralności. W efekcie Rumunia przeszła jesienią 1940 r. już nieodwołalnie na pozycje satelity III Rzeszy. Przełożyło się to też na stosunki polsko-rumuńskie. Kontakty dyplomatyczne zostały oficjalnie zawieszone 4 listopada, a polska ambasada ewakuowała się z Bukaresztu do Stambułu.

Nie wiemy w szczegółach, jakie były latem i jesienią 1940 r. losy Włodzimierza Bączkowskiego. Zachował się z tego okresu bodaj jeden tylko dokument, świadczący wszakże, iż redaktor „Wschodu” kontynuował prace analityczne na odcinku sowieckim. To skierowana doń depesza, którą 9 października wysłał ze Stambułu ppłk. Tadeusz Zakrzewski: „Centrala czeka na sprawozdanie ukraińskie i dokładniejsze informacje o ZSRR”49. Powtarzające się napady bojówek Żelaznej Gwardii na polskie instytucje i faktyczne zlikwidowanie przez rumuńską policję Ekspozytury „R” polskiego wywiadu50, z którą współpracował Bączkowski, sprawiły iż możliwości jego działania w Bukareszcie się skończyły. Najprawdopodobniej opuścił on Rumunię wraz z personelem Ambasady RP na początku listopada 1940 r. lub niedługo później. W Stambule Bączkowski próbował reaktywować biuletyn „Sprawy Sowieckie”, zakończyło się to jednak niepowodzeniem. Członkowie redakcji osadzeni zostali przez władze tureckie w areszcie domowym, a następnie trafili do prowincjonalnej Mersyny na południowym wybrzeżu Anatolii, gdzie byli faktycznie odcięci od bieżących wydarzeń. Dopiero dzięki pomocy Brytyjczyków Bączkowskiemu udało się wydostać z Turcji. Wraz z grupą oficerów polskiego wywiadu dotarł ostatecznie do Palestyny, gdzie podjął służbę w Ekspozyturze Oddziału II Naczelnego Wodza51.

Pobyt Bączkowskiego na Bliskim Wschodzie to temat na osobną – niewątpliwie bardzo zajmującą – opowieść. Rzetelne przedstawienie tego okresu wymagałoby wszakże dalszych poszukiwań źródłowych. Z pewnością warto je podjąć, tak jak warto wracać do badań nad okresem w biografii Bączkowskiego, który starałem się przybliżyć w niniejszym szkicu. Jako dodatek doń proponuję Czytelnikowi trzy dokumenty, przywoływane wcześniej w tekście. Pochodzą one ze zbiorów Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, gdzie przechowywane są w zespołach: Ambasada RP w Londynie (A.12) oraz Kolekcja Rogera Raczyńskiego (Kol. 482). W dokumentach poprawiłem oczywiste literówki i pomyłki interpunkcyjne, pozostawiłem jednak ortografię i pojawiające się w niektórych miejscach niezręczności gramatyczno-stylistyczne oryginału. Przypisy do publikowanych tekstów ograniczyłem do niezbędnego minimum.

Dr hab. Jan Jacek Bruski – historyk, pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalizuje się w dziejach Ukrainy oraz stosunków polsko-ukraińskich i polsko-sowieckich w XX w.

ANEKS

Dokument nr 1. List sekretarza Ambasady RP w Londynie Antoniego Balińskiego52 do podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Angers Zygmunta Gralińskiego53, Londyn, 7 listopada 1939 r.

Londyn, dnia 7. XI. 193954

Szanowny i Drogi Panie Ministrze,

Stosownie do polecenia Pańskiego, pozwalam sobie zdać poniżej relację z rozmów, które przeprowadziłem tutaj z pp. Bączkowskim i Sołowiejem55. Nie mogłem tego zrobić wcześniej, gdyż prosiłem obu tych panów o zprecyzowanie na piśmie ich poglądów – co zabrało trochę czasu.

Nie wchodząc w meritum poruszonych przez nich zagadnień, pragnąłbym raczej ograniczyć się, tak jak mnie Pan o to prosił, do streszczenia moich wrażeń osobistych z dotychczasowych kontaktów tak z Bączkowskim, jak i Sołowiejem. Pragnę tylko odrazu zaznaczyć, że postępowałem z nimi tak, aby w niczym nie zmienić ich dotychczasowego stanowiska „wyczekiwania”. Wobec ciężkiej sytuacji p. Sołowieja, wypłaciliśmy mu jednorazową zapomogę w wysokości £20.

Wydaje mi się, że najważniejszym kryterium wobec obu tych panów jest czynnik użyteczności w akcji wobec zagadnienia ukraińskiego.

Zaczynając więc od p. Sołowieja – najważniejszym jest fakt, iż jest on Ukraińcem, włada dosyć biegle językiem angielskim, że może uchodzić za przedstawiciela myśli ukraińskiej, postępując jednak według naszych wskazówek. Dotychczas nie mieliśmy na terenie Londynu Ukraińca któryby reprezentował kierunek pro-Polski i może się to stać sprawą dosyć ważną. Pytanie jest, jakie jest ustosunkowanie się do osoby p. S. samych Ukraińców. Gdyby jednak mógł on działać na terenie tutejszym jako przedstawiciel Ukraińskiego Komitetu Narodowego, który istnieje w Paryżu, to sądzę, że mógłby być pożyteczny, zwłaszcza że – jak należy przypuszczać – trudno byłoby znaleść prędko innego kandydata. Robi on osobiście wrażenie raczej sympatyczne, choć nie wydaje się specjalnie intyligientny [sic] – nie przedstawia też typu Ukraińca do jakiegośmy przywykli, mając raczej zacięcie polskiej „ziemiańskości”. Gdyby można było znaleść kogoś poważniejszego, byłoby to korzystniejsze – z drugiej jednak strony lepiej jest mieć już teraz – na początek – Sołowieja niż nikogo, Trzebaby jednak, w takim wypadku, zapewnić mu środki działania. Wydaje mi się, że jego tutejsze stosunki nie są zbyt rozległe. Jak twierdzi, powoli je rozwija – wszedł, między innymi, w kontakt z tutejszym biurem ukraińskim, którym kieruje Kisielewski56, i może wykorzystywać jego stosunki.

Reasumując więc powiedziałbym: 1) że obecność w Londynie przedstawiciela Ukraińców działającego w porozumieniu z nami jest bardzo wskazana,
2) że Sołowiej, choć nie jest idealny, wydaje się obecnie jedynym kandydatem,
3) że wobec tego możnaby – tytułem próby – użyć go przynajmniej przez pewien okres czasu.

Przechodząc do Bączkowskiego – mentalność raczej „drugo oddziałowa” przy tym (a może dla tego!) naiwny – wyszedł na „prometeiźmie” i jak się mogę orientować trzyma się nadal tej podstawy, która jest dla niego i podstawą jego ideologii i podstawą jego egzystencji.

Jeśli mi wolno wyrazić mój osobisty pogląd, to oile dotychczas nie byłem zwolennikiem zasad „prometeizmu” polskiego, który w świetle naszej polityki ukraińskiej uderzał mnie zawsze swym brakiem konsekwencji (jak można a la longue pogodzić politykę wyzwolenia narodów uciśnionych – opierając się na przesłankach ideologicznych – z pacyfikacją), o tyle obecnie wydaje mi się, iż trzebaby wykorzystać wszelkie, a więc i „prometejskie” możliwości działania.

Pan Bączkowski, jak wynikało z jego memoriału, pragnąłby najbardziej „współpracy” w tej dziedzinie z Intelligence Service angielskim. Mam wrażenie, że ocenia on zbyt optymistycznie możliwość takiej współpracy, nie chcę jednak wypowiadać się na ten temat skoro dotyczy to raczej kompetencji władz wojskowych. Znane jest Panu Ministrowi oficjalne nastawienie Rządu Brytyjskiego do Rosji – jest jednak najzupełniej prawdopodobnym że prowadzona jest jednocześnie i „akcja dywersyjna” wśród samych „narodów uciśnionych”. Być może, że znajomość problemów przez p. B. może Anglików pociągać, wątpię jednak aby w tak delikatnej sprawie chcieliby się posługiwać obywatelami polskimi,

Reasumując więc wydaje mi się, że: 1) pobyt p. B. w Londynie nie jest specjalnie celowy, że 2) jako ekspert od prometeizmu i posiadając dobre stosunki z przywódcami ukraińskimi – może być raczej użyteczny naszym władzom centralnym.

Starałem się możliwie krótko przedstawić Panu Ministrowi moje wrażenia, pragnę podkreślić jednak, że są one oparte na paru tylko rozmowach. Oile mi wiadomo, P. Zabiełło57 zna dobrze obu tych panów i może zapewne wydać o nich bardziej uzasadnioną opinię.

A.B.58

AIPMS, Ambasada Londyn, A.12.851B/5E, k. 117-120. Kopia, maszynopis.

Dokument nr 2. Protokół posiedzenia „kierowniczego centrum” prometejskiego w Stambule, 12 lutego 1940 r.

Protokół
posiedzenia z dn. 12 lutego 1940 r.u. [sic] u p. D. Sejdameta59
w Istambule

Obecni: 1. Dżafer Sejdamet
2. Ajas Ischaky60
3. Said Szamyl61
4. Wł. Bączkowski

Porządek dzienny:
1. Sytuacja polityczna a prometeizm
2. Problem organizacji pracy prometejskiej,
3. Problem kierowniczego tajnego centrum.

Po dłuższej wymianie zdań i dyskusji przyjęto następujące podstawowe zasady pracy prometejskiej w chwili bieżącej w warunkach politycznych Turcji i Bliskiego Wschodu:

1) Nawzajem podtrzymywać narodowo terytorjalne dążenia Krymu, Płn. Kaukazu, Idel-Uralu, Turkiestanu, Polski. Polska aby mogła wykonać funkcję czynnika równowagi we wsch. i środkowej Europie oraz być wartościowym sojusznikiem Krymu, Kaukazu i t.d. winna być wielką Polską, odgrywającą właściwą rolę. Płn. Kaukaz zgodny z Krymem powinien posiąść północną granicę od Tamania do płn. granicy Dagestanu oraz opanować Morze Azowskie. Idel-Ural i Turkiestan winne odzyskać niezależność i odciąć Rosję od Uralu i Syberji, zadając tym Rosji zasadniczą klęskę. W przeciwnym razie – Rosja – mając za sobą Ural, Kuzbass oraz nieogarnione obszary Syberji pozostanie w istocie dawną potężną Rosją. W stosunku do Ukrainy postanowiono przyjąć zasadę niezależnego państwa Ukraińskiego, lecz w granicach dyktowanych interesem Polski, Krymu, Turcji i Kaukazu, a więc t.zw. Zachodniej Ukrainy, Kubania, Azowskiego Morza oraz pasa na płnc. od Perekopu.

2) Konstatując zainteresowania w pracy prometejskiej 3 głównych krajów prowadzących lub szykujących się do walki z Rosją: Polski, Finlandji i Turcji, postanowiono przyjąć zasadę podziału sfer zainteresowań wymienionych państw, co wybitnie powinno ułatwić inspiracyjno-polityczną pracę w Stambule.
a) Obszary na wschód od Finlandji (Karelja, Komi) uznać za sferę interesów i pracy typu prometejskiego Finlandji,
b) Obszary na wschód od Polski (Ukraina, Białoruś) uznać za sferę interesów Polski,
c) Obszary tiurskie Z.S.R.R. oraz Kaukaz za sferę interesów Turcji.

3) Nadać pracy prometejskiej w Turcji barwę tiurkską, bowiem żadna inna koncepcja prom. pracy w Turcji nie znajdzie uznania i pomocy.

4) Celem wciągnięcia Gruzinów (i Ormian) przyjąć ideę kaukazkiej konfederacji, jako niezależnego bloku, w stosunku do którego głos Turcji winien zająć właściwe mu miejsce.

W sprawie kierowniczego centrum, postanowiono biorąc za punkt wyjścia konsyderację natury praktycznej oraz dotychczasowe doświadczenie w pracy prometejskiej stworzyć kierownicze centrum w składzie 1. Dżafer Sejdamet, 2. Ajas Ischaky, 3. Said Szamyl, 4. W. Bączkowski. Postanowiono zaprosić do pracy i udziału w centrum p. Mir-Jakuba62 w Paryżu oraz Achmetżana Okaja lub Osmana Chodżę63. Centrum nie wypowiedziało się negatywnie o osobie p. Ressul-Zade64. Jednogłośnie wypowiedziano się [za zaproszeniem/ przeciw zaproszeniu – ?; sens zdania niejasny] p. Czokaj-Ogly65, Mustafy Wekilli66 oraz Wassan-Gireja Dżabagi67. Centrum ma być organem ściśle tajnym na zewnątrz. Praca centrum ma odbyw[ać; brak fragmentu słowa] się w warunkach zgody i pełnego wzajemnego zaufania.

Postanowiono szukać materjalnej pomocy dla pracy prom. powyższego ty[pu; brak fragmentu słowa] u Turcji i nie przyjmować materjalnej pomocy u jakiegokolwiek innego [brak fragmentu słowa; pań]stwa. Prosić Rząd Polski o podtrzymanie dyplomatyczne prac centrum. Postanowiono polecić panu Saidowi Szamylowi przeprowadzić powyższe [brakujące słowo] prom. prac na Bliskim Wschodzie u władz Polskich w Paryżu i Angers. W stosunku do prom. pracy na Zachodzie wysunąć zasadę równości na[rodowych; brak fragmentu słowa] przedstawicielstw.

W związku z wyjazdem (obok p. Szamyla do Paryża) p. A. Ischaky do Finl[andii; brak fragmentu słowa] i W. Bączkowskiego do Rumunji, polecić Dż. Sejdametowi kierownictwo p[rom. centrum ?; brak fragmentu tekstu] oraz reprezentację go przed Rządem Turcji.

Istambul 12.II. 1940

AIPMS, Kolekcja Rogera Raczyńskiego, Kol. 482/19. Kopia, maszynopis.

Dokument nr 3. Memoriał [Włodzimierza Bączkowskiego] Zagadnienie narodowościowe ZSSR jako czynnik polskiej (oraz sojuszników) polityki wobec Sowietów, bd [nie później niż koniec marca 1940 r.].

Zagadnienie narodowościowe ZSSR jako czynnik polskiej
(oraz sojuszników) polityki wobec Sowietów68

Uwagi wstępne.

Nie ulega wątpliwości, że praca nad odbudową Polski w okresie ponoszenia klęski przez Niemcy nie będzie się odbywała pod auspicjami najlepszych życzeń ze strony ZSSR (lub ew. białej Rosji). ZSSR będzie nieuniknienie dążyć do zainstalowania na terytorium Polski stanu rzeczy – dogodnego dla siebie a mniej lub więcej kurczącego suwerenność Polski. To mniej lub więcej może być bardzo dalekoidącym w jedną lub drugą stronę, zawsze jednak będzie zmierzało w swej perspektywie w jednym kierunku: poddania Polski i narodu polskiego pod zwierzchnictwo narodu rosyjskiego lub czerwonej Moskwy. Stara rosyjska teza słowiańskich strumyków, zlewających się w jednym słowiańskim morzu (Puszkin), bądź teza wyzwolenia proletarjatu polskiego od władzy polskich kapitalistów, bądź nawet niemieckich okupantów, będzie miała jedno na celu: [stworzenie] szyldu usprawiedliwiającego żywiołową ekspansję moskiewską.x
———————————————-
x Najlepszym wyrazem żywiołowego charakteru terytorjalnej ekspansji Moskwy posłużyć może tablica rozwoju obszaru Rosji w przeszłości:
w r. 1425  powierzchnia Moskwy stanowiła     400.000      wiorst kwadr.
‘’    1613            ‘’                   ‘’              ‘’             8.580.000          ‘’           ‘’
‘’    1725            ‘’                   ‘’              ‘’            15.510.000          ‘’           ‘’
‘’    1825           ‘’                   ‘’              ‘’            20.185.000          ‘’           ‘’
‘’    1888           ‘’                   ‘’             ‘’            22.000.000          ‘’           ‘’
‘’    1914            ‘’                  ‘’              ‘’            23.000.000          ‘’           ‘’
‘’    1932           ‘’               ZSSR         ‘’             24.500.000          ‘’           ‘’
(przez przyłączenie de facto Tannu Tuwy, Zewn. Mongolji i Sink-Kiangu czyli chińskiego Turkiestanu)
‘’    1940           ‘’                  ‘’               ‘’             24.800.000         ‘’            ‘’

Rosyjscy historycy kultury jak n.p. P.N. Milukow69, Iwanow Ws.70 i inni dochodzą do stwierdzenia, że w odniesieniu do Rosji… „zawojewania wsiegda (dla nas) byli ekwiwalentom gosudarstwiennoj siły”. Rozumie to część opinji Zachodu również w stosunku do ZSSR. „Times” z dn. 20.II. b.r. pisze: „Sov. Union is in princip[l]e ag[g]ressive”.

______________________________________________________________

Najniebezpieczniejszym złudzeniem byłoby licze nie na braterskie, słowiańskie zamiary Rosji czy Sowietów. Poddałyby one Polskę, wyzwalającą się spod przemocy Niemiec, pod nową przemoc – sowiecką lub rosyjską, ukrytą ew. za parawanem rodzaju statutu kowieńskiego Litwy, podporządkowanej ZSSR. Okupowane przez Sowiety około 55% terytorium Polski, gwałtownie sowietyzowane, służy świadectwem, że ZSSR nie myśli w najmniejszym stopniu o potraktowaniu zajętej połaci polskiej jako depozytu, m.i[n]. odpychającego na pewien czas niebezpieczeństwo niemieckie od linji Zbrucza. Gospodarcze zbliżenie sow.-niemieckie, oparte o tradycję współpracy niemiecko-rosyjskiej w XIX stul. oraz na poczuciu wspólnych bieżących interesów obu państw, jako również na wspólnym doświadczeniu wzajemnej walki w 1914 r., świadczą, że walka z Niemcami będzie w mniejszym lub większym stopniu zawierała w sobie elementy podobne do utopijnych tez zbliżenia lub braterstwa polsko-niemieckiego. Pomiędzy Polską a Sowietami w chwili odbudowy państwowości polskiej będzie musiała stoczyć się bądź krwawa i decydująca walka bądź w wypadku osłabienia Rosji Sow. z tego czy innego powodu zachodzącego, przynajmniej ostra rywalizacji i szereg dyplomatycznych bądź wojskowo-nieregularnych starć. Należy więc być gotowym w granicach naszych możliwości do walki z Sow. Rosją wprost, bądź przy decydującej pomocy sojuszników, uniemożliwić ZRSS [sic] interwencję w sprawy odzyskującego swe terytorjum Państwa Polskiego.

Rozważając skromne możliwości Rządu Polskiego w obecnej tragicznej sytuacji należałoby zredukować naszą pracę do akcji inspiracyjnej wobec sojuszników, jednocześnie jednak należy zwrócić uwagę na zagadnienia narodowościowe ZRSS [sic] jako dające największe gwarancje tanim kosztem oddziaływania na sprawy rosyjskie w pożądanym kierunku. Zagadnienia narodowościowe ZRSS [sic] leżą bowiem w obrębie zagadnień spoistości Związku Sowieckiego, pozwalając wpływać na procesy rozkładowo-separatystyczne, a tym samym na swobodę ruchów ZRSS [sic] na zewnątrz.

Rola zagadnień narodowo-separatystycznych.

Zagadnienia narodowościowo-separatystyczne oraz t.zw. strategja haseł wolności, wygrywanych dla celów wojskowo-dywersyjnych, jest dobrze znana w przeszłości. Wszystkie wielkie wydarzenia w historji wojen odbywały się przy użyciu tych haseł. W słynnej Historji Sztuki Wojennej H. Delbrucka71 czytamy: „Wstępując do Italji, Hannibal ogłosił, że zjawił się nie dla podbojów ludów półwyspu lecz wyzwolenia ich z niewoli rzymskiej. Po każdej bitwie zwalniał on pobranych jeńców sojuszniczych bez wykupu, aby mogli oni powiadomić swe ojczyzny o celach i wspaniałości wodza Kartaginy”. Hannibal zdążając do wykorzystania separatyzmu szczepów iberyjskich wkraczał do Italji via półwysep iberyjski, nie zaś drogą morską. Skutki działania wolnościowych haseł Hannibala były znaczne i pozwoliły mu w ciągu 16 lat toczyć wojnę z Rzymem.

Śladami Hannibala szedł również Napoleon. Podobnie usiłował postąpić w 1919-20 r. J. Piłsudski w wyprawie kijowskiej. W czasie światowej wojny 1914-18 r. Niemcy dosyć skutecznie wygrywali ruchy irlandzkie przeciwko Anglji. Akcja F. Rintelena72 w USA odniosła w akcji dywersyjnej bardzo duże skutki. Podobnie było z angielską akcją antyturecką na Bliskim Wschodzie, gdzie poderwanie do wystąpień przeciwko Turcji szczepów arabskich dało, wbrew pesymistycznym przepowiedniom, rezultaty nadspodziewanie dodatnie. Przykłady powyższego typu mogą być mnożone bez liku. Niemniej w dzisiejszej wojnie ZRSS [sic] używało haseł wyzwoleńczo-narodowych wobec t.zw. Zach. Ukrainy i Białorusi. Większość taktycznych posunięć Kominternu osnuta jest również na hasłach wyzwoleńczo-narodowych. Na przykładzie Chin widocznem jest również jak te hasła skutecznie zwalczają potężną akcję Japonji, świadcząc dobitnie, iż tajemnica cudów wojennych polega na tym, że wolność posiada niezliczonych przyjaciół na tyłach nieprzyjacielskich.

Zagadnienia narodowościowe w ZRSS [sic].

Narodowo-separatystyczne zjawisko w ZRSS [sic] należy połączyć z poszczególnymi wyzwoleńczo-narodowymi lub ludowymi ruchami. Na czoło tych zjawisk wybija się sprawa Kaukazu i jego ludów: Azerbejdżanczyków, Gruzinów, Ormian i Górali Północnego Kaukazu. Ludy te w sumie stanowią około 10-11 miljonów, jednak waga ich i znaczenie w życiu politycznym Rosji dawnej i obecnej jest bardzo wielka i w pewnym sensie bezprzykładna. Nazwiska Stalina-Dżugaszwili, Ordżonikidze73, Mikojana74, Jenukidze75, Tewosiana76, Karachana77, Berja78 i wielu innych, świadczą o wpływie i roli Kaukazczyków w Rosji Sowieckiej, jak nazwiska Cereteli79, Czheidze80, Żordanji81 i inne o wpływie w Rosji carskiej. Wybitną wartość Kaukazu podnoszą jego wielkie bogactwa kopalniane oraz strategiczno-geograficzne usytuowanie się.

Mniej wartościowym jest Turkiestan, zamieszkały przez około 23 miljony ludności naogół jednolicie tiurskiej, mówiącej językiem należącym do grupy tureckiej, zbliżonym zupełnie do anatolijskiego. Wartość Turkiestanu polega na tym, że tam znajduje się drugi w ZSSR wielki kompleks źródeł ropy naftowej (Emba-neft, Fergana, w Turkmenistanie). Strategiczna sytuacja Turkiestanu polega na tym, że stanowi on wał ochronny, obcoplemienny wobec Rosji, na jej szlakach prowadzących do Indyj.

Znaczną wartość posiada z punktu widzenia dywersji teren Tatarów Kazańskich, oddzielający Kuzbass od Rosji. Tatarzy na tym terenie stanowią około 40-60% ludności kraju.

Zasadnicze jednak zagadnienie przedstawia sprawa ukraińska, z Donbassem, z jej największą w ZSSR produkcją zboża, buraka cukrowego i t.d.

Według Małej Sowieckiej Encyklopedji z 1930 r. Rosjanie stanowią w ZSSR około 53% ludności. Obcoplemienny element około 47%. Główne narodowości stanowią:
Ukraińcy…………………………..………31.195.000
Białorusini…………………………………..4.017.000
Ludy tiurkskie –
(Azerbejdżanczycy, Tatarzy i t.d.)….17.000.000
Gruzini…………………………….…………2.500.000
Ormianie…………………………………….2.000.000

Zabór przez ZSSR wschodnich kresów Polski oraz faktyczne opanowanie przez Rosję Tannu Tuwy, zewnętrznej Mongolji i Sink-Kiangu zwiększyło wybitnie odsetek „mniejszości” podsowieckich, podnosząc go do 55-60%, zaś jednocześnie zmniejszając odsetek Rosjan do 40-45%.

Historycznie problem separatyzmów w Rosji wymienionych narodowości nie jest równoległy ani jednakowy, lecz naogół poważny. Liczba powstań, zamieszek, akcji biernego oporu, braku zainteresowań do państwowości Rosyjskiej jako stworu politycznie obcego leżało u źródeł klęsk Rosyjskich 1914 r. jak i r. 1904. Obce, mniejszościowe elementy, mniej lub więcej zasymilowane bądź zachowujące swą narodowość i świadomość narodową odegrały również decydującą i rozkładową rolę w rewolucji 1917-18 r.

W latach 1918-20 Ukraina, Gruzja, Armenja i Azerbejdżan uzyskały swą pełną niezależność państwową, uznaną przez niektóre państwa Zachodu. Niepodległość tych państw została zgwałcona najazdem czerwonej Rosji na sposób dzisiejszego gwałtu zadanego Finlandji przez ZSSR. Przejściowo i w fazie zaczątkowej znajdującą się wolność odzyskał w tych latach Krym. Kubań, Kozacy Dońscy wykazali w tych latach silny prąd separatyzmu i tendencji wolno republikańskich, podobnie [do] Górali Północnego Kaukazu. Wychodząc z powyższego stanu rzeczy Leninowska polityka narodowościowa wysunęła tezę rozładowania narodowych separatyzmów w ZSSR przez wysunięcie zasady przetworzenia Rosji w państwo federacyjne z zarzuceniem samej nazwy „Rosja”. Według wydań sow. konstytucji poszczególne republiki Związkowe Związku Sowieckiego posiadają formalne prawo nawet wystąpienia ze Związku. Według art. 1/3 ostatniej edycji Konstytucji ZSSR z 1938 r. Zw. Sowiecki… „jest państwem związkowym, powstałym na zasadzie dobrowolnego zjednoczenia równoprawnych sowieckich, socjalistycznych republik:
Rosyjskiej Sow. Soc. Rep.
Ukraińskiej Sow. Soc. Republiki
Białoruskiej Sow. Soc. Republiki
Azerbejdżańskiej Sow. Soc. Republiki
Gruzińskiej Sow. Soc. Rep.
Ormiańskiej Sow. Soc. Rep.
Turkmeńskiej Sow. Soc. Rep.
Uzbeckiej Sow. Soc. Rep.
Tadżyckiej Sow. Soc. Rep.
Kazachskiej Sow. Soc. Rep.
Kirgiskiej Sow. Soc. Rep.

Pomimo jednak wybitnego zawoalowania swych centralistycznych celów Sow. Rosja spotkała się z dalszym rozwojem prądów odśrodkowych wśród zjednywanych leninowską polityką narodowościową narodów i ludów i musiała stoczyć długi szereg walk o jedność państwową i jednolitość dyspozycji w ZSSR. Istota dziejów ZSSR od r. 1920 do 1940 r. od strony zagadnień narodowościowych polega na walce centralizmu moskiewsko-rosyjskiego z odśrodkowymi tendencjami i prądami wśród szczepów, ludów i narodów ZSSR.

Zagadnienia narodowościowych ruchów w ZSSR a państwa europejskie
oraz Japonja

Anglja w okresie silnej akcji Kominternu w Indjach podniecała powstaniową i dywersyjną akcję w Turkiestanie. Zasada polityki zewnętrznej Anglji bazowana m.i[n]. na haśle b a l a n c e o f p o w e r s powstrzymywała Wielką Brytanję przed zasadniczym podejściem do sprawy podniecania ruchów odśrodkowych w ZSSR, gdyż to ułatwiłoby Japonji jej działania w Chinach i ewent. mogłoby pozwolićby jej na dużą swobodę ruchów w odniesieniu do Australji, Singaporu i t.d. Ostatnio jednak Anglja przychyla się do tezy rozczłonkowania się ZSSR według klucza narodowościowego, ewent. z uwzględnieniem momentu [wyraz nieczytelny] wielkorosyjskiej na Dalekim Wschodzie. Między innemi w kwartalniku angielskim „East Europe and Contemporary Russia” z wiosny 1939 r. poruszono sprawę powiększenia liczby czterech państw sadabackiego bloku82 przez przyłączenie doń wydartego Rosji Sowieckiej Kaukazu oraz Turkiestanu. W ten sposób miała być położona tama możliwościom ekspansji rosyjskiej w kierunku Indji oraz ewent. rozciągająca z drugiej strony Niemiec w kierunku Ukrainy i Kaukazu.

W bieżącej chwili władze brytyjskie z wielkim zainteresowaniem zajmują się sprawą Kaukazu od strony informacji oraz przygotowań dywersyjnych i powstańczych na tym terenie. Nie wypada z ich pola widzenia sprawa ukraińska oraz turkiestańska.

Francja zainteresowana jest w zagadnieniu narodowościowym ZSSR ze względu na ewent. sojuszu sowiecko-niemieckiego. Znaczną działalność rozwijają władze francuskie na Bliskim Wschodzie w kierunku uzyskiwania informacyj z Kaukazu i Rosji, posługując się reprezentantami tych narodowości.

Italja wykazuje duże zainteresowanie sprawą Ukrainy, Gruzji i Armenji. Powodem tych zainteresowań jest jednak w większym stopniu rywalizacja z Turcją, jeśli chodzi o Ormian i Gruzinów, zaś w odniesieniu do Ukrainy rywalizacja z wpływami Rosji Sowieckiej wśród Słowian bałkańskich.

Poważne, aczkolwiek maskowane, zainteresowanie Karelią wykazała Finlandja. Neutralizm państw skandynawskich szedł jednak w swej tendencji również w kierunku zainteresowania odepchnięciem Rosji od brzegów Morza Bałtyckiego.

Rumunja poważnie i świadomie zainteresowana [jest] sprawą niezależności Ukrainy sowieckiej, gdyż to dopiero mogłoby w poważnym stopniu zneutralizować Rosyjskie parcie w stronę ujścia Dunaju, Besarabii i Bukowiny. Rumuńska myśl polityczna liczy się bowiem z faktem, że mniejsze możliwości ekspanzywno zaborcze może w tym wypadku wykazać względnie mała Ukraina, niżeli Wielka Rosja, stojąca nad Dniestrem.

W Polsce zagadnienie separatyzmu ludów w Rosji, jako sprawa dywersji przyjęła barwę romantyczną i była realizowana pod hasłem „Za naszą i waszą wolność”. Stało się to źródłem zarówno siły jak i słabości tej akcji, gdyż z jednej strony skupiając wokoło Polski najbardziej ideowe elementy zpośród przedstawicieli ludów Rosji jednocześnie odbierało całej akcji charakter wyraźnej docelowości i codziennego realizmu. Prowadzona zbyt jawnie akcja ta w Polsce naraziła się również w skutek tego silnym zastrzykom rozkładu ze strony kontrdywersji sowieckiej.

Japonja w ostatnich 3-4 latach wykazywała duże zainteresowanie się sprawą ludów ZSSR. Powstałe przed 6 laty towarzystwo Sejdegan w Tokio wydało mapę ludów turańskich w Rosji sowieckiej w j.j. angielskim i japońskim. Towarzystwo to propagowało ideę wyzwolenia ludów azjatyckich ZSSR z niewoli ZSSR. Znaczne zainteresowanie wykazali Japończycy Ukraińcami na Dalekim Wschodzie ze względu na znaczny (do 35-40%) odsetek Ukraińców w armji Bluchera83 na Wschodzie oraz ze względu na 80% ludności ukraińskiej (przesiedleńczej) w okręgu władywostockim i primorskim. Wiosną i latem 1939 Ambasada Japonji w Warszawie proponowała czynnikom polskim podjęcie wspólnej akcji „prometejskiej” przyczem udział Japonji w tej akcji miał stanowić około 140.000 złotych miesięcznie.

Zakończenie

Należy podkreślić, że trudność stworzenia normalnego frontu walki z ZSSR poza Finlandją potykającą żywotne połacie Sowietów, prowadzi [do tego], że problem walki z ZSSR musi się siłą rzeczy skupić przedewszystkiem na metodach nieregularnej walki, na taktyce dywersji, podniecania powstań, na wykorzystywaniu ideowej i praktycznej klęski komunizmu oraz przedewszystkiem na separatystycznych ruchach narodowości nie rosyjskich.

Dodać należy, że niepowodzenia wszelkich interwencji w sprawy rosyjskie (Żółkiewski, Napoleon, Piłsudski, interwencyjne armje w latach 1918-20) są wynikiem niezastosowania wobec Rosji myśli oparcia się w walce na odśrodkowych tendencjach i walkach od wewnątrz rozsadzających Rosję. Podkreśla to między innemi Swieczin84 w swej kapitalnej Ewolucji wojennawo iskustwa, analizując źródła klęski Napoleona. Według zaś Karola Clausewitza85, dobrego znawcy Rosji, „Taki kraj (jak Rosja) może być zwyciężony tylko jedynie na skutek jego słabości własnych oraz na skutek działania niepokojów wewnętrznych”.

Przygotowując się do nieuniknionej rozgrywki tego czy innego rodzaju z Rosją Sowiecką należy więc przygotować aparaturę, mogącą wywołać te niepokoje wewnętrzne, które z olbrzyma rosyjskiego uczynią chwiejnego kolosa na glinianych nogach, niezdolnego do poczynienia jakichkolwiek szkód odzyskującej swój terytorjalny stan posiadania Polsce. W realizacji powyższego celu należy utrzymać bliższy kontakt i stan współpracy [z] ośrodkami separatystycznych ruchów ZSSR. W ten sposób można będzie posiąść aparat wpływający na zagadnienia spoistości ZSSR, uzyskać dobre narzędzia informacji o ZSSR oraz wpływać na politykę rosyjską sojuszników, niewiedzących jak do zagadnienia walki z Rosją podejść.

Uwagi organizacyjne.

Należałoby stworzyć ośrodki akcji poszczególnych narodowości ZSSR o typie politycznym oraz informacyjno-dywersyjnym pod następującymi nazwami:
1. Komitet Niezależności Kaukazu, jednoczący Azerbejdżanczyków, Gruzinów oraz Górali Północnego Kaukazu. Ormian narazie wprowadzać nie należy, ze względu na znaczną dozę sympatyj prorosyjskich i silny kompleks turkofobji
2. Komitet Ukraiński
3. Komitet Turkiestański (z sekcją Tatarów Kazańskich)

Komitet Ukraiński winien być pomyślany jako placówka niezależna od jakichkolwiek ukr. ośrodków dyspozycji, współpracująca z Polską i jej sojusznikami. Jest to ważne ze względu na trudność należytego porozumienia się z petlurowcami w Paryżu.

Siedziby Komitetów: Kaukaskiego – Stambuł lub Bagdad
Ukraińskiego – Bukareszt lub Stambuł
Turkiestańskiego – Teheran, Stambuł lub Bagdad

Praca wszystkich Komitetów winna być podzielona na dwa zasadnicze działy: informacyjno-dywersyjny oraz dział polityczno-propagandowy i werbunkowy. Działy powinny być całkowicie odseparowane i ewent. znajdować się w różnych miejscowościach.

Budżet

Wydatki na cele informacyjno-dywersyjne winni w zasadzie pokryć sojusznicy ze względu na konkretne zainteresowania ich w tego rodzaju pracy na terenie ZSSR. Wydatki od strony polityczno-ideowej. Wydatki od strony polityczno-ideowej, m.i[n]. wymagające rozwiązania sprawy wzięcia na siebie odpowiedzialności politycznej nazewnątrz, winna wziąść strona polska. Całokształt kierownictwa w dużej mierze, zwłaszcza nazewnątrz, znaleźć się winien w rękach polskich, gdyż a) rozwiązuje to sprawę taniości prowadzenia pracy oraz nada całej pracy wybitnie ideowy charakter. Ponadto usunie problem współpracy wyzwalających się spod przemocy imperjalizmu sowieckiego ludów ZSSR z przedstawicielami imperjalistycznych potęg zachodnich. Pozostaje więc w związku z powyższym omówić oddzielnie budżet polityczny i dywersyjno-informacyjny:

Budżet polityczny

1. Komitet Niezależności Kaukazu:
a) wydawanie dwutygodnikowego Biuletynu, 16 stron
w j. tureckim, rosyjskim, francuskim, 2.000 egz. ……………… 100 dol. USA
b) utrzymanie 6 ludzi działaczy i t.p. …………………………….. 120      ‘’       ‘’
c) podróże ………………………………………………………………….. 100     ‘’       ‘’
2. Komitet Ukraiński:
a) wydawanie dwutygodn. Biuletynu, 16 stron,
w j. ukr. i fran. 4.000 egz. …………………………………………….. 150    ‘’       ‘’
b) utrzymanie 6 ludzi działaczy i przedstawicieli …………….. 120    ‘’       ‘’
c) podróże …………………………………………………………………… 100    ‘’       ‘’
3. Komitet Turkiestański:
a) wydawanie dwutyg. Biuletynu w j. tureckim i
fran., 3000 egz. …………………………………………………………….. 120    ‘’      ‘’
b) utrzymanie 5 ludzi …………………………………………………… 100      ‘’      ‘’
c) podróże ………………………………………………………..…………. 100     ‘’      ‘’
Razem 1010     ‘’      ‘’

Budżet informacyjny

1. Ośrodek Azerbejdżański:
a) kierownik plus podróże ……………………………………………. 100 dol. USA
b) 2 placówki, w Turcji i Iranie …………………………………….. 50     ‘’       ‘’
c) akcja, wyposażenie w got. t.p. instruowanie ……………….. 400  ‘’       ‘’
2. Ośrodek Gruziński:
a) b) c) jak wyżej razem ……………………………………………….. 500  ‘’       ‘’
3. Ośrodek Płn. Kaukazu: wskutek słabego
wyposażenia w kadry, pracuje wykorzystu[jąc]
Azerb. i Gruzinów
Akcja ………………………………………………………………………… 250   ‘’        ‘’
4. Komitet Ukraiński:
a) kierownik i podróże ………………………………………………… 100   ‘’       ‘’
b) placówki w Czerniowcach oraz
Kiszyniowie, wraz z Akermanem, 2 osoby ……………………. 50      ‘’       ‘’
c) Akcja ……………………………………………………………………… 400 dol. USA
5. Komitet Turkiestański:
a) kierownik i podróże ………………………………………………….. 150  ‘’      ‘’
b) placówki w Kabulu, Teheranie i Stambule ………………….. 75     ‘’      ‘’
c) Akcja …………………………………………………………..…………. 400   ‘’      ‘’
Razem 2.425   ‘’      ‘’

Materjał dywersyjny oraz akcja dywersyjna in strictu senso nie jest brana pod rozwagę w tym kosztorysie. Powyżej omawiana akcja dotyczy strony informacyjnej oraz organizacyjnej kadrów.

Ponadto cała akcja powinna posiadać w swym gronie trzech łączników oraz przedstawicieli polskich: jednego na terenie rumuńsko-ukraińskim oraz dwóch na terenie Bliskiego Wschodu. W tym jeden na sferę wpływów angielskich, drugi na sferę wpływów francuskich. Ośrodkami dyspozycyjnymi dla nich byliby [sic] Ankara (Ambasada i attaché) oraz Bukareszt86.

AIPMS, Ambasada Londyn, A.12.268/1, k. 2-7. Oryginał, maszynopis.

1 Artykuł jest efektem kwerendy archiwalnej przeprowadzonej w Londynie dzięki wsparciu Fundacji z Brzezia Lanckorońskich.

2 J. Cisek, Włodzimierz Bączkowski, „Eurazja” 1997, nr 1, s. 90-91. Zob. też: idem, Tylko razem. Włodzimierz Bączkowski i „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” 2008, nr 5-6 (88-89), s. 76-83.

3 J. Kloczkowski, P. Kowal, O Włodzimierzu Bączkowskim, w: W. Bączkowski, O wschodnich problemach Polski. Wybór pism, wyboru dokonali i wstępem opatrzyli J. Kloczkowski i P. Kowal, Kraków 2000, s. 7-28.

4 P. Libera, Ewolucja ruchu prometejskiego w okresie międzywojennym, w: Ruch prometejski i walka o przebudowę Europy Wschodniej (1918-1940), red. M. Kornat, Warszawa 2012, s. 219-244; II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, redakcja naukowa, wstęp, wybór i opracowanie P. Libera, „Wojskowe Teki Archiwalne”, t. 4, Warszawa 2013.

5 I.P. Maj, Działalność Instytutu Wschodniego w Warszawie 1926-1939, Warszawa 2007.

6 В. Комар, Концепція прометеїзму в політиці Польщі (1921-1939 р.), Івано-Франківськ 2011.

7 Poza wymienionymi wyżej zasadniczymi monografiami warto przywołać w tym miejscu jeszcze kilka prac drobniejszych, odnoszących się do przedwojennej działalności Bączkowskiego: J. Kloczkowski, Jak rozwiązać spor polsko-ukraiński? Publicystyka Włodzimierza Bączkowskiego z lat trzydziestych, w: Narody i historia, red. A. Rzegocki, Krakow 2000, s. 207-238; В. Комар, Роль В. Бончковського в нормалізації польсько-українських відносин у Галичині 1935 р., „Проблеми Слов’янознавства”, 2009. вип. 58, с. 90–97; H. Kuromiya, P. Libera, Notatka Włodzimierza Bączkowskiego na temat współpracy polsko-japońskiej wobec ruchu prometejskiego (1938), „Zeszyty Historyczne” 2009, nr 169, s. 114-135; P. Libera, „Biuletyn Polsko-Ukraiński” (1932-1938) – pismo ruchu prometejskiego, „Київські полоністичні студії” 2011, т. 18, с. 33-41; F. Jussis-Gończyński, Biuletyn Polsko-Ukraiński (1932–1938) – prometejski projekt Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego, w: Na z góry upatrzonych pozycjach, red. B. Międzybrodzki, M. Gajda, K. Fudalej, M. Przeperski, Warszawa 2011.

8 T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii 1939-1945, t. 1, 1939-1940, Warszawa 2002.

9 J. Kloczkowski, P. Kowal, O Włodzimierzu Bączkowskim…, s. 19.

10 Zob. wykaz oficerów i współpracowników E 2 rozlokowanych we wrześniu 1939 r. w Vatra Dornei, w: Zbiór dokumentów ppłk. Edmunda Charaszkiewicza, opr., wstęp i przypisy A. Grzywacz, M. Kwiecień, G. Mazur, Kraków 2000, dok. 13, s. 174-175.

11 O jego działalności w latach 1939-1941 szerzej piszę w tekście: W kręgu spraw ukraińskich i prometejskich. Jerzy Giedroyc w Rumunii 1939-1941, który ukaże się w najbliższym czasie nakładem Instytutu Pamięci Narodowej w tomie Giedroyc a Ukraina.

12 Obszernie o tych projektach aliantów: P.R. Robson, Brytyjskie plany ataku na ZSRR 1939- 1941, przeł. J. Złotnicki, Warszawa 2007.

13 Ładoś był kolegą szkolnym Sołowija. Notatka Ładosia w sprawach ukraińskich dla Komitetu Ministrów dla Spraw Kraju, Angers, 2 II 1940, w: Polskie Dokumenty Dyplomatyczne 1940, red. M. Hułas, Warszawa 2010 [dalej: PDD 1940], dok. 59, s. 102.

14 T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 348.

15 Zob. wykaz oficerów i współpracowników E 2 rozlokowanych we wrześniu 1939 r. w Vatra Dornei, w: Zbiór dokumentów ppłk. Edmunda Charaszkiewicza…, dok. 13, s. 174.

16 Pełnił następnie funkcję oficera łącznikowego przy polskim Naczelnym Dowództwie we Francji. W okresie późniejszym współorganizował, a od 1943 r., już w randze generała, kierował „tajną armią Churchilla” – SOE (Secret Operations Executive).

17 Raport Charaszkiewicza w sprawie współpracy E 2 z brytyjskim wywiadem wojskowym, Paryż, 16 XI 1940, w: Zbiór dokumentów ppłk. Edmunda Charaszkiewicza…, dok. 6, s. 134.

18 Baliński do Gralińskiego, Londyn, 7 XI 1939, Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie [dalej: AIPMS], Ambasada RP w Londynie [dalej: Ambasada Londyn], A.12.851B/5E, k. 119 (pełen tekst dokumentu publikuję w aneksie).

19 Sołowij do Gralińskiego, Londyn, 29 X 1939, ibidem, k. 121-123.

20 Baliński do Gralińskiego, Londyn, 7 XI 1939, ibidem, k. 119.

21 Sołowij do Gralińskiego, Londyn, 23 XI 1939, Archiwum Akt Nowych w Warszawie [dalej: AAN], Mikrofilmy z Archiwum Instytutu Hoovera [dalej: AIH], Ministerstwo Spraw Zagranicznych [dalej: MSZ], box 607, folder 8.

22 Na pewno dotarł tam jeszcze pod koniec listopada. Zob. wzmiankę o pobycie Bączkowskiego w Paryżu w raporcie mjr. Charaszkiewicza: Zbiór dokumentów ppłk. Edmunda Charaszkiewicza…, dok. 9, s. 146. Warto dodać, iż na sprowadzeniu redaktora do Francji bardzo zależało samemu Sołowijowi. W liście do Gralińskiego z 23 XI 1940 pisał: „Pozwalam sobie dodać, że wskazanem byłoby aby równocześnie [ze mną] przyjechał do Francji p. Bączkowski, któremu Ambasada [RP w Londynie] musiałaby wyjazd formalnie i materjalnie także umożliwić”. AAN, AIH, MSZ, box 607, folder 8.

23 O działalności paryskiego Komitetu szerzej: R. Torzecki, Polacy i Ukraińcy. Sprawa ukraińska w czasie II wojny światowej na terenie II Rzeczypospolitej, Warszawa 1993, s. 98; Cz. Partacz, K. Łada, Polska wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych w czasie II wojny światowej, Toruń 2004, s. 19-41, 53-55; М.А. Лівицький, ДЦ УНР в екзилі між 1920 і 1940 роками, Мюнхен–Філядельфія 1984, с. 64-65.

24 Notatka dla premiera Sikorskiego w sprawach ukraińskich, Angers, 20 II 1940, w: PDD 1940, dok. 91, s. 155. Po powrocie z Włoch Sołowij wysłany został w styczniu 1940 r. do Rumunii, jego działalność tam nie była jednak do końca zgodna z polskimi oczekiwaniami. T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. I, s. 348-349.

25 Tadeusz Dubicki wspomina – nie podając, niestety, żadnych dat – iż Bączkowskiego w czasie jego pobytu w Rumunii delegowano „m.in. do Rzymu, gdzie znajdowała się jedna z najważniejszych central narodowego ruchu ukraińskiego”. Ibidem, s. 342.

26 Było to drugie małżeństwo Bączkowskiego. J. Kloczkowski, P. Kowal, O Włodzimierzu Bączkowskim…, s. 19.

27 Raport ambasadora Raczyńskiego dla premiera Sikorskiego, Bukareszt, 13 I 1940, w: PDD 1940, dok. 14, s. 20-26. Na temat bukareszteńskiej konferencji i wcześniejszych rozmów polskoukraińskich w Rumunii obszernie piszę w tekście W kręgu spraw ukraińskich i prometejskich…. Zob. też: T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 342-347.

28 Ze względów taktycznych zdecydowano jednak, że na czele pisma – aby nie nadawać mu charakteru „polskiej agitacji” – powinien stanąć Ukrainiec. Raczyński do ministra spraw zagranicznych Augusta Zaleskiego, Bukareszt, 24 I 1940, AIPMS, Kolekcja Rogera Raczyńskiego, Kol. 482/12.

29 T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 350.

30 O kontaktach polskiej ambasady w Bukareszcie z Doncowem i o planach wykorzystania jego osoby szerzej piszę w artykule W kręgu spraw ukraińskich i prometejskich…

31 Raczyński do MSZ, Bukareszt, 14 V 1940, AIPMS, Ministerstwo Informacji i Dokumentacji [dalej: MID], A.10.3/9.

32 W kręgu spraw ukraińskich i prometejskich

33 Niepodpisany raport z rozmów z Sewriukiem w dniach 1, 2, 5 i 6 VI 1940, AIPMS, MID, A.10.3/9.

34 T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 357-359.

35Vetulani do MSZ, Bagdad, 25 I 1940, w: PDD 1940, dok. 37, s. 60-63.

36 Protokół z narady u Sejdameta, Stambuł, 12 II 1940, AIPMS, Kolekcja Rogera Raczyńskiego, Kol. 482/19 (pełen tekst dokumentu publikuję w aneksie).

37 Gruzinów oraz Ormian, którzy mieli wkrótce do Paktu Konfederacji przystąpić. Instrukcja wiceministra Gralińskiego w sprawie kaukaskiej, Angers, 4 IV 1940, w: PDD 1940, dok. 170, s. 286-290.

38 Raczyński do Zaleskiego, telegram szyfrowy nr 84 z 19 II 1940, AAN, AIH, MSZ, box 215, folder 15.

39 Raczyński do MSZ, telegram szyfrowy nr 122 z 14 III 1940, AAN, AIH, MSZ, box 216, folder 1.

40 Na liście Raczyńskiego w punkcie tym znalazło się dodatkowe enigmatyczne sformułowanie: „Wręczenie listu osobiste oraz zażądanie odpowiedzi”.

41 Sprawy w Paryżu i Londynie, niepodpisana i niedatowana notatka na kartce ze znakiem wodnym „Romania Bank-Post”, AIPMS, Ambasada Londyn, A.12.268/1, k. 47.

42 Notice concernant les problemes sovietique et ukrainien, 29 II 1940, ibidem, k. 24-39.

43 Ibidem, k. 13-21. Dokument ten opublikował w rosyjskim przekładzie Giorgi Mamulia (Georges Mamoulia), błędnie informując, iż chodzi o notatkę sporządzoną przez „misję dyplomatyczną Francji przy polskim rządzie emigracyjnym”. Г. Мамулиа, Кавказская Конфедерация в официальных декларациях, тайной переписке и секретных документах движения ≪Прометей≫ (сборник документов), Москва 2012, док. 52, с. 205-209.

44 Przyjęcie hipotezy, iż autorem obu memoriałów był rzeczywiście Włodzimierz Bączkowski, może być podstawą do dalszych spekulacji na temat działań, w jakie zaangażowany był w pierwszej połowie 1940 r. były redaktor „Wschodu”. Bardzo podobne w formie, niepodpisane, lecz z całą pewnością powstałe również w Bukareszcie, memoranda znaleźć możemy w kilku zespołach aktowych. Dotyczą one różnorodnych zagadnień, wszystkie przygotowane zostały jednak wyraźnie z myślą o odbiorcach brytyjskich, ewentualnie francuskich. Warto przywołać w tym miejscu dokument zatytułowany: Les tendances, sur lesquelles doit s’appuyer la propagande pour troubler les relations de l’U.R.S.S. avec l’Allemagne. AIPMS, Kolekcja Rogera Raczyńskiego, Kol. 482/12. Przedstawia on założenia akcji, korespondującej z inicjatywą ppłk. Tadeusza Zakrzewskiego, polskiego attache wojskowego w Bukareszcie. Chodziło o prowadzoną rożnymi metodami dywersję propagandową, mającą doprowadzić do rozdźwięków pomiędzy III Rzeszą a Związkiem Sowieckim. Zob. T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 41-46. Bardzo podobny charakter mają też dwa memoriały, dotyczące odpowiednio: aktualnej sytuacji ZSRR i polityki sowieckiej na okupowanych ziemiach II RP (Affaires sovietiques (quelques remarques)) oraz rozmów polsko-ukraińskich w styczniu 1940 r. (Notice (Echanges de vue polono-ukrainiens), 16 I 1940). Dokumenty te ambasada RP w Bukareszcie przekazała miejscowemu posłowi Wielkiej Brytanii. Trafi ły one następnie do Departamentu Północnego Foreign Office, wzbudzając tam spore zainteresowanie. Zob. raport posła brytyjskiego w Bukareszcie Reginalda Hoare’a do lorda Halifaxa z 19 I 1940 wraz z załącznikami, The National Archives (Kew), Foreign Office, FO 371/24473, p. 41-51.

45 W nr 3 tego periodyku. Przedruk w: W. Bączkowski, O wschodnich problemach Polski…, s. 137-156.

46 Memoriał Zagadnienie narodowościowe ZSSR jako czynnik polskiej (oraz sojuszników) polityki wobec Sowietów, bd [nie później niż koniec marca 1940 r.], AIPMS, Ambasada Londyn, A.12.268/1, k. 2-7 (pełen tekst dokumentu publikuję w aneksie).

47 Gen. Sikorski do ppłk. Zakrzewskiego, 22 VI 1940, w: Depesze wojenne Attachatu Wojskowego przy Ambasadzie RP w Bukareszcie 1939-1940, opr. T. Dubicki, A. Suchcitz, Zeszyty Tarnogórskie nr 60, Materiały i źródła, Tarnowskie Góry 2006, dok. 997, s. 222.

48 Zob. tezy uchwalone na posiedzeniu Rady Ministrów w dniach 26 i 28 sierpnia 1940 r. Protokoły posiedzeń Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, t. II, Czerwiec 1940-czerwiec 1941, red. nacz. M. Zgórniak, opr. W. Rojek, wsp. A. Suchcitz, Krakow 1995, dok. 43, s. 102-104. Szerzej o tej sprawie i o ważnej dyskusji na posiedzeniu Komitetu Politycznego Ministrów w dniu 30 lipca 1940 r. piszę w artykule: W kręgu spraw ukraińskich i prometejskich…

49 Ppłk. Zakrzewski do Bączkowskiego (przez mjr. Mariana Zimnala), 9 X 1940, w: Depesze wojenne Attachatu Wojskowego…, dok. 1499, s. 349.

50 Doszło do tego 22 października 1940 r. O okolicznościach likwidacji Ekspozytury „R”: T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 120-126.

51 J. Kloczkowski, P. Kowal, O Włodzimierzu Bączkowskim…, s. 19. Według Kloczkowskiego i Kowala Bączkowski przybył do Stambułu dopiero w 1941 r. Podobnego zdania jest Tadeusz Dubicki, który pisze, iż były redaktor „Wschodu”: „Pracował na tym kierunku [ukraińskim] w Rumunii przynajmniej do połowy 1941 r.”. T. Dubicki, Konspiracja polska w Rumunii…, t. 1, s. 342. Bączkowski musiał znaleźć się jednak na terenie Turcji znacznie wcześniej. Świadczą o tym wzmianki w korespondencji Jerzego Giedroycia (po ewakuacji ambasady przebywał on jeszcze przez kilka miesięcy w Bukareszcie) z Rogerem Raczyńskim. A. St. Kowalczyk, Od Bukaresztu do Laffitow. Jerzego Giedroycia rzeczpospolita epistolarna, Sejny 2006, s. 45-103 (zob. zwłaszcza list Giedroycia z 7 I 1941, w którym wspomina on o przesyłce otrzymanej od Bączkowskiego z Turcji i o wymuszonym wyjeździe tego ostatniego ze Stambułu).

52 Antoni Baliński (1906-1990) – polski dyplomata; pod koniec lat trzydziestych i w okresie II wojny światowej sekretarz Ambasady RP w Londynie; po 1945 pozostał na emigracji.

53 Zygmunt Graliński (1897-1940) – polski prawnik i dyplomata, związany z ruchem ludowym; występował jako obrońca w procesach politycznych lodowców, m.in. w procesie brzeskim. Jesienią 1939 objął tekę wiceministra spraw zagranicznych w rządzie gen. Sikorskiego. Po upadku Francji mianowany pełnomocnikiem rządu RP w Kanadzie, zginął w drodze do Ottawy, w katastrofie statku pasażerskiego ≪City of Benares≫, storpedowanego przez Niemców.

54 Data wpisana ręcznie. W lewym górnym rogu odręczny dopisek: „Do Min. Gralińskiego”.

55 Wołodymyr Sołowij, w spolonizowanej formie: Włodzimierz Sołowiej (1891-1058) – ukraiński działacz polityczny; w okresie międzywojennym związany z UNDO; w czasie II wojny światowej przebywał w Paryżu, a następnie w Londynie, współpracował z polskimi władzami na uchodźstwie. Po wojnie na emigracji w Kanadzie. Szersze informacje o Sołowiju – w tekście artykułu.

56 Wołodymyr Kysiliwski, w spolonizowanej formie: Włodzimierz Kisielewski (1896-1976) – ukraiński działacz społeczny, historyk i publicysta, syn Ołeny Kysiliwskiej, senatorki II RP z ramienia UNDO. W czasie wojny polsko-ukraińskiej 1918-1919 oficer Ukraińskiej Armii Galicyjskiej, następnie na emigracji – w latach dwudziestych w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, później w Wielkiej Brytanii. W latach trzydziestych (do maja 1940) kierował Ukraińskim Biurem Prasowym, założonym w Londynie przez Jakowa Makohona. Następnie wyjechał ponownie za Ocean, był współpracownikiem rożnych agend rządu kanadyjskiego i wykładowcą Uniwersytetu w Ottawie.

57 Stanisław Zabiełło (1902-1970) – polski dyplomata; w latach trzydziestych sekretarz Poselstwa (później Ambasady) RP w Moskwie, następnie szef Referatu Sowieckiego w Wydziale Wschodnim MSZ, jesienią 1939 r. przedostał się na Zachód, kontynuował pracę w centrali Ministerstwa w Angers. Po upadku Francji został – jako generalny Dyrektor Biur Polskich – nieoficjalnym przedstawicielem władz RP przy rządzie Vichy. W latach 1944-1945 więzień niemieckich obozów koncentracyjnych. Po wojnie wrócił do kraju, publikował wspomnienia i prace poświęcone historii dyplomacji.

58 Dopisek odręczny.

59 Dżafer Sejdamet, od 1934 Dżafer Sejdamet Kirimer (1889-1960) – przywódca Tatarów Krymskich, wyśmienity mówca i pisarz polityczny; w styczniu 1918 przez krotki czas szef rządu, a od grudnia 1917 do listopada 1918 minister spraw zagranicznych Republiki Krymskiej. Na emigracji przebywał początkowo w Turcji, później w Szwajcarii, w 1922 osiadł już na stałe w Stambule. W 1920 wysunął koncepcję objęcia przez Polskę mandatu nad Krymem, spotkał się osobiście z Józefem Piłsudskim. W latach dwudziestych i trzydziestych pozostawał jedną z najważniejszych postaci ruchu prometejskiego.

60 Muhammed Ayas Ischaki (1878-1954) – literat, publicysta i polityk, przywódca Tatarów Kazańskich; 1917-1918 minister spraw wewnętrznych w rządzie niepodległego Idel-Uralu; później na emigracji. W latach 1928-1939 wydawał w Berlinie miesięcznik „Milli Yol”. Blisko współpracował z ruchem prometejskim; 1934-1938 odbył szereg podroży na Daleki Wschód, na Półwysep Arabski i do Finlandii; został w tym czasie wybrany przewodniczącym Tatarskiego Zgromadzenia Narodowego na Wychodźstwie. Podczas II wojny światowej podjął współpracę z Niemcami, w 1942 wszedł w skład tzw. Komitetu Tatarskiego. Zmarł na emigracji w Turcji.

61 Muhammad Said Szamil (1901-1981) – wnuk słynnego imama Szamila, 1920-1921 jeden z przywódców antybolszewickiego powstania na Północnym Kaukazie. Na emigracji początkowo głownie w Turcji, w drugiej połowie lat trzydziestych na terenie Polski. Działacz ruchu prometejskiego, od 1926 sekretarz generalny Partii Ludowej Górali Kaukaskich. W latach II wojny światowej (od 1942) współpracował z Niemcami jako członek Północnokaukaskiego Komitetu Narodowego. Później przebywał na emigracji w Arabii Saudyjskiej i Turcji.

62 Mir Jakub Mechtiew (1891-1952) – emigracyjny działacz azerbejdżański, od 1934 szef delegacji dyplomatycznej Azerbejdżanu w Paryżu.

63 Osman Hodża (Kocaoglu) (1878-1968) – działacz turkiestański, w 1920 prezydent Republiki Buchary, później na emigracji.

64 Mehmed Emin Rasul Zade (1884-1955) – azerbejdżański polityk, pisarz i publicysta, lider partii Musawat, na emigracji długoletni przywódca Azerbejdżańskiego Centrum Narodowego, członek Komitetu Niezależności Kaukazu i Prezydium Rady Konfederacji Kaukaskiej.

65 Mustafa Czokaj-Ogłu (Czokajew) (1890-1941) – w 1917 prezydent Tymczasowego Rządu Autonomicznego Turkiestanu, na emigracji w Turcji, Francji, a później Niemczech, redaktor pisma „Yash Turkistan” i przewodniczący Turkiestańskiego Zjednoczenia Narodowego. W 1941 usiłował organizować Legiony Turkiestańskie u boku Niemiec.

66 Mustafa Wekilli (Wekiłow) (1896-1965) – działacz azerbejdżański, jeden z przywódców partii Musawat, 1919-1920 minister spraw wewnętrznych Azerbejdżanu. Na emigracji początkowo w Turcji, później w Polsce, był m.in. zastępcą przewodniczącego klubu „Prometeusz” w Warszawie. W czasie wojny i po jej zakończeniu działał na terenie Niemiec.

67 Wassan Girej Dżabagi (1882-1961) – inguski działacz narodowy i publicysta; 1917-1919 przewodniczący parlamentu i minister skarbu Republiki Północnego Kaukazu; na emigracji w Polsce; od 1937 korespondent Polskiej Agencji Telegraficznej w Turcji. W czasie II wojny światowej członek Północnokaukaskiego Komitetu Narodowego, współpracującego z Niemcami.

68 Na dokumencie znajdują się adnotacje, poczynione piórem Edwarda Raczyńskiego. W prawym górnym rogu: „Ściśle Tajne. Mem[oriał]. przywieziony z Bukar[esztu]. przez Rog[era]. Racz[yńskiego]. Kwiecień 1940 r.”. W lewym górnym rogu: „p. [Tadeusz] Jankowski. Do omówienia. Poniżej widnieje ołówkowy dopisek: „Vidi. 22 [?] IV” i podpis Jankowskiego. Jankowski był wiosną 1940 r. radcą ambasady RP w Londynie, wcześniej przez wiele lat przebywał na placówce w Moskwie.

69 Pawieł Milukow (1859-1943) – rosyjski historyk i polityk liberalny, w 1917 minister spraw zagranicznych Rządu Tymczasowego.

70 Zapewne: Wsiewołod. Identyfikacja niejasna.

71 Hans Delbruck (1848-1929) – niemiecki historyk wojskowości, autor monumentalnej pracy Geschichte der Kriegskunst im Rahmen der politischen Geschichte, t. 1-4 (1900-1920).

72 Franz von Rintelen (1877-1949) – oficer wywiadu niemieckiej marynarki wojennej, w latach 1915-1916 prowadził akcję sabotażową na terenie Stanów Zjednoczonych (m.in. wykorzystując dokerów irlandzkiego pochodzenia), działał też na rzecz przyciągnięcia Meksyku do wojny przeciw USA.

73 Sergo Ordżonikidze (1886-1937) – działacz bolszewicki pochodzenia gruzińskiego, bliski współpracownik Stalina; 1922-1926 – I sekretarz KC Komunistycznej Partii (bolszewików) Zakaukazia, od 1930 członek Biura Politycznego WKP(b), od 1932 komisarz ludowy przemysłu ciężkiego ZSRR.

74 Anastas Mikojan (1895-1978) – działacz bolszewicki pochodzenia ormiańskiego, od 1934 członek Biura Politycznego WKP(b), od 1937 wicepremier ZSRR; po śmierci Stalina sojusznik polityczny Nikity Chruszczowa, do 1965 nieprzerwanie na najwyższych stanowiskach w sowieckim aparacie władzy, 1964-1965 przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR.

75 Awel Jenukidze (1877-1937) – działacz bolszewicki pochodzenia gruzińskiego; sekretarz Wszechzwiązkowego Centralnego Komitetu Wykonawczego, stracony w okresie Wielkiej Czystki.

76 Iwan Tewosjan (1902-1958) – działacz sowiecki ormiańskiego pochodzenia; 1937-1939 – zastępca narkoma w Komisariacie Ludowym Przemysłu Obronnego ZSRR, później komisarz ludowy przemysłu okrętowego, a następnie hutnictwa ciężkiego.

77 Lew Karachan (wł. Lewon Karachanian) (1889-1937) – sowiecki dyplomata pochodzenia ormiańskiego; 1924-1937 zastępca komisarza ludowego spraw zagranicznych, stracony w okresie Wielkiej Czystki.

78 Ławrientij Beria (1899-1953) – działacz bolszewicki pochodzenia gruzińskiego, od połowy lat trzydziestych jeden z najbardziej zaufanych ludzi Stalina. W czasie swej kariery zwierzchnik OGPU i partii na Zakaukaziu, później szef NKWD, wicepremier Związku Sowieckiego, od 1946 członek Biura Politycznego WKP(b). Przez pierwsze trzy miesiące po śmierci Stalina postać numer jeden kierownictwa sowieckiego.

79 Irakli Cereteli (1881-1959) – gruziński i rosyjski działacz socjalistyczny, jeden z liderów partii mienszewickiej; w 1917 minister poczt i telegrafów, a następnie spraw wewnętrznych w rosyjskim Rządzie Tymczasowym; w 1919 na czele gruzińskiej delegacji na konferencję pokojową w Paryżu; na emigracji przebywał we Francji i Stanach Zjednoczonych.

80 Nikola Czcheidze (1864-1926) – socjalistyczny działacz gruziński; w 1917 przewodniczący piotrogrodzkiej rady delegatów robotniczych i żołnierskich i Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego Rad, w 1918 – na czele gruzińskiego Zgromadzenia Ustawodawczego; na emigracji we Francji.

81 Noe Żordania (1868-1953) – gruziński działacz socjalistyczny; 1918-1921 – premier Demokratycznej Republiki Gruzji; na emigracji we Francji.

82 Chodzi o układ z Saadabad (nazwa pałacu w Teheranie) – pakt o nieagresji pomiędzy Turcją, Iranem, Irakiem i Afganistanem, podpisany 8 VII 1937. Porozumienie to bywa niekiedy określane mianem Ententy Bliskowschodniej.

83 Wasilij Blucher (1889-1938) – sowiecki wojskowy; od 1935 marszałek Związku Sowieckiego; długoletni dowódca Armii Dalekiego Wschodu, stracony w czasie Wielkiej Czystki.

84 Aleksandr Swieczin (1878-1938) – generał armii carskiej, później komdiw Armii Czerwonej, wybitny teoretyk i historyk wojskowości, autor m.in. pracy Эволюция военного искусства (1927-1928).

85 Carl von Clausewitz (1780-1831) – pruski generał i teoretyk wojskowości, autor słynnej pracy O wojnie (Vom Kriege).

86 Obok ostatniego akapitu dopisek ręką Edwarda Raczyńskiego: „Bączk[owski].

Кавказ и державы Четверного союза в 1918 г.

Георгий Мамулиа

[tekst pierwotnie opublikowano w:/текст первоначально опубликован 
в: "Nowy Prometeusz" nr 5, grudzień 2013, ss. 125-158]

1918 г. сыграл важнейшую роль в истории народов Кавказа. Вырвавшись из провинциальной фазы своей истории в составе Российской империи, Кавказ в 1918 г., так же как и в сегодняшние дни оказался вовлеченным в бурные международные отношения, давших шанс народам региона приступить к строительству независимых государств.

Тем не менее, несмотря на наличие достаточно богатой исторической литературы, посвященной прежде всего отдельным возникшим в 1918 г. государствам Кавказа1, историография этого вопроса страдает одним существенным недостатком. В частности, изучением проблемы возникновения кавказских государств в узко-национальном контексте, игнорируя тот факт, что Кавказ в то время рассматривался присутствующими в регионе великими державами скорее единым, а не расколотым на национальные составляющие регионом.

Исходя из этого ситуацию, сложившуюся в том или ином государственном образовании Кавказа этого периода, невозможно понять в отрыве от положения дел в других частях региона. Особенно явно упомянутая тенденция прослеживается в исследованиях, изданных в государствах Кавказа в течение последних двадцати лет2.

Гораздо лучше обстоят дела в западной историографии, где уже в 50-70-х гг. прошлого века были изданы капитальные исследования, охватывающие если не целый Кавказ, то, по крайней мере, ее южную часть, или Закавказье3. Исключение в этом отношении составляет лишь исследование В. Биля, а также классический труд В. Аллена и П. Муратова, охватывающий, хотя и в основном с точки зрения военной истории, события и на Южном и Северном Кавказе4.

В настоящей статье ставятся цели: проследить генезис и последующее развитие интеграционных проектов, осуществляющихся в это время местной политической элитой как на Северном, так и на Южном Кавказе; проанализировать роль германского и турецкого факторов в возникновении на Кавказе независимых государств; показать, в какой мере существующие на Кавказе германо-турецко-большевистские противоречия использовались местной политической элитой для достижения своих целей; показать значение нефтяного фактора в становлении независимости государств Северного и Южного Кавказа.

Первые попытки политической консолидации народов Кавказа
В 1917 г. национально-освободительное движение народов Кавказа вступает в качественно новую стадию. После февральской революции и последовавшим за ней свержением монархии в России имперские тиски, безжалостно удерживающие в составе империи насильственно инкорпорированные в нее нерусские народы, значительно ослабли, а пришедшее к власти в Петрограде правительство А. Керенского в целом склонялось к федеративному устройству российского государства. Упомянутые события оказали непосредственное влияние на развитие политической ситуации как на Северном, так и Южном Кавказе.

В мае 1917 г. во Владикавказе состоялся первый съезд Союза объединенных горцев Северного Кавказа и Дагестана, включавшего в себя представителей всех горских народов Северного Кавказа. Понимая, что в сложившейся ситуации требование полной независимости Северного Кавказа было невозможно, съезд выразил свою поддержку деятельности Временного правительства, подчеркнув при этом необходимость сохранения завоеваний февральской революции на основе дальнейшей федерализации и демократизации российского государства5.

В октябре того же года с целью предотвращения столкновений, а также сглаживания все более и более сказывающихся противоречий между горским и казацким населением Северного Кавказа было принято решение о вхождении Союза объединенных горцев в Юго-Восточный Союз казачьих войск, горцев Кавказа и вольных народов степей. Упомянутая региональная организация объединяла в своем составе казачьи войска Дона, Кубани, Терека и Астрахани, горцев Кавказа, а также представителей «вольных народов степей» – ногайцев, караногайцев и туркмен Ставропольской губернии и Терского края. Целью Юго-Восточного Союза было «достижение скорейшего учреждения Российской демократической федеративной республики, с признанием членов Союза отдельными ее штатами»6.

Таким образом, в период между февральской революцией и октябрьским большевистским переворотом 1917 г. политические лидеры горцев, исходя из пределов возможного, в основном сосредоточились на достижении политической консолидации народов Северного Кавказа как основы дальнейшей борьбы за независимость.

Аналогичная ситуация сложилась и на Южном Кавказе, где еще в марте 1917 г. был создан Особый Закавказской комитет (ОЗАКОМ), наделенный Временным правительством функциями гражданской администрации этого края. Как и в случае с Северным Кавказом, основной целью ОЗАКОМ-а являлось поддержание согласия между кавказцами и пришлым русским населением Закавказья. Председателем ОЗАКОМ-а был назначен русский кадет В. Харламов, в то время как А. Чхенкели, – один из руководителей грузинских социал-демократов – был включен в состав комитета в качестве представителя Петроградского совета рабочих и солдатских депутатов на Кавказском фронте, наряду с этим представлявший в упомянутой структуре революционные организации Закавказья7.

Весной 1917 г. руководители национал-демократической партии Грузии, понимавшие важность объединения народов Кавказа как единственно возможного фундамента их независимости, приняли меры для установления самых тесных отношений с лидерами Союза объединенных горцев. В мае этого года грузинская делегация, представленная такими вождями национал-демократов, как Шалва Амирэджиби, Шалва Карумидзе, Давид Вачнадзе и Дмитрий Чиабришвили, приняла участие в первом съезде Союза объединенных горцев, подробнейшим образом обсудив с местными руководителями вопрос необходимости согласованных действий народов Северного и Южного Кавказа. На страницах газеты «Сакартвело» («Грузия») – центрального органа национал-демократической партии, Амирэджиби опубликовал восторженную статью, посвященную росту чувства региональной солидарности среди горцев Кавказа8.

Октябрьский большевистский переворот в Петрограде перерезал последнюю нить, связывающую Кавказ с Россией, открыв местным народам тернистый путь к независимости.

15 октября, день спустя после выборов в Закавказский сейм, законодательный орган, состоящий из местных депутатов в российскую Государственную думу, ОЗАКОМ сложил свои функции, передав власть Закавказскому комиссариату под председательством грузинского социал-демократа Евгения Гегечкори. С формальной точки зрения Закавказский комиссариат должен был управлять Южным Кавказом до восстановления законной власти в Петрограде9.

Турецкий фактор
Стремительно развивающиеся события на Кавказском фронте оказали, однако, свое влияние на ситуацию на Кавказе. Уже в первые месяцы 1918 г. под влиянием большевистской пропаганды дислоцированные на русско-турецком фронте российские войска стали стремительно разлагаться. Целые части и соединения начали самовольно покидать свои боевые позиции, стремясь как можно быстрее возвратиться домой. Создавшимся положением не преминуло воспользоваться турецкое командование, приказавшее своим войскам занимать оставленные русскими войсками территории. Параллельно с этим активизировалась и турецкая дипломатия, стремящаяся в нарушение соглашения, заключенного Стамбулом с представителями Комитета освобождения Грузии в 1915 г., использовать это обстоятельство для осуществления в отношении Южного Кавказа политики аннексий. Незадолго до заключения Брест-Литовского мирного договора от 3 марта 1918 г., турки добились от своих германских союзников согласия на аннексию Оттоманской империей областей Карса, Ардагана и Батуми. Исторических кавказских земель, захваченных Российской империей у Турции в результате войны 1877-1878 гг.10 Справедливости ради необходимо подчеркнуть, что первоначально немцы не хотели позволить туркам захватить сам Батуми, отлично понимая важность этого города для экономической жизни Закавказья. В Берлине думали передать туркам лишь южную часть Батумской области, без самого города11.

Следует отметить, что определенную вину за подобный исход событий несли и руководители Закавказья, продолжающие в упомянутых условиях придерживаться ориентации на мифическую «русскую демократию», несмотря на тот факт, что в Москве в то время находилось уже большевист- ское правительство. Не воспользовались грузинские социал-демократы и возможностью, объявив независимость Закавказья, попытаться блокировать турецкие территориальные вожделения с помощью немецкой стороны, подключив к делу руководителей Комитета освобождения Грузии, которым к тому времени удалось завоевать немалые симпатии в Берлине, ознакомив правящие круги Германии с проблемой Грузии и Кавказа12.

По мере продвижения турецких войск на Кавказ изменилась политика Оттоманской империи и в отношении горцев. Раньше турки соглашались способствовать деятельности горских активистов, тайно проникающих с турецкой территории на Северный Кавказ с целью ведения там пропаганды в пользу независимости этого края. Однако с начала 1918 г. младотурки стали помышлять об установлении над регионом прямого контроля. Так, ингуш Джемал Албогачиев и дагестанец Атабек Учмиев, поддерживающие связь с немцами еще с начала войны и намеревающиеся в это время пробраться на Кавказ с турецкой территории для ведения там пропаганды в пользу горской независимости, были задержаны в Стамбуле. Турки заявили Албогачиеву, что он получит право поездки на Кавказ лишь в том случае, если будет вести пропаганду в пользу установления на Северном Кавказе турецкого протектората13.

В подобном неблагоприятном историческом контексте инициатива руководителей Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана относительно создания единого кавказского государства вряд ли могла быть удачной.

Тем не менее, сразу же после большевистского переворота руководство Союза горцев приняло срочные меры для установления связей с политическими деятелями Закавказья. В декабре 1917 г. один из наиболее активных членов правительства Союза горцев Гайдар Баммат (Бамматов) получил поручение «войти в контакт с грузинскими и армянскими национальными советами и, если понадобится, заключать соглашения от имени горского правительства»14.

28 февраля 1918 г. правительство Союза горцев делегировало на Южный Кавказ особую делегацию в составе Абдул-Меджида (Тапы) Чермоева, Гайдара Баммата, Зубаира Темирханова и Кади Дебирова. В задачи делегации входило «принять решительные меры к политическому воссоединению территории и народов Северного Кавказа и Дагестана с Закавказьем», а также «вступить в сношения с Оттоманской империей и союзными ей державами для выяснения возможности активной поддержки названными государствами независимого кавказского государства, находящегося в экономических и военных связях с Турцией и державами Центральной Европы»15.

В это время, однако, все внимание закавказских руководителей было приковано к переговорам с Турцией, начавшимися в середине марта в Трапезунде. Неправильно оценив создавшиеся реалии, закавказское правительство отказалось провозгласить независимость Южного Кавказа, наивно полагая, что таким образом ему удастся лучше обосновать свою юридическую позицию непризнания касающихся Закавказья условий Брест-Литовского договора. Прибывшие в Трапезунд для ведения переговоров как с закавказской, так и с оттоманской делегацией представители Северного Кавказа, приезд которых фатальным образом совпал с отзывом закавказской делегации в Тифлис и разрывом переговоров, с самого начала оказались в сложном положении. Желая воспользоваться военной и политической помощью Стамбула, представители горцев, стремившиеся одновременно к объединению территорий Северного и Южного Кавказа и созданию на этой основе единого кавказского государства, не могли не осознавать негативных последствий, которыми были чреваты для их планов экспансионистские устремления младотурок. Все это нашло свое отражение в тексте заявления, переданного 14 апреля Г. Бамматом, председателем горской делегации, Рауф-бею Орбаю и А. Чхенкели – главам оттоманской и закавказской делегаций на Трапезундской мирной конференции. Подчеркивая, что «Закавказье не может существовать как самостоятельный государственный организм без воссоединения с территорией горцев Дагестана и Северного Кавказа», а также тот факт, что «создание единого Кавказа властно диктуется соображениями экономическими и политическими», представители Союза горцев выступали за скорейшее заключение мира между Оттоманской империей и Закавказьем. «Мы твердо знаем, что прочный мир и возможность культурного строительства на Кавказе будут созданы лишь тогда, когда мы сумеем войти в добрососедские и дружественные отношения с соседними странами и над скорейшим созданием необходимой для того обстановки мы будем работать и впредь, как работали до сегодняшнего дня, как в Тифлисе, так и здесь в Трапезунде и если понадобится и в Константинополе», – говорилось в конце документа16. По свидетельству Баммата, отправившаяся после разрыва трапезундских переговоров в Стамбул горская делегация пыталась склонить руководство младотурок занять более конструктивную позицию в отношении Закавказья17.

Попытки эти, однако, оказались безуспешными и, воспользовавшись фактом разрыва переговоров, турки возобновили боевые действия, захватив в середине апреля требуемые ими области. 15 апреля турецкие войска вступили в Батуми. В подобных условиях руководство Закавказья было вынуждено просить мира, приняв предложение Стамбула о возобновлении мирных переговоров в захваченном турками городе18. Так как предварительным условием возобновления переговоров турки ставили провозглашение формальной независимости Закавказья, 22 апреля была официально объявлена независимость Закавказской федеративной демократической республики19.

Батумская мирная конференция и проекты единого Кавказа
Ситуация, создавшаяся на Батумской мирной конференции, позволила как северным, так и южным кавказцам приступить к более активному обсуждению интересующих их вопросов. Способствовало этому и то обстоятельство, что в отличие от переговоров в Трапезунде, ведущихся на двустороннем уровне между представителями Оттоманской империи и Закавказья, в Батумской конференции принимала участие и германская сторона в лице немецкого главнокомандующего в Стамбуле баварского генерал-майора Отто фон Лоссова. Выражая мнение военных кругов Берлина, которые, в отличие от крайне осторожных немецких дипломатовбыли сторонниками более решительной политики как в отношении большевиков, так и в отношении Турции, фон Лоссов являлся противником экспансионистских планов младотурок на Кавказе, считая главной задачей турецкой армии операции против англичан в Северном Иране20.

При этом военно-дипломатическая активность Германии, по мнению генерала, должна была распространяться как на Южный, так и на Северный Кавказ. Подобная позиция фон Лоссова служила надежной базой как сближения возглавляемой А. Чхенкели закавказской делегации с северокавказской делегацией Г. Баммата, так и вовлечения последней в работу Батумской конференции, ведшейся с формальной точки зрения между правительствами Оттоманской империи и Закавказья. Сам Баммат был настолько уверен в неизбежности объединения Южного и Северного Кавказа, что необходимость допуска северокавказской делегации к участию в конференции мотивировал тем, что Северный Кавказ по целому ряду объективных причин уже находится в процессе создания единого государства с Закавказьем. Уже в самом начале конференции, 8 мая 1918 г., руководитель северокавказской делегации подчеркивал, что Северный Кавказ имеет с Закавказьем «одинаковые экономические и политические интересы», находясь с последним «на стадии образования единого государства», конституция которого будет определена в ближайшем будущем21.

Об этом же Г. Баммат и З. Темирханов сообщали и фон Лоссову, обратившись к нему в тот же день с просьбой о допуске представителей горцев к участию в работе Батумской конференции. «Имея намерение принять участие в переговорах в Батуми, представители горцев обращаются к Вам с просьбой, Ваше превосходительство, информировать имперское правительство Германии и королевское правительство Австро-Венгрии относительно их политических устремлений, уведомив их, до какой степени они могут надеяться на получение помощи Германии с целью осуществления политических идеалов коренных народов Северного Кавказа и Дагестана. Идеала, состоящего в формировании общего государства на всем Кавказе, создание которого в будущем произойдет на основе двух частей Кавказа»22.

Позиция представителей Закавказья отчетливо зафиксирована в протоколах двух совещаний членов закавказской делегации, состоявшихся 9 и 11 мая 1918 г. В ходе упомянутых совещаний Николай (Нико) Николадзе, виднейший общественно-политический деятель Грузии, подчеркивал, что независимость кавказского государства возможна лишь в случае наличия внешних гарантий. Под последними, несомненно, имелся в виду протекторат Германии, дающий возможность защитить Кавказ от империалистических вожделений как большевиков, так и младотурок. Что касается участия в конференции представителей Северного Кавказа, то за ними, по мнению Николадзе, можно было признать лишь полномочия представителей Ингушетии, Чечни и Дагестана (областей Терека и Дагестана), где всегда присутствовали ярко выраженные тенденции к независимости. Будучи хорошо осведомленным относительно национального состава Северного Кавказа, Николадзе, судя по всему, сомневался в возможности отделения от России его западных частей, или, как их тогда называли Кубанской и Черноморской губерний. После массовых депортаций и геноцида горцев, осуществленного властями империи в XIX веке, черкесы, оставшиеся в упомянутых губерниях, составляли меньшинство по сравнению с пришлым славяно-казацким населением23.

Разумеется, обсуждение этих вопросов проходило на фоне искренних симпатий по отношению к представителям горских народов. Не случайно грузинский дипломат Зураб Авалишвили, принимающий участие в работе комиссии, проверяющей полномочия северокавказских делегатов, позднее писал, что «возможному вступлению Горской республики в общекавказскую федерацию все очень сочувствовали, и участие Г.-б. Баммата в конференции возражений, конечно, не вызывало»24.

11 мая Чхенкели торжественно сообщил Баммату, что руководимая им делегация согласна на участие горцев в работе конференции25.

Вопрос участия горцев в Батумской конференции непосредственно привел их руководителей к провозглашению 11 мая, на две недели раньше государств Южного Кавказа, своей государственной независимости. Непосредственной причиной этого послужила позиция фон Лоссова, высказанная им в письме от 10 мая председателю закавказской делегации Чхенкели. В нем германский представитель сообщал, что он в принципе не имеет ничего против участия горцев в работе Батумской конференции. Тем не менее, он даст свое окончательное согласие лишь в том случае, если «можно будет признать этих делегатов представителями государства, или союза государств, должным образом сконструированных, декларировавших свою независимость и испросивших признания их свобод и независимости со стороны четырех союзных держав. В этом случае означенные делегаты смогут принять участие в переговорах с правом голоса и с теми же правами, как и делегаты остальных правительств, представленных на конференции»26.

В связи с объявлением политической независимости Союза горцев встал вопрос и об общих границах этого государства с Закавказьем. В декларации от 11 мая, подписанной председателем правительства Союза горцев А. М. Чермоевым и министром иностранных дел Г. Бамматом сообщалось, что «территория нового государства будет иметь границами на севере прежние географические границы, губерний и областей Дагестанской, Терской, Ставропольской, Кубанской и Черноморской бывшей русской империи, на западе – Черное море, на востоке – Каспийское, на юге – границу, подробности коей имеют быть установлены соглашением с закавказским правительством»27.

Таким образом претендуя на историческую горскую территорию Северного Кавказа, простирающуюся вдоль Большого Кавказского хребта от Черного до Каспийского моря, руководство горцев, предвидя создание в будущем единого кавказского государства, подчеркивало, что южные границы горского Союза с Закавказьем должны быть установлены на основе особого компромиссного соглашения.

Правительство Союза горцев не могло не считаться и с тем обстоятельством, что потомки изгнанных с Западного Северного Кавказа черкесов, занимая высокие посты в турецкой армии и администрации, являлись основными лоббистами северокавказцев в правительственных кругах Турции. Сочетая кавказской патриотизм с преданностью Оттоманской империи, значительная часть оттоманских черкесов надеялась, в случае победы стран Четверного союза над Россией, вернуться в страну своих предков. Со своей стороны правительство Турции также поддерживало эти устремления, пользуясь потомками мухаджиров в качестве дипломатических и военных экспертов, хорошо знакомых со спецификой местных кавказских условий, и пытаясь с их помощью распространить свое влияние на Северный Кавказ, регион, который наряду с Азербайджаном руководство младотурок относило к сфере своего влияния28.

Тем не менее, аннексионистская политика Стамбула подрывала в самой основе возможность создания жизнеспособного и основанного на учете взаимных интересов кавказского государства. Наиболее ярким образом это проявилось на Батумской мирной конференции, где турки, отказавшись от германского посредничества, 26 мая в ультимативной форме предъявили грузинам и армянам территориальные притязания, далеко выходящие за пределы условий Брест-Литовского договора. Наряду с уже занятыми оттоманскими войсками Карсом, Ардаганом и Батуми, турки потребовали передачи им также грузинских Ахалцихе и Ахалкалаки, а также армянского Александрополя, с установкой оттоманского контроля над железнодорожной веткой Александрополь-Джульфа29.

«В этих условиях Турция обеспечивала себе, в сущности, не только политический контроль всего Закавказья, но еще и тесное территориальное примыкание к Азербайджану и к Персии (т.е. персидскому Азербайджану) – иными словами, к странам с населением тюркской же породы и тюркской речи»30.

В результате турецкой экспансии, а также вследствие растущих армяно-азербайджанских противоречий произошло событие, имеющее в дальнейшем роковое значение для судеб народов Южного и Северного Кавказа – раскол Закавказья.

Раскол Закавказья и рождение независимых кавказских государств.
Германский щит Грузии
26 мая, в день предъявления турецкого ультиматума, Грузия, пытаясь спастись от нашествия турецких войск с помощью германского посредничества, объявила о своей государственной независимости. 28 мая этому примеру последовали Армения и Азербайджан31.

В тот же день, с целью положить предел военной экспансии младотурок, фон Лоссов и Чхенкели, только что занявший пост министра иностранных дел Грузии, подписали «Временный договор относительно временного урегулирования отношений между Германией и Грузией». В соглашении указывалось, что Грузия рассматривают Брест-Литовский мирный договор, заключенный между странами Четверного союза и Россией, «как основу своих взаимоотношений с Германской империей». В течение всей войны Грузия предоставляла Берлину право на исключительное пользование своими железными дорогами с целью переброски войск и военных грузов Германии и союзных ей государств. Для защиты стратегически важного порта Поти и на всем протяжении грузинской транзитной железной дороги выставлялись германские вооруженные патрули32.

Как четко подметил З. Авалишвили, «главная сила этого (основного) соглашения лежит, конечно, а) в фактическом признании грузинского правительства германским и б) в установлении, на время, германского контроля над железными дорогами Грузии»33.

Фон Лоссов опасался, что дальнейшее продвижение турок за пределы, оговоренные Брест-Литовским договором, неизбежно приведет к усилению политико-экономической анархии на Кавказе, и тем самым сделает невозможным эксплуатацию богатейших природных ресурсов региона. В частности, грузинского марганца и бакинской нефти, имеющих огромное значение для способности Германии продолжать боевые действия.

Как впоследствии вспоминал Й. Помянковский, военный представитель Австро-Венгерской империи в Турции, Лоссов заявил ему, что в случае занятия Баку и всего Закавказья турками, «они будут абсолютно неспособны управлять страной и руководить производством нефти. Результатом турецкой экспансии будет лишь обогащение младотурок и нескольких пашей, в то время как в остальном, дело будет загублено. Этого Германия допустить не может. Нефтяные источники должны быть сохранены и, так же как и другие богатства страны, сделаны доступными для систематического использования в военных целях всеми союзниками»34.

Тем не менее, турки решили идти напролом и поставить Берлин перед свершившимся фактом. Еще не дождавшись ответа на свой ультиматум, оттоманские войска перешли в наступление, приступив к занятию требуемых областей. Малочисленные и плохо организованные грузинские и армянские воинские формирования оказались не в силах удержать фронт.

4 июня Грузия вынуждена была заключить с Оттоманской империей «договор мира и дружбы», ставивший ее в полную зависимость от Стамбула. Наряду с тяжелейшими территориальными потерями (Батуми, Ахалцихе и Ахалкалаки), в силу дополнительного договора, подписанного в тот же день представителями турецкой и грузинской сторон, турки устанавливали почти полный контроль над железными дорогами Грузии. Словно насмехаясь над своими германскими союзниками, турки обретали право осуществлять беспрепятственную переброску войск и военных материалов по грузинской территории35.

Ответный ход немцев и грузин не заставил себя долго ждать. Воинские части, спешно сформированные из находящихся на территории Грузии немецких военнопленных и колонистов, подняв германские и грузинские флаги заняли основные станции на грузинской железной дороге, тем самым воспрепятствовав продвижению турок в направлении Тифлиса36.

В телеграмме от 8 июня в резком тоне, похожим на угрозу, генерал-квартирмейстер Эрих фон Людендорф потребовал от Энвера-паши уважительного отношения к немецким охранным постам, размещенным на железной дороге Поти–Тифлис–Александрополь, отметив, что «они являются германскими войсками». Туркам следовало соблюдать условия Брест-Литовского договора и оставить незаконно занятые ими территории. Людендорф особо подчеркивал, что «договора, заключенные Турцией с государствами Закавказья в обход Германии, Австрии и Болгарии», с самого начала не могут быть признаны Берлином37.

Природные ресурсы Кавказа как предмет вожделений Москвы, Берлина и Стамбула
Понимая, что экспансионистский курс правительства младотурков приведет в дальнейшем к росту германо-турецких противоречий на Кавказе, Г. Баммат стремился использовать сложившуюся ситуацию в интересах горцев, пытаясь, таким образом, маневрировать между Стамбулом и Берлином. По свидетельству немецких источников, с помощью своей эрудиции, способности к убеждению и настойчивости Баммату удалось склонить к поддержке своих взглядов фон Лоссова, который еще в середине мая 1918 г. предупреждал генерала Людендорфа относительно опасности турецких экспансионистских планов для германских политических и экономических интересов на Кавказе. С целью воспрепятствовать дальнейшему продвижению турок вглубь территории Закавказья и способствовать государственной консолидации Грузии, которая в свою очередь должна была служить ядром для последующего укрепления других государств региона, генерал предложил послать на Кавказ германские войска. В их задачи наряду с выполнением охранных функций должно было входить предоставление учебного кадра для формирования местных кавказских армий. Под влиянием бесед с Бамматом, генерал выработал следующий план посылки германских войск на Кавказ. Высаженные с занятого германскими войсками Крыма в районе Новороссийска и Туапсе, а также продвигающиеся по железной дороге Тихорецкая-Баку германские соединения в количестве двух дивизий, должны были одновременно способствовать созданию северокавказского государства. В самой Грузии должна была быть дислоцирована одна германская дивизия, способствующая созданию боеспособной грузинской армии38.

При этом по ряду политических причин фон Лоссов не считал возможным поддержать требования горцев о включении в состав их государства черкесского северо-западного Кавказа. В письме к Баммату от 15 мая фон Лоссов, в частности, сообщал о точке зрения германского правительства относительно северной границы Союза горцев. «Вопрос Дагестана и Терской области ясен – нет никакого сомнения в том, что эта территория принадлежит Северному Кавказу.D. Vašadze (Furst), Deutsche Blatter in der georgischen Geschichte. Erinnerungen des ehemaligen Bevollmachtigten der georgischen Regierung bei der Kaiserlich Deustchen Delegation im Kaukasus 1918. Mitteilungen des Bundes der Asienkampfer, Berlin, 15 September 1930, S. 98; W. E. D. Allen, P. Muratoff , Caucasian Battlefi elds. A History of the Wars on the Turco-Caucasian Border 1828-1921, p. 477. Напротив, вопрос территории Кубани пока еще недостаточно освещен. С этнографической точки зрения казаки Кубани близки к населению Украины. Они проживают компактными массами в кубанской области, организованы и хорошо вооружены. Очевидно, что они ни эвакуируют их территорию, ни позволят третьей силе ее аннексировать без их согласия. Если мы захотим заставить их сделать это силой, в стране вспыхнет новая серьезная война. Правительство Германии не может пуститься в подобное предприятие, которое создаст ему новый театр тяжелой войны. Правительство Германии не может допустить, и оно не позволит, чтобы такая акция была предпринята без его согласия третьей силой. Наконец, аннексия территории Кубани с применением силы будет представлять собой нарушение Брест-Литовского договора. Нарушение, которое германское правительство не может допустить.

Исходя из этого, германское правительство придерживается мнения, что на нынешний момент вопрос кубанской области должен оставаться открытым, точно так, как это имело место в связи с вопросом северо-восточной границы Украины с Россией, во время переговоров в Брест-Литовске. Разумеется, германское правительство исследует со своим самым наибольшим благорасположением все решения вопроса Кубани, которые примирят интересы этой области с Северным Кавказом и Закавказьем»39.

Следует отметить, что проект создания северокавказского государства, включающего в своей состав исторические черкесские земли, поддержал Чхенкели. Еще 6 мая, в первый день прибытия германской делегации в Батуми, Чхенкели в беседе с фон Лоссовым выступил с предложением о посылке на Северный Кавказ около двух-трех германских и стольких же турецких батальонов. Так как, по мнению председателя закавказской делегации, территориальные притязание горцев неизбежно приведут к столкновению с терскими казаками, лишь с помощью этой военной силы было возможно добиться включения в северокавказское государство исторических горских земель40.

Надеясь, что предлагаемый им проект получит одобрение в Берлине, фон Лоссов 17 мая 1918 г. сообщал Чхенкели и Баммату, что поскольку инструкции, полученные им из центра «предвидят возможность» объединения Союза горцев с Закавказьем, он «ничуть не сомневается», что германское правительство положительно отнесется к признанию независимости Северного Кавказа41.

Тем не менее, проект Лоссова, рассмотренный после его возвращения из Батуми в Берлин, был подвергнут значительной модификации. Одобрение получила лишь часть предложений генерала, главным образом касающихся посылки германских войск в Грузию. Причиной этого являлось глубокое расхождение взглядов, существующее в это время в Берлине между высшими военными и дипломатическими кругами страны, относительно политического курса в отношении вновь возникших государств Кавказа. В отличие от Лоссова и Людендорфа, исходивших в основном из военно-стратегических соображений, и отлично отдающих себе отчет в важности обеспечения экономических и политических интересов Германской империи на Кавказе, МИД Германии, руководимый в то время статс-секретарем Рихардом фон Кюльманом, придерживался в связи с этим вопросом более осторожного и строго юридического подхода. По мнению немецких дипломатов, вопрос признания независимости кавказских государств напрямую был связан как с политикой Германии в отношении большевистской России, с которой страны Четверного союза только что заключили Брест-Литовский договор, покончивший с боевыми действиями на Восточном фронте, так и с отношениями с Оттоманской империей, – основной союзницей Германии на Ближнем Востоке. Таким образом, признание Берлином независимости кавказских государств, как и в целом политика проводимая Германией на Кавказе, не должна была вызвать разрыв ни с Москвой, – чреватый возобновлением боевых действий с большевиками, ни с Стамбулом, – со своей стороны способный повлечь за собой выход Оттоманской империи из войны на Ближнем Востоке42.

Наряду с этим, находящиеся в чрезвычайно сложной ситуации большевики были готовы согласиться на признание Германией независимости Грузии, но ни в коем случае Азербайджана и Северного Кавказа, обладающих нефтепромыслами Баку, Грозного и Майкопа, и имеющих стратегическое значение для советской России. В Москве понимали, что основная опас- ность для бакинской нефти исходит не от немцев, а от турок, стремящихся любой ценой овладеть Азербайджаном.

4 июня, в тот же день когда Стамбул заключил договор с Грузией, турки подписали соглашение и с Азербайджаном, в результате чего вся железно-дорожная сеть страны переходила под контроль 3-й турецкой армии43.

В конце июня по приказу Исмаила Энвер-паши, военного министра Оттоманской империи, в окрестностях Гянджи, где в то время находилась резиденция азербайджанского правительства, на основе турецкой 5-й кавказской дивизии было начато формирование «Кавказской армии ислама», – смешанного соединения, состоящего из регулярных турецких солдат и местных азербайджанских добровольцев. Основной целью этого соединения, находящегося под командованием сводного брата Энвера, турецкого генерала Киллигиль Нури-паши, было взятие Баку, где с марта 1918 г. власть принадлежала местному совнаркому во главе с большевиком С. Шаумяном44.

Осознав опасность, нависшую над городом, большевики предложили Берлину следующую сделку: немцы получают право на поставку из Баку нужного им количества нефти при условии, что они удержат турок от захвата города. Этим, собственно говоря, и было обусловлено согласие большевиков на признание Германией независимости Грузии, а также на нахождение немецких войск на грузинской территории. Небезынтересно отметить, что первоначально МИД Германии выступал против юридического признания независимости Грузии, считая, что для обеспечения германских интересов на Кавказе вполне достаточно заключения с Тифлисом сугубо экономического соглашения45. Отрицательное отношение МИД к растущей вовлеченности Германии в дела на Кавказе видно и из следующего обстоятельства. Вынужденные в конечном итоге уступить военным в деле признания Грузии и отправки в Тифлис германской императорской военной миссии под командованием генерала Кресса фон Крессенштейна, руководители немецкого внешнеполитического ведомства не сочли нужным даже встретиться с последним для дачи инструкций46.

Разумеется, в подобном международном контексте возможность маневра правительства Союза горцев была весьма ограниченной, заставляя их делать ставку в основном на Стамбул.

Еще во второй половине апреля, во время своего пребывания в столице Оттоманской империи, куда горская делегация отправилась после срыва трапезундских переговоров, Баммату удалось получить устное заверение Мехмеда Талаат-паши и Исмаила Энвер-паши, турецких великого визиря (премьер-министра) и военного министра, относительно предоставления Турцией военной помощи горцам. Турки обещали оказать северокавказцам, в то время уже вступившим в вооруженное противостояние с терскими казаками и русскими колонистами, недовольными стремлением горцев восстановить свою независимость, помощь инструкторами, оружием и боеприпасами.

С этой целью в рамках «Кавказской армии ислама» планировалось осуществить формирование отдельной дивизии, которая должна была быть послана по дороге Тифлис–Владикавказ на помощь борющемуся за свою независимость мусульманскому населению Северного Кавказа47.

19 мая, когда положение в Ингушетии и Балкарии особенно осложнилось, Баммат был вынужден вновь поставить этот вопрос перед Рауф-беем, бывшим председателем оттоманской делегации на Трапезундской конференции48.

20 мая министр иностранных дел Союза горцев обратился с особым письмом к Чхенкели, прося у закавказского правительства разрешения на переброску турецкой военной помощи на Северный Кавказ по грузинской территории49.

8 июня в оккупированном турками Батуми правительство Союза горцев заключило с Оттоманской империей договор о мире и дружбе. В силу этого соглашения, которое слово в слово повторяло соответствующие параграфы текста дополнительного договора, за четыре дня до этого заключенный Грузией с Турцией, железнодорожная сеть на Северном Кавказе передавалась под полный контроль турецких войск50.

Первоначально против плана использовать турецкие войска для освобождения от большевиков Северного Кавказа не возражал и фон Лоссов. Еще 25 мая, накануне турецкого ультиматума Закавказью, он писал Баммату, что не имеет ничего против свободного пропуска «через территорию Закавказской республики амуниции, оружия и кадров оттоманских инструкторов, предназначенных для горцев Северного Кавказа», о чем имел специальную беседу с Чхенкели51.

Это, впрочем, не помешало Лоссову в тот же день направить в германский Большой Генеральный штаб телеграмму, в которой сообщалось о том, что «взоры турков, направлены исключительно на Баку, Владикавказ, и обладание всем Кавказом»52.

Рост германо-турецких противоречий на Кавказе и встречные инициативы кавказцев
Положение изменилось после срыва батумских переговоров, когда немцам стало ясно, что турки используют заключенные с кавказцами договора в исключительно экспансионистских целях. К тому же ситуация, сложившаяся на самом Северном Кавказе, также мало способствовала осуществлению подобных планов. В феврале 1918 г. большевики захватили столицу Союза горцев – Владикавказ. В мае им были заняты города Петровск и Дербент в Дагестане. В то же время на Кубани, на Западном Северном Кавказе, оперировала ориентирующаяся на Антанту Добровольческая армия генерала Михаила Алексеева, одинаково враждебно настроенная как к государственным новообразованиям Кавказа, так и к странам Четверного союза. В такой ситуации сторонники вмешательства в дела на Северном Кавказе, имеющиеся среди германских военных, оказались в меньшинстве, и победу одержал курс МИД, считавшего разрыв с большевиками недопустимым.

Со своей стороны и фон Лоссов, возмущенный экспансионистскими планами младотурок, приказал задержать переброску на Северный Кавказ по военно-грузинской дороге 37-й турецкой дивизии53.

В силу этих же обстоятельств письмо Баммата от 14 июня, адресованное дипломатическому агенту Германии на Кавказе графу Фридриху Вернеру фон дер Шуленбургу относительно пропуска по грузинской территории оружия и турецких инструкторов, которых, по словам Баммата, можно было бы перебросить на Северный Кавказ по дороге Мцхета-Владикавказ, не встретило понимания немцев54.

В датированном 15 июня ответном письме Баммату фон Шуленбург, который в одном из отчетов этого времени отмечал, что северокавказцы «плавают в абсолютном турецком фарватере»55, сообщал, что «вопрос, относительно транспортировки турецких войск по грузинской железной дороге, должен быть урегулирован правительствами Германии и Оттоманской империи»56.

Тем не менее, северокавказцы не сдавались. Уже в первую же неделю после прибытия 14 июня в Тифлис генерала Кресса фон Крессенштейна представителям горского правительства удалось добиться у него аудиенции. На сей раз помимо Баммата в беседе участвовал Арсамаков (Хаджи Мурат Газават), безо всякого сомнения подключенный к переговорам в качестве человека известного своими прогерманскими симпатиями и сотрудничавшего с немцами с самого начала войны. Отметив, что русские большевики угрожают не только независимости, но и самому физическому существованию горцев, делегаты обратились к генералу с просьбой: либо самому прийти на помощь северокавказцам, либо дать возможность сделать это туркам. В противном случае горцы будут вынуждены обратится за помощью к англичанам. Представители северокавказцев также заявили, что они при всех обстоятельствах будут против протектората, или какого-либо тесного политического союза Турции с Северным Кавказом. Кресс ответил, что любое военное вмешательство стран Четверного союза, чревато новой войной с Россией. Тем не менее, он попытается добиться согласия тифлисского правительства на тайную переброску оружия на Северный Кавказ грузинской стороной57.

Баммат должен был временно удовлетвориться этим обещанием. Он, однако, понимал, что Северный Кавказ продолжает быть заложником германо-турецких противоречий и германо-советских взаимоотношений. В конце июня по приглашению турецкого правительства Баммат выехал в Стамбул, где должна была состояться конференция с участием представителей стран Четверного союза и кавказцев, на которой все взаимоотношения Турции с Кавказом должны были быть окончательно разрешены58.

Хотя вследствие германо-турецких противоречий упомянутая конференция так и не состоялась59, Баммат попытался повлиять на позицию Берлина посредством бесед с послом Германии в Турции графом Йоханом Генрихом фон Бернсторфом. По иронии судьбы именно Бернсторф являлся одним из наиболее убежденных сторонников недопущения разрыва с большевиками, и исходя из этого постулата – невмешательства в дела Северного Кавказа60.

Как впоследствии писал Баммат 31 июля А. М. Чермоеву, председателю правительства Союза горцев, во время встречи, состоявшейся во второй половине июня, Бернсторф откровенно заявил, что «согласно инструкциям им полученным… его правительство ни под каким видом не может ни дать само, ни допустить кого-либо дать нам военную помощь, так как это было бы нарушением Брест-Литовского договора. Германия не может создавать на Северном Кавказе правительство, которого там фактически нет, что это было бы провокацией войны с Россией, которая для Германии неприемлема. Мое указание, что Грузия находится с точки зрения правовой в том же положении, было отпарировано указанием, что московское правительство признает независимость Грузии и ничего против пребывания германских войск в Закавказье не имеет, что же касается Северного Кавказа, Россия непримирима и старание германской дипломатии склонить ее к признанию нашего отделения ни к чему не привели. Мои ссылки на формальные обещания Германии дать нам помощь и поддержку, выраженные в письмах генерала Лоссова, вызвали заявление, что это была политика этого генерала, но которая не нашла одобрения правительства»61.

По словам Баммата, немецкий посол указал ему и на причины, по которым предложения фон Лоссова не получили поддержки Берлина: «Бернсторф мне вчера между прочим сказал, что мы хотим создать правительство заново, что наша столица в руках наших врагов, что мы сами не проявляем самодеятельности и желаем сделать свое политическое дело немецкими руками, что существенная разница между нами и грузинами в том, что в Грузии худо ли хорошо, правительство существует и Германия, стоя на точке зрения Брест-Литовского договора, поддерживает уже образованное до их вмешательства и без них государство, у нас же им пришлось создавать бы нечто новое, чего они не могут, оставаясь формально лояльными в отношении России»62. Понимая, что лишь взятие Владикавказа может изменить политику немцев в отношении Северного Кавказа, Баммат требует от Чермоева: «Для нас овладение Владикавказом делается вопросом громадной политической важности, полагаю, что самое допущение нашего представительства на Константинопольской конференции, которая, кажется, все-таки состоится, находится в связи с этим вопросом. Если политическое положение не изменится, я думаю, что нам сделают отвод. Наша политика, как это ни тяжело при нынешних условиях, должна выразиться в некоторой самодеятельности. Надо немцам доказать, что наше население с нами. Надо взять проклятый Владикавказ и создать народное движение. В этом случае Германия изменит свою позицию в отношении нас»63. В конце письма Баммат отмечал, что поскольку по упомянутым выше обстоятельствам на дорогу Мхцета-Владикавказ рассчитывать не приходится, следует воспользоваться дорогой из Азербайджана в Дагестан. С помощью действующего в Турции Черкесского комитета ему удалось добиться согласия оттоманских властей на посылку на Северный Кавказ экспедиционных сил, сформированных из турецких солдат северокавказского происхождения, под командованием генерала Юсуфа Иззет-паши, из черкесов64.

Следует отметить, что правительство Грузии на неофициальном уровне пыталось по мере возможностей оказать помощь горцам, в том числе и оружием. Тем более, что из занятой большевиками Терской области осуществлялись попытки организации на грузинской территории антиправительственных мятежей. Так, в июле 1918 г. правительством Грузии был с успехом подавлен большевистский мятеж в Душетском районе.

В оказании помощи горцам были заинтересованы и германские военные. Предложение фон Крессенштейна о поставке оружия горцам через грузинских посредников получило одобрение генерала фон Людендорфа. Одной из причин, побудивших начальника германской военной миссии на Кавказе активизировать свою политику в отношении горцев, было то, что по данным немецкой разведки во Владикавказе действовала секретная британская военная миссия, поддерживающая контакты со своими агентами в Тифлисе. Целью англичан было подорвать германское влияние и дестабилизировать обстановку в Закавказье. По мнению фон Крессенштейна, противостоять этому можно было путем «поддержки горских народов оружием и патронами, в основном для винтовок русского образца, так же как и введением в действие мелких частей, на уровне батальона»65.

Опасность разрыва с Москвой следовало нейтрализовать заявлением, что в данном случае речь идет о ликвидации британского влияния в таком стратегически важном регионе как Кавказ, осуществляемом в совместных германо-советских интересах.

Для того чтобы турки не чувствовали себя окончательно обойденными, генерал был согласен на участие в операции от шести до восьми турецких батальонов.

Полагая, что находящиеся в отчаянном положении большевики будут более не в состоянии отказывать горцам в признании их независимости, Крессенштейн писал в Берлин, что возникновение буферного горского государства, преграждающего путь русской экспансии в Закавказье, входит в политические и экономические интересы Германии66.

11 августа 1918 г. между правительством Грузии и представителями Союза горцев, в лице руководителей Ингушского национального совета, было заключено тайное соглашение, не подлежащее оглашению в печати. В обмен на кукурузу (в которой крайне нуждалось население Грузии, отрезанное событиями на Северном Кавказе от кубанского хлеба), грузины поставляли ингушам некие грузы67. Тот факт, что сам договор не уточнял, какие именно грузы должны были быть транспортируемы через грузинскую территорию, не оставляет сомнения, что в данном случае речь шла о тайной поставке оружия и боеприпасов. Тем более, что буквально через неделю после подписания этого соглашения ингуши, руководимые одним из лидеров Союза горцев Вассан-Гиреем Джабагиевым захватили Владикавказ, отбив его у терских казаков и поддерживающих их осетин. Факт грузинской помощи горцам подтверждает и генерал Антон Деникин, отмечающий, что для взятия Владикавказа грузины передали ингушам около миллиона патронов68. Несомненно, именно это соглашение имел в виду А. М. Чермоев, во второй половине августа сообщивший находящемуся в Стамбуле Баммату «о соглашении с грузинами по вопросу пропуска хлеба взамен провоза по грузинской дороге оружия и припасов»69.

В результате этой победы ингушам удалось изгнать со своих исторических земель казаков, разрушив построенные в целях колонизации их территории казачьи станицы Терской линии. Дорога, связывающая Тифлис и Владикавказ, отныне была открыта.

Нефтяной фактор решает все
Вскоре Северный Кавказ вновь стал предметом международных переговоров. На сей раз причиной этого послужило резкое изменение ситуации, происшедшее в осажденном турецко-азербайджанскими войсками Баку. Опасаясь денонсации большевиками выгодного для немцев Брест-Литовского договора, Берлин согласился на заключение сделки с Москвой, в соответствии с которой Германия получала право на признание независимости Грузии. Взамен этого к РСФСР отходил как весь Северный Кавказ, так и Баку, откуда Германия должна была получить свою долю нефти. Выработанные в июне-июле эти условия были, наконец, юридически закреплены особым дополнительным соглашением к Брест-Литовскому договору, ратифицированным германской и советской стороной 27 августа 1918 г. В соглашении оговаривалось, что Германия обязуется удержать турецкую сторону от каких-либо попыток захвата столицы Азербайджана, а турецкие войска не должны были пересекать установленной линии, западнее и южнее Баку70.

Касаясь этой ситуации З. Авалишвили, сам в то время находившийся в Берлине, и как видно неплохо посвященный в кулуарные аспекты германо-большевистских переговоров, с иронией писал, что в задачу Германии входило «как бы придерживать турок за шиворот – задача нелегкая, когда речь идет о захвате Баку»71

Ситуация изменилась в середине августа, когда по приглашению бакинского правительства Диктатуры Центрокаспия, сменившего еще в конце июля власть большевистского совнаркома, для защиты Баку от обложивших его турецко-азербайджанских войск в город были введены немногочисленные британские экспедиционные войска под командованием генерала Лионеля Денстервиля72.

Об этом событии, как, впрочем, и о смене власти в самом Баку, в Берлине узнали лишь 6 сентября, уже после заключения упомянутого германо-большевистского дополнительного соглашения от 27 августа.

На состоявшихся сразу же после этого германо-советских консультациях стороны пришли к консенсусу, в соответствии с которым большевики соглашались на занятие Баку немцами лишь в том случае, если бы последние удержали турок от оккупации города, изгнав оттуда англичан, в основном, собственными силами. После этого Баку должен был быть вновь возвращен советам с соблюдением в дальнейшем условий соглашения от 27 августа73.

Пока шли эти консультации, находящиеся под Баку турецкие силы предприняли новое наступление, завершившееся 15 сентября взятием Баку и изгнанием оттуда британских войск74.

Реакция большевиков не заставила себя ждать. 20 сентября Москва объявила о денонсации условий Брест-Литовского договора в отношении Турции75. Поставленный перед новым фактом Берлин был вынужден начать новые переговоры, на сей раз со Стамбулом. Напряженность между двумя сторонами достигла такой степени, что раздраженные новыми самовольными действиями турок немцы не исключали возможности проведения против них военной операции. С этой целью генерал Кресс фон Крессенштейн получил приказ разработать план изгнания турок из Баку с временным занятием его германскими войсками. Параллельно с разработкой деталей операции германский Генштаб приступил к усиленной переброске в Грузию германских соединений, составивших к концу сентября 19 000 человек76.

Наряду с этим велись переговоры и с турками, для чего в сентябре в Берлин прибыл великий визирь М. Талаат-паша.

В подобном контексте эскалации германо-турецкого соперничества, Северный Кавказ с неизбежностью вновь вовлекался в военно-политические планы как Берлина, так и Стамбула. В данном случае речь шла о проекте германских военных, который, судя по всему, не был согласован с немецкими дипломатами и который в значительной степени реанимировал план фон Лоссова.

Пшемахо Коцеву, вице-председателю Союза горцев, специально командированному на занятую германскими войсками Украину, было сделано предложение о восстановлении существовавшего в 1917 г. Юго-Восточного Союза77. В частности, объединить Союз горцев с казачьими войсками Дона, Кубани, Терека, а также Астрахани и Калмыкии. По расчетам немцев, в случае осуществления такого проекта черкесская территория Западного Северного Кавказа, колонизированная кубанскими казаками, безболезненно объединялась с горцами в единое государственное образование. Наличие же в упомянутом союзе Дона, имеющего общую границу с Украиной, давало дислоцированным там германским войскам возможность быть беспрепятственно переброшенными на Северный Кавказ. В случае объединения с казаками фон Крессенштейн получал право обещать горцам военную помощь в количестве 20 000 винтовок, 192 пулеметов и 32 артиллерийских орудий. Передача вооружения должна была осуществляться через Коцева, черкеса по происхождению, приобретшего к этому времени в глазах немцев репутацию германофила. Немцы полагали, что в отличие от Чермоева, Баммата и Джабагиева, Коцев пользовался реальной поддержкой своих соплеменников-черкесов78.

По данным немецких источников, Коцев во время своего визита заявлял об имеющихся у него полномочиях подписать договор о вступлении горцев в Юго-Восточный Союз. Тем не менее, судя по отчету, составленному Коцевым после его возвращения в Тифлис, он, в реальности, не имел ни полномочий, ни желания включать горцев в упомянутое государственное образование79.

Коцев, так же как и Чермоев, Баммат и Джабагиев, отлично понимал, что в случае согласия на такое объединение доминировать в нем будут казаки, а не горцы. Кроме того, руководителям горцев пришлось бы окончательно отказаться от планов возвращения на Кубань хотя бы части потомков мухаджиров, что, помимо прочего, лишило бы их поддержки влиятельной черкесской диаспоры в Оттоманской империи. Наконец, после кровавых августовских боев во Владикавказе, в результате которых ингушам удалось изгнать терских казаков со своих исторических земель, достижение согласия с казаками казалось немыслимым. Не случайно, как отмечал сам Коцев, в результате событий во Владикавказе «отношения с казаками окончательно, разумеется, испорчены»80. Тем не менее, Коцев не расставался с надеждой, что он сможет получить германскую военную помощь и без подписи о вступлении горцев в Юго-Восточный Союз81.

Следует упомянуть, что в Берлине были против вынашиваемого горцами плана изгнания с Кавказа пришлого русско-казацкого населения. Стремясь воспользоваться в своих целях обладавшими хорошей военной выучкой казаками, немцы, наряду с этим, считали важным поддерживать мир на Северном Кавказе, необходимый для снабжения хлебом отчаянно нуждавшегося в нем населения Закавказья82.

Исходя из этого, позиция руководства горцев в данном вопросе сближалась с точкой зрения турецкого правительства, которое отнюдь не было против возвращения потомков мухаджиров на свою историческую родину, надеясь, тем самым, усилить свое влияние в регионе.

Турки, судя по всему, так же понимали, что попытка немцев реанимировать Юго-Восточный Союз направлена против них. В этот период «в турецких политических кругах стремительно росли антигерманские настроения. Ходили слухи, что немцы вели переговоры с донским атаманом Красновым (принятым Кайзером в Спа), с целью заручится поддержкой казаков как против турок, так и против англичан в Баку»83.

Масло в огонь германо-турецких противоречий подлила и неуступчивость турок в деле разграничения сфер влияния и использования войск на Северном Кавказе. Генерал фон Крессенштейн требовал оставить Владикавказ, как, впрочем, и весь Западный Северный Кавказ, в зоне германского влияния, ссылаясь на то, что город является естественным продолжением военно-грузинской дороги. Наряду с занятием Владикавказа германскими войсками, вопрос эксплуатации грозненских нефтепромыслов должен был также стать предметом отдельного германо-турецкого соглашения. Абдул Керим-паша, турецкий посол в Тифлисе, напротив, считал, что Владикавказ, а также Ингушетия, Чечня и Дагестан должны войти в сферу исключительного турецкого влияния84.

Еще в начале августа, т.е. до взятия турками Баку, по инициативе фон Крессенштейна для осуществления сбора сведений относительно сложившейся на Северном Кавказе ситуации, в находящийся под контролем горского правительства Владикавказ были посланы представители германской и австро-венгерской миссий в Тифлисе. По свидетельству представителя германской миссии, лейтенанта Герберта Фольк, целью этой разведывательной операции являлось достижение того, чтобы «Баку, нефтяной центр Кавказа, стал немецким. С помощью турок или без них. Применение оружия против турок было невозможно. Тем не менее, существует другой путь. Мы должны после изгнания слабых большевистских сил во Владикавказе, продвинутся к Баку с севера, через оказавшийся в немецких руках Северный Кавказ и Дагестан. С юга Баку также подвергнется атаке со стороны вспомогательной военной экспедиции Мирзы Кучук-хана»85.

Упомянутый Кучук-хан, вождь повстанческого движения дженгалийцев в Северном Иране, находясь под большевистским влиянием, командовал вооруженными формированиями в количестве 5 000 человек. По свидетельству Денстервиля, задействованные в прямых военных операциях против англичан отряды Кучук-хана находились под командованием германского офицера фон Пасшена и насчитывали в своем составе австрийских инструкторов86. Одним из основных задач Кучук-хана было помешать руководимому Денстервилем экспедиционному отряду «Денстерфорс» достичь г. Энзели, на иранском берегу Каспийского моря, для его дальнейшей переброски в Баку. С этой целью, в первой половине июня и второй половине июля 1918 г., формирования Кучук-хана вступили в сражения с англичанами под Менджилом и Рештом, в Северной Персии87.

Таким образом, главной целью планируемой немцами операции был захват Баку, без грозящей разрушить германо-турецкий военный альянс вооруженной конфронтации с осадившей город «Кавказской армией ислама».

Турецкое командование, каким-то образом узнав о намерении немцев, решило сделать все для того, чтобы сорвать это предприятие. При этом действия турецкой стороны изрядно скомпрометировали в глазах немцев находящееся в Тифлисе руководство Союза горцев в лице председателя его правительства А. М. Чермоева. Об этом инциденте сообщил вице-председатель правительства Союза горцев Коцев в своем письме на имя Баммата: «Отношения с германцами стали было налаживаться, [но] случилось одно маленькое событие, которое чуть все не погубило. При мне приехал сюда от Нури-паши некий полковник Генштаба Зекки-бей для поездки на Северный Кавказ для информации. Перед его отъездом из Тифлиса Тапа (Чермоев – Г. М.) ему предложил взять с собой представителей германск[ой] и австрийской миссии. На это Зекки-бей ответил, что ген[ерал] Кресс не находит нужным послать своих людей. Это было при мне. Мы поверили, и Зекки-бей уехал. Поэтому, мы были удивлены и взволнованы приходом к нам представителя герм[анцев] и австр[ийцев] с просьбой помочь им проехать “туда, куда проехал Зекки-бей, и затем, зачем и Зекки-бей”. Причем, они сообщили, что последний и не думал сообщать ген[ералу] Крессу и им ни о своей поездке, ни о цели ее. Тапой были приняты меры, чтобы герм[анские] и австр[ийские] офицеры догнали Зекки-бея, но впоследствии опоздания с выездом их они его не догнали. Зекки-бей же был и во Владикавказе и в Назрани, в Национальном совете ингушей, где разговаривал с членами Нац[ионального] совета во главе с В.-Г. Джабагиевым. Причем, он там заявил, что помощи Турция дать не может, но что горцы не должны пускать к себе немцев и проч., и повел агитацию среди мулл, как против нашего правительства, так и против немцев. Причем способствовал тому, что, когда через два дня герман[ские] и австр[ийские] офицеры доехали до стан[ции] “Казбек”, то там по их адресу была учинена или инсценирована недружелюбная демонстрация. Они возвратились и доложили по начальству. Все это было приписано чуть ли не попустительству со стороны Тапы, и мы получили от германской миссии два письма: 1) О том, что с нами миссия прерывает всякие отношения, впредь до удовлетворения по поводу инцидента. 2) О том, что обещанная помощь по документам из Киева ни в каком случае исполнена быть не может, впредь до дачи удовлетворения»88.

Хотя, как становится ясным из упомянутого документа, правительство Союза горцев не имело к описанным действиям турок никакого отношения, последним все же удалось внушить немцам недоверие в отношении Чермоева и его кабинета. Коцеву еще не раз пришлось извиняться за имевший место инцидент, доказывая немцам полную непричастность к нему своего правительства89. Тем не менее, туркам, похоже, удалось достигнуть своей цели, вбив серьезный клин между немцами и правительством Союза горцев. Во всяком случае, главный участник упомянутого инцидента лейтенант Фольк говорит о «находящемся в Тифлисе так называемом правительстве Северного Кавказа» в следующих весьма нелестных выражениях: «Мы знаем, что это правительство является сугубо турецким предприятием. Оно создано не племенами Северного Кавказа. В противном случае оно бы располагалось на севере и очистило бы Северный Кавказ от большевиков. Это теневое правительство турок пытается получить немецкие военные материалы и денежную помощь для того, чтобы способствовать турецкой экспансии на Северном Кавказе. Все остальное – театр»90. Фольк при этом забывает упомянуть, что сама политика Германии вынуждала горцев искать помощи Турции как единственной державы, более или менее заинтересованной в Северном Кавказе. Чуть дальше Фольк заявляет, что «это “северокавказское правительство”, находящееся под председательством грозненского владельца нефти Чермоева, было подкуплено турками суммой в 10 миллионов марок и настроено против Германии»91.

Степень правильности этих утверждений хорошо проверяется упомянутым уже отчетом Коцева, где последний, наряду с прочим, подчеркивает, что «Турция вот уже 5 месяцев никакой помощи не шлет, быть может, не по своей вине»92. По словам Коцева, для того, чтобы получить хоть какуюто сумму в виде государственного займа, Чермоев и Джабагиев были вынуждены обратиться к азербайджанскому правительству93.

Косвенно, беспочвенность собственных обвинений признает и сам Фольк. По его словам, представители правительства Чермоева уверяли генерала фон Крессенштейна, что «Германия не проявила активности во время переговоров в Батуми в апреле-мае 1918 г. Таким образом, нам было просто неизвестно, представлял ли Северный Кавказ для нее какую-либо ценность… Это было в мае 1918 г., – продолжает свои размышления Фольк. – Мы тянули со временем, турки же – нет»94.

По свидетельству датированных сентябрем 1918 г. документов, несмотря на желание получить турецкую помощь, правительство Союза горцев никоим образом не желало оказаться под турецким господством95.

Подтверждает это и Баммат. Касаясь специфического характера турецко-северокавказских взаимоотношений в 1918 г., он впоследствии отмечал, что, несмотря на определенную помощь, оказываемую турецким правительством Союзу горцев Северного Кавказа, «дружеские отношения с Турцией изначально были обречены на неудачу, так как цели, преследуемые турецкой и кавказской стороной, были различными. Правительство Северного Кавказа стремилось получить гарантии и точку опоры своей независимости, маневрируя между Турцией и Германией. Охотно опираясь на Турцию, неизменного врага России, так же как и на влияние оттоманских черкесов в турецком правительстве и армии, оно, тем не менее, опасалось захватнических аппетитов константинопольского правительства. Потеряв надежду вернуть Аравию, Месопотамию, Палестину и Сирию, Турция могла захотеть восстановить себя, получив компенсацию в других местах. Эти задние мысли довлели над отношениями турецкого правительства с народами Кавказа. … Аппетиты Турции на Кавказе возросли после взятия Баку, эвакуированного англичанами (конец сентября) после его первой оккупации»96.

Германо-турецкое соглашение 23 сентября и временная стабилизация ситуации на Кавказе
Скоро, однако, напряжение в германо-турецких отношениях пошло на спад, что, со своей стороны, сделало возможным проведение более согласованной политики этих держав в отношении Северного Кавказа. 23 сентября в Берлине Талаат-паша подписал с представителями германской стороны тайный протокол, регулирующий германо-турецкие взаимоотношения на Кавказе. Турецкое правительство обязывалось безоговорочно вывести свои войска из Азербайджана и Армении. В качестве компенсации Стамбул получал право способствовать созданию государства на Северном Кавказе. Турки получали также часть нефти из очищенного ими Баку. В течение войны Германия наделялась правом на управление нефтяной промышленностью Баку, а также на контроль железной дорогой Тифлис-Баку и нефтепровода Баку-Батуми97.

В рамках данного соглашения стала возможной переброска по грузино-азербайджанской железной дороге предназначенных для освобождения Дагестана и Чечни турецких воинских частей, сформированных из солдат северокавказского происхождения. Еще в первой половине сентября Чермоев обратился с просьбой к правительству Грузии дать согласие на проход по грузинской железной дороге турецких эшелонов, направляющихся в Дагестан, с разрешением перебросить часть войск и оружия на Северный Кавказ по военно-грузинской дороге98.

По свидетельству Коцева, оружие для экспедиции на Северный Кавказ было предоставлено немцами, перебросившими его с Украины в Поти в рамках соглашения, предварительно заключенного им во время посещения Украины в июле-августе. По его словам, выгруженное в Закавказье оружие «было достаточно для вооружения одной бригады»99.

В состав предназначенных к посылке в Дагестан войск, находившихся под командованием турецкого генерала черкесского происхождения Юсуфа Иззет-паши, входило 1 500 турецких регулярных солдат, большое количество дагестанцев из бывшей Дикой кавалерийской дивизии, и около 2 000 полуобученных азербайджанских пехотинцев, со значительным количеством артиллерии100. По данным же Коцева, в составе вступивших в Дагестан турецко-горских войск находилось 77 офицеров, а также 500 унтер-офицеров и солдат Оттоманской армии101.

В результате быстрой переброски турецко-горских воинских формирований в Дагестан, организованной из Тифлиса Коцевым и Джабагиевым, 9 октября был занят Дербент, а 23 октября – Темир-Хан-Шура. «После взятия последней правительство Республики горских народов Кавказа переехало в свою вторую столицу Темир-Хан-Шуру, где торжественно поднят национальный флаг Союза горцев», – сообщал спустя несколько дней после этих событий грузинскому правительству Коцев102.

7 ноября турецко-горские отряды с боями взяли Петровск, выбив оттуда отряд казаков и армян под командованием полковника Лазаря Бичерахова, – ставленника англичан, после чего вся территория Дагестана и Чечни оказалась под контролем горского правительства103.

Таким образом, к 11 ноября – дню окончания Первой мировой войны – горское правительство в целом контролировало Восточный Северный Кавказ, включавший в себя Дагестан, Чечню и Ингушетию.

Хорошо осознавая важность развития солидарных взаимоотношений народов Кавказа, правительство Союза горцев пыталось по мере возможностей способствовать возрождению идей общекавказского сближения и сотрудничества. В частности, предложило свое посредничество в деле урегулирования армяно-грузинского вооруженного конфликта, разразившегося во второй половине декабря 1918 г.104

Вспоминая десять лет спустя драматические события 1918 г. на Кавказе, Гайдар Баммат отмечал, что попытки местных народов к объединению разбились о целый ряд внешне- и внутриполитических факторов: «К сожалению, отношения между народами Закавказья были крайне напряженными. Стремясь получить господствующее положение в Закавказье, немцы и турки плохо ладили друг с другом. Первые опирались на грузин, а вторые на азербайджанцев, что во многом способствовало созданию атмосферы националистических страстей и взаимного недоверия, отнюдь не облегчающего работу по сближению и достижению согласия между этими народами»105.

Раскол в мае 1918 г. Закавказской республики на отдельные национальные государства имел самые трагические последствия для дальнейших судеб народов как Северного, так и Южного Кавказа. Тем самым была разрушена основная база, обладавшая потенциалом стать ядром последующей региональной интеграции. Интеграции, столь необходимой как для сохранения государственной независимости народов Кавказа, так и их успешной борьбы и с белой, и с большевистской угрозой, дамокловым мечом нависшими над регионом после окончания Первой мировой войны.

Др. Георгий Мамулиа – политолог, историк, доктор Высшей школы исследований общественных наук (Париж, Франция), специалист по истории кавказской эмиграции межвоенного периода.

1Г. И. Уратадзе, Образование и консолидация Грузинской Демократической Республики, Мюнхен, 1956; R. G. Suny, The Making of the Georgian Nation, Bloomington and Indianapolis, 1994; R. G. Hovannisian, Armenia on the Road to Independence 1918, Berkeley and Los Angeles, 1967; T. Świętochowski, Russian Azerbaijan 1905-1920. Th e Shaping of National Identity in a Muslim Community, Cambridge, London, New York, 1985.

2См. напр.: Р. Мустафа-заде, Две Республики. Азербайджано-российские отношения в 1918-1922 гг., Москва, 2006; Д. Гасанлы, Русская революция и Азербайджан. Трудный путь к независимости. 1917-1920, Москва, 2011.

3F. Kazemzadeh, Th e Struggle for Transcaucasia (1917-1921), New York, 1951; W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Groβmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, Dusseldorf, 1978.

4W. E. D. Allen, P. Muratoff , Caucasian Battlefi elds. A History of the Wars on the Turco-Caucasian Border 1828-1921, Cambridge, 1953; S. Afanasyan, L’Armenie, l’Azerbaidjan et la Georgie de l’independance a l’instauration du pouvoir sovietique 1917-1923, Paris, 1981; W. Bihl, Die Kaukasus-Politik der Mittelmachte. Die Zeit der versuchten kaukasischen Staatlichkeit (1917-1918), Wien, Koln, Weimar, Teil II, 1992.

5Союз объединенных горцев Северного Кавказа и Дагестана (1917-1918 гг.), Горская республика (1918-1920 гг.). Документы и материалы, Махачкала, 1994, с. 28-29.

6Там же, с. 74.

7Г. И. Уратадзе, Образование и консолидация Грузинской Демократической Республики, с. 20-21.

8Шалва Амирэджиби (1886-1943), Тбилиси, 1997, кн. I, с. 271-274 (на груз. яз.).

9Г. И. Уратадзе, Образование и консолидация Грузинской Демократической Республики, с. 24.

10F. Fischer, Griff nach der Weltmacht. Die Kriegszielpolitik des kaiserlichen Deustchland 1914/18, Dusseldorf, 1961, S. 483-484.

11W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, Jahrbucher fur Geschichte Osteuropas, Wiesbaden, 1978, Bd. 26, S. 43, 56, 60-61.

12Ibidem, S. 44.

13Ibidem, S. 34

14Телеграмма горского правительства Грузинскому национальному совету относительно уполномочивания Г. Баммата войти в контакт с Грузинским и Армянским национальными советами. Горская жизнь. Владикавказ, 17. 12. 1917.

15Резолюция временного правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана о принятии срочных мер к политическому воссоединению территории и народов Северного Кавказа и Дагестана с Закавказьем, а также к вступлению в сношения с Оттоманской империей и союзными ей державами, для выяснения возможности активной поддержки названными государствами независимости кавказского государства. Владикавказ, 28. 2. 1918. Archives familiales de M. Bammate (Paris, France).

16Заявление Г. Баммата на Трапезундской мирной конференции от имени горской делегации по поводу необходимости воссоединения Закавказья с Союзом горцев Северного Кавказа и Дагестана. Трапезунд, 14. 4. 1918. Центральный государственный архив Северной Осетии (далее –ЦГА СО). Ф. 5 с/р-9. Д. 11. Л. 50.

17Le Caucase et particulierement le Caucase du Nord depuis la fin de l’ancien regime en Russie. Paris, mai 1919. Archives du ministere des Aff aires etrangeres (далее –AMAE), (Paris, France). Correspondance politique et commerciale (далее –CPC) 1918-1940. Serie E (Levant). Caucase-Kurdistan, dossier n°4, Fol. 188-225.

18F. Fischer, Griff nach der Weltmacht. Die Kriegszielpolitik des kaiserlichen Deustchland 1914/18, S. 484.

19Ibidem.

20W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, Wien und Munchen, 1966, S. 178; W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 65, 67, 70.

21Письмо председателя делегации Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана Г. Баммата председателю делегации Закавказской республики А. Чхенкели относительно допуска представителей Северного Кавказа к участию в работе Батумской конференции. Батуми, 8.5.1918. Archives familiales de N. Badoual-Keresselidze (Aix-en-Provence, France).

22H. Bammatoff , Z. Temirkhanoff (membres du gouvernement de l’Union des peuples du Caucase du Nord et du Daghestan), A Son Excellence le President de la delegation allemande le general von Lossov, au gouvernement imperial Austro-Hongroise, Batoum, 8. V. 1918. Archives familiales de M. Bammate.

23Журналы заседаний делегации Закавказской республики на Батумской мирной конференции от 9 и 11 мая 1918 г. Archives familiales de N. Badoual-Keresselidze. По словам немецкого историка В. Цюрера, ≪черкесы, после их изгнания со своей первоначальной родины, составляли определенную силу лишь в эмиграции. Они придерживались противоречивых взглядов относительно своей будущей роли≫. (W Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 37). Там же Цюрер приводит выдержку из сообщения германского посла в Турции графа Й. Г. фон Бернсторфа, посланного 11 мая 1918 г. Для осведомления генералу фон Лоссову в Батуми. Согласно этому документу, ≪часть преимуще- ственно простого народа, недовольного положением выросшего в числе, со времени их прибытия в Турцию черкесов, хотела бы воспользоваться первым же случаем, чтобы вернуться на их почти полностью опустевшую родину, с целью жить там в качестве самостоятельного народа. Другая часть, получившая в Турции должности и привилегии, поддерживает аннексионистские устремления турок на Северном Кавказе, надеясь играть у себя на родине такую же роль, как беки у татар и дагестанцев≫. (Ibidem).

24З. Авалов, Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., Париж, 1924, с. 40-41.

25Письмо председателя делегации Закавказской республики на Батумской мирной конференции А. Чхенкели председателю делегации Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана Г. Баммату относительно согласия закавказской делегации на участие представителей Северного Кавказа в работе упомянутой конференции. Батуми, 11. 5. 1918. Archives familiales de N. Badoual-Keresselidze.

26Письмо председателя германской делегации на Батумской мирной конференции генерала О. фон Лоссова председателю делегации Закавказской республики А. Чхенкели относительно участия представителей Северного Кавказа и Дагестана в упомянутой конференции. Батуми, 10. 5. 1918. Ibidem.

27Декларация об объявлении независимости Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана. Батуми, 11. 5. 1918. Ibidem.

28Р. Габашвили, один из лидеров грузинских национал-демократов, в своих мемуарах с юмором вспоминал, что Чхенкели и Рауф-бей, руководитель оттоманской делегации на Трапезундской мирной конференции, были родом из Абхазии, ≪и, как говорят, из соседних деревень≫ (Р. Габашвили, Мои воспоминания, Мюнхен, 1959, с. 167 (на груз. яз).

29W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 179; Документы и материалы по внешней политике Закавказья и Грузии, Тифлис, 1919, с. 309-310; З. Авалов, Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., с. 42, 94.

30З. Авалов, Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., с. 42.

31Документы и материалы по внешней политике Закавказья и Грузии, с. 330-338.

32Arrangement provisoire pour le reglement temporaire des rapports entre l’Allemagne et la Georgie. Poti, 28. 5. 1918. Memoire sur les rapports des Republiques Transcaucasienne et Georgienne avec la Turquie et l’Allemagne a propos de l’eff ondrement du fr ont russe. A titre de manuscrit, p. 21. (Личный архив Г. Мамулиа).

33З. Авалов, Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., с. 66. См. также: W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 77.

34J. Pomiankowski, Der Zusammenbruch des Ottomanischen Reiches, Zurich, Leipzig, Wien, 1928, S. 362.

35Документы и материалы по внешней политике Закавказья и Грузии, с. 343-349, 357-360.

36D. Vašadze (Furst), Deutsche Blatter in der georgischen Geschichte. Erinnerungen des ehemaligen Bevollmachtigten der georgischen Regierung bei der Kaiserlich Deustchen Delegation im Kaukasus 1918. Mitteilungen des Bundes der Asienkampfer, Berlin, 15 September 1930, S. 98; W. E. D. Allen, P. Muratoff , Caucasian Battlefi elds. A History of the Wars on the Turco-Caucasian Border 1828-1921, p. 477.

37C. Muhlmann, Das deutsch-turkische Waff enbundnis in Weltkriege, Leipzig, 1940, S. 201.

38W. Baumgart, Das “Kaspi-Unternehmen” –Grosenwahn Ludendorff s oder Routineplanung des deutschen Generalstabs? Jahrbucher fur Geschichte Osteuropas, Wiesbaden, 1970, Bd. 18, H. 1, S. 58-59; W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrukke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 72; W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 39.

39General O. von Lossov (chef de la delegation allemande pour les negociations de paix avec le Caucase), A H. Bammatoff , delegue de la Republique federative du Caucase du Nord et du Daghestan. Batoum, 20. 5. 1918. Archives familiales de M. Bammate.

40W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 60; W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 36-40.

41Письмо председателя германской делегации на Батумской мирной конференции генерала О. фон Лоссова председателю делегации Закавказской республики А. Чхенкели относительно инструкций, полученных им от канцлера Германской империи. Батуми, 17. 5. 1918. Archives familiales de N. Badoual-Keresselidze.

42W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 181-182.

43W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 84-85.

44W. E. D. Allen, P. Muratoff , Caucasian Battlefi elds. A History of the Wars on the Turco-Caucasian Border 1828-1921, p. 479.

45W. Zurrer, Kaukasien 1918-1921. Der Kampf der Grosmachte um die Landbrucke zwischen Schwarzem und Kaspischem Meer, S. 82.

46F. von Kressenstein, Meine Mission im Kaukasus, Tbilissi, 2001, S. 42.

47C. Muhlmann, Das deutsch-turkische Waff enbundnis in Weltkriege, S. 199-200.

48Письмо председателя горской делегации Г. Баммата председателю оттоманской делегации Халил-бею с просьбой информировать его относительно реализации обещаний, данных представителями Оттоманской империи представителям Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана. Батуми, 19. 5. 1918. Archives familiales de M. Bammate.

49H. Bammatoff (chef de la delegation Republique Nord-caucasienne pour les negociations avec les quatre Puissances Alliees), Au president de la delegation de la Republique Transcaucasienne, ministre Tchenkelli. Batoum, 20. 5. 1918. Archives familiales de M. Bammate.

50Дополнительный договор к договору дружбы между императорским оттоманским правительством и правительством объединенных горцев Кавказа. Батуми, 8. 6. 1918. Le Centre d’etudes des mondes russe, caucasien et centre-europeen (CERCEC). L’ecole des hautes etudes en sciences sociales (EHESS, Paris). Archives d’Ali Mardan-bey Toptchibachi, carton n° 3. В связи с заключением турецко-горского договора В. Цюрер справедливо отмечает, что ≪без всякого сомнения, среди северокавказцев были люди, которые, исходя из собственной слабости, предпочитали царскому угнетению, большевистскому варварству, или турецкой реакции, поиск связи с современной Германией≫. Заключение договора с Турцией, очевидно, было вызвано тем обстоятельством, ≪что они не были убеждены в том, что Германия сможет отказать им реальную помощь≫. См.: W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 39.

51Письмо дипломатического агента Германской империи на Кавказе графа Ф. В. фон дер Шуленбурга министру иностранных дел Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана Г. Баммату относительно транспортировки по грузинской железной дороге следующих на Северный Кавказ турецких войск. Тифлис, 15. 6. 1918. Рукописный фонд института истории, археологии и этнографии Дагестанского научного центра Российской академии наук (далее РФ ИИАЭ ДНЦ РАН). Ф. 2. Оп. 1. Д. 69. Л. 195.

52C. Muhlmann, Das deutsch-turkische Waff enbundnis in Weltkriege, S. 199.

53W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 40.

54Письмо министра иностранных дел Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана Г. Баммата дипломатическому агенту Германской империи на Кавказе графу Ф. В. фон дер Шуленбургу относительно транспортировки по грузинской железной дороге следующих на Северный Кавказ турецких войск. Тифлис, 14. 6. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 61. Л. 47.

55W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 40.

56Письмо дипломатического агента Германской империи на Кавказе графа Ф. В. фон дер Шуленбурга министру иностранных дел Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана Г. Баммату относительно транспортировки по грузинской железной дороге следующих на Северный Кавказ турецких войск. Тифлис, 15. 6. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 69. Л. 195.

57W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 41.

58J. Pomiankowski, Der Zusammenbruch des Ottomanischen Reiches, S. 366.

59Ibidem, S. 371-372.

60W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 194.

61Союз объединенных горцев Северного Кавказа и Дагестана (1917-1918 гг.), Горская республика (1918-1920 гг.). Документы и материалы, с. 142.

62Там же. С. 143.

63Там же.

64Там же. С. 144.

65W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 46-47.

66Ibidem. Хотя в МИД Германии и сомневались в готовности большевиков признать независимость горцев, немцы предложил Баммату лично отправится в Москву для ведения переговоров, обещая, в таком случае, оказать ему дипломатическую помощь. Баммат, однако, проявил небольшой интерес к этому предложению, аргументируя свой отказ тем, что дни большевизма и так сочтены. В итоге, стороны условились о визите Баммата в Берлин. Он, однако, должен был состояться после визита в Берлин Мехмеда Талаат-паши, великого визиря Оттоманской империи, когда ситуация стала бы более ясной (Ibidem, S. 48).

67Договор между правительством Грузинской республики и правительством Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана о пропуске транзитных грузов через грузинскую территорию и закупке на Северном Кавказе кукурузы. [Тифлис], 11. 8. 1918. Bibliotheque de documentation internationale contemporaine (Nanterre) (далее –BDIC). Microfi lms des archives du gouvernement georgien, mfm 881, bobine 26.

68А. И. Деникин, Очерки русской смуты, Берлин, 1924, т. III, с. 241-242.

69Союз объединенных горцев Северного Кавказа и Дагестана (1917-1918 гг.), Горская республика (1918-1920 гг.). Документы и материалы, с. 157.

70W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 201-202.

71З. Авалов, Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., с. 113.

72F. Kazemzadeh, Th e Struggle for Transcaucasia (1917-1921), p. 140-141.

73W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 203-204.

74F. Kazemzadeh, Th e Struggle for Transcaucasia (1917-1921), p. 143.

75W. Baumgart, Deutsche Ostpolitik 1918. Von Brest-Litowsk bis zum Ende des Ersten Weltkrieges, S. 205.

76W. Baumgart, Das “Kaspi-Unternehmen” –Grosenwahn Ludendorff s oder Routineplanung des deutschen Generalstabs?, S. 99-106.

77Небезынтересно отметить, что проект воссоздания Юго-Восточного Союза рассматривался германскими военными, а также кайзером Вильгельмом II еще в июне 1918 г., после возвращения генерала фон Лоссова с Батумской конференции. Во время обсуждения этого вопроса, генерал Людендорф заявил, что создание прогерманского кавказского блока, в форме Юго-Восточного Союза, куда в то время планировалось включить и Южный Кавказ, было бы желательным противовесом русско-славянскому элементу. В то время этот план так и не был осуществлен, главным образом благодаря сопротивлению германских дипломатов. См.: W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 40.

78W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 50-51.

79Письмо вице-председателя правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева дипломатической делегации Союза горских народов Кавказа относительно своей поездки на Украину, Дон и Кубань, политики Германии и Турции в отношении Союза горцев, а также событиях на Северном Кавказе. Тифлис, 12. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 58. Л. 81-87.

80Там же, л. 84.

81Следует отметить, что МИД Германии был также против плана военных по восстановлению Юго-Восточного Союза. В переписке военных с дипломатами, объектом критики последних стал майор фон Кокенхаузен, –представитель германского командования при донском правительстве генерала Петра Краснова. Кокенхаузен обвинялся в том, что, ведя переговоры с Коцевым, слишком откровенно сообщил последнему о германском плане раздела территории бывшей Российской империи на собственно Россию, Украину, Сибирь и Юго-Восточный Союз. Верховное командование опровергло эту критику, заявив, что Кокенхаузен коснулся лишь возможного развития событий. См.: W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 49. Упомянутый план, однако, никак нельзя считать личным мнением Кокенхаузена, так как еще 10 июня 1918 г. эту мысль высказал никто иной, как германский кайзер Вильгельм II, в беседе с атаманом астраханских казаков князем Тундутовым. По словам самого Тундутова, записанным З. Авалишвили, ≪император-де находит, что Россию надо разделить на 4 части: Великороссию, Украину, Сибирь и Юго-Восточный Союз с Кавказом≫. См.: Авалов З. Независимость Грузии в международной политике 1918-1921 гг., с. 78.

82W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 43.

83W. E. D. Allen, P. Muratoff , Caucasian Battlefi elds. A History of the Wars on the Turco-Caucasian Border 1828-1921, p. 480.

84W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 47-50.

85H. Volck, Ol und Mohammed. “Der Offi zier Hindenburgs” im Kaukasus, Breslau, 1938, S. 191-192.

86L.G. Dunsterville, Th e Adventures of Dunsterforce, Uckfield, East Sussex, 2007, p. 28-30, 173-174.

87Ibidem, p. 155-163, 201-204.

88Письмо вице-председателя правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева дипломатической делегации Союза горских народов Кавказа относительно своей поездки на Украину, Дон и Кубань, политики Германии и Турции в отношении Союза горцев, а также событиях на Северном Кавказе. Тифлис, 12. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 58. Л. 82-83.

89Письмо вице-председателя Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева начальнику императорской германской миссии на Кавказе генералу Крессу фон Крессенштейну по поводу инцидента в городе Владикавказе между представителями горцев и миссий Германской и Австро-Венгерской империй. Тифлис, 11. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 61. Л. 42.

90H. Volck, Ol und Mohammed. “Der Offi zier Hindenburgs” im Kaukasus, S. 194-195.

91Ibidem, S. 195.

92Письмо вице-председателя правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева дипломатической делегации Союза горских народов Кавказа относительно своей поездки на Украину, Дон и Кубань, политики Германии и Турции в отношении Союза горцев, а также событиях на Северном Кавказе. Тифлис, 12. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 58. Л. 86.

93Там же. Л. 85.

94H. Volck, Ol und Mohammed. “Der Offi zier Hindenburgs” im Kaukasus, S. 210.

95Обращение правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана к горным чеченцам Аргунского округа. Тифлис, 12. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 61. Л. 26; Официальное сообщение правительства Республики горских народов Кавказа о необоснованности слухов относительно желания правительства Оттоманской империи присоединить к ней территории горских народов Кавказа, опубликованное в № 25 газеты ≪Грузия≫ от 2 октября 1918 года. Тифлис, 30. 9. 1918. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 61. Л. 14-14 об.

96Le Caucase et particulierement le Caucase du Nord depuis la fi n de l’ancien regime en Russie. Paris, mai 1919. AMAE. CPC 1918-1940. Serie E (Levant). Caucase-Kurdistan, dossier n°4, Fol. 188-225.

97W. Baumgart, Das ≪Kaspi-Unternehmen≫ –Grosenwahn Ludendorff s oder Routineplanung des deutschen Generalstabs?, S. 98-99.

98Обращение председателя правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана А. М. Чермоева к правительству Грузинской республики относительно транспортировки по грузинской железной дороге следующих на Северный Кавказ турецких войск. Сентябрь 1918 г. РФ ИИАЭ ДНЦ РАН. Ф. 2. Оп. 1. Д. 61. Л. 31.

99P. Kosok, Revolution and Sovietization in the Northern Caucasus, Caucasian Review, Munich, 1956, N° 3, p. 51.

100W. Zurrer, Deutschland und die Entwicklung Nordkaukasiens in Jahre 1918, S. 51.

101P. Kosok, Revolution and Sovietization in the Northern Caucasus, p. 51.

102Письмо вице-председателя правительства Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева министру иностранных дел Грузинской Республики А. Чхенкели относительно восстановления власти горского правительства на территории Дагестана. Тифлис, 16.11.1918. BDIC. Microfi lms des archives du gouvernement georgien, mfm 881, bobine 79.

103V.-G. Jabagi (Cabagi), Revolution and Civil War in the North Caucasus –End of the 19th –Beginning of the 20th Century, Central Asian Survey, 1991, Vol. 10, n° 1-2, p. 124-125.

104Письмо председателя Совета министров и. и. д. министра иностранных дел Союза горцев Северного Кавказа и Дагестана П. Коцева министру иностранных дел Грузинской республики А. Чхенкели относительно предложения своего посредничества в деле урегулирования армяно-грузинского конфликта. Темир-Хан-Шура, 26. 12. 1918. BDIC. Microfi lms des archives du gouvernement georgien, mfm 881, bobine 25.

105H. Bammate, Le Caucase et la revolution russe, Paris, 1929, p. 40.

Tematyka prometejska w czasopismach polskich Tatarów w okresie II Rzeczypospolitej. Zarys problematyki

Selim Chazbijewicz

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz " nr 5, grudzień 2013, ss. 161-176]

1Tatarzy polscy stanowią wspólnotę etniczną, która nie tylko kontynuowała tradycje militarne, ale była także grupą kulturotwórczą. Ta kulturotwórcza funkcja etniczności tatarskiej przejawiała się w tworzeniu rękopiśmiennej literatury i książki muzułmańsko-tatarskiej na ziemiach byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego2. Staropolska literatura Tatarów polsko-litewskich doczekała się już obszernej bibliografii3. Także dwudziestowieczna literatura tatarska w Polsce zaczyna być ośrodkiem zainteresowania badaczy4. Natomiast tatarsko-muzułmańska prasa wydawana w Polsce w okresie międzywojennym doczekała się proporcjonalnie niewielu omówień5. Wskazać należy, że prasa ta, zwłaszcza późniejsza, powojenna, jest obiektem jeszcze mniejszej liczby tekstów krytycznych6. Nie analizowano jej jednak nigdy pod kątem tematyki prometejskiej. Niniejsza próba jest pierwszą, jednakże niepełną, w badaniach nad polskimi Tatarami.

Społeczność polskich Tatarów, licząca w okresie międzywojennym ponad pięć tysięcy członków7, zdołała wykrzesać z siebie wysiłek intelektualny i organizacyjny, wydając w latach 1930-1939 trzy tytuły prasowe. Dwa z nich miały charakter periodyków – kwartalnika i miesięcznika, jeden był wydawnictwem nieregularnym o cesze almanachu. W latach 1930-1931 i 1934-1937 ukazywał się w Warszawie kwartalnik „Przegląd Islamski”, zaś w latach 1934-1939 w Wilnie wydawany był miesięcznik „Życie Tatarskie”. Oprócz tego opublikowano trzy tomy „Rocznika Tatarskiego”, w latach 1932, 1935 i 1938.

Wydawcą i redaktorem naczelnym oraz inicjatorem „Przeglądu Islamskiego” był Wassan Girej Dżabagi, były przewodniczący parlamentu i minister skarbu Republiki Górskiej Narodów Północnego Kaukazu w latach 1917-1919. Był także przedstawicielem tej republiki podczas obrad konferencji wersalskiej w 1919 roku. W roku 1923 przyjeżdża do Polski i osiada w Warszawie, gdzie zakłada swoją prywatną agencję prasową Orient. Praca agencji polegała na nasłuchu radiowych wiadomości w językach rosyjskim, angielskim, francuskim, tureckim, perskim i arabskim oraz sprzedawaniu tych informacji polskiej prasie. Dżabagi był absolwentem politechniki w Petersburgu, synem ostatniego suwerennego chana Inguszetii – Eldżiego Dżabagi8. W roku 1912 ożenił się z polską Tatarkąmuzułmanką Heleną Bajraszewską, córką notariusza w Wołkowysku i właściciela majątku ziemskiego Olszymowo w powiecie wołkowyskim, Lucjana Bajraszewskiego. W latach 1930-1931 „Przegląd Islamski” ukazywał się jako wydawnictwo
prywatne, zaś w latach 1934-1937 jako organ Gminy Muzułmańskiej Miasta Stołecznego Warszawy. Sam Dżabagi publikował także w innych czasopismach. W roku 1937 wyjechał do Turcji jako korespondent Polskiej Agencji Telegraficznej. Jego wyjazd definitywnie zakończył wydawanie czasopisma. „Przegląd Islamski” był również prenumerowany przez polskie placówki dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie, a także wysyłany do: Jugosławii, Turcji, Iranu i Indii.9

Drugi z tatarskich periodyków, „Życie Tatarskie” był formalnie wydawnictwem Oddziału Wileńskiego Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej. Organizacja została założona w 1926 roku. Jej liderzy to: bracia Leon (Arsłan) i Olgierd Najman Mirza Kryczyńscy. W rzeczywistości jednakże faktycznym wydawcą był mufti – zwierzchnik religijny polskich, tatarskich muzułmanów – Jakub Szynkiewicz, stojący na czele Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP. Organizacja ta powstała pod koniec 1925 roku w Wilnie i jednoczyła muzułmańskie gminy religijne w granicach państwa polskiego. Redaktorem naczelnym, formalnie tylko redaktorem odpowiedzialnym, „Życia Tatarskiego” był Stefan Tuhan Mirza Baranowski, sekretarz muftiatu (urzędu muftiego w RP), były pułkownik armii cesarsko-rosyjskiej, ziemianin. Był on także pisarzem i historykiem amatorem – pisał różnego rodzaju przyczynki, noty historyczne i artykuły, dotyczące historii polsko-litewskich Tatarów, zwłaszcza ich wojskowości. Miesięcznik, a także wcześniej wspomniany kwartalnik, często wydawano w łączonych zeszytach, po dwa, a nawet trzy numery razem. Praktyka tego typu dotyczyła także „Przeglądu Islamskiego”.

Leon Kryczyński, używający rodowego przydomku Najman Mirza, prawnik, współinicjator ruchu kulturalnego polskich Tatarów, działacz rządowy Tatarów Krymskich, pracujący także w Azerbejdżanie, w latach 1918-1920; aktywny uczestnik ruchu prometejskiego, redaktor, wydawca, publicysta, historyk tatarszczyzny, społecznik, był redaktorem naczelnym „Rocznika Tatarskiego”, czasopisma inicjującego badania naukowe nad dziejami i kulturą polsko-litewskich Tatarów10. Zarówno „Przegląd Islamski” i „Życie Tatarskie” liczyły, jako pojedyncze numery, 16 stron plus 2 strony wewnętrzne okładki, które były koloru szarozielonego z czarnymi napisami tytułowymi. „Przegląd” na pierwszej stronie okładki, pod napisem tytułowym, miał też drukowany spis treści, zaś u dołu pierwszej strony okładki znajdował się adres redakcji i telefon. „Życie Tatarskie” swoją stopkę redakcyjną miało na stronie trzeciej (wewnętrznej ) okładki. Format obu czasopism to B5. „Przegląd Islamski” miał też kilka numerów wydanych w formacie A5.

Tematyka wszystkich trzech periodyków była różnorodna. Wszystkie miały również swoje stałe rubryki czy działy. Jedną z takich rubryk stanowiła kronika wydarzeń. Miesięcznik „Życie Tatarskie” dzielił ją na dwie części pt. Ze świata oraz Z kraju. Z kolei „Przegląd Islamski” wprowadził rubryki: Kronikę krajową i Kronikę zagraniczną. Natomiast „Rocznik Tatarski” tom I posiadał sekcję zatytułowaną Kronika, obejmującą informacje zarówno z kraju jak i ze świata. W tych to działach i rubrykach umieszczane były bardzo często informacje o charakterze – prometejskim, informujące o aktywności i działalności emigracji politycznej z Krymu, Powołża lub Kaukazu i Turkiestanu. Część artykułów dotyczyła także bezpośrednio czy też pośrednio tematyki prometejskiej.

Publicyści, wywodzący się z polskich Tatarów, a także przebywający w Polsce Tatarzy krymscy, piszący po polsku, publikowali również w kwartalniku „Wschód-Orient”, wydawanym przez Instytut Wschodni w Warszawie. Tematyka tego periodyku była poświęcona zagadnieniom prometejskim. W czasopiśmie tym publikowali: Leon Kryczyński, Wassan Girej Dżabagi, Stefan Tuhan Mirza Baranowski, Abdullah Zihni Soysal, Edige Szynkiewicz. Ten ostatni używał pseudonimu Kırımlı Yigit (Krymski Chwat). Najczęściej tematyka prometejska łączyła się z tematyką walki i wyzwolenia krymskich Tatarów spod jarzma sowieckiego oraz utworzenia krymsko-tatarskiej państwowości, a także państwowości Górali Kaukazu, co stanowiło domenę W. Gireja Dżabagi. W „Przeglądzie Islamskim” tematyka prometejska występuje niejako pośrednio, to znaczy przez wyraźnie akcentowane stanowisko panislamskie. Panislamizm jako doktryna polityczna, głosząca wspólnotę polityczną i kulturową wszystkich wyznawców islamu była wymierzona także w sowieckie imperium, dziedziczące po dawnej, carskiej Rosji rozległe terytoria, zamieszkałe przez ludność muzułmańską. Co więcej, muzułmanie zamieszkiwali sam środek państwa sowieckiego, tereny nad Wołgą i wokół Uralu. Bezpośrednie odniesienia do prometejskiej ideologii zawierały teksty publikowane w „Życiu Tatarskim” i w „Roczniku Tatarskim”. Intensywność tych publikacji wzrastała od roku 1930.

W pierwszym tomie „Rocznika Tatarskiego” tematyka prometejska jest obszernie reprezentowana. W dziale II czasopisma, zatytułowanym Rozprawy redakcja zamieściła programowy artykuł Olgierda Najman Mirzy Kryczyńskiego, pt. Ruch nacjonalistyczny a Tatarzy litewscy. W tekście tym autor pokusił się o sformułowanie ideologii wyznawanej przez ówczesne elity polskich Tatarów. Ideologia ta polegała na koncepcji pośrednika, przewodnika, tłumacza jako roli dla narodowej, niewielkiej grupy polskich Tatarów. Kryczyński widział etniczną wspólnotę tatarską w Polsce jako grupę narodową, konsekwentnie używając nazwy „Tatarzy litewscy”, którą w XIX stuleciu ciągle stosowała i wprowadzała rosyjska historiografia oraz administracja. W artykule autor omawia pokrótce stanowiska europejskich teoretyków kultury takich jak: Oswald Spengler i Réne Guenon, piszących o upadku europejskiej cywilizacji, i mówi dalej o konieczności syntezy kultury, posługując się modelem heglowskiej triady dialektycznej. Konkluzją artykułu jest przesłanie na temat historycznej, dziejowej roli polskich Tatarów, będących naturalnymi pośrednikami pomiędzy cywilizacją Europy a cywilizacją islamskiego wschodu. Misją dziejową Tatarów jest wprowadzanie narodów muzułmańskich w tajniki europejskiej kultury i edukowanie narodów europejskich w zakresie wiedzy o kulturze i mentalności narodów islamskich. Kryczyński, pisząc o narodach muzułmańskich, rozumiał za Ismailem Bej Gasprinskim11 przede wszystkim narodowości turecko-muzułmańskie w carskim imperium. Także sam Gasprinski pisał o pozytywnej roli polskich Tatarów, wprowadzających do kultury europejskiej przedstawicieli innych muzułmańskich narodowości Rosji12. Rolą polskich Tatarów jest budzenie narodowej świadomości, a także przewodzenie muzułmanom rosyjskim, prowadzące do ich wyzwolenia spod jarzma panowania imperium. Klasycznym przykładem mogłaby być tu rola generała Macieja Sulkiewicza13. Omawiany tekst Olgierda Kryczyńskiego był programowym artykułem ideologicznie uzasadniającym udział polskich Tatarów w ruchu prometejskim.

Kolejnym tekstem z I tomu „Rocznika Tatarskiego” był artykuł Aleksandra Achmatowicza, pt. Zarys stanu prawnego wyznania muzułmańskiego w b. Rosji i współczesnej Polsce. Wprawdzie artykuł ten bezpośrednio ani tytułem, ani treścią nie jest powiązany z tematyką prometejską, jednakże na pewno w sposób pośredni jego zawartość prezentuje tę ideologię. Jeśli prometeizm rozumieć szeroko, według określenia Józefa Piłsudskiego – rozbicie Rosji według szwów narodowych, to artykuł Achmatowicza, omawiający prawne położenie ludności muzułmańskiej w imperium rosyjskim: ucisk, opresję i poniżenie, stanowi wyraźne historyczno-prawne uzasadnienie tendencji separatystycznych wśród rosyjskich muzułmanów, po rewolucji w 1917 roku. Kolejnym artykułem „prometejskim” jest tekst Veli Bek Jedigara, podpisany kryptonimem V.J., zatytułowany Pułk Tatarski Ułanów im. Mustafy Achmatowicza (1919-1921). Podobnie jak w wypadku artykułu Achmatowicza, nie jest to tekst bezpośrednio prezentujący ideę prometejską. To tekst historyczny, omawiający organizację i szlak bojowy pułku tatarskich ułanów. Jednakże liczne nawiązania do sytuacji muzułmanów w Związku Sowieckim i ich tęsknot niepodległościowych, z racji kaukaskiego pochodzenia autora artykułu, a także wielu ułanów, służących tej jednostce sprawia, że całość nabiera – prometejskiego charakteru – dziejów najnowszych walki o „wolność waszą i naszą”, tzn. Polski, a także kaukaskiej ojczyzny autora oraz wielu służących w pułku ułanów.

Kolejnym tekstem w „Roczniku Tatarskim”, w części czasopisma zatytułowanej Miscellanea jest artykuł Ayaza Ishakiego, pt. Narodowe zadanie polskich Tatarów. Ayaz Ishaki był wybitnym pisarzem tatarskim oraz, w latach 1917-1919, działaczem niepodległościowym republiki Idel-Ural, której niezawisłość ogłosili Tatarzy na Powołżu w roku 1918. Ishaki był później politycznym emigrantem, działającym aktywnie w ruchu prometejskim w: Polsce, Turcji, Japonii i Niemczech. Był aktywnym uczestnikiem politycznego panturkizmu. W swoim artykule wyraźnie wskazuje na konieczność udziału polskich Tatarów w ruchu prometejskim, a także walce politycznej narodów muzułmańskich Rosji o wyzwolenie narodowe i polityczną suwerenność. Rozumiał to jako narodowe zadanie polskich Tatarów. Ishaki w 1938 r. wydał w polskim tłumaczeniu, nakładem Instytutu Wschodniego w Warszawie, broszurę Idel-Ural na temat historii i walki politycznej oraz militarnej nadwołżańskich Tatarów o suwerenne państwo. Broszura ta wydana była również w języku rosyjskim, w 1933 roku, w Paryżu14, a także w języku francuskim i japońskim w roku 1934.

Kolejnym tekstem jest artykuł Wassan Gireja Dżabagi, pt. Statystyka oraz jedność geograficzna i duchowa islamu, będący dziełem o wyraźnie panislamskiej ideologii, w dużej mierze wymierzonej przeciwko sowietom. Początek artykułu omawia liczbę ludności muzułmańskiej w Związku Sowieckim. Następnym tekstem w tej części tomu I „Rocznika Tatarskiego” jest artykuł lidera azerbejdżańskiej partii Musawat na emigracji i jednego z przywódców Republiki Azerbejdżanu w latach 1918-1920, Mehmeda Emina Resulzadego. Nosi on tytuł Aleyhi Selam. Słowa te w języku arabskim to odpowiedź na religijne pozdrowienie, które wypowiada muzułmanin do drugiego muzułmanina. Ma to w tytule tekstu Resulzadego znaczenie symboliczne – odpowiedź na pozdrowienie, na gest, na przywitanie ze strony polskich muzułmanów – Tatarów. Ta odpowiedź to jednocześnie gest wyciągnięcia ręki i wprowadzenia ich do walki o wyzwolenie narodowe, religijne i społeczne o przywrócenie suwerennej państwowości Azerbejdżanu oraz innych kaukaskich republik i narodów, wyznających islam. A wreszcie zachęta i zaproszenie polskich Tatarów do czynu prometejskiego, do walki o wolność i niezawisłość wszystkich rosyjskich muzułmanów. Artykuł Resulzadego można określić jako tekst o charakterze prometejskim, będący inspiracją do wspólnej walki, gdzie motywacją dla polskich Tatarów miałaby być religijna solidarność, etniczne – pantureckie poczucie jedności i łączności oraz polska racja stanu, która, według Józefa Piłsudskiego, bezpieczeństwo geopolityczne Polski osadzała na strategicznym priorytecie rozbicia, rozczłonkowania, a przynajmniej zdecydowanego osłabienia Rosji, bez względu na jej aktualny kształt ustrojowy.

W dalszej części omawianego periodyku znajduje się szkic biograficzny generała Macieja Sulkiewicza15 podpisany Arsłan Bej, pseudonimem używanym przez Leona Najman Mirzę Kryczyńskiego. Biogram generała Sulkiewicza jest, podobnie jak wcześniej przedstawiany tekst Resulzadego, artykułem bezpośrednio nawiązującym do tematyki i ideologii prometejskiej. Sam autor artykułu, był na Krymie od czerwca do października 1918 r., w okresie rządów generała Sulkiewicza, dyrektorem kancelarii rządu Demokratycznej Republiki Krymu. Tekst ten był więc nie tylko zwykłym szkicem biograficznym, ale także osobistym hołdem tatarskiego działacza niepodległościowego złożonym innemu Tatarowi, premierowi suwerennego rządu krymskiego, jedynemu jakiego mieli Tatarzy krymscy i Krym w XX i XXI stuleciu. Tekst Kryczyńskiego był też zdecydowaną gloryfikacją prometejskiej aktywności, pochwałą walki o wolność, którą w latach 1917-1920 prowadzili polscy Tatarzy: na Krymie, na Powołżu, w Azerbejdżanie, a także w rosyjskim Turkiestanie, który również próbował uzyskać niezawisłość i wolność. Walka prowadzona była przez ówczesną młodą, nastawioną niepodległościowo inteligencję i kupców oraz przemysłowców muzułmańskich. Nowa inteligencja, kształcona w dużej mierze już według wzorców europejskich, oprócz idei wolnościowych przeniosła na wschód muzułmański ideologię europejskiego nacjonalizmu, a także sama zdecydowanie wybrała kulturową opcję okcydentalistyczną jako jedyną możliwą wobec niebezpieczeństwa rusyfikacji części elit ówczesnego islamskiego społeczeństwa w imperium rosyjskim. Metoda kształcenia w tradycyjnych, religijnych szkołach islamskich-medresach, polegająca na nauczaniu nowych treści: przedmiotów ścisłych, języków europejskich, dziejów ojczystych i języka przy zastosowaniu innych niż tradycyjne sposobów nauczania, a mianowicie mechanicznego, pamięciowego opanowaniu materiału, bez prób rozumienia nauczanych treści. Nazywano to – nową metodą, w języku arabskim – usul dżadid. Od tego określenia wziął też swoją nazwę nacjonalistyczny i zorientowany narodowowyzwoleńczo ruch młodej inteligencji wśród muzułmańskich narodów Rosji. Zwany był dżadidyzmem. Opisuje także Kryczyński działalność polskiej misji dyplomatycznej w Baku, na czele z Tytusem Filipowiczem w 1919 r., w szczególności
epizod z formowaniem dywizji polskiej generała Lucjana Żeligowskiego, w czym wydatnie pomagał mu generał Maciej Sulkiewicz, jako szef sztabu armii Azerbejdżanu.

Następnym artykułem w periodyku jest tekst Aleksandra Achmatowicza, pt. Tragedia Tatarów Krymskich. Autor opisuje w nim zajęcie półwyspu krymskiego przez Armię Czerwoną, a wcześniej w paru akapitach zarysowuje sytuację Krymu po jego aneksji przez Rosję w 1783 roku. Następnie Achmatowicz omawia relacje pomiędzy odradzającym się państwem tatarskim na Krymie a rządem hetmana Pawła Skoropadskiego, który próbował zdławić nowo powstającą tatarską państwowość Krymu w imię swoich imperialnych zapędów, tj. tendencji do inkorporacji półwyspu przez Państwo Ukraińskie. Następnie omawiał Achmatowicz niemiecką okupację Krymu po traktacie brzeskim, od połowy do października 1918 r. i stosunek wojskowej administracji niemieckiej o tatarskich prób niepodległościowych, w tym do rządu Sulkiewicza. Kończy artykuł wyrażeniem nadziei na szybką niepodległość zarówno Krymu jak i Kaukazu oraz rosyjskiego Turkiestanu, a także Idel-Uralu, czyli terytoriów pomiędzy Wołgą a Uralem. Achmatowicz, podobnie jak Kryczyński sam był uczestnikiem wydarzeń na Krymie w roku 1918, sprawował funkcję ministra sprawiedliwości w rządzie generała Sulkiewicza, zaś w latach 1920-1922 był wicepremierem w rządzie Republiki Litwy Środkowej ze stolicą w Wilnie, a także senatorem Rzeczypospolitej.

Następnym tekstem o niewątpliwie prometejskiej proweniencji jest list Dżafara Sejdameta do Aleksandra Achmatowicza, jako byłego ministra sprawiedliwości w rządzie gen. Sulkiewicza. List pisany był i opublikowany w języku francuskim, a także współcześnie w zbiorze politycznej publicystyki Sejdameta, w języku rosyjskim16. Wyraża wdzięczność dla Achmatowicza za jego działalność na Krymie w roku 1918 i nadzieję na dalszą współpracę z krymską, tatarską polityczną emigracją w Polsce. Sejdamet sądzi też, że Achmatowicz będzie starał się za pomocą publikacji podtrzymywać świadomość politycznych interesów Rzeczypospolitej na Krymie. Nawiasem mówiąc, właśnie ten fragment listu zachował swoją aktualność do dzisiaj. Wyrażał nadzieję na wsparcie przez ogół społeczeństwa tatarskiego Polski i Litwy dążeń Tatarów krymskich do niepodległości.

Ciekawe informacje znajdują się także w Kronice, w pierwszym tomie „Rocznika Tatarskiego”. Mowa jest tam o uczestnictwie emigracyjnych, prometejskich działaczy politycznych z Idel-Uralu, Turkiestanu czy Azerbejdżanu w życiu społecznym polskich Tatarów. I tak, podczas I Zjazdu Wszechpolskiego delegatów oddziałów Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów RP, 26 grudnia 1928 r., obecni byli Ayaz Ishaki i Omar Bej Taregułow, zaś 27 grudnia 1929 r. w Wilnie przebywali Dżafar Sejdamet i Abdullah Zihni Soysal, będąc gośćmi polskich Tatarów. W styczniu 1931 r. był też w Wilnie prof. Validi Zeki na zaproszenie społeczności tatarskiej Wilna. Natomiast w dniu 18 maja 1931 r. wileńscy Tatarzy uczcili jubileusz 25-lecia działalności publicystycznej Ayaza Ishaki.

Związek Kulturalno-Oświatowy Tatarów RP prowadził szeroką akcję odczytową wśród ludności tatarskiej na Kresach. Była to część jego działalności statutowej. Tematyka tych odczytów, prowadzonych zarówno przez wykształconą elitę polskich Tatarów, a także przez gości emigrantów i działaczy prometejskich, w części dotyczyła idei prometejskiej. Za taką możemy też uznać odczyty mówiące o zadaniach czy także misji dziejowej polskich Tatarów lub młodzieży tatarskiej. Dla przykładu, w roku 1926 Ali Woronowicz wygłosił w Wilnie odczyt o zadaniach młodzieży tatarskiej, zaś Konstanty Achmatowicz o istocie narodowości. W roku 1927 Olgierd Kryczyński prezentował odczyt pt. Ruch nacjonalistyczny a Tatarzy litewscy, zaś w roku 1932 – Rzut oka na Islam pod względem geograficznym, statystycznym, politycznym i kulturalnym. Pierwszy tom „Rocznika Tatarskiego” zawiera jeszcze inne, krótkie teksty o zdecydowanie prometejskiej wymowie. Jeden z nich to artykuł, a właściwie rozbudowany nekrolog Ku pamięci Tadeusza Hołówki, autorstwa Halił Beja Has-Mameda, azerbejdżańskiego działacza prometejskiego, ministra sprawiedliwości i spraw wewnętrznych w rządzie Republiki Azerbejdżańskiej w latach 1919-1920, przewodniczącego Azerbejdżańskiej Rady Narodowej na emigracji. Śmierć Tadeusza Hołówki, zamordowanego przez terrorystów z OUN w Truskawcu, 29 sierpnia 1931 r., była szokiem zarówno dla polskiego społeczeństwa jak i dla działaczy ruchu prometejskiego, którego był aktywnym animatorem i koordynatorem. Tekst bezpośrednio nawiązuje do działań związanych z polityką prometejską, są w nim także przywołani aktywiści i działacze wywodzący się z polskich Tatarów, jak bracia Leon i Olgierd Kryczyńscy czy gen. Maciej Sulkiewicz, a także ich aktywność wśród rosyjskich muzułmanów.

Jeszcze przed tekstem o Tadeuszu Hołówce znajduje się także krótki artykuł, właściwie notka, pt. Prasa muzułmańska w Europie, z podtytułem w nawiasie Notatka informacyjna. Sygnowany jest podpisem Redakcja. Można śmiało domniemywać, że jego autorem był Leon Kryczyński, bardzo aktywny na polu współpracy pomiędzy poszczególnymi periodykami w łonie prasy prometejskiej. Tekst ten jest krótkim przedstawieniem emigracyjnych tytułów prasy muzułmańskiej aktywnie uczestniczących w realizacji polityki prometejskiej. Oprócz czasopism ukazujących się w Polsce jak „Przegląd Islamski” oraz „Wschód-Orient” pod redakcją Włodzimierza Bączkowskiego („Życia Tatarskiego” nie uwzględniono ponieważ było ono wydawane od 1934 r., a „Rocznik Tatarski” ukazywał stan z 1932 r.) przedstawiono periodyki ukazujące się we Francji, w Niemczech, w Rumunii oraz Finlandii. Były to następujące tytuły: „Informations Musulmanes” miesięcznik, pod red. Yousufa Maghrebiego ukazujący się od 1931 r. w Paryżu, „Prométheé”, sztandarowy periodyk ruchu prometejskiego ukazujący się pod redakcją Jerzego Gvazawy. Oba wydawane były w języku francuskim. Oprócz tego ukazywały się we Francji również czasopisma tureckojęzyczne i rosyjskojęzyczne: miesięcznik „Yasz Turkistan” ( Młody Turkiestan) od roku 1931, pod redakcją Mustafy Czokaj Ogłu, w Nogents s. Marne oraz miesięcznik „Gorcy Kawkaza” w Paryżu, pod redakcją Barasbi Baytugana, od 1929 roku. Z kolei w Niemczech ukazywały się następujące czasopisma: kwartalnik „Moslemische Revue” pod redakcją Maulviego Sadruddina i Maulviego Khana Durraniego, od 1924 r. w języku niemieckim. W językach turkijskich: „Istıklal” (Niepodległość) miesięcznik pod red. Mehmeda Emina Resulzade, od 1931 r. oraz „Yana Milli Yol” (Nowa Droga Narodowa) pod redakcją Ayaza Ishaki, od 1928 r. W Rumunii od 1929 r. ukazywał się miesięcznik „Emel” (Dążenie, Cel), który z przerwami, ukazuje się do czasów współczesnych, po 1944 r. w Stambule. Jego redaktorem naczelnym był w okresie międzywojennym adwokat Müstecıb Ülküsal, zaś w latach 70. XX w. polski Tatar zamieszkały w Stambule – Murat Yakupoğlu Jakubowski. Ukazywał się w także w okresie międzywojennym, od 1932 r., tygodnik „Yıldırım” (Błyskawica) pod redakcją Omera Halita. Z kolei w Finlandii wychodził miesięcznik „Yeni Turan” (Młody Turan) od 1931 r., pod redakcją Sadyk Beja. Jak podawała redakcja „Rocznika Tatarskiego”,  okresie od 1924 do 1932 r. ukazało się 11 tytułów prasy prometejskiej w różnych językach, w pięciu krajach europejskich, nie licząc Turcji i Jugosławii. Z tych 11 tytułów prasowych wyłączyć należy „Wschód-Orient” oraz „Prométheé”. Jak widać nasilenie działalności prometejskiej przypadło na koniec lat 20-tych, konkretnie po 1926 r., co należy wiązać z dojściem ponownie do władzy Józefa Piłsudskiego i lobby politycznego z nim związanego. Na ten okres datuje się także rozwój działalności Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów RP, powiązanie działalności związku z działalnością prometejską, zwiększoną aktywność polityczną i kulturalną braci Olgierda i Leona Kryczyńskich, a także większą liczbę publikacji o charakterze prometejskim w prasie tatarskiej w Polsce.

Tom drugi „Rocznika Tatarskiego” z roku 1935 przynosi na samym początku dużą i ważną rozprawę Leona Kryczyńskiego, pt. Tatarzy polscy a wschód muzułmański. Jest to obszerna praca obejmująca całościowy, historyczny przegląd relacji polsko-litewskich Tatarów z muzułmańskim wschodem, przede wszystkim Złotą Ordą, Chanatem Krymskim i Portą Ottomańską. Rozprawa liczy ponad sto stron. Część pierwsza dotyczy relacji historycznych, natomiast dalsze części poświęcił Kryczyński XX-wiecznym relacjom polskich Tatarów ze wschodem muzułmańskim, rozumianym przede wszystkim jako aktywność na polu wspólnej walki o wolność i niepodległość narodów i państw muzułmańskich. Wschód muzułmański to przede wszystkim Krym oraz Idel-Ural, a także Kaukaz i Turkiestan – w praktyce tereny rosyjskie i sowieckie. Autor opisuje działalność generała Macieja Sulkiewicza na Krymie i w Azerbejdżanie, wcześniejsze kontakty studentów – Tatarów polskich z przedstawicielami społecznej elity młodych muzułmanów studiujących w Petersburgu przed 1914 r., aktywność polskich muzułmanów na Kaukazie, w Turkiestanie, relacje z prometejską emigracją. Tekst bardzo ciekawy, jedyny jak dotąd omawiający całościowo relacje polskich Tatarów z muzułmańskim wschodem rozumianym przede wszystkim jako obszar rosyjski i sowiecki.

W tymże, drugim tomie „Rocznika Tatarskiego”, w części IV zatytułowanej Recenzje i sprawozdania znajduje się recenzja książki Dżafera Sejdameta, pt. Ismail Bey Gaspralı (Gasprinski). Autor recenzji Kırımlı Yığıt (Edige Szynkiewicz) pokrótce omawia pracę Sejdameta, będącą polityczną biografią Gasprinskiego, przedstawiającą jego sylwetkę oraz poglądy i ideologię będącą podstawą odnowy narodowej krymskich Tatarów oraz innych, muzułmańskich narodów Rosji. Była to jednocześnie jedna z pierwszych prób publicystycznych w Polsce, młodego ówcześnie działacza polskich i krymskich Tatarów, późniejszego bardzo aktywnego uczestnika ruchu prometejskiego17. W późniejszym okresie, tj. w latach 1935-1939 Edige Szynkiewicz – Kırımal staje się bardzo aktywnym publicystą piszącym na temat Krymu, krymskich Tatarów i walki ze Związkiem Sowieckim. Publikował w prasie polskich Tatarów, w kwartalniku „Wschód-Orient”. Na łamach „Życia Tatarskiego” opublikował następujące artykuły, noty i przyczynki: Przeszłość i teraźniejszość Tatarów krymskich (nr 7 z 1934 r.), Wszechazjatycki kongres i Japonia (nr 10/1934), w roku 1935 w numerze 1 pod pseudonimem Kirimli Arsłanoglu Ibrahim Tiurcy w Rumunii, następnie w tym samym numerze artykuł Teheran, będący fragmentem opisu jego ucieczki ze Związku Sowieckiego przez Kaukaz i Iran do Turcji i Polski. Cykl ten pod tytułem Z podróży po Persji kontynuowany był w numerach 5,6 i 12 z 1934 r., zaś numer 7,8 i 10 z tego samego roku przyniosły druk artykułu pt. Turkiestan Wschodni. W numerze 2/1935 artykuł Od Teheranu do tureckiej granicy, będący dalszą częścią opisu podróży-ucieczki, w numerze 4/1935 Z podróży po Persji, w numerze 5 z 1935 r. Imam Szamil – bohater narodowy, w tym samym numerze Z podróży po Persji kontynuacja cyklu opisu podróży-ucieczki. Szynkiewicz stał się wręcz jednym z głównych publicystów zapełniających numery „Życia Tatarskiego”.

Ważnym przyczynkiem do poznania relacji pomiędzy społecznością polskich Tatarów a ruchem prometejskim jest część V „Rocznika Tatarskiego” zatytułowana Kronika. Podzielona została na Kronikę krajową i Kronikę zagraniczną. W części krajowej możemy m.in. przeczytać, iż np. 8 maja 1933 r. odbyło się w siedzibie Instytutu Wschodniego w Warszawie zebranie ogólne sprawozdawczo-wyborcze oddziału warszawskiego Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów RP. W pomieszczeniach Instytutu Wschodniego odbywały się także zebrania, uroczystości i modlitwy Gminy Muzułmańskiej m. st. Warszawy, a nawet nauka religii muzułmańskiej dla dzieci. Stąd widać, że działalność tatarskich muzułmanów w Warszawie była powiązana z działalnością Instytutu. Funkcjonujące przy nim Orientalistyczne Koło Młodych, powiązane było z Gminą Muzułmańską także prywatnie, towarzysko a liderzy gminy, jak Olgierd Kryczyński czy przewodniczący oddziału warszawskiego ZKOTRP Abdulhamid Churamowicz, czynnie wspierali ówczesną politykę prometejską poprzez publicystykę i współpracę organizacyjną z Instytutem Wschodnim. Podobnie działo się również w Wilnie, gdzie Szkoła Nauk Politycznych przy wileńskim Instytucie Naukowo-Badawczym Europy Wschodniej, zwłaszcza lektorat języka tatarskiego w tej szkole, skupiał ówczesną tatarską młodzież Wilna.

Okolicznościowe uroczystości z okazji różnych rocznic integrowały emigracyjną społeczność działaczy prometejskich oraz polskich Tatarów. Dla przykładu 24 listopada 1934 r. odbył się w Instytucie Wschodnim w Warszawie wieczór tatarski poświęcony 17 rocznicy Kurułtaju (zjazdu narodowego) krymskich Tatarów zorganizowany przez Orientalistyczne Koło Młodych, na którym obecni byli również polscy, warszawscy Tatarzy. Takich przykładów było wiele. Do Polski przyjeżdżał co jakiś czas lider politycznej emigracji krymskich Tatarów Dżafar Sejdamet, wygłaszając odczyty, prelekcje, spotykając się z emigrantami krymskimi i Tatarami polskimi. Kronika informuję np. o takim jego odczycie 5 kwietnia 1935 r., w Instytucie Wschodnim. Również polscy Tatarzy organizowali odczyty i prelekcje na temat Krymu, jak np. 19 kwietnia 1935 roku w Klecku. Swój referat pt. Rozwój krymskiego ruchu narodowego, o wyraźnie prometejskim charakterze, wygłosił wspomniany już Murat Jakubowski, późniejszy działacz krymskiej emigracji w Turcji.

Również Kronika zagraniczna „Rocznika Tatarskiego” zawiera informacje na temat aktywności prometejskiej działaczy tatarskich przebywających w Polsce, jak np. Ayaza Ishakiego, który w ówczesnym Harbinie oraz Cesarstwie Mandżukuo próbował zorganizować, przy pomocy Japonii, emigrację Idel-Uralu.

Z kolei miesięcznik „Życie Tatarskie” w numerze 4 z 1936 r. przynosi odezwę powstałego w Wilnie Koła Młodzieży Tatarskiej. Odezwa ta wyraźnie mówi o łączności ze światem muzułmańskim na gruncie idei narodowych. Praktycznie chodziło o zamanifestowanie łączności z Tatarami Krymu i Idel-Uralu i ich dążeniami do niepodległości i solidarności z wysiłkiem prometejskiej emigracji obu narodów tatarskich.

Tendencje narodowe wśród polskich Tatarów nasilą się po roku 1936, czego wyraz znajdzie się również na łamach „Życia Tatarskiego”. Jednocześnie pogłębi się tendencja do ściślejszej niż dotąd współpracy z agendami prometejskimi, jak kwartalnikiem „Wschód-Orient”, Instytutem Wschodnim oraz Orientalistycznym Kołem Młodych, gdzie istniała sekcja krymskotatarska. Jeśli mielibyśmy wprowadzić pewną chronologię do prometejskiej aktywności polskich Tatarów i wzrostu tendencji narodowych wśród tej grupy etnicznej to możemy zdecydowanie wyróżnić lata 1934-1936, jako okres wzrostu i lata 1936-1939, jako okres największego natężenia tych tendencji. W roku 1938 ukazują się także następujące broszury: O niepodległy Krym autorstwa Selima Ortaya, członka Orientalistycznego Koła Młodych oraz Edige Kırımala – Odpowiedź ukraińskim nacjonalistom. Pierwsze wydawnictwo było publikacją Instytutu Wschodniego, zaś drugie wyszło nakładem własnym autora. Praca pt. O niepodległy Krym pokrótce przedstawiała historię Krymu, Tatarów oraz ich walki o niepodległość a także dzieje ruchu narodowego odrodzenia na przełomie XIX i XX stulecia. Natomiast broszura Kırımala omawiała relacje ukraińsko-tatarskie, począwszy od rządów hetmana Pawła Skoropadskiego w roku 1918 i dążenie nacjonalistów ukraińskich do przedstawiania Krymu jako wręcz rdzennie ukraińskich terytoriów, przeciwko czemu autor dziełka protestował. Bronił on zarówno tatarskości Krymu w sensie historyczno-kulturowym jak i udowadniał jego gospodarczą i polityczną odrębność od Ukrainy. Uważał, że tylko narodowa autonomia Krymu, w sytuacji braku niepodległości, to znaczy status quo półwyspu jako Tatarskiej Autonomicznej Republiki Krymu, jest realizacją jego właściwego statusu pod względem historycznym, kulturowym, ekonomicznym i politycznym.

Warto także odnotować, że w okresie II wojny światowej istniał przy dowództwie II Korpusu Wojska Polskiego na Zachodzie Naczelny Imamat Wojskowy Muzułmanów Polskich, działający do 1947 r. W tym też roku, w dniach 26 i 27 września miał miejsce I Walny Zjazd Muzułmanów Polskich w Wielkiej Brytanii, który powołał Naczelny Imamat Muzułmanów Polskich w Wielkiej Brytanii18, ściśle współpracujący z polskimi ośrodkami emigracyjnymi. Naczelny imam Emir Bajraszewski wchodził w skład IV Rady Narodowej z nominacji Augusta Zaleskiego, prezydenta RP na Uchodźstwie. Imamat wydawał również własne czasopisma19, takie jak „Komunikat”, w latach 1945-1947 oraz później w latach 1947-1952 „Głos z Minaretu”. Po roku 1952 Emir Bajraszewski przeniósł się do USA, gdzie rozpoczął pracę w FBI. Kontynuował także w USA tradycję Naczelnego Imamatu Muzułmanów Polskich na Obczyźnie. Oba czasopisma wydawane przez imama Emira Bajraszewskiego kontynuowały międzywojenną tradycję prometejską w innych już, niestety, emigracyjnych realiach. Jednakże Naczelny Imamat Muzułmanów polskich na Obczyźnie utrzymywał kontakty zarówno z emigracją polityczną krymskich Tatarów jak i z Edige Kırımalem osobiście, a także z polskimi instytucjami emigracyjnymi jak z Instytutem Wschodnim „Reduta” w Londynie będącym politycznym echem dawnego warszawskiego Instytutu Wschodniego. Tematyka prometejska na łamach wspomnianych czasopism prezentowana była bądź przez samego naczelnego redaktora bądź przez wspomnianego Kırımala lub także przez Veli Bek Jedigara, Azerbejdżanina, byłego ofi cera Komendy Głównej AK, autora wydanego w roku 1933 opracowania dziejów i szlaku bojowego Pułku Ułanów Tatarskich im. płk. Mustafy Achmatowicza istniejącego w Wojsku Polskim w latach 1919-1920. Można więc mówić nawet o częściowej personalnej kontynuacji tej politycznej tradycji.

Prof. Selim Chazbijewicz – politolog, profesor w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W pracy naukowej zajmuje się zagadnieniami związanymi z kulturą i dziejami Tatarów polskich, litewskich oraz krymskich.

1Myśl prometejska rodziła się wraz z odrodzonym państwem polskim. Rzeczypospolita już w latach 1919-1921 wspierała prawo do niepodległości narodów nadbałtyckich i żyjących nad Morzem Czarnym i Kaspijskim. Polskie wsparcie otrzymały takie państwa jak Gruzja, Armenia, Idel-Ural – republika Tatarów nadwołżańskich i Baszkirów, Republika Górali Kaukazu, istniejące w latach 1918-1920 państwo Czeczenów, Inguszy, Karaczajów, Bałkarów, Kabardyjczyków, Osetyńców, państwo Kozaków dońskich i kubańskich (nazwa od rzeki Kubań), Ukraina, Demokratyczna Republika Krymu, gdzie Tatarskie Zgromadzenie Narodowe zwrociło się, w piśmie z 17 maja 1920 r., z oficjalną prośbą do Ligi Narodów o przekazanie Krymu pod polski protektorat. Niestety, plany te nie zostały zrealizowane. Na fali tej polityki powstał w Warszawie, już w roku 1926, Instytut Wschodni, formalnie jako placówka naukowa i społeczna powołana do podtrzymywania stosunków naukowych i kulturalnych Polski ze Wschodem, jednakże w praktyce jej celem było odegranie roli politycznego zaplecza teoretycznego dla polityki prometejskiej. Symbolem wyzwolenia narodów nierosyjskich spod imperialistycznego jarzma Rosji i Związku Sowieckiego został Prometeusz, w mitologii starożytnej Grecji tytan, półbóg, który ulepił z gliny człowieka i dał mu umiejętności i narzędzia przeżycia, m.in. ogień. W ten sposób naraził się Zeusowi który ukarał go, przykuwając do skały na Kaukazie a sęp codziennie wyjadał mu wątrobę która odrastała. Prometeusz stał się symbolem buntu w imię człowieka uciśnionego.

2S. Chazbijewicz, Książka polsko-litewskich Tatarów i jej rola w kształtowaniu samoświadomości etnicznej, [w:] Materiały ogólnopolskiej konferencji naukowej „Książka ponad podziałami”, 60 lat UMCS 1944-2004, Lublin 16-18 listopada 2004, ss. 59-69.

3Na temat literatury i piśmiennictwa Tatarów polsko-litewskich narosło już sporo interesujących prac od okresu międzywojennego. Są to następujące artykuły i książki: J. Szynkiewicz, Literatura religijna Tatarów litewskich i jej pochodzenie [w:] „Rocznik Tatarski”, t.II, Zamość 1935, ss. 138-143; A. Woronowicz, Szczątki językowe Tatarów litewskich [w:] „Rocznik Tatarski”, t. II, Zamość 1935, ss. 351- 366; tenże, Kitab Tatarow litewskich i jego zawartość [w:], tamże, ss.376- 394; S. Kryczyński, Tatarzy litewscy (…) op. cit., (rozdz. VIII i IX); A. Zajączkowski, Tak zwany chamaił tatarski ze zbioru rękopisów w Warszawie, [w:] „Sprawozdania PAU”, t. 52, nr 4, Kraków 1951, ss. 307-313; M. Konopacki, Piśmiennictwo Tatarów polsko-litewskich w nauce polskiej i obcej [w:], „Przegląd Orientalistyczny”, nr 3(59), Warszawa 1966, ss. 193-205; C. Łapicz, Kitab Tatarów litewsko-polskich (Paleografia. Grafia. Język), Toruń 1986; W. Dembski, Prace nad katalogiem zabytkow rękopiśmiennych Tatarów polskich [w:] „Życie Muzułmańskie”, nr 9, Gdańsk 1988, ss. 26-29; Klucz do raju. Księga Tatarów litewsko- polskich z XVIII wieku w przekładzie i opracowaniu H. Jankowskiego i C. Łapicza, Warszawa 2000 ; A.j Drozd, Arabskie teksty liturgiczne w przekładzie na język polski XVII wieku, Warszawa 1999; A. K. Antonowicz, Biełorusskije teksty pisannyje arabskim pis’mom i ich grafiko-ortografi czieskaja sistiema, Wilno 1968; I. B. Konopacki, A.I. Smolik, Gistorija i kul’tura biełarusskich Tatar, Mińsk 2000 (rozdz. 2 5); G. Miszkiniene, Driewniejszyje rukopisi litowskich Tatar (Grafi ka, Translitieracija, pieriewod. Struktura i sodierżanije tiekstow), Wilno 2001; Rukapisy białoruskich tatarau kanca XVII- paczatku XX stagoddzija z kaliekcji Cinetral’naj naukowaj bibliatieki imja Jakuba Kołasa Nacijanal’naj Akadiemii Nawuk Białarusi, Mińsk 2003; Katałog Arabskoalfawitnych rukopisiej litowskich tatar, Wilno 2005; P. Suter, Alfurkan tatarski. Der litauisch – tatarische Koran-Tefsir, Koln (Kolonia) 2004; A. Konopacki (wydanie źrodła) P. Czyżewski, Alfurkan tatarski prawdziwy na czterdzieści części rozdzielony, Białystok 2013; wymieniono tylko najważniejsze zdaniem autora pozycje, z pominięciem tekstów J. Stankiewicza, J. Kraczkowskiego oraz prac drobniejszych, przyczynkarskich, not, recenzji, itp. Jednakże ich nagromadzenie świadczy o tym, iż tematyka dojrzała do osobnej całościowej monografii literatury polsko-litewskich Tatarów aż do końca wieku XX, z uwzględnieniem dotychczasowego stanu badań.

4G. Czerwiński, Sprawozdanie z podroży muftiego Jakuba Szynkiewicza. Źródła, omówienie, interpretacja, Białystok 2013; W. Wendland, Trzy czoła proroków z matki obcej. Myśl historyczna Tatarów polskich w II Rzeczypospolitej, Kraków 2013.

5B. Bladocha, Analiza treści prasy islamskiej w II Rzeczypospolitej [w:] „Rocznik Tatarów Polskich”, t. VII, Gdańsk 2001/2002, ss. 57-67; S. Chazbijewicz, Prasa tatarsko-muzułmańska w Polsce w latach 1939- 1996 [w:] „Rocznik Tatarów Polskich”, t. III, Gdańsk-Toruń 1995, s. 87-103; S. Dmitruk, Prasa mniejszości tatarskiej w Polsce w latach 1996- 2008 [w:] Tatarzy – Historia i Kultura, sesja naukowa Szreniawa, 26-27 czerwca 2009, Szreniawa 2009, ss. 55-71.

6Ibidem.

7A. Miśkiewicz, Tatarzy Polscy 1918- 1939, Warszawa 1990, s.63.

8M. Taha Żuk, Wassan Girej Dżabagi, Dżennet Dżabagi- Skibniewska w służbie islamu i narodu, Warszawa 2005, ss. 12-13.

9A. Miśkiewicz, op. cit., s. 134.

10J. Tyszkiewicz, Z historii Tatarów polskich 1794-1944, Pułtusk 2002, ss.129-138.

11Ismail Bej Gaspryały (Gasprinski), druga forma nazwiska pochodziła stąd, iż rodziny krymskich Tatarów znajdujące się pod rządami carskiej administracji, na mocy zarządzenia musiały dodawać do turecko brzmiących nazwisk końcówkę –ski. W rosyjskiej wymowie i pisowni realizowano to jako –skij. Gaspryały urodził się w 1851 r. we wsi Avdżikoy pod Bakczyserajem jako syn szlachcica – murzy. Wykształcenie otrzymał w szkole w Moskwie, uzupełniał je, podróżując do Francji i Turcji. We Francji pracował jako sekretarz Turgieniewa. Działalność rozpoczął jako nauczyciel szkół ludowych i burmistrz Bakczyseraju. W roku 1881 opublikował programową pracę pt. Muzułmanie w Rosji. Zawarł w niej program kulturowego i narodowego odrodzenia muzułmanów rosyjskich, postulując europeizację. W latach 1883-1914 wydawca i redaktor naczelny gazety „Terdżyman” (Tłumacz), która rozpoczęła propagowanie „nowej metody muzułmańskiego szkolnictwa. Prekursor dżadidyzmu i panturkizmu. Zmarł w 1914 r.

12I. Bej Gasprinskij, Russkije Musulmanstwo, Kazań 1993; patrz też: I. Bej Gasprinskij, Russkoje musulmanstwo, Oxford 1985; zob. też polskie tłumaczenie: I. Bej Gasprinski, Islam w Rosji. Myśli, uwagi i spostrzeżenia, „Rocznik Tatarow Polskich”, t. IV, Gdańsk 2000, ss. 139-159; na temat Gasprinskiego zob. też: wstęp A. Bennigsena, Ismail Bey Gasprinski (Gasprały) and the origins of the Jadid movement in Russia, [w:] I. Bey Gasprinskij, Russkije…, ss. 5-20; także: E. Kirimal, Narodowa Wojna Krymskich Turków, [w:] „Rocznik Tatarów Polskich”, t. I, Gdański 1993, ss. 63-71.

13Maciej Sulejman Sulkiewicz, ur. 20.06.1865 r. w majątku Kiemiejszy koło Lidy. Ojciec Aleksander, podpułkownik huzarów armii cesarsko-rosyjskiej, matka, Rozalia z Sobolewskich. Uczył się w szkołach wojskowych rosyjskich: woroneżskim korpusie kadetów, michajłowskiej szkole artylerii, w akademii sztabu generalnego, którą ukończył w 1894 r. W roku 1910 awansuje na stopień generała lejtnanata wojsk rosyjskich, a w 1915 r. na stopień generała majora. Interesował się teorią taktyki i strategii oraz tatarską tradycją. Po rewolucji lutowej w Rosji w 1917 r. nawiązuje kontakt z Centralnym Komitetem Wszechrosyjskiego Zjazdu Delegatów Muzułmańskich Wojskowych Organizacji „Askery Szura” w Kazaniu i przystępuje do formowania na froncie rumuńskim I Korpusu Muzułmańskiego, w sile trzech dywizji, stacjonującego w Tyraspolu. W marcu 1918 r. korpus został rozbrojony przez Niemców. Sulkiewicz przedostaje się z częścią oficerów na Krym, gdzie od 25 czerwca do października 1918 r. tworzył rząd Krymskiej Republiki Demokratycznej. Po zajęciu Krymu przez Armię Ochotniczą gen. Denikina wyjechał do Azerbejdżanu, gdzie pod koniec 1918 r. zostaje szefem sztabu tworzącej się armii azerbejdżańskiej. W maju 1920 r., po wejściu bolszewików do Baku, Sulkiewicz został aresztowany i rozstrzelany w dniu 15 lipca 1920 r.

14A. Ishaki, Idel-Ural, Londyn 1988.

15Patrz przypis nr 12.

16D. Sejdamet, Publicistika, Symferopol 2012, ss. 113-114.

17Edige Kırımal urodził się w 1911 r. w Bachczysaraju na Krymie. Był synem polskiego Tatara Mustafy Szynkiewicza, prezesa Związku Tatarów Litewskich na Krymie. Brat Mustafy Szynkiewicza, Jakub, był w latach 1925-1939 muftim muzułmańskim na RP, rezydującym w Wilnie. Edige Kırımal skończył szkołę podstawową w Derekoy niedaleko Jałty, później liceum w Jałcie i Wyższy Instytut Pedagogiczny w Symferopolu. Gdy w roku 1928, po egzekucji Weli Ibrahimowa, zaczęły się represje w stosunku do narodowców tatarskich, Edige Szynkiewicz razem z ojcem zostali aresztowani i zesłani do obozu pracy na północy ZSRR. W roku 1932 Edige Szynkiewicz uciekł z łagru i nielegalnie przekroczył granicę sowieckoirańską. Po przybyciu do Teheranu zgłosił się do polskiej ambasady. W tymże roku znalazł się w Stambule, w centrum krymsko-tatarskiej emigracji politycznej, w otoczeniu jej lidera, Dżafara Sejdameta. W roku 1934 przyjeżdża do Polski, do stryja i podejmuje studia w Szkole Nauk Politycznych przy Instytucie Badań Europy Wschodniej w Wilnie, które kończy w 1939 r. W tym czasie zajmuje się intensywnie działalnością na rzecz niepodległości Tatarów krymskich, był założycielem najpierw Koła Młodzieży Tatarskiej w Wilnie, a potem ogólnopolskiego Związku Kół Młodzieży Tatarskiej. Wygłasza odczyty, publikuje artykuły w prasie polskiej, m.in. w „Życiu Tatarskim” i „Wschodzie-Oriencie”. Jest zwolennikiem ścisłego związania Tatarów polskich i krymskich. E. Kırımal, jeszcze jako E. Szynkiewicz, był pośrednikiem pomiędzy kierownictwem emigracji Tatarów krymskich w Stambule, zwłaszcza Dżafarem Sejdametem a grupą kierowniczą polskich Tatarów. Zmienił też nazwisko na Kırımal (co znaczyło: zabierz Krym), pod którym opublikował większość swoich prac pisarskich. Po zajęciu Polski przez armię niemiecką w 1939 r., wyjechał do Berlina a stamtąd do Stambułu. W czerwcu 1941 r. wyjechał z Turcji do Berlina z M. Ulkusalem. Próbował nawiązać współpracę z Niemcami na polu krymsko-tatarskiej autonomii. W roku 1942 wyjechał wraz z Halimem Balicem na Krym, pełniąc funkcję przedstawiciela interesów tatarskich przy OKH Wehrmacht. Aktywnie uczestniczył w ewakuacji części Tatarów z Krymu wraz z armią niemiecką w 1944 r. Po wojnie zamieszkał w Monachium. Doktoryzował się w roku 1952 na podstawie pracy pt. „Der nationale Kampf der Krimturken”. Kontynuował działalność jako przedstawiciel Narodowego Centrum Krymskiego w Instytucie Badań nad Związkiem Radzieckim i w Bloku Paryskim. Do roku 1972 sprawował funkcję redaktora naczelnego czasopisma „Dergi”, wydawanego przez wymieniony Instytut w języku tureckim. Współpracował z Radiem Wolna Europa i Svoboda. Zmarł w Monachium 22 czerwca 1980 r. na raka żołądka. Patrz: S. Chazbijewicz, Tatarzy polsko-litewscy w latach II wojny światowej [w:] Meandry cywilizacyjne, kwestie narodowościowe i polonijne, pod red. A. Chodubskiego, Toruń 1996, ss. 91-99; tenże, Ideologie Muzułmanów-Tatarów Polskich 1918-1939, [w:] „Rocznik Tatarów Polskich”, t. I, Gdańsk 1993, ss. 30-31; S. Aykan, Dr Edige Kırımal (notatka biograficzna), [w:] „Rocznik Tatarów Polskich”, t. III, Gdańsk-Toruń 1995, ss. 135-137. Również na podstawie informacji ustnej uzyskanej od Murata Jakubowskiego-Yakupoğlu, byłego red. emigracyjnego dwumiesięcznika Tatarów krymskich w Turcji „Emel”, w dniu 5 sierpnia 1991 r. w Stambule oraz korespondencji osobistej E. Kırımala z lat 1945-48, w posiadaniu autora pracy.

18Kalendarz Muzułmański 1368/1949, oprac. i wyd. Naczelny Imamat Muzułmanów Polskich w Wielkiej Brytanii, Londyn 1949, s.24.

19S. Chazbijewicz, Prasa tatarsko-muzułmańska w Polsce w latach 1939-1996, „Rocznik Tatarów Polskich”, t.3, Gdańsk-Toruń 1995, ss.87-103.

К истории социалист-федералистской революционной партии Грузии От подавления революции 1905 г. до начала Первой мировой войны (1906-1914)

Георгий Мамулиа

[tekst pierwotnie opublikowano w:/текст первоначально опубликованв: "Nowy Prometeusz" nr 4, październik 2013, ss. 127-151]

1С 1906 г., воспользовавшись завершением русско-японской войны, а также разгромом революционного восстания в Москве и Петербурге, царское правительство приступило к подавлению сопротивления и на периферии империи. В декабре 1905 г., в ответ на забастовку, объявленную рабочими Тифлиса в знак солидарности с революционными выступлениями их московских и петербургских коллег, И. Воронцов-Дашков, царский наместник на Кавказе, ввел в Тифлисе военное положение, дав тем самым сигнал к наступлению на местных революционеров. К 5 январю 1906 г., после тяжелых потерь, казакам удалось занять рабочие районы Тифлиса. По приказу наместника, регулярные войска подвергали восставшие районы артиллерийскому обстрелу до тех пор, пока контроль над городом не был восстановлен2.

Повстанцы продолжали оказывать сопротивление, прибегая, в том числе, и к террору против наиболее «отличившихся» карателей. Именно в эти дни, грузинским социал-демократом А. Джорджиашвили был убит начальник штаба
Кавказской армии генерал Ф. Грязнов3. Тем не менее, силы были слишком неравны. Подавив сопротивление вокруг и в самом Тифлисе, русские войска, под командованием хорошо известного своими жестокостями генерала М. Алиханова-Аварского, были брошены на подавление восстания в Западной Грузии, которое, по словам самих русских властей, «приняло форму не столько анархии, сколько независимого государства, состоявшего из самоуправляющихся коммун, признающих лишь власть революционных комитетов»4.

Оправившись от нервного потрясения, вызванного событиями на Кавказе, Воронцов-Дашков назначил Алиханова временным губернатором Кутаисской губернии, с фактически неограниченными полномочиями. Восставшие пытались задержать движение войск, заблокировав туннель, связывающий Восточную Грузию с западной частью страны, а также оказывая во многих местах вооруженное сопротивление. Казаки ответили жесточайшими репрессиями, при малейшем сопротивлении уничтожая население, и сжигая на своем пути целые населенные пункты. Войдя в Кутаиси с помощью применения легкой артиллерии, казаки подвергли город массовому разграблению, о чем сообщалось даже в рапортах полицейских властей города5. По свидетельству очевидцев, казармы города были превращены в настоящий рынок. «Офицеры и солдаты отправляли по почте членам своих семей украденные и разграбленные вещи»6.

Американский журналист Келлог Дарланд, посетивший Кутаиси в начале 1906 г., после оккупации города войсками Алиханова, удостоился чести лично беседовать с генералом. На вопрос американца о том, чем оправданы столь варварские меры, примененные им против местного населения, Алиханов ответил:

« – Народ, живущий в этой провинции плохой, очень плохой. Единственный путь подавить их, это тот, который применяют мои солдаты».

« – Здесь живет много людей, принадлежащих к разным племенам и расам. Неужели среди них нет никого, кто бы был хорошим?» – возразил журналист.

« – Нет, все они плохие. Грузины хуже всех, но все они против правительства и должны быть уничтожены». Затем, выпучив глаза, Алиханов добавил на превосходном французском языке: « – Эти люди террористы, они социалисты и революционеры. Когда я слышу, что человек социалист или революционер, я приказываю моим солдатам сжечь его дом. Это единственный способ»7.

После подавления восстания, около 13 000 человек, в основном из тифлисской и кутаисской губернии, были выселены из Закавказья. Многие были сосланы в Сибирь. Под суд было отдано около 8 334 человек8.

Тень «Сириуса» над Кавказом
Будучи в курсе трагических событий разыгравшихся на Кавказе, находящийся в Париже Георгий Деканозишвили и его соратники также не сидели сложа руки. Понимая, что по причине неравного соотношения сил, повстанцам не удастся оказать сопротивление войскам в открытом бою, они решили сосредоточиться на партизанских действиях. В частности, снабдить повстанцев наиболее современными ружьями германского образца с оптическими прицелами, необходимыми для уничтожения командиров, руководящих карательными операциями. В начале февраля первая партия этих ружей (вероятно, в количестве нескольких сотен стволов) была закуплена в Дрездене и направлена в Марсель, для отправки в Грузию9.

Некоторые сведения о дальнейшей судьбе этого оружия сохранились в архивных материалах канцелярии царского наместника на Кавказе.

Судя по всему, напуганная экспедицией «Сириуса», с 1906 г. царская политическая полиция сосредоточила все свои силы на наблюдении за входящими в Черное море кораблями, на которых, по мнению русских агентов, могло находиться предназначенное для кавказских повстанцев оружие. Так, по данным спецслужб империи, оружие могло перевозиться на четырех различных пароходах, вышедших из Голландии и Англии в мае-июне 1906 г10.

Хотя официальным местом назначения кораблей была Одесса, в Петербурге опасались, что, как и в случае с «Сириусом», пароходы могли сменить курс в Черном море, незаметно подойдя к кавказским берегам. Наибольшее подозрение вызывал пароход «Египтянин» («Egyptian»), вышедший из Лондона 10 июня и, по данным русской полиции, везущий 20 ящиков пулеметов и около 100 ящиков оружия, включая винтовки и патроны. Оружие предназначалось для подпольных организаций Одессы, Батуми и Баку11.

Допуская, что оружие может быть перегружено на другое судно в Константинополе, телеграмма, посланная 23 июня генерал-губернаторам Батуми, Кутаиси и Новороссийска сообщала, что «в Лондоне сдавали груз какие-то кавказцы»12. 19 июля, полученная батумским генерал-губернатором телеграмма сообщала, что «Египтянин» уже вышел из Константинополя, и «выгрузку оружия можно ожидать между Батумом и Трапезундом»13.

В августе, командованием Кавказского военного округа была разработана специальная инструкция, уточнявшая действия, которые необходимо было предпринять для предотвращения выгрузки оружия на Кавказе14.

Несмотря на все эти приготовления, пароход «Египтянин», судя по всему, так и не был обнаружен русскими у кавказских берегов. Если выгрузка оружия имела место, она, вероятно, была произведена на территории Турции.

Независимо от того, достигло ли купленное Деканозишвили оружие Кавказа, в 1905-1907 гг. руководители карательных экспедиций являлись основной мишенью местных повстанцев. Так, на самого генерала Алиханова в это время было совершено 8 покушений. В июле 1907 г., генерал был убит в г. Александрополе армянскими дашнаками.

Не исключено, что именно этими рейсами были отправлены в Грузию и две типографские машины, купленные Деканозишвили для социалистов-федералистов. Еще 25 мая 1905 г. в докладе в департамент полиции, русский резидент во Франции А. Манасевич-Мануйлов сообщал, что одна из машин уже куплена Деканозишвили в Париже и, как видно, в скором времени будет послана в Марсель для отправки на Кавказ15.

6 июня упомянутая машина уже была отослана в Марсель на адрес анархиста Р. Коломбо, одного из ближайших соратников Деканозишвили, занимавшего должность секретаря местного профсоюза моряков16.

Несмотря на то, что по сведениям Мануйлова машина должна была быть отправлена на Кавказ на одном из пароходов, принадлежащих обществу «Пакэ» («Paquet»), Деканозишвили, вследствие своей крайней занятости вопросами покупки «Сириуса» и отправки оружия в Грузию, отложил посылку машин до 1906 г17.

В начале декабря 1905 г., когда Манасевич-Мануйлов уже был отозван из Парижа, две машины с грузинскими шрифтами, одна из которых, очевидно, была той, на которой печатались газеты «Грузия» и «La Géorgie», хранились на складе в Марселе. Так как к тому времени уже был опубликован царский манифест 17 октября, Деканозишвили планировал отправить их в Грузию легальным путем, на имя А. Джабадари, члена Федеративного Центрального комитета социалистов-федералистов и, одновременно, председателя «Грузинского издательского общества». Для того чтобы его имя не фигурировало в этом деле, формальным продавцом машин Джабадари значился уже известный нам швейцарский анархист Евгений Бо18.

Судя по всему, лишь в первой половине 1906 г., после экспедиции «Сириуса» на Кавказ, Деканозишвили удалось отправить машины в Грузию. К тому времени социалисты-федералисты остро нуждались в собственной типографии, так как еще в августе 1905 г. полицией была арестована их подпольная типография в Тифлисе. Хотя несмотря на это, им удавалось нелегально печатать свою литературу, включая листовки, в других типографиях, создание нелегального партийного органа требовало обладания собственной печатной машиной. «Было бы хорошо, если бы к нам прибыла машина», – писал из Тифлиса 4 сентября Михаил Кикнадзе Деканозишвили19.

По агентурным данным кавказского районного охранного отделения, после прекращения издания в Париже в 1905 г. газет «Грузия» и «La Géorgie», «партийная типография была перенесена из Парижа в Тифлис, причем контрабандным способом была доставлена туда из заграницы и сама машина, на которой печатался журнал “Сакартвело”»20.

Дело душетского казначейства и петиция грузинского народа на международной конференции по разоружению в Гааге (1906-1907)
Наглядным свидетельством непримиримости грузинских повстанцев в отношении империи является дело экспроприации душетского казначейства, совершенное 12 апреля (по старому стилю). Инициаторами дела, имевшего целью добыть финансовые средства для нуждающихся в них грузинских социалистов-федералистов, были уже известный нам Лео Кереселидзе, его брат Георгий, а также двоюродный брат последних, – Нестор Магалашвили (Магалов).

Все трое являлись руководителями боевой организации этой партии, принимавшей участие в повстанческих действиях против русских войск и полиции. Сопроводив «Сириус» до Стамбула, Л. Кереселидзе вернулся в Юго-Западную Грузию, в Гурию и Батуми, где принял активное участие в боевых действиях против войск генерала Алиханова21.

Еще в начале 1906 г. русские власти, узнав о роли Кереселидзе в эпопее «Сириуса», объявили его в розыск по обвинению в нелегальном ввозе в Грузию оружия и снаряжения. Решение о совершении экспроприации было принято еще в 1905 г., однако первые две попытки оказались неудачными. Весной 1906 г., ситуация обострилась и в самой социалист-федералистской партии, разделенной на сторонников мирных методов борьбы, включая пропаганду и участие в выборах в Госдуму, и объединенных в боевую организацию молодых радикалов, отдающих предпочтение вооруженным методам борьбы22.

Экспроприация была тщательно подготовлена и проведена настолько безупречно, что обошлось без жертв, как правило неизменно сопутствующих подобным актам. С помощью служивших на Кавказе грузинских офицеров, также входивших в боевую организацию социалистов-федералистов, братья Кереселидзе получили полную информацию о воинском карауле, охранявшем казенное казначейство г. Душети, небольшого городка в Восточной Грузии, недалеко от Тифлиса. На основе полученной информации Георгию Кереселидзе удалось подделать предписание начальника штаба Кавказского военного округа на имя командира дислоцированного в Душети 263-го Новобаязетского пехотного полка, полковника Дика, о снятии военного караула в местном казначействе. Для того чтобы командование полка не заподозрило ничего недоброго, 26 марта переодетый в форму военного писаря штаба Кавказского военного округа социалист-федералист передал упомянутое предписание в канцелярию полицейского пристава г. Мцхета, которое и было передано последним по назначению. В полночь 12 апреля, в здание казначейства вошла группа социалистов-федералистов, переодетая в форму солдат 263-го полка. Боевики предусмотрели все до мелочей, вплоть до белых околышей, которые носили солдаты Новобаязетского полка. Знали они и о том, что в Душети осталась дислоцированной лишь 1-я рота этой части, чем были рассеяны последние сомнения служащих казначейства, открывших им дверь. Войдя в здание, боевики обезоружили служащих и, связав их, похитили хранящуюся там сумму денег, в количестве 315 000 рублей23.

В начале мая сведения о том, кто совершил экспроприацию, просочились в тифлисскую полицию. Судя по всему, причиной этого были разногласия, имевшие место среди социалистов-федералистов. Члены умеренного крыла требовали передачи суммы Федеративному Центральному комитету, в то время как руководители боевой организации считали, что добытые ими деньги должны пойти в основном на их нужды. По свидетельству Л. Кереселидзе, из всей суммы, члены умеренного крыла получили около 100 000 рублей (75 000 на расходы по изданию литературы24, и еще 25 000 тем из грузинских офицеров, которые, входя в боевую организацию, тем не менее выступали за диалог с оппонентами). Сами авторы экспроприации были вынуждены бежать в Швейцарию, где еще до революции 1905 г. Л. Кереселидзе учился в Женевском политехническом институте25.

В начале сентября, легация России в Швейцарии обратилась к властям Женевы с просьбой об аресте и выдаче братьев Кереселидзе и Магалашвили. Несмотря на то, что 13 сентября все трое были арестованы в Женеве26, 12 февраля 1907 г. суд вынес обвиняемым оправдательный приговор, сославшись на политический характер дела27. Решающую роль в этом деле сыграли документы, со всей тщательностью собранные адвокатами подсудимых, в которых со всей очевидностью была зафиксирована как принадлежность подсудимых к социалистам-федералистам, так и политический характер антиимперской борьбы, ведущийся повстанцами на Кавказе28.

Будучи под впечатлением кровавых репрессий, сопровождавшихся подавлением революции на Кавказе, суд отметил, что «революционное движение в Грузии, пребывающее долгое время в латентном состоянии, развиваясь тайно, затем активизировалось, и, наконец, открыто разразилось в 1904 г.

Однако лишь в 1905 г. оно приобрело наиболее насильственные формы, достигнув своей кульминации в ноябре и декабре того же года таким образом, что в различных местах, революция порой могла рассматриваться в качестве одержавшей победу в стране. Хотя вскоре, во всяком случае с первых дней января 1906 г., правительство, с помощью использования войск, одержало победу. Особенно жестокие репрессии, натолкнулись, однако, в отдельных местах на живое сопротивление, иногда организованное даже вооруженными людьми.

Именно во время этих событий, в полный разгар революции, когда правительство вело борьбу, которую оно должно было вести против восставшего населения для того, чтобы вернуть последнее в состояние порядка, и при этом не было способно защитить политический режим, существующий лишь посредством введения военного положения в различных регионах; а также при помощи других средств, обычно применяющихся лишь во время войны, было подготовлено и осуществлено нападение на душетское казначейство»29.

По свидетельству Георгия Кереселидзе, их процесс вызвал большой отклик в европейской прессе того периода. В статьях и заметках, посвященных процессу, журналисты касались истории Грузии, ее прав на независимое государственное существование, односторонне нарушенных Российской империей, в 1801 г. аннексировавшей Грузию вопреки условиям Георгиевского трактата. «Суду Конфедерации представили по этому поводу свои доклады знатоки международного права, в том числе крупнейший авторитет в этой сфере, профессор Нисс. Все признавали право Грузии с помощью оружия и других средств бороться с Россией за восстановление своей независимости. […] Процесс более или менее расчистил почву для грузинского вопроса», – писал позднее Г. Кереселидзе30.

Параллельно с пропагандой грузинского вопроса в Европе, социалисты-федералисты попытались издавать соответствующие газеты и в Грузии. Надеясь на обещания, зафиксированные в октябрьском царском манифесте, весной 1906 г. грузинский публицист и юрист Георгий Гвазава, по данным кавказского районного охранного отделения в это время примыкающий к социалист-федералистской партии, с группой единомышленников решил приступить к изданию на грузинском языке газеты «Автономная Грузия». Название газеты свидетельствовало о том, что издание планировало продолжать следовать линии, выработанной в 1904-1905 гг. газетами «Грузия» и «La Géorgie» в Париже. Разрешение на издание газеты было получено 19 августа, в тот самый день, когда после разгона первой Государственной думы и покушения эсеров на премьер-министра П. Столыпина, в империи были введены военно-полевые суды, ознаменовавшие с собой всеобщее наступление реакции. В результате этого, газета так и не увидела свет. По свидетельству Гвазава, само название газеты вызвало бешеную ярость правящих кругов и черносотенцев, потребовавших изменить ее название31.

В январе 1907 г. было принято решение об издании газеты на русском языке, под названием «Грузинская мысль», первый и последний номер которой вышел 11 марта. В передовице газеты Михаил Церетели, участник Женевской учредительной конференции соцалист-федералистской революционной партии, ссылаясь на то, что с учреждением думы Россия стала правовым государством, призывал власти империи восстановить автономию Грузии, основываясь на положениях Георгиевского трактата 1783 г.

Реакция властей была незамедлительной: – уже 13 марта, по приказу временного губернатора Тифлиса генерала Тимофеева газета была запрещена, а ее редактор подвергся аресту и высылке из кавказского края32.

В ответ на это, в конце марта Г. Гвазава, М. Церетели и В. Черкезишвили приняли решение о составлении специальной петиции, подписанной представителями всех слоев грузинского общества, адресованной Гаагской конференции по разоружению, которая должна была быть созвана в июне того же года. За короткое время авторам петиции удалось собрать требуемое число подписей, количество которых варьировалось от 2 000 (свидетельство Черкезишвили)33 до 7 000 (по данным Гвазава)34. Это был хороший результат, принимая во внимание тот факт, что, как мы уже отмечали, в это время народы империи переживали период жесточайших репрессий. До апреля 1907 г. военно-полевыми судами было вынесено 683 смертных приговора35.

Текст петиции содержал в себе исторические данные о том, каким образом в нарушение Георгиевского трактата 1783 г., а также отдельного договора, заключенного грузинским царем Георгием XII с российским императором Павлом I, согласно которому Грузия сохраняла свой ограниченный суверенитет в составе империи, она, в итоге, была аннексирована Россией. Были коротко даны основные этапы аннексии страны, включая отмену автокефалии древнейшей Грузинской церкви. В заключение петиции сообщалось о неслыханных жестокостях и зверствах, совершенных имперским правительством в Грузии во время подавления революции зимой 1905-1906 г.г36.

Текст петиции был вывезен в Европу Гвазава и Черкезишвили. По просьбе последнего известный специалист международного права, профессор Брюссельского университета Эрнст Нисс, ранее взявший на себя защиту братьев Кереселидзе и Магалашвили, обработал французский перевод петиции37.

После этого текст был переслан Комитету помощи Грузии, созданному в Лондоне Оливером Вордропом и его сестрой Мэрджори, – пионерами английского грузиноведения. Целью комитета было информирование европейской общественности относительно кровавых репрессий, совершенных самодержавием против грузинского народа в период первой русской революции38.

Накануне открытия Гаагской конференции 15 июня, председатель Комитета помощи Грузии Морис разослал французский и английский перевод петиции в редакции ведущих европейских и американских газет, многие из которых опубликовали по этому поводу специальные сообщения и заметки39.

Хотя петиция не могла иметь каких-либо практических последствий, так как правила заседаний и вопросы, подлежащие обсуждению на конференции, были разработаны за несколько месяцев до ее начала, по словам Черкезишвили «это была пощечина правительству Николая II перед всем образованным человечеством»40.

С помощью технического персонала конференции, конверты с текстом петиции были розданы участвующим в ней делегатам перед началом первой же сессии, что создало соответствующий фон, помешав русскому послу в Париже А. Нелидову в своей речи с успехом представить Российскую империю в качестве цивилизованного государства, с недавно веденным конституционным государственным строем41.

Как писал впоследствии Черкезишвили, факт подачи грузинами петиции вызвал резкое недовольство имперских властей. «Ныне, как и Финляндия, Грузия также заявляла протест в связи с вероломным нарушением договоров, ранее заключенных с ней Российской империей»42.

Вторая и третья партийная конференция социалистов-федералистов. Выработка политической программы (1906-1907)
В период столыпинской реакции, одной из главных целей имперских властей России стала атака на все уступки в национальном вопросе, сделанные Петербургом в отношении нерусских народов в результате событий 1905-1906 гг. Будучи искренним русским националистом, Столыпин стремился создать из России современное централизованное государство, наподобие Германии или Италии. Игнорируя многонациональный состав Российской империи, включавшей в себя народы, обладавшие традицией независимого государственного существования еще до их инкорпорации в империю Романовых, Столыпин категорически отрицал за ними права на обладание какими-либо отдельными институциональными рамками, препятствующими распространению законов империи на всю ее территорию.

По справедливому замечанию Сэтона-Вотсона, «Столыпин был полон решимости уничтожить широкую автономию, которую финны вернули себе в 1905 г., бороться с польским национализмом не только на западных границах империи, но и в самом царстве польском, сокрушить украинское движение, которое он, подобно многим русским, рассматривал “малороссийским сепаратизмом”, организованным внешними, враждебными России силами»43.

Понимая, что Кавказ является «ахиллесовой пятой» империи, Петербург был категорически против предоставления местным народам не только каких-либо намеков на политическую автономию, но и даже на сугубо административное самоуправление. Несмотря на то, что «либерально» настроенный наместник царя на Кавказе И. Воронцов-Дашков был не против введения в регионе существующих в центральных и западных частях империи земств, Петербург, понимая что на этом политические представители местных народов не остановятся, противился этому проекту вплоть до 1917 г., предпочитая сохранять на Кавказе наиболее жесткую систему колониального гнета. Так же не был решен и вопрос открытия в Тифлисе Кавказского университета, на чем настаивали представители местной интеллигенции44.

В подобной ситуации, со всей актуальностью встал вопрос о совместной борьбе нерусских народов империи за свои права. В этом направлении и развила свою деятельность грузинская социалист-федералистская революционная партия, которая, после подавления революции 1905 г., адоптировала свою стратегию
и тактику к новым условиям.

29 июня 1906 г. начала работу вторая конференция социалистов-федералистов, продолжающаяся с вынужденным перерывом около двух недель. Так как в это время на всем Кавказе действовали карательные экспедиции русского правительства, депутаты, представляющие 28 партийных организаций, нелегально собрались в деревнях Беками и Реха, в Восточной Грузии. Основной целью конференции была выработка политической программы и организационного устава партии, что вызвало разделение ее участников на два противоположных лагеря.

Большинство, во главе с членами Федеративного Центрального комитета, выступало за программу, включающую в себя положения о необходимости признания государственной организации, участия в думских выборах и принятия программы минимальных требований. (Весной 1906 г., во время выборов в первую государственную думу, социалист-федералистам удалось провести в этот квази-представительный орган империи одного своего депутата, – Иосифа Бараташвили, избранного от Тифлиса)45.

Меньшинство, стоявшее на анархо-синдикалистских позициях, выступало за программу отрицающую необходимость существования государственного строя, участие в думских выборах и программу-минимум. К этому же крылу примыкали руководители боевой организации партии, в основном молодые радикалы, пытавшиеся продолжать вооруженную борьбу несмотря на поражение революции в центральных районах России46.

По сути дела, в партии шла борьба между представителями умеренного крыла, исходя из существующих реалий надеющихся достичь своих целей постепенно-эволюционным путем, и крылом радикальным, не желающим идти на какие-либо компромиссы с имперской властью. Так как внутриполитическая ситуация на Кавказе и в самой империи еще не была прояснена до конца, решено было отпечатать проекты программ представленные обеими фракциями, разослав их для дальнейшего ознакомления в партийные организации. После изучения этих проектов, предлагалось созвать новую, третью конференцию, на которую каждая организация должна была послать по одному делегату, снабженному мандатом указывающим, за какую программу она проголосовала. За эту программу должен был голосовать и сам посланный на конференцию делегат47.

Эта третья конференция, на которой окончательно была выработана политическая программа социалистов-федералистов, состоялась год с лишним спустя, 2-7 октября 1907 г. в местечке Авчала, под Тифлисом. Так как к этому времени было ясно, что вопрос прямых революционных действий на Кавказе был временно снят с повестки дня, конференция, в лице 17 присутствующих от 13 партийных организаций депутатов, поддержала проект большинства, тем самым высказавшись за легальную деятельность в условиях господствующей в империи столыпинской реакции48. Решено было пользоваться всеми возможностями для того, чтобы продолжать борьбу за автономию Грузии и будущее федеративное устройство России в целом. Понимали делегаты и то, что успех дела по-прежнему зависел от координации их деятельности с другими партиями, выступающими за федерализацию империи. Сознавая, что выкуп крестьянами помещичьей земли не решит полностью земельного вопроса малоземельного грузинского крестьянства, социалисты-федералисты тем не менее рекомендовали крестьянам выкупать земли с помощью Крестьянского поземельного банка, учрежденного властями империи еще в 80-х гг. XIX века, делая это, однако, лишь селами или сельскими общинами. Эта мера осложняла возможность проникновения в Грузию большого количества русских крестьян-колонистов, что могло привести к русификации края. Продолжая считать своими основными партнерами эсеров, социалисты-федералисты обратились с призывом к «передовым и социалистическим партиям России и вообще сознательной части российского трудящегося народа, вести упорную пропаганду против переселения в Грузию»49.

Отвергая фабричный и аграрный террор, партия тем не менее допускала применение террора, в случае если он имел политическое и «общественное значение» и был совершаем по постановлению Федеративного Центрального комитета. Экспроприации решено было проводить лишь в отношении государственных учреждений, исключив принятие подобных мер против частных лиц. Кроме того, было решено распустить боевую организацию партии, где были сильны анархистские тенденции (в постановлении конференции, эта организация называлась также «красной сотней») и радикальное руководство которой, зачастую плохо ладило с Федеративным Центральным комитетом. Вместо нее комитет планировал создать новые, максимально централизованные боевую и военную организации, для которых необходимо было выработать устав, а также осуществить соответствующую практическую подготовку их будущих членов50.

Этот шаг впрочем, имел скорее символическое значение, так как большинство партийных радикалов, в это время уже было вынуждено покинуть Кавказ, находясь в эмиграции заграницей.

Подтверждая, что их целью является трансформация империи в федерацию, социалисты-федералисты внесли в свою программу пункт о том, что они «требуют сейчас же для Грузии национально-территориальной автономии»51.

Следует отметить, что в 1906-1907 гг., в периоде между второй и третьей конференцией, партию покинули не только анархисты, но и те представители ее правого крыла, которые, полностью принимая национальную платформу социалистов-федералистов, отказывались разделять их социалистические идеи. Большинство из этих деятелей позднее примкнуло к национал-демократической партии, которая в организационном отношении была создана лишь в 1917 г. В числе этих лиц были такие известные политические деятели как Спиридон Кедиа (будущий председатель национал-демократической партии Грузии) и уже упомянутый нами Георгий Гвазава. Хотя с этого времени упомянутые лица формально не числились членами социалист-федералистской партии, многие из них продолжали настолько тесно сотрудничать с социалистами-федералистами, что в документах, составленных царской жандармерией, продолжали фигурировать в качестве членов этой партии52. Были произведены изменения и в составе Федеративного Центрального комитета, отражающие изменения в самой партии53.

Социалисты-федералисты и борьба за территориальную автономию Грузии в 1907-1910 гг.
Несмотря на то, что официально социалисты-федералисты не вмешивались в дела Грузинской церкви, вопрос восстановления независимости последней, судя по всему, был отнюдь не безразличен руководству этой партии. Дело шло о крайне важном аспекте восстановления международного статуса Грузии, которым обладала страна до ее аннексии Российской империей. К тому же, согласно Георгиевскому трактату, Грузинская церковь должна была сохранять свой автокефальный статус. Еще с 1904 г. в среде грузинского духовенства появилось движение за восстановление независимого статуса Грузинской церкви, возглавляемое священниками-автокефалистами. Как и следовало ожидать, власти империи ответили репрессиями, ссылая сторонников автокефалии, включая высших представителей грузинского духовенства, в отдаленные монастыри в Россию54.

22 мая 1908 г. в Тифлисе был убит экзарх Грузии архиепископ Никон, – гонитель грузинского духовенства и один из наиболее рьяных противников восстановления автокефалии Грузинской церкви. Убийство экзарха, официально бывшего вторым лицом в имперско-колониальной администрации на Кавказе после самого наместника, являлось ярко выраженным политическим актом. Хотя официально социалисты-федералисты открестились от этого акта55, данные агентуры тифлисского губернского жандармского управления указывали на то, что убийство экзарха было совершено членами группы «тифлисская организация анархистов-коммунистов “Земля и Воля”»56. Члены группы составляли костяк радикальной боевой организации социалистов-федералистов, распущенной по решению третьей конференции в октябре 1907 г.

Этот факт, давал руководству партии право утверждать, что с формальной точки зрения они не причастны к этой акции57.

Одним из главных целей социалистов-федералистов стало ведение пропаганды в пользу автономного статуса Финляндии. Наряду с прочим, интерес к финскому вопросу был вызван тем фактом, что именно на ее территории революционным партиям империи удавалось действовать с меньшим риском. В феврале 1907 г., на своем втором съезде, состоявшемся в Хельсингфорсе, партия социалистов-революционеров официально объявила о необходимости установления связи с грузинскими социалистами-федералистами. 16-20 апреля того же года, по инициативе русских эсеров в Финляндии, недалеко от Хельсингфорса, была созвана конференция социалистов-народников по национальному вопросу. В ней приняли участие эсеры и родственные им национальные партии: финская партия активного сопротивления, польская социалистическая партия, армянская революционная федерация «Дашнакцутюн», грузинские социалисты-федералисты, а также белорусская «Громада» и еврейская социалистическая рабочая партия. По свидетельству Г. Ласхишвили, участвующего в конференции, русские эсеры, поляки и грузины выступили общими силами в защиту концепции территориальной национальной автономии, согласно которой нациям, обладающим определенной территорией, должна быть предоставлена полная автономия на демократических началах. Представители еврейской рабочей социалистической партии, ссылаясь на отсутствие территории у живущих в империи евреев, придерживались концепции национально-культурной автономии. В резолюции, принятой по этим вопросам, съезд отметил необходимость создания национально-территориальных автономий. В то же время, вопросы национально-культурной автономии должны были стать предметом особого изучения и дискуссий, с точки зрения возможности их практического осуществления. Понимая, что власти империи традиционно используют национальные противоречия в своих целях, конференция единодушно признала, что территория нации определяется по реальному, а не по историческому принципу58.

Разумеется, роль, которую играла Финляндия в революционном движении, привлекла внимание имперского правительства, пытавшегося всеми силами вырвать обратно у финнов те уступки, на которые оно вынуждено было пойти в 1905-1906 гг. В особенности эта тенденция дала о себе знать после назначения на должность премьер-министра России П. Столыпина. Последний упорствовал в своем антиисторическом мнении, что поскольку Финляндия являлась частью Российской империи, общеимперские законы должны были преобладать над сугубо местными интересами. Враждебность имперских властей к Финляндии усиливалась также тем фактом, что на ее территории находили свое укрытие представители революционных партий, способных проводить оттуда террористические акты в близлежащем Петербурге59.

Со своей стороны, финны были полны решимости защитить свою автономию, в чем их горячо поддерживали представители других нерусских народов, аналогичным образом стремящихся к автономии и федерализации империи. Особую активность в связи с этим проявляли грузинские социалисты-федералисты, видевшие в автономном статусе Финляндии образец той автономии, которую они сами мечтали получить для Грузии.

Тем более что такие принципы национально-территориальной автономии, как обладание собственной армией, зарезервированное за финнами в 1877 г., а также использование национального языка в качестве официального языка суда, школ и государственных учреждений Финляндии, были предусмотрены и для Грузии согласно положениям Георгиевского трактата 1783 г.

Это, со своей стороны, давало социалистам-федералистам возможность подводить юридическую базу под свои требования, ссылаясь на пример Финляндии. С 1908 г., когда отношения между финнами и имперским центром крайне осложнились, социалисты-федералисты с полной силой выступили в защиту автономии Финляндии. Пик противостояния пришелся на весну 1910 г., когда в марте дума приняла закон, основанный на рекомендациях лишь русских членов созданной еще в 1908 г. т. н. русско-финской смешанной комиссии Харитонова, имевшей своей целью разграничения полномочий Финляндии и Петербурга. По справедливому замечанию Сэтон-Вотсона, упомянутый закон определял «общеимперские вопросы таким образом, что компетенция финского сейма была низведена до уровня провинциальной ассамблеи»60. Так как финский сейм отказался признать этот закон, он был распущен и вплоть до февральской революции 1917 г. Финляндия управлялась на основе диктаторских полномочий. Автономия Финляндии была превращена в формальность, а страна наводнена русскими чиновниками и полицейскими. «К 1914 г. было очевидно, что даже лояльные финны были загнаны в лагерь непримиримых противников России, а Финляндия, фактически, была оккупированной страной»61.

В мае 1910 г., когда финский вопрос не сходил со страниц газет империи, Г. Гвазава, который, «по агентурным сведениям 1910 года» кавказского районного охранного отделения, все еще якобы «принадлежал к партии социалистов-федералистов»62, опубликовал в выходящей в Тифлисе на русском языке газете «Новая речь» статью «Внутреннее строительство. (По финляндскому вопросу)». Касаясь доклада русских членов комиссии, на основе которых дума приняла упомянутый закон, Гвазава писал, что «в нем так бесцеремонно нарушаются права Финляндии, с таким легким сердцем опрокидываются вековые устои жизни и чувствуется столько злобы против финляндской автономии, что прямо убивает надежду на скорое улучшение условий существования других окраин России…»63.

Будучи юристом, в своей напечатанной в трех номерах упомянутой газеты статье Гвазава дал квалифицированный историко-юридический анализ как права Финляндии на автономию, так и произвола действий имперских властей.

Руководству социалистов-федералистов удалось установить контакт и с украинцами. В частности, с украинской демократической радикальной партией, создавшей в 1908 г., с целью координации украинского национального движения, Товарищество украинских прогрессистов, а также следующую его политической линии, выходящую в Киеве газету «Рада». По агентурным данным кавказского районного охранного отделения, эта организация преследовала «чисто национальные цели наравне с партией грузинских социалистов-федералистов». Г. Надарадзе, один из обучающихся в Киевском университете св. Владимира грузинских студентов, являлся политическим представителем социалистов-федералистов в Товариществе украинских прогрессистов64.

По мнению столыпинских властей это было слишком. Полный решимости сокрушить «сепаратизм» во всей империи, Петербург не мог терпеть солидарного сотрудничества представителей нерусских народов, совместно отстаивающих принципы федерализма.

Еще одной причиной, по которой власти империи решили положить конец деятельности социалистов-федералистов, стала непримиримая позиция последних по земельному вопросу, крайне остро стоящему в Грузии. Пользуясь плачевным экономическим положением грузинского дворянства, правительство Столыпина с целью дальнейшей русификации Кавказа, приступило к усиленной колонизации края. Способствуя выкупу земли у обедневших помещиков-грузин, Петербург стремился поселить на них русских крестьян-колонистов. Хотя из-за малоземелья, объективно являвшегося главным бичом крестьян Грузии, колонизация страны не могла принять такого массового характера, как во время заселения русскими крестьянами огромных пространств Сибири или Центральной Азии, это, в конечном итоге, грозило Грузии, как и всему Кавказу, потерей их исторической территории. В результате подобной политики царских властей лишь в одну Грузию было переселены десятки тысяч русских крестьян. При этом особой заботой правительства Столыпина было заселить русскими колонистами земли имеющие стратегическое значение для удержания под своей властью Кавказа. В частности, черноморское побережье Грузии и Муганскую степь, в южной части Азербайджана. Общее число русских колонистов, переселенных к 1910 г. на Кавказ, составило около 100 000 человек65.

На партийной конференции, состоявшейся 20-31 декабря 1909 г. в Тифлисе, руководство социалистов-федералистов приняло решение всячески препятствовать колонизаторской политике властей империи, вплоть до применения в отношении помещиков, продающих свою землю русским колонистам, методов террора. Террор должен был быть также применен и к представителям колониальной администрации, способствующим переселению колонистов в Грузию. В сельские районы были командированы пропагандисты, объясняющие населению, какой опасности подвергается страна и нация. С целью содействовать выкупу помещичьей земли грузинскими крестьянами, при Федеративном Центральном комитете был создан тайный национальный земельный фонд66.

На основе анализа легальной прессы, издающейся в этот период социалистами-федералистами, справка тифлисского губернского жандармского управления отмечала, что с конца 1909 г. в ней «появился целый ряд тенденциозных статей, направленных к возбуждению населения против начавшегося переселения из России в Закавказье»67.

По тем же данным, колониальная политика правительства вызывала ответную реакцию со стороны руководителей партии, все более громко заявляющих о том, что конечной целью социалистов-федералистов является «создание независимой Грузии»68.

Полученная охранкой информация свидетельствовала о том, что в это время политические взгляды социалистов-федералистов разделяли многие виднейшие представители грузинской интеллигенции, выступавшие против колониальной политики русского самодержавия. Так, по данным агента «Случайный», внедренного кавказским районным охранным отделением в центральные органы партии, к марту 1910 г. в состав Федеративного Центрального комитета наряду с 12 действительными членами и 7 кандидатами, входили также 5 постоянных почетных членов. В частности, филологи и лингвисты Николай (Нико) Марр (будущий академик) и Иванэ Цагарели, приват-доцент Петербургского университета И. Джавахов (будущий академик Иванэ Джавахишвили), епископ-автокефалист Леонид (будущий католикос-патриарх Грузии) и поэт Акакий Церетели69. Независимо от того, являлись ли эти деятели с формальной точки зрения членами партии социалистов-федералистов, они, судя по всему, по крайней мере теоретически разделяли ее политические идеи.

Уже к февралю 1910 г. Петербургом было принято решение о ликвидации партии социалистов-федералистов. Кавказское районное охранное отделение, которому непосредственно было поручено осуществление этой операции, не спешило, пытаясь провести массовые аресты в одно время, с целью захватить в руки документацию партии, доказывающую ее «антигосударственную деятельность». С этой целью за всеми руководителями и активистами партии было установлено тайное наружное наблюдение70. В Петербурге, однако, проявляли нетерпеливость.

13 марта вице-директор департамента полиции писал в Тифлис о необходимости «произвести общую ликвидацию социалистов-федералистов, каковая уже давно назрела»71.

24 марта подгоняемый начальством полковник Пастрюлин, начальник тифлисского губернского жандармского управления, сообщал в департамент полиции, что им был подготовлен весь имеющийся в его распоряжении материал, «как агентурного, так и наружного наблюдения, […] в целях получения улик по социалистам-федералистам и доказательств на преступный характер деятельности этой организации»72.

Начальнику местного охранного отделения был отдан приказ начать ликвидацию партии арестом членов Федеративного Центрального комитета во время его первого же будущего заседания. В случае если в ближайшее время заседание комитета не состоится, планировалось осуществить ликвидацию по данным разработок, имеющихся в распоряжении охранки73.

2 апреля Пастрюлин получил очередное сообщение из Петербурга, в котором вице-директор департамента полиции недвусмысленно требовал сообщить «о причинах, задерживающих производство ликвидации организации социалистов-федералистов»74.

Объясняя причину задержки операции, 26 апреля Пастрюлин писал в Петербург, что лишь на днях охранке удалось установить полный список членов Федеративного Центрального комитета, состав редакции газеты «Дроэба» («Времена»), – легального органа партии, а также лиц, у которых может храниться партийная документация75.

В итоге, так и не дождавшись заседания комитета, 30 апреля жандармерией тифлисской губернии была произведена операция с целью полной ликвидации в Грузии партии социалистов-федералистов. В самом Тифлисе были арестованы члены Федеративного Центрального комитета. Были произведены обыски у 32-х наиболее активных руководителей и членов партии. Количество арестованных в Тифлисе составило 12 человек76. Хотя первоначально планировалось осуществить арест и Кутаисского комитета77, его членам, судя по всему, удалось избежать судьбы их тифлисских коллег. Формальным поводом для арестов стали жалобы отдельных помещиков, получивших анонимные письма с угрозами применения против них террора, в случае продажи ими земель русским колонистам. Ведущим агитацию в легальных органах печати было предъявлено обвинение в том, что их деятельность противоречит закону о военном положении, введенном правительством на Кавказе78.

После семимесячного заключения в знаменитом Метехском замке, в декабре того же года суд вынес приговор. 15 человек высылались из пределов Кавказа, большинство – сроком на 5 лет79. Почти все из них местом ссылки выбрали Ростов, как наиболее близлежащий к Кавказу город80.

Этой мерой власти стремились обезглавить грузинское антиколониальное национально-освободительное движение, усилившееся в первой половине 1910 г., и ставшее, к тому же, на особенно неприемлемый для Петербурга путь сотрудничества с другими политическими партиями нерусских народов империи.

Еще одним тяжелым ударом для грузинского освободительного движения стала смерть во Франции Георгия Деканозишвили, скончавшегося после продолжительной болезни 18 ноября 1910 г. на юге Франции, в г. Каннах.

Общее положение, сложившееся для социалистов-федералистов в это время пика столыпинской реакции выразил Михаил Церетели, писавший 20 ноября того же года (хотя и возможно в несколько утрированных тонах) вдове Г. Деканозишвили, что в Грузии «почти не осталось людей, способных на какой-либо реальный поступок. Все те, которые работали на грузинское дело, умерли, больны и парализованы, сосланы в Сибирь, или находятся в тюрьмах. Лучшие люди уходят, остаются лишь худшие, власть которых распространяется в настоящее время на судьбу Грузии»81.

Другой ближайший соратник Деканозишвили, Тэдо Сахокиа, арестованный в 1906 г. после подавления революции в Грузии, сосланный в Сибирь и сумев- ший бежать оттуда в Европу, писал из Лондона по поводу смерти своего друга, что Георгий умер «не сумев реализовать своего высшего идеала: видеть свою несчастную страну свободной и независимой». Выражая сочувствие вдове покойного, Сахокиа подчеркивал, что «эта потеря еще более болезненна для нас, его друзей, которые сражались вместе с ним за общий Кавказ, за его соотечественников, за его несчастную страну»82.

Эти слова наглядно свидетельствуют о том, что федерализация Российской империи мыслилась социалистами-федералистами лишь в качестве переходной стадии на пути обретения полной государственной независимости Грузией и Кавказом.

Радикализация социалистов-федералистов в преддверии бури Первой мировой войны (1911-1914)
Как бывает часто в истории, репрессивные меры лишь способствовали росту протестных настроений и, как следствие этого, усилению федералистских идей
в грузинском обществе.

Уже в начале мая 1910 г. оставшимися на свободе активистами было принято решение созвать съезд делегатов районных партийных комитетов. Инициативу в этом отношении взял на себя Кутаисский комитет, сравнительно менее пострадавший от репрессий, по сравнению с Тифлисским. Целью съезда, который видимо так и не состоялся, являлось очистить партию от ненадежных элементов, призвать к партийной деятельности новые силы, преимущественно учащуюся молодежь, еще более усилить меры по противодействию русской колонизации, перенести центр тяжести действий в провинцию, выдвинув на первый план исключительно революционную деятельность83.

Угроза колонизации территории Грузии, а также массовые репрессии царского правительства привели к объединению с социалистами-федералистами также тех представителей национальной интеллигенции, которые в целом не разделяли социалистических идей партии.

Несмотря на то, что справка тифлисского губернского жандармского управления с удовлетворением сообщала, что «к началу 1913 года партии социалистов-федералистов как организационной единицы не существовало, не было и руководящего центра»84, уже в 1912 г., в ходе выборной компании в четвертую Государственную думу, социалистам-федералистам удалось одержать крупную победу. В Кутаиси, во втором по величине городе Грузии, думским депутатом был выбран социалист-федералист В. Геловани, впоследствии примкнувший к думской фракции трудовиков. Этот факт свидетельствовал о том, что лозунги автономии страны становились все более популярными в грузинском обществе85. Не случайно в том же документе с тревогой отмечалось, что «удачный исход минувшей выборной компании для федералистов дал толчок к возрождению, затихшему было за последнее время федералистскому течению среди грузин»86.

Параллельно с этим, на страницах своей легальной прессы социалисты-федералисты повели яростную атаку против грузинских социал-демократов, продолжающих отрицательно относиться к идее автономии Грузии87.

К концу 1913 г., социалистам-федералистам удалось не только восстановить, но и в определенной степени улучшить свое положение на Кавказе. В результате политической амнистии, объявленной в империи по случаю трехсотлетия дома Романовых, руководителям этой партии удалось вернуться в Грузию88.

Активисты приступили к усиленной пропаганде среди рабочих, где раньше ощущалась полная монополия социал-демократов89. Все более распространялись идеи автономии и среди учащейся молодежи. По сведениям, полученным царскими спецслужбами, в начале июне 1914 г. в Тифлисе или его окрестностях «должен был состояться общестуденческий съезд партии социалистов-федералистов, организуемый кружком студентов Московского университета и Московского коммерческого института»90. В упомянутом съезде должны были принять участие все входившие в партию студенты, учащиеся в высших учебных заведениях империи.

Параллельно с усилиями на Кавказе, активизировалась деятельность и тех социалистов-федералистов, которым в годы столыпинской реакции удалось бежать за границу.

Еще в октябре 1910 г., в рамках ученических партийных кружков, объединявших в своем составе радикальную гимназическую молодежь, возникла идея создания Лиги сепаратистов Грузии91. По замыслам авторов этой инициативы, упомянутая организация должна была вести борьбу с целью «во что бы то ни стало добиться независимости Грузии»92.

Таким образом, массовые репрессии правительства вызвали радикализацию молодежного крыла социалистов-федералистов, которые, не надеясь более на эволюционный ход событий, выдвинули лозунг полной государственной независимости страны.

В ноябре, идея создания Лиги сепаратистов Грузии привлекла к себе внимание широких кругов грузинского общества, многие представители которых, не являясь членами партии социалистов-федералистов, изъявляли желание вступить в эту организацию. По агентурным данным кавказского районного охранного отделения, хотя «Лига сепаратистов еще не имеет определенного строения, […] в нее, как партию националистов Грузии, имеют желание войти люди направления не социалистического. В настоящее время вырабатывает программу ее, по поручению лиц, желающих в ней состоять, присяжный поверенный Георгий Гвазава, не состоящий членом партии социалистов-федералистов. В самой названной партии имеется много членов, принадлежащих к правому крылу партии, которые, преследуя националистические цели, желали бы вычеркнуть из программы социальные вопросы»93.

Будучи в курсе этих планов, охранка удвоила свои усилия с целью не допустить создания упомянутой организации. 5 декабря на квартиру, где собирались члены ученического кружка, нагрянули полицейские, пытаясь, тем самым, запугать его участников94.

Понимая, что дело требует чрезвычайной конспирации, руководители социалистов-федералистов решили перенести центр тяжести деятельности проектируемой ими организации в Европу. Несомненно, именно с этой целью было решено направить в Европу Петра Сургуладзе, одного из лидеров партии. Будучи в 1905 г. членом Тифлисского комитета социалистов-федералистов, а в 1909 г. секретарем Федеративного Центрального комитета, Сургуладзе, также как и его другие соратники был арестован 30 апреля 1910 г. и приговорен к пятилетней высылке из кавказского края. Тем не менее, в декабре того же года Сургуладзе удалось бежать в Турцию, а оттуда в Европу95.

Уже в 1911 г. в Женеве (Швейцария), под председательством Сургуладзе был основан Заграничный комитет партии грузинских сепаратистов, состоящий из бывших социалистов-федералистов, покинувших Грузию после подавления революции 1905-1906 гг., а также апрельских событий 1910 г96.

В состав комитета входили уже известные нам Лео и Георгий Кереселидзе, а также Нестор Магалашвили, летом 1905 г. по заданию Деканозишвили тайно перевозивший взрывчатые вещества на Кавказ97.

Таким образом, упомянутый комитет являлся заграничным органом подпольно существующей в Грузии политической группировки, которая, исходя из сложившейся реальности, хотя и никак не афишировала свою деятельность, тем не менее существовала на грузинской земле.

В документах царской полиции Заграничный комитет партии грузинских сепаратистов упомянут в качестве «Группы свободной Грузии», – по названию газеты, которую комитет стал издавать с января 1913 г98.

Напечатанная на тонкой папиросной бумаге, удобной для нелегальной транспортировки, газета «Свободная Грузия», так же как и выходящая в Париже в 1904-1905 гг. «Грузия» тайно перебрасывалась на Кавказ99.

После начала Первой мировой войны, комитет, установив связь с германскими властями, был преобразован в Комитет освобождения Грузии, став тем самым основным политическим партнером Берлина по грузинскому вопросу. Несмотря на то, что с формальной точки зрения члены комитета уже не считали себя социалистами-федералистами, выйдя из их среды, они сохранили в своей деятельности многие черты этой партии, считая свое дело продолжением дела Джорджадзе-Деканозишвили в 1904-1905 гг.

Таким образом, в исторической ретроспективе, членов комитета следует считать представителями радикального крыла социалистов-федералистов, выделившихся, в конце концов, в отдельную, в идеологическом отношении близкую к национал-демократам организацию.

Др. Георхий Мамулиа – политолог, историк, доктор Высшей школы исследований обшественных наук (Париж, Франция), цпециалист по истории кавказской емиграции межвоенного периода.

1Подробно относительно создания социалист-федералистской революционной партии Грузии и ее роли в революции на Кавказе в 1905 г. см.: Г. Мамулиа, Как самурай стал союзником Прометея: японо-кавказская смычка в годы русско-японской войны (1904-1905). Nowy Prometeusz, Warszawa, 2012, n° 3, с. 127-162.

2D. M. Lang, A Modern History of the Soviet Georgia, New York, 1962, p. 162.

3Ibidem, p. 166-167.

4Ibidem, p. 167.

5Ibidem, 167-168.

6Compte rendu de la IIIme Conference des Nationalites reunie a Lausanne 27-29 juin 1916. Publie par l’Office centrale de l’Union des Nationalites, Lausanne, 1917, p. 135-136.

7K. Durland, The Red Reign. Th e True History of an Adventurous Year in Russia, New York, 1907, p. 111-112.

8D. M. Lang, A Modern History of the Soviet Georgia, p. 168; Г. Уратадзе, Общественное движение в Грузии (1821-1921), Париж, 1939, с. 61-62. (На груз яз.).

9Ш. Иосава – Г. Деканозишвили, 25. 1., 2. 2., 5. 2. 6. 2. 1906. Fonds Georges Dekanozichvili. Centre historique des archives nationales (CHAN), Paris, carton 345AP/1.

10Центральный государственный исторический архив Грузии (ЦГИАГ), Тбилиси, Ф. 13. Оп. 29. Д. 64., Л. 1-14.

11Там же, л.11-12.

12Там же.

13Там же, л. 13-14.

14Там же, л. 15-16.

15Государственный архив Российской Федерации (ГАРФ). Ф. 102. ДПОО. 1904-II. Оп. 316. Д. 28. Л. 133.

16Там же, л. 162.

17В Нозадзе, События и дела прошедших лет. Кавкасиони, Париж, № IX, с. 123. (На груз. яз.)

18Там же, с. 128.

19М. Кикнадзе – Г. Деканозишвили, 4. 9. 1905. Fonds Georges Dekanozichvili. CHAN, carton 345AP/1.

20Сообщение агента ≪Случайный≫ за август 1909 г.: ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1909. Оп. 239. Д. 202. Л. 23. Эта информация подтверждается и сведениями агента ≪Дворянин≫ за июль того же года: ≪Партийная газета ≪Дроэба≫ (≪Времена≫, – Г. М.) набирается в собственной типографии партии ≪Свет≫ (≪Синатле≫), машина для типографии контрабандой привезена из Парижа; на ней печатался журнал ≪Сакартвело≫. Там же, л. 15-16.

21М. Тугуши, Георгий Деканозишвили (жизнь и деятельность). Грузинская социалист-федералистская партия (1901-1906 гг.). Кавкасиони, Париж, 1964, № 10, с. 150-151. (На груз. яз.). В публикации Тугуши приведенное им письмо Л. Кереселидзе Г. Деканозишвили от 1 ноября 1905 г., вследствие надо думать корректурной ошибки датируется 1903 годом.

22ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1835. Л. 178 (об)-179 (об), 205 (об)-207 (об).

23Там же, л. 169-223.

24Еще в мае 1909 г. агент ≪Случайный≫ сообщал царской жандармерии, что газета ≪Дроэба≫, легальный орган социалистов-федералистов, ≪издается на деньги, полученные партией путем ограбления душетского казначейства≫. ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1909. Оп. 239. Д. 202. Л. 5. По сведениям другого агента, на деньги, полученные от экспроприации душетского казначейства, издавались газеты ≪Цнобис пурцели≫ (≪Вестник≫, – Г. М.) и ≪Дроэба≫. Там же, л. 59.

25Arret du Tribunal Federal Suisse statuant en seance pleniere du 12 fevrier 1907, sur la demande presentee par la legation Imperiale de Russie, tendant a obtenir l’extradition des freres Leon et Georges Keresselidze et de Nestor Magaloff , poursuivis sous l’inculpation de vol a main armee. Lausanne, 1907, p. 26.

26Commissariat d’Annemasse. Surveillance generale des revolutionnaires russes. Au sujet des vols commis a mains armee en Russie, communication de 14. 9. 1906. CHAN. Сarton F 7. 12521.

27Commissariat d’Annemasse, Revolutionnaires russes. Au sujet des vols commis a mains armee en Russie, communication de 14. 2. 1907. Ibidem.

28Уже 15 сентября 1906 г., через два дня после ареста братьев Кереселидзе и Магалашвили, в газете ≪Трибуна Женевы≫ (≪La Tribune de Geneve≫) было помещено сообщение указывающее, что они являлись членами Федерации возрождения Грузии, штаб-квартира которой находилась в Париже, и которая имела в своих представителей в Женеве. Там же сообщалось, что арестованные были социалистами-федералистами. См.: Commissariat d’Annemasse, Surveillance generale des revolutionnaires russes. Au sujet des vols commis a mains armee en Russie, communication de 15. 9. 1906. CHAN, carton F 7, 12521. К этому сообщению французской полиции приложена соответствующая газетная вырезка. Под Федерацией возрождения Грузии имелась в виду находящаяся под руководством Г. Деканозишвили группа парижских социалистов-федералистов. Впоследствии сам Деканозишвили, уже будучи тяжело больным, также свидетельствовал в пользу братьев Кереселидзе и Магалашвили.

29Arret du Tribunal Federal Suisse statuant en seance pleniere du 12 fevrier 1907, sur la demande presentee par la legation Imperiale de Russie, tendant a obtenir l’extradition des freres Leon et Georges Keresselidze et de Nestor Magaloff , poursuivis sous l’inculpation de vol a main armee, p. 22-23.

30Г. Кереселидзе, Комитет независимости Грузии (1914-1918). Грузинская эмиграция, Тбилиси, 2013, № 1(4), с. 149. (На груз. яз.).

31О. Джанелидзе, Очерки по истории национал-демократической партии Грузии, Тбилиси, 2002, с. 116-119. (На груз. яз.).

32Там же, с. 119-124.

33В. Черкезишвили, Петиция Грузии международной Гаагской конференции 1907 г. В книге: В. Черкезишвили, Сочинения, Тбилиси, 2001, т. 1, с. 17. (На груз. яз.).

34Г. Гвазава, Грузия и национал-демократическая партия. (Статья вторая), Париж, 1928, с. 6. (На груз. яз.). Возможно сбор подписей продолжался и после отъезда делегатов в Европу, чем и объясняется упомянутый разнобой в данных.

35H. Seton-Watson, The Russian empire 1801-1917, Oxford, 1967, p. 625.

36Грузинский перевод петиции, сделанный с английской версии текста, опубликован историком-эмигрантом В. Нозадзе в 1939 г. См.: Исторические документы: Петиция грузинского народа на Гаагской мирной конференции 1907 г. Картлоси, орган грузинского интегрального национализма, Париж, 1939, № 16-18, с. 282-284. (На груз яз.)

37В. Черкезишвили, Петиция Грузии международной Гаагской конференции 1907 г., с. 28

38D. M. Lang, A Modern History of the Soviet Georgia, p. 168.

39В. Черкезишвили, Петиция Грузии международной Гаагской конференции 1907 г., с. 28-29.

40Там же, с. 28.

41Там же.

42Там же, с. 29.

43H. Seton-Watson, The Russian empire 1801-1917, p. 663-664.

44R. G. Suny, The Making of the Georgian Nation, Bloomington and Indianapolis, 1994, p. 172.

45R. G. Suny, The Making of the Georgian Nation, p. 173; Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915). Тбилиси, 1934, с. 233. (На груз. яз.).

46ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 70. Л. 55-55(об).

47Там же, л. 55 (об)-56.

48Там же, л. 56-58.

49Там же, л. 59-59(об).

50Там же, л. 59 (об)-60.

51Там же, л. 22 (об).

52Эту тенденцию справедливо подметил и Дм. Швелидзе. По его словам, несмотря на упомянутый раскол, «отношения между социалистами-федералистами и национал-демократами никогда не были конфронтационными. […] Между ними гораздо больше было общего. Будучи постоянно солидарны с национал-демократами, федералисты поддерживали с ними связь, выступая с общенациональных позиций». См.: Дм. Швелидзе, Возникновение политических партий в Грузии. Федералисты. Тбилиси, 1993, с. 256. (На груз яз.).

53По данным тифлисской жандармерии, в 1905-1906 гг. в состав Федеративного Центрального комитета входили: А. Джорджадзе (председатель), Г. Деканозишвили (товарищ председателя), которого после его отъезда в Европу сменил Гр. Рцхиладзе, М. Адамашвили-Джавахишвили, А. Канчели, И. Бараташвили, К. Кавтарадзе, Я. Гуладзе, С. Пирцхалава, Ш. Дедабришвили, Е. Авалишвили.В 1907 г., после реорганизации партии на второй и третьей конференции, состав Федеративного Центрального комитета выглядел следующим образом: Г. Зданович (председатель), Гр. Рцхиладзе (товарищ председателя), С. Пирцхалава (товарищ председателя), В. Лордкипанидзе, А. Мдивани, А. Джабадари, Г. Ласхишвили, К. Абашидзе, Е. Авалишвили, И. Мчедлишвили. Секретарями комитета были избраны П. Сургуладзе и В. Рцхиладзе. После того, как в связи с созданием Кутаисского комитета партии Г. Зданович и К. Абашидзе вышли из состава Федеративного Центрального комитета, вместо них на место председателя был избран А. Джабадари, а членом, – Я. Гуладзе. См.: Дм. Швелидзе, Возникновение политических партий в Грузии. Федералисты, с. 271-272. К этой информации, однако, следует отнестись с известной осторожностью, так как сведения полностью взяты из доклада агента «Случайный», сделанного им кавказскому районному охранному отделению в августе 1909 г. См.: ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1909. Оп. 239. Д. 202. Л. 41-44. В целом очень содержательный и обширный доклад наиболее информированного агента охранки в партии социалистов-федералистов, грешит, однако, многими фактическими ошибками, а также явно тенденциозной информацией. Наряду с этим следует добавить, что по последним сведениям, полученным «Случайным» к августу 1909 г., Федеративный Центральный комитет состоял из следующих лиц: А. Джабадари (председатель), С. Пирцхалава (товарищ председателя), Я. Гуладзе, Г. Ласхишвили, В. Лордкипанидзе, А. Мдивани, П. Сургуладзе, Е. Авалишвили, В. Рцхиладзе и В. Мусхелишвили. См.: Там же, л. 45.

54H. Seton-Watson, The Russian empire 1801-1917, p. 670.

55Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915), с. 264-265. (На груз. яз.).

56ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1835. Л. 4.

57То, что в реальности социалисты-федералисты имели отношение к упомянутому акту, предполагает и Дм. Швелидзе. См.: Дм. Швелидзе, Возникновение политических партий в Грузии. Федералисты, с. 299-302.

58Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915), с. 246-247.

59H. Seton-Watson, The Russian empire 1801-1917, p. 668.

60Ibidem, p. 669.

61Ibidem

62ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 369. Л. 1; ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 3.

63ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 369. Л. 2.

64ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 62.

65F. Monstashari, On the Religious Frontier: Tsarist Russia and Islam in the Caucasus, London-New York, 2006, p. 107.

66ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1835. Л. 11 (об), 18 (об); ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1909. Оп. 239. Д. 202. Л. 174-175; ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 13, 16-17, 30-31, 33, 47-48, 58, 64.

67ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1835. Л. 7 (об.).

68Там же, л. 3 (об).

69ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 43.

70Там же, л. 38-38 (об).

71Там же, л. 39.

72Там же, л. 40.

73Там же, л. 40 (об).

74Там же, л. 41.

75Там же, л. 55-55(об).

76Там же, л. 45-45 (об).

77Там же, л. 55 (об).

78ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1835. Л. 15–15 (об).

79Там же, л. 152-153.

80Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915), с. 268-273.

81М. Церетели – А. Френуа-Деканозишвили, 20. 11. 1910. Fonds Georges Dekanozichvili. Centre historique des archives nationales. CHAN, carton 345AP/1. По данным кавказского районного охранного отделения, руководители социалистов-федералистов надеялись, что с помощью кампании в европейской печати и привлечения к делу европейских политических деятелей, финнам удастся вынудить Петербург занять более примирительную позицию к вопросу автономии Финляндии. С целью координации действий грузин с финскими эмигрантами и был послан в Европу Михаил Церетели, выехавший туда в мае 1910 г. В сентябре он находился уже в Лондоне. См.: ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 70, 92.

82Т. Сахокиа – А. Френуа-Деканозишвили, 20. 11. 1910. Fonds Georges Dekanozichvili. CHAN, carton 345AP/1.

83ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 69.

84ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 695. Л. 1.

85Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915), с. 279.

86ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 695. Л. 1.

87Там же, л. 1-1 (об.).

88Г. Ласхишвили, Мемуары (1885-1915), с. 280.

89ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 695. Л. 3.

90Там же, л. 3 (об.).

91ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1910. Оп. 240. Д. 2479. Л. 103.

92Там же, л. 116.

93Там же, л. 122.

94Там же, л. 133-133 (об.), 144.

95ЦГИАГ. Ф. 153. Оп. 1. Д. 1814. Л. 20-24 (об.), 30-34. По данным агента «Дворянин» от сентября 1909 г., Сургуладзе и директор тифлисской дворянской гимназии А. Мдивани являлись непосредственными инициаторами создания ученических партийных кружков социалистов-федералистов. ГАРФ. Ф. 102. ДПОО 1909. Оп. 239. Д. 202. Л. 72.

96Г. Кереселидзе, Комитет независимости Грузии (1914-1918), с. 151.

97В Нозадзе, События и дела прошедших лет, с. 121.

98ЦГИАГ. Ф. 94. Оп. 1. Д. 695. Л. 1 (об); О. Джанелидзе, Очерки по истории национал-демократической партии Грузии, с. 151-152.

99Г. Кереселидзе, Комитет независимости Грузии (1914-1918), с. 152-153.

Obraz ZSRR w piłsudczykowskich czasopismach społeczno-politycznych (1922-1939)

Iegor Stadnyi

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 4, październik 2013, ss. 155-186]

1Związek Radziecki od pierwszych lat istnienia przyciągał wiele uwagi. Niektórzy sądzili, że bolszewicy budują lepszy ustrój społeczny, inni – że za radziecką granicą tworzy się nowa forma niewolnictwa. Według Stefana Starzyńskiego, polscy publicyści dwudziestolecia międzywojennego, mieli najlepsze warunki do tego by być „informatorami” dla całej Europy i Ameryki w kwestii zagadnień radzieckich2. Rzeczywiście, polscy intelektualiści poświęcali sporo uwagi bolszewizmowi i ZSRR.

Publicystyka polityczna kształtowała wizerunek ZSRR w międzywojennej Polsce i wpływała na ogólny stosunek wobec bolszewizmu przede wszystkim w kołach inteligencji. Każda siła polityczna wykazywała zainteresowanie „wielkim wschodnim sąsiadem” stosownie do swojej ideologii i sytuacji politycznej. Szczególnie ostro postrzegano brak demokracji, nadmierną centralizację, terror i fatalną politykę gospodarczą. Większość krytycznie nastawionych publicystów w ten czy inny sposób zwracało uwagę na niezgodność polityki władzy radzieckiej z ideami marksistowskimi. Wspólną cechą wszystkich krytyków bolszewizmu, bez względu na orientację polityczną, była charakterystyka systemu gospodarczego ZSRR jako kapitalizmu państwowego, odległego od deklarowanego uspołecznienia środków pracy.

W swoich poglądach na temat ZSRR środowisko piłsudczyków nie było jednolite, czemu sprzyjało stopniowe zwiększanie się liczby zwolenników obozu sanacji, kosztem przedstawicieli całego spektrum politycznego. Jednoznacznie negatywne poglądy, z lat 20. i początku 30., ustąpiły miejsca bardziej umiarkowanemu i praktycznemu podejściu w ocenach bolszewizmu. Recesja, pakt o nieagresji, zmiana sytuacji międzynarodowej oraz przeobrażenia wewnątrz ZSRR sprzyjały pojawieniu się głosów, skłaniających się do jakiejś formy współpracy z Sowietami. Jednocześnie nie zanikała krytyka ZSRR i Kominternu w odniesieniu do prób rozprzestrzeniania komunizmu poza granice ZSRR. W takiej atmosferze działali piłsudczycy o twardych antyradzieckich poglądach, w szczególności prometeiści i neokonserwatyści z ośrodka Buntu Młodych.

Autorzy miesięcznika „Droga” w ciągu lat 20. przedstawiali bolszewizm i Związek Radziecki we właściwych dla prometeizmu kolorach. Akcentowano okupacyjny charakter władzy bolszewickiej na nierosyjskich terenach. ZSRR był postrzegany jako dziedzic zaborczych pragnień Imperium Rosyjskiego. Dosyć rozpowszechnione były paralele historyczne. W latach 30. na pierwszy plan wysunęła się tematyka ekonomiczna, pojawiła się także krytyka lewicowa. Popularną stała się teza o światłych zamiarach Lenina, i zgubnej polityce Stalina. Historyczne doświadczenia stosunków radziecko-polskich (czy też
rosyjsko-polskich) przestały być decydujące. Autorzy zwracali większą uwagę na współczesną im politykę radziecką.

Z kolei prometeiści skupili się wokół pism Instytutu Wschodniego: „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, „Myśl Polska” i „Problemy Europy Wschodniej”. Na ich łamach rozwijali koncepcje wczesnego prometeizmu. Młodzi prometeiści, dużo uwagi poświęcali zwłaszcza korzeniom bolszewizmu w „psychice rosyjskiej”. Posługując się wypracowanym w ciągu lat 20. aparatem pojęciowym, poszczególne zjawiska w życiu radzieckim tłumaczyli głęboko zakorzenionymi cechami „psychiki rosyjskiej”: „turpizmem”, „bizantynizmem”, „mongolizmem”, „manichejstwem”, które, ich zdaniem, stanowiły niezbędną bazę dla pojawienia się bolszewizmu. Wielokrotnie również podkreślali podział cywilizacyjny między Rosją a narodami nierosyjskimi. Sporo uwagi poświęcano kwestii ukraińskiej. W przeciwieństwie do starszego pokolenia, młodzież prometejska uważała, że aby podzielić Rosję, Polska winna wejść w sojusz z Niemcami.

Natomiast środowisko „Buntu Młodych” oceniało ZSRR, bazując na potrzebie przemian w regionie. Podobnie jak prometeiści, oni również uważali, że ZSRR musi zostać rozdzielony na kilka państw, co powinno zapewnić wygraną Polski. Jednak w odróżnieniu od prometeistów, młodym „imperialistom” chodziło o unieszkodliwienie kleszczy niemiecko-radzieckich i osłabienie ZSRR przy pomocy Niemiec. Radykalnie potępiając przejawy „sowietofilstwa”, przede wszystkim pozbawiali bolszewizm wszelkich wartości moralnych. Byli jednak o wiele mniej skłonni do poszukiwań korzeni bolszewizmu w „rosyjskiej psychice”, również mniejszą wagę przywiązywali do zagadnienia „azjatyckości” ZSRR.

„Droga” – kształtowanie się pozycji piłsudczyków
Pierwszy numer czasopisma „Droga” – na łamach którego kształtowały się różne koncepcje obozu piłsudczyków – ukazał się w lutym 1922 r. W ciągu pierwszego roku działalności pismo wychodziło co dwa tygodnie. Od połowy 1923 r. aż do ostatniego numeru, w 1937 r., czasopismo ukazywało się jako miesięcznik. Redaktorem i jednym z założycieli był wybitny działacz obozu piłsudczykowskiego, Adam Skwarczyński. Mimo że pod koniec lat 20. na tym stanowisku zastąpili go pisarz Stanisław Vincenz i reżyser teatralny Wilam Horzyca, Skwarczyński w dalszym ciągu zachowywał znaczący wpływ na politykę redakcji3.

Czasopismo poświęcone było tematyce społeczno-politycznej. Na jego łamach ukazywały się zarówno teksty poświęcone generalnym ideom, jak też prace bardziej szczegółowe, poświęcone konkretnym problemom. Dosyć często pojawiały się artykuły naświetlające tematykę radziecką. Autorzy nie byli w swoich poglądach jednomyślni. Z biegiem lat zmieniały się zarówno podejmowane przez nich tematy, jak i sposób ich postrzegania. W latach 20. przeważały zagadnienia polityki narodowościowej, natomiast od końca lat 20. coraz częściej pojawiają się studia poświęcone problematyce gospodarczej, w szczególności teksty dotyczące realizacji planu pięcioletniego oraz analizy skutków NEP-u.

U podstaw poglądów większości autorów legły idee federacyjnej koncepcji polityki zagranicznej. Na określenie ustroju bolszewickiego najczęściej używano pojęcia „czerwony carat”4. Ponadto, nazwy własne – „Związek Radziecki”, czy skrót „ZSRR” nie od razu zagościły na łamach czasopisma i w ciągu całej jego historii nie zdołały wyprzeć bardziej popularnej nazwy – „Rosja”.

Powojenny strach przed napaścią ze strony ZSRR jest charakterystyczny dla większości publikacji pierwszej połowy lat 20. W swoim artykule, zatytułowanym Przyszłość Polski a jej polityka wschodnia Marian Uzdowski stwierdzał, że ZSRR – to „miecz Damoklesa wiszący nad naszą przyszłością”, oraz że państwo to nigdy nie uzna granic ustanowionych na mocy pokoju w Rydze5. „Stosunek nasz do wielkiej Rosji – dzisiejszej czy jutrzejszej, demokratycznej czy monarchicznej, federacyjnej czy centralistycznej – musi być jeden i ten sam. Zawsze winniśmy pamiętać, że wielka Rosja – to zaprzeczenie naszej faktycznej niepodległości”6 – pisze ten sam autor w innym artykule. Przyczyny albo naturę tego zagrożenia ze strony ZSRR objaśniano dwojako: albo uciekając się do historycznych paraleli, albo wskazując na „azjatyckość” Związku Radzieckiego.

Ogólnie rzecz biorąc, argumenty historyczne, dotyczące doświadczenia stosunków polsko-rosyjskich albo i samej historii Imperium Rosyjskiego były dość rozpowszechnionym sposobem potwierdzenia ciągłości oraz relacji dziedzictwa pomiędzy Rosją carską a Związkiem Radzieckim, a także agresywnego wizerunku ZSRR. W artykule redakcyjnym, poświęconym polityce zagranicznej „Kraju Rad”, autorzy uciekają się do stosowania porównań między polityką Piotra I a rządu radzieckiego: „Idąc śladami Piotra, bolszewicy, mimo odcięcia od Bałtyku, starają się doń dotrzeć, a przynajmniej takie dotarcie przygotować na przyszłość”7. Niekiedy autorzy starają się przeprowadzić porównania jak najbliższe polskiemu czytelnikowi. Przykładowo, w publikacji na temat polityki bolszewickiej w Gruzji, autor (najprawdopodobniej gruziński mienszewik) wskazuje na analogię między bolszewikami obecnymi w latach 20. na Kaukazie, a armią rosyjską tłumiącą Powstanie Styczniowe w Polsce: „Metody, którymi posługiwali się w Polsce Murawjew i inni rządcy carscy podczas powstania 1863 roku są identyczne z metodami stosowanymi obecnie wobec powstańców gruzińskich przez pseudo – „robotniczo-włościańskich” rządców… wysłanych przez Moskwę na czele specjalnej czerezwyczajki dla stłumienia Powstania”8.

Przez pryzmat porównań historycznych nierzadko przedstawiano również politykę zagraniczną rządu radzieckiego i działalność Kominternu. Przykładem tego może być tekst dziennikarza i prawnika Kazimierza Okulicza. „Nastroje, jakie szerzy tego rodzaju propaganda (chodzi o radziecką antypolską propagandę – J.S.), są przesiąknięte nacjonalistycznym imperializmem, który nosi firmę „wszechsowietyzacji Europy”, a rola Moskwy jako tego Rzymu III-go Internacjonalu uprawnia rzekomo Komunistyczną Partię Rosji do zabierania głosu w obronie uciśnionych całego świata”9 – pisze Okulicz.

Oprócz wspominanych wyżej doświadczeń historycznych, publicyści czasopisma, na potwierdzenie koncepcji „czerwonego caratu”, wskazywali również na „specyficzny duch”, „naturę”, a nawet „grzech pierworodny” Rosji. Wyjaśniając „odwiecznie agresywną politykę Rosji” założyciel Instytutu Wschodniego w Warszawie, aktywny działacz ruchu prometejskiego, Stanisław Siedlecki, posługuje się metaforą, by wskazać na grzeszność samego faktu założenia Moskwy: „Moskwa, Kolebka Rosji obecnej, została założona na ziemiach cudzych, na zaborach, na ziemiach autochtonów… plemion fińskich. Jest to grzech pierworodny państwa moskiewskiego, od którego do dziś dnia niema dlań odkupienia”10.

Podobną, do pewnego stopnia metafizyczną, retorykę wykorzystywano dość często pisząc nie tylko o państwie czy jego strukturach, ale i o „narodzie rosyjskim”, czyli opisując cechy, charakterystyczne dla rosyjskiego etnosu. W szczególności imperializm, wedle autorów czasopisma, przesiąknął całe rosyjskie społeczeństwo, które w ten sposób stało się jego „motorem”11. Dlatego też sami Rosjanie nie mogą pogodzić się ze stratą ziem byłego Imperium Rosyjskiego po I wojnie światowej12. Oprócz tego, Rosjanie obdarzeni są pewnymi specyficznymi cechami, które umożliwiły ustanowienie w Rosji reżimu bolszewickiego. Najbardziej rozpowszechnioną formułą retoryczną było wskazywanie na niewolnictwo: „heroizm niewoli jest charakterystyczną cechą duszy rosyjskiej”13, ”ewolucja komunistyczna… – jest ona iście rosyjską, zgodną zupełnie z psychiką tego dziwnego narodu”14. Charakterystycznymi argumentami mającymi wzmacniać podobną retorykę są porównania między opriczniną Iwana Groźnego i bolszewickim terrorem, do którego ludność, według autorów, odnosi się obojętnie, albowiem uznaje go za normę swojego życia15.

Wizerunek Rosjan, którzy ujarzmiają innych, a jednocześnie sami przywykli do wszelkiego przymusu przeciwstawiany jest miłującym wolność narodom nierosyjskim. Ważne i charakterystyczne jest miejsce Polski w tym schemacie. Autorzy obdarzają ją misją przewodnika „zniewolonych” ku wolności. Krytykując poglądy endecji, skłaniające się w stronę zbliżenia z ZSRR, wspomniany już Marian Uzdowski pisał, że wskutek porozumienia z Sowietami Polska stanie się grabarzem nadziei nierosyjskich narodów, a to, wedle autora, przeczy prowadzonej przez półtora wieku walce samych Polaków o własną niezależność16.

Powyższe zdanie jest kwintesencją logiki prometeizmu, który w jaskrawy sposób przedstawiany był na stronach czasopisma w połowie lat 20. Celem prometeistów była delegitymizacja rosyjskiego, czy też radzieckiego panowania na terytorium narodów nierosyjskich. W tym okresie dosyć popularne były rozważania na tematy walk wyzwoleńczych w Azji Centralnej, losu Tatarów krymskich i nierosyjskich narodów centralnej Rosji, a także polityki korenizacji. W szczególności tę ostatnią kwestię postrzegano jako sposób umocnienia władzy radzieckiej przez ustępstwa w sferze kultury na nierosyjskich terytoriach ZSRR. Według publicystów „Drogi” korenizacja stanowiła zagrożenie dla sąsiadujących z ZSRR krajów: „Dziś, niewątpliwie, sowiety umocniły swój kredyt moralny i polityczny wśród swych mniejszości narodowościowych i przechodzą do ofensywy wobec sąsiadów”17.

Pomimo ogólnego uznania dla efektywności polityki korenizacji, autorzy nieustannie wskazywali na postępującą rusyfikację. W szczególności zaznaczano, że polityka korenizacji jest wyrywkowa i nie obejmuje niektórych narodowości, tych zwłaszcza, których według autorów, rząd bolszewicki w nieuprawniony sposób zaliczył do Rosjan18. Przyszły prezydent Warszawy, ekonomista Stefan Starzyński w 1925 r. stwierdził, że radziecka statystyka podaje nieuzasadnione, zawyżone o 10% dane o liczebności Rosjan w ZSRR. Publicysta uważał, że odsetek Rosjan w ZSRR nie wynosi więcej niż 47% ogółu mieszkańców kraju19.

Pod koniec lat 20. charakterystyczne dla prometeistów tematy ustąpiły miejsca innym. Statystyka jest dosyć charakterystyczna: w ciągu pierwszego pięciolecia (1922-1927) tematom, które można by określić mianem prometejskich poświęcono 18 artykułów, natomiast w ciągu następnego dziesięciolecia (1928-1937) zaledwie 2 publikacje. Wśród możliwych przyczyn takiego spadku wymienić można bardziej aktywne zaangażowanie autorów w aktywność Instytutu Wschodniego w Warszawie, który pod koniec 1927 r. zaczął otrzymywać stałe dofinansowanie na działalność. Można by więc mówić o pewnym odpływie kadr. Wraz z pojawieniem się nowych autorów zmianom uległ sposób ukazywania pewnych zjawisk. Na przykład, w publikacji z 1924 r., znanego prometeisty i działacza ruchu turkmeńskiego Mustafy Czokaj-Ogły, basmacze, którzy prowadzili walkę zbrojną przeciw Armii Czerwonej w Azji Centralnej zostali scharakteryzowani jako „ruch narodowy, prowadzący wojnę partyzancką” 20. Natomiast w artykule polskiego ekonomisty Czesława Bobrowskiego z 1933 r. wskazano, że w 1925 r. basmacze przypominali raczej „bandyckie gniazda”21. Najprawdopodobniej takie stwierdzenie padło, gdyż już na początku lat 30. publicysta znał ostateczny rezultat walk – przegraną sił narodowych w Azji Centralnej.

W tekstach poświęconych Związkowi Radzieckiemu, oprócz porównań historycznych i rozważań o charakterze narodowym, autorzy dosyć często wykorzystywali czynnik geograficzny czy też geopolityczny. W ciągu całego okresu istnienia czasopisma w większości publikacji dotyczących tematyki radzieckiej w ten czy inny sposób przewija się motyw „azjatyckości” ZSRR. Właśnie w latach 20. znacznie częściej niż w późniejszym okresie istnienia pisma, autorzy podkreślali tę cechę. Już w pierwszych publikacjach natrafić można na wyraźne rozgraniczanie „Rosji” i „Europy”, utrzymane w tradycji prometejskiej: „Bez południa (Ukrainy) Rosja volens-nolens staje się państwem azjatyckim i schodzi do liczby organizmów państwowych podrzędnych”22. Wedle publicystów „Drogi”, polityki ZSRR nie wolno oceniać podobnie do polityki państw europejskich – podejście musi być odmienne, gdyż „Rosji obecnej zgoła na tych (europejskich – J.S.) metodach nie zależy”23. Taki pogląd ma swe korzenie w jednym z tradycyjnie utrwalonych w polskiej myśli politycznej poglądów, dotyczących położenia geograficznego
Polski między ZSRR i Niemcami. Historyczne doświadczenie podziałów Rzeczypospolitej
staje się podstawą dla przestróg przed możliwym sojuszem tych dwóch krajów. Marian Uzdowski uznał, że wśród europejskich państw Rosja może porozumieć się tylko z „brutalnymi Niemcami”: „Nienawiść Rosji do Zachodu zespoli się z niemiecką chęcią odwetu, złączą się ich organizmy państwowe w jedno ciało, w którym Niemcy będą głową, a Rosjanie – rękami i nogami”24.

„Azjatycka natura” ZSRR staje się też podstawą do określenia miejsca samej Polski na mapie mentalnej obszaru eurazjatyckiego. Polska, rzecz jasna, jawi się jako państwo europejskie. Przeciwstawiając sobie Polskę i ZSRR autorzy nawiązują do wielkiej misji Polski – obrony zachodniej kultury przed „wschodnim najazdem”. Jako taką właśnie przedstawiono rolę polskich wojsk w wojnie polsko-radzieckiej z 1920 r.: „Polska wygrawszy wojnę z Rosją w 1920 r. obroniła przed bolszewizmem, przed nową krwawą wojną całą Europę”25. Samą wojnę autorzy uznają za wygraną. Przegraną w forsowaniu realizacji założeń federacyjnej koncepcji polityki wschodniej do pewnego stopnia próbowano zrekompensować przez udaną „obronę zachodniej kultury”. By wzmocnić i uwiarygodnić tezę o takiej „unikalności” Polski, publicyści „Drogi” nierzadko nawiązywali do poglądów samych bolszewików – „Racją bytu Rosji sowieckiej jest wojna z kontrrewolucją, wewnętrzną czy zewnętrzną. A w systemie ideowym sowietów – Polska, zwłaszcza dawna prowincja rosyjska, o sile politycznej realnej, istotnie od Rosji niezależna, jest najczystszym symbolem i głównym elementem reakcji europejskiej”26.

Charakterystyczna jest zmiana ocen w porównaniach między Imperium Rosyjskim i Związkiem Radzieckim. W czasie trwania wojny domowej w oczach piłsudczyków „biała Rosja” była bardziej niebezpieczna dla Polski, aniżeli bolszewicy. Z upływem czasu pogląd ten zmienił się diametralnie. Głównym czynnikiem mającym wpływ na tę zmianę było uświadomienie faktu, że reżim bolszewicki umocnił swoją władzę i nie utraci jej, w co wierzyło wielu autorów, w pierwszej połowie lat 20. W recenzji książki jednego publicystów „Drogi”, Tadeusza Teslara, pierwszego stałego polskiego korespondenta w Moskwie w latach 1924-1926, redakcja krytykowała autora za to, że ten bagatelizuje bolszewików – „Teslar – poza wyraźnie zaznaczoną niechęcią – nie ma właściwie stanowiska wobec bolszewizmu, trudno bowiem w r. 1928 zgodzić się na traktowanie komunistów jako bandy przestępców zbyt długo cieszących się bezkarnością27.

Innym czynnikiem, który wpłynął na przewartościowanie ocen dotyczących ewentualnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski ze strony Imperium Rosyjskiego i ZSRR może być wspomniane już przypisywanie Warszawie „wielkiej misji obrony Zachodu”. Oznacza to, że kształtując obraz ”Polski – wschodniego bastionu kultury zachodniej”, autorzy, świadomie czy nieświadomie, wzmacniali rolę niebezpieczeństwa czy to ze strony ZSRR czy też Kominternu.

Wielokrotnie już wspominany Marian Uzdowski nawiązuje do słów rektora Uniwersytetu Wileńskiego, Mariana Zdziechowskiego, inauguracyjne przemówienie którego wyraźnie ilustruje opisane przemiany – „Stanowimy wyspę zewsząd otoczoną wrogiemi potęgami, ściśnięci jesteśmy w żelaznej obręczy. Olbrzymi zaś kolos, który nam od Wschodu zgubę gotuje, jest w dzisiejszej swej postaci bez porównania groźniejszym, niż była niegdyś Rosja carska. Dla carów ujarzmienie Polski było postulatem ich ambicji, koniecznością polityczną nie było. Carat mógł być potężnym bez Polski, ale dla Rosji sowieckiej już nie ujarzmienie nasze, lecz unicestwienie jest koniecznością, warunkiem jej istnienia. Tylko po trupie Polski bolszewizm dostać się może na Zachód i nim zawładnąć”28.

Charakterystycznym przykładem tego, jak teoria „azjatyckiej natury” Związku Radzieckiego rozwijała się w różnych formach, jest artykuł znanego socjologa Aleksandra Hertza o znaczeniu religijności w ZSRR. Autor wysuwa tezę o tym, że ma tam miejsce upadek Cerkwi, jednak jego korzenie sięgają jeszcze czasów przedrewolucyjnych. Zdaniem Hertza, podporządkowanie Cerkwi państwu rosyjskiemu spowodowało jej obumieranie jeszcze na długo przed rewolucją październikową29. Jednocześnie problemy Cerkwi nie oznaczają upadku religijności populacji ZSRR. Hertz stwierdzał, że bolszewicy z powodzeniem ją wykorzystują – „Rzecz charakterystyczna, jak szybko w toku wydarzeń rewolucyjnych formy obrzędowości prawosławnej były zastąpione przez formy obrzędowości komunistycznej”30. Autor sceptycznie odnosił się do różnych form religii cywilnej i był przekonany był, że bolszewikom nie uda się stworzyć własnego „systemu religijnego”31.

Ukazywanie Związku Radzieckiego jako kraju azjatyckiego z definicji oznaczało negatywne konotacje. Jednak w 1929 r. ekonomista Jerzy Korolko zaproponował nieco odmienny pogląd. Autor przy tym nie odszedł od koncepcji „czerwonego caratu” – „Dzisiejsza rzeczywistość sowiecka wykazuje mnóstwo cech wspólnych z Rosją carską, obywatel sowiecki jest nieodrębnym synem carskiego poddanego… Imperium Rosyjskie nazywa się dziś Związkiem Socjalistycznych Republik Rad, ale Rosja pozostała i pozostanie Rosją, t. zn. czemś różnym od Europy i połowicznie tylko z losami Europy związanym” 32. Jednocześnie autor pozytywnie ocenia przemianę zachodniego wektora na wschodni – przecież, jego zdaniem, bolszewicy skierowali ZSRR do swoich „naturalnych źródeł”33. Przeniesienie stolicy z Piotrogrodu do Moskwy, zmiana kierunków w handlu zagranicznym z Morza Bałtyckiego nad Morze Białe, centralizacja gospodarki i orientacja na pracę przymusową – wszystko to, jego zdaniem, potwierdza tezę, że ZSRR rozwija się we wschodnim kierunku i we wschodniej (azjatyckiej) tradycji34. Korolko stwierdza, że „naturalne” i „spontaniczne” rozszerzenie imperium Rosyjskiego odbywało się zawsze we wschodnim kierunku, natomiast przesuwanie się na zachód zależało wyłącznie od koncepcji europeizacji wdrażanych przez niektórych rosyjskich władców35. Autor dostrzega zatem zaletę rewolucji październikowej polegającą na tym, że bolszewicy zerwali stosunki Rosji z Zachodem (w tym z zachodnim kapitałem) i skierowali wektor jej rozwoju na Wschód – „W każdym razie możliwości dalszego pomyślnego rozwoju Rosji są dziś większe niż były przed rewolucją, w tym znaczeniu biłans rewolucji jest dodatni”36.

Polityka zagraniczna ZSRR była jednym z najbardziej popularnych tematów na łamach czasopisma w latach 20. i na początku lat 30. Początkowo autorów najbardziej interesowały dwie kwestie: czy bolszewicy potrafi ą wydobyć się z międzynarodowej izolacji i w jaki sposób zamierzają wcielić plan „światowej rewolucji”. Szukając odpowiedzi na to drugie pytanie, publicyści sporo uwagi poświęcali polityce wschodniej ZSRR, a mianowicie działaniom w Afganistanie, Tuwie i Chinach. Dosyć rozpowszechniony był pogląd, że bolszewicy nie cofną się nawet przed współpracą ze swoim ideologicznym wrogiem – ruchami narodowymi w krajach Azji gdyż, ze względu na źródła kolonialnych surowców, za wszelką cenę pragnęli wyjąć je spod kontroli zachodnich imperiów. „Punkt ciężkości akcji preciweuropejskiej przeniesiono chwilowo z Europy do Azji dla skuteczniejszych posunięć na Zachodzie”37. Jednocześnie autorzy przywiązywali wagę do umów międzynarodowych podpisywanych przez rząd radziecki. Umowa z Republiką Weimarską w Rapallo, zdaniem redakcji czasopisma, stała się fundamentem odbudowy ekonomicznej kraju38. Podpisanie angielsko-radzieckiej umowy (1924) na łamach czasopisma postrzegano całkowicie negatywnie, gdyż oba państwa uważano za wrogów Polski. Zdaniem autorów, Anglia tradycyjnie grała przeciwko interesom Polski39.

Poczucie stałego zagrożenia ze strony bolszewików było charakterystyczne dla większości publikacji pierwszej połowy lat 20. Autorzy pisali o możliwej napaści Armii Czerwonej na Polskę już w niedalekiej przyszłości. Napięcie zelżało w drugiej połowie lat 20. Jako pierwszy o braku zagrożenia ze strony ZSRR zaczął mówić, wspomniany już, Tadeusz Teslar. Mając dwuletnie doświadczenie pracy w Moskwie, dziennikarz sporo uwagi poświęcił walce frakcyjnej wśród bolszewików. Teslar twierdził, że konflikt wśród kierownictwa WKP(b) i Kominternu wskazuje na to, że „dyktatura proletariatu nie na tyle zagraża Europie, jak przedtem”40. Później, autor najbardziej gruntownych prac o polityce ekonomicznej rządu radzieckiego, Czesław Bobrowski, komentując dyskusję na temat możliwości budowy socjalizmu w jednym tylko kraju (z pominięciem aspiracji do światowej rewolucji), wysunął podobną tezę: „Można z kolei pomyśleć o urządzeniu domu – nowej sowieckiej ojczyzny. Wprawdzie od dnia dzisiejszego w oficjalnych enuncjacjach czynników partyjnych i rządowych będzie się zapowiadać wybuch rewolucji światowej (nie na jutro, co prawda, ale na pojutrze); ale w głębi ducha czynniki odpowiedzialne straciły wiarę w bliskie nadejście przewrotu światowego”41. Na początku lat 30., po podpisaniu polsko-radzieckiej umowy o nieagresji (1932), retoryka bolszewickiego zagrożenia stała się bardziej umiarkowana.

Jak już wspomniano, tematyka ekonomiczna nie pojawiała się w czasopiśmie zbyt często w ciągu lat 20. W tym okresie na łamach „Drogi” wydrukowano zaledwie trzy artykuły na ten temat. Pierwszy z nich, z 1923 r. wygląda dosyć nietypowo biorąc pod uwagę atmosferę tego okresu. Autor pisze, że porozumienie między Polską a ZSRR jest na razie mało prawdopodobne lecz nie wykluczone w przyszłości, gdyż Polska potrzebuje rynków zbytu42. Jego zdaniem, ZSRR dąży do porozumienia z Polską. Charakterystyczne, że te słowa autora opatrzone są adnotacją, że redakcja nie zgadza się z tą opinią43. Pozostałe dwa artykuły poświęcone są „odrodzeniu” kapitalizmu w czasach NEP-u, który postrzegano jako odejście od bolszewickich postulatów. Autorzy byli przekonani o tym, że w celu efektywnego rozwoju bolszewicy będą zmuszeni odstąpić od swoich poglądów i w całości pozwolić na powrót do gospodarki rynkowej44.

W latach 30. zainteresowanie gospodarką ZSRR znacznie wzrosło. Między rokiem 1930 a 1935 opublikowano 9 artykułów poświęconych gospodarce Sowietów. Autorem większości z nich był Czesław Bobrowski, dyrektor polskoradzieckiej spółki handlowej „Sowpoltorg” w Moskwie w latach 1931-1932. W swoich tekstach analizował politykę gospodarczą rządu radzieckiego od komunizmu wojennego do początku drugiej pięciolatki. Bobrowski uważał wojenny komunizm za politykę wymuszoną – „W rzeczywistości nie NEP był odwrotem, lecz wojenny komunizm odchyleniem. W rzeczywistości NEP był niczym więcej, jak kontynuacją tych zasad które przyświecały Partii w pierwszym okresie rewolucji, a od których Partja zmuszona była odstąpić chwilowo w okresie wojennego komunizmu pod naporem konieczności życiowych, pod naporem warunków wojny domowej”45.

Autor nie ukrywa swoich sympatii do politycznego i ekonomicznego geniuszu Lenina, w przeciwieństwie do którego Stalin wydaje się być niszczycielem planów poprzednika – „KC Partji i Rada Komisarzy ludowych kierowane mądrą i żelazną ręką Lenina są najbardziej kompromisowymi, najostrożniejszymi i najspokojniej myślącymi ośrodkami w Partji komunistycznej. Śmierć Lenina i zajęcie jego miejsca przez Stalina jest niewątpliwie jednym z czynników które złożyły się na odmienny charakter polityki sowieckiej w następnym okresie”46. Stalinowska polityka przyśpieszania industrializacji, wedle ekonomisty, przeczyła opracowanym wskaźnikom planu gospodarczego. Ogłoszenie pięciolatki w ciągu czterech lat nazywał podporządkowywaniem gospodarki planowej woli Stalina i odejściem od obiektywnych wskaźników47. Bobrowski stwierdzał, że forsowna industrializacja stalinowska ma znaczenie szersze, aniżeli czysto gospodarcze. Masom jeszcze bardziej uzależnionym od wpływu partii, stworzono możliwość awansu społecznego, a co więcej – rozbudzono nadzieję na lepszą przyszłość wśród tych, którzy byli w rozpaczy48. Wśród przyczyn, które wedle Bobrowskiego umożliwiły ogłoszenie forsownej industrializacji były49: odmładzanie partii (młode kadry nie posiadały doświadczenia przedrewolucyjnego i uważały, że wiele wyznaczonych celów już osiągnięto) oraz ostateczna koncentracja władzy w rękach Stalina.

Działania samego Stalina badacz objaśniał jego cechami osobistymi: „Stalin należy do tej kategorii umysłów, do których nie przemawia powolny wzrost teoretycznych szans na ostateczne zwycięstwo, które umieją cenić przede wszystkim i jedynie namacalne, naoczne sukcesy”50. Bobrowski ostro krytykował forsowną industrializację, która powoduje destrukcję przemysłu, brak surowca i produkcję wyrobów niskiej jakości, a także zaostrzenie kursu na wsi (ekonomista wspomina o głodzie na Prawobrzeżnej Ukrainie)51. W przeciwieństwie do krytyki forsownego tempa pierwszej pięciolatki, ekonomista z zachwytem opisywał pierwsze lata drugiego planu pięcioletniego. Bobrowski pozytywnie ocenił obniżenie tempa industrializacji i bardziej obiektywną redystrybucję inwestycji w przemyśle. To, jego zdaniem, uwarunkowało podwyższenie poziomu życia ludności, dodatkowe saldo w handlu zagranicznym, zwiększenie ilości wykwalifikowanych robotników, i przede wszystkim – gospodarka zaczęła wytwarzać rezerwy52. Jedyną wątpliwość badacza budził los kołchozów, albowiem nie był on pewny czy rząd radziecki potrafi uporać się z „indywidualistyczną naturą” chłopa53.

Pozytywne oceny polityki Lenina, czy samej jego postaci, pojawiały się nie tylko w artykułach Bobrowskiego. Inny autor – rusycysta i krytyk literacki Rafał Bluth, który zaczął publikować na łamach czasopisma w latach 30. również ukazywał Lenina w jasnych barwach. Generalnie krytycznie nastawiony wobec bolszewizmu Bluth nierzadko uciekał się do przeciwstawiania sobie „zgubnej polityki” Stalina i „światłych poglądów” Lenina: „Gdy Leninowi być może, naprawdę zależało na stworzeniu nowej normalnej inteligencji, w europejskim znaczeniu tego słowa – świadomej, kulturalnej, socjalistycznej (choć nie wyłącznie wierno-poddańczej) – Stalinowi idzie przede wszystkim o stworzenie szerokiej kadry półinteligenckiej… całkowicie oddanej sobie”54.

W latach 30. podobna trockistowska retoryka była zjawiskiem dosyć rozpowszechnionym. Dla przykładu, syndykalista Kazimierz Zakrzewski w swoim artykule Rewolucja Lenina a państwo Stalina nazywa stalinowską politykę „termidorem” (1935)55, czyli używa określenia Lwa Trockiego z 1927 r., kiedy ten zarzucał Stalinowi i jego otoczeniu odejście od poglądów leninowskich.

Krytyka ze strony lewicy, czyli analiza polityki bolszewików przez pryzmat postulatów socjalistycznych, po raz pierwszy pojawiła się na łamach czasopisma jeszcze na początku lat 20. W 1924 r. Stefan Starzyński krytykował system związkowy ZSRR. Ekonomista zaznaczał, że bolszewicy przekształcili związki zawodowe w narzędzie swojej polityki, które uczyniło z robotników niewolników zamiast tego, by bronić ich praw – „Związki zawodowe (po rewolucji październikowej – J.S.) straciły swe znaczenie dla walki zorganizowanego proletariatu o polepszenie bytu materjalnego. Stać się odtąd miały narzędziem w ręku partji komunistycznej, której nie byt robotników leży na sercu, lecz dążenie do władzy, bez względu na interesy mas robotniczych… do władzy na światem”56.

W latach 30. krytyka lewicowa pojawiała się częściej. Czesław Bobrowski wysunął tezę, że bolszewicy od samego początku stali się zakładnikami mas, którym chodziło o przemianę istniejącego ustroju, jednak niekoniecznie zgodnie z poglądami komunistycznymi57. Przez to, zdaniem ekonomisty, polityka rządu radzieckiego była daleka od komunistycznych teorii. Autor uważał, że właśnie dlatego bolszewicy nie zaczęli uspołeczniania ziemi zaraz po zdobyciu władzy, a nacjonalizację przemysłu przeprowadzano nawet wolniej niż sami robotnicy przejmowali kontrolę nad fabrykami58. Kazimierz Zakrzewski główną przyczynę odejścia od komunistycznych idei upatrywał w „rosyjskim despotyzmie”, który panował w Rosji do 1917 r.59 Jego zdaniem: „wbrew swoim intencjom bolszewicy stali się „zbieraczami ruskich ziem”, aczkolwiek nie marzyli oni wcale o odbudowie pod nową postacią dawnego państwa rosyjskiego, lecz jako prawdziwi internacjonaliści chcieli wojnę z kapitalizmem o oblicze świata prowadzić w skali światowej i w imieniu wszystkich proletarjatów”60. Budowa socjalizmu w jednym tylko kraju stała się jaskrawym przykładem „rosyjskiego faszyzmu”, gdzie partyjna dyktatura ewoluowała by stać się osobistą dyktaturą Stalina61.

W ciągu okresu istnienia czasopisma, wizerunek Związku Radzieckiego uległ pewnej transformacji. Początkowo przeważała retoryka prometejska. Popularnym tematem była narodowościowa polityka rządu radzieckiego. Publicyści byli przekonani, że istnieje prawdopodobieństwo napadu ZSRR na Polskę w nieodległej przyszłości. Przeważał jednoznacznie negatywny stosunek do wschodniego sąsiada. „Azjatyckiemu” wizerunkowi ZSRR przeciwstawiano wielką misję Polski, jako „wschodniego bastionu kultury zachodniej”. Dla demonstracji ciągłości między Imperium Rosyjskim a ZSRR i na potwierdzenie koncepcji „czerwonego caratu” retorykę przepełniały różnorakie porównania historyczne. Jednak od początku lat 30. zarówno perspektywa, jak i tematyka przedstawiana przez autorów „Drogi” uległy zmianie. Zaczęła przeważać analityka gospodarcza. Sporo uwagi poświęcano planowaniu ekonomicznemu w ZSRR. Jednocześnie wzrosła krytyka bolszewizmu z pozycji lewicowych.

Wydaje się zatem, iż historyczne doświadczenie stosunków radziecko-polskich (czy też rosyjsko-polskich) przestało mieć z czasem decydujące znaczenie w poglądach autorów. I chociaż ciągłość między carską praktyką, a radziecką rzeczywistością pozostawała w oczach większości autorów niezmienna, jednak obraz Związku Radzieckiego zaczął kształtować się bardziej z punktu widzenia teraźniejszości, aniżeli historii.

„Biuletyn Polsko-Ukraiński”, „Myśl Polska”, „Problemy Europy Wschodniej”: ZSRR w pismach Instytutu Wschodniego w Warszawie
Głównym ośrodkiem idei prometejskiej w Warszawie stał się, założony w 1926 r., Instytut Wschodni, w ramach którego rozwinęło swoją działalność Orientalistyczne Koło Młodych. Jego najaktywniejsi działacze zajmowali się wydawaniem czterech pism: „Wschód-Orient” (1930-1939), „Biuletyn Polsko-Ukraiński” (1932-1938), „Myśl Polska” (1936-1939) i „Problemy Europy Wschodniej” (1939). Wszystkie czasopisma wydawane były pod redakcją znanego przedstawiciela młodego pokolenia prometeistów, Włodzimierza Bączkowskiego.

Kwartalnik „Wschód-Orient” poświęcony był przede wszystkim sprawom
narodów Bliskiego i Dalekiego Wschodu, natomiast bolszewizmowi i ZSRR
poświęcano tam o wiele mniej uwagi62.

Tygodnik „Biuletyn Polsko-Ukraiński” powstał w okresie kryzysu ruchu prometejskiego w II Rzeczypospolitej w ogóle, a zwłaszcza – „sprawy ukraińskiej”. Miał miejsce spadek aktywności w ruchu prometejskim, w dużej mierze spowodowany podpisaniem polsko-radzieckiego traktatu o nieagresji (1932). Jednocześnie rok wcześniej zamordowano Tadeusza Hołówkę, jednego z najbardziej wpływowych zwolenników porozumienia polsko-ukraińskiego. W takich warunkach powstała idea periodyku, który byłby platformą dla ruchu prometejskiego i dyskusji polsko-ukraińskiej. Ideę tę zaakceptowano na najwyższych szczeblach władzy, w szczególności przez Józefa Piłsudskiego, Leona Wasilewskiego i Walerego Sławka63. Na łamach tygodnika drukowało wielu działaczy emigracji ukraińskiej. Oni też byli najważniejszymi autorami naświetlającymi tematykę radziecką.

Tygodnik znajdował się pod nadzorem Ekspozytury II, Oddziału II Głównego Sztabu Wojska Polskiego II RP (tzw. „dwójki”). Bynajmniej nie całe kierownictwo „dwójki” przychylnie odnosiło się do czasopisma. Redakcja starała się nie afi szować swoich kontaktów z władzą; z czasem siedzibę redakcji przeniesiono poza gmach Instytutu Wschodniego64. Pierwsze problemy rozpoczęły się już jednak od samego początku. Aż do zamknięcia tygodnika w 1938 r., oskarżano go o ukrainofilstwo i działanie wbrew racji stanu65.

Po likwidacji „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” Bączkowski rozpoczął wydawanie miesięcznika „Problemy Europy Wschodniej”, który był w dużo mniejszym stopniu poświęcony tematyce ukraińskiej i radzieckiej, chociaż każdy zeszyt pisma miał rubrykę poświęconą ZSRR i generalnie prezentował sprawę prometejską. Autorzy przeważnie podejmowali tematy związane z polityką i gospodarką krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Na początku lat 30. rozpoczęła się aktywna dyskusja o reformowaniu ruchu prometejskiego. Inicjatorami byli przedstawiciele młodzieży prometejskiej, Włodzimierz Bączkowski i Władysław Pelc. Młodzi działacze dążyli do aktywizacji ruchu, w szczególności do rozszerzenia obszaru działania i dołączania doń przedstawicieli narodów, które nie miały tradycji państwowych66. Oprócz tego, niepokoiła ich pewna nieokreśloność i nadmierna ostrożność oficjalnej polskiej polityki zagranicznej. Według nich Polska mogła utracić swe atuty wynikające z funkcjonowania u nas ruchu prometejskiego, gdyż w drugiej połowie lat 30. również inne kraje, w szczególności Niemcy, Japonia i Włochy, zaczęły nawiązywać kontakty z przedstawicielami kół emigracyjnych narodów b. Imperium Rosyjskiego67.

Innym zjawiskiem, w którym odzwierciedlenie znalazła zmiana pokoleń w ruchu prometejskim stały się transformacje ideologiczne. O ile starsze pokolenie prometeistów, zarówno w Polsce jak i w kołach emigracyjnych ukształtowało się w dużym stopniu z kręgu przedstawicieli partii i ruchów socjalistycznych, to młode pokolenie lat 30. skłaniało się bardziej do idei narodowych (nacjonalistycznych). Polski badacz prometeizmu, Paweł Libera uważa, że taki ideologiczny „dryf” młodych prometeistów widać na przykładzie innego redagowanego przez Bączkowskiego czasopisma „Myśl Polska”. Redaktor w pierwszym numerze pisma zaznaczał, że celem dwutygodnika, oprócz popularyzacji idei prometejskich, było „propagowanie niezależnej młodej opinii piłsudczyków, określonej w kategoriach konstruktywnego nacjonalizmu”68. Na łamach czasopisma dosyć dużo uwagi poświęcono praktyce zwalczania komunizmu na terytorium narodowo-socjalistycznych Niemiec i faszystowskich Włoch69.

Niemniej jednak, główny cel prometeizmu pozostawał niezmienny: „Rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa Polski na wschodzie i wzmocnienia jej stanowiska w stosunku do zachodu leży w rozkładzie Rosji na jej pierwotne elementy składowe, tj. w wyzwoleniu poszczególnych narodów ujarzmionych w ciągu wieków przez Rosję. Rosja zepchnięta do swych historycznych granic nie przedstawiałaby już dla nas naprawdę groźnego przeciwnika”70.

Podstawową zatem tezą wymienionych wyżej czasopism była odrębność Rosji od nierosyjskich terytoriów pozostających w granicach Związku Radzieckiego. Prometeiści uznawali bolszewicką władzę poza obszarem Rosji właściwej za okupacyjną.

Ponieważ autorzy tygodnika „Biuletyn Polsko-Ukraiński” koncentrowali swoją uwagę na tematyce ukraińskiej, absolutna większość opisanej na łamach czasopisma polityki ZSRR dotyczy Radzieckiej Ukrainy.

Uzasadniając wspomnianą odrębność autorzy używali kilku podstawowych argumentów. Przede wszystkim różnicę między „Moskowią” a Ukrainą upatrywano na poziomie cywilizacyjnym. W jednym z artykułów redakcja krytykuje czasopismo ekonomiczne „Rosja Sowiecka” za to, że jego autorzy nie dostrzegali różnicy w tradycjach gospodarczych ukraińskich i rosyjskich ziem. Przeprowadzano „linję demarkacyjną między okręgami, gdzie od wieków działało prawo rzymskie, a okręgami, gdzie od wieków istniał komunizm organiczny”71. Ponadto bolszewizmowi odmawiano miana cywilizacji: „nieustająca walka kolektywizmu z instynktem własności cywilizowanych narodów uciemiężonych przez Moskwę”72. Młodzież prometejska przestrzegała nawet przed żywieniem nadziei na pewne procesy ewolucyjne: „Toteż wielkim błędem byłoby mniemanie, że w obrębie sfery, zwanej Rosja czy ZSSR, mogą mieć miejsce jakiekolwiek bądź procesy ewolucyjne, kiedy to Moskwa się uspokoi, zeuropeizuje, stanie się państwem comme il fault itp»73.

Radzieckiej Rosji przeciwstawiano Europę, jako że, wedle jednego z najaktywniejszych publicystów „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego”, byłego dyplomaty URL Mykoły Trockiego, „rozwoju imperjalizmu moskiewskiego i normalnego rozwoju Europy pogodzić nie można”74. Oprócz tego Trocki uważał, że bolszewizm różnił się od angielskiego parlamentaryzmu i włoskiego faszyzmu tym, że „wychodził za granice swojej ojczyzny”75. Teza wydaje się mocno dyskusyjna, zwłaszcza że została wygłoszona podczas wojny włoskoetiopskiej (1935-1936).

Koncepcja podziału cywilizacyjnego została szerzej rozwinięta na łamach innego pisma Instytutu Wschodniego – „Myśl Polska”. Oprócz tradycyjnej retoryki – o silnie zakorzenionym zaborczym charakterze Moskwy, który odziedziczyła po „dawnym imperium Czingiz-Chanów”76, publikowano sporo tekstów, autorzy których szukali przyczyn tego czy innego zjawiska właśnie w „swoistej rosyjskiej psychice”. W odróżnieniu od wczesnego prometeizmu w latach 20., młodzi działacze Instytutu Wschodniego, a przede wszystkim Włodzimierz Bączkowski, posługiwali się bardziej złożonym aparatem pojęciowym, który pozwalał wyjaśniać zarówno poszczególne, konkretne wydarzenia, jak i pewne głębsze procesy w ZSRR.

Przykładem są publikacje, obszernie prezentujące procesy sądowe drugiej połowy lat 30., gdzie na ławie oskarżonych często obok siebie znajdowali się działacze o różnych poglądach ideologicznych. Wyjaśniano to „naturalnym” dla Wschodu i bardzo charakterystycznym dla Rosji stałym połączeniem rzeczy nie do połączenia77. „Stąd śmierć Gamarnika i procesy trockistowskie, stąd też skazanie na śmierć i nacjonalizujących wyższych wojskowych na czele z Tuchaczewskim. Utrzymanie równowagi pomiędzy biegunami nacjonalizmu i komuno – internacjonalizmu stanowi właśnie generalną linię Stalina”78 – pisał Bączkowski.

Zresztą nie tylko politykę Stalina, ale i jego osobowość wywodzono ze specyficznej tradycji rosyjskiej, ponieważ Stalin „urodził się bolszewikiem”79. Co więcej, zdaniem autorów, Lenin ledwie rozpoczął odradzanie rozbitego przez rewolucję Imperium Rosyjskiego, a Stalin już go prześcignął – „Jeżeli w Ulianowie-Leninie najcenniejszy był element wyraźnego „mongolizmu”, to w Stalinie mamy jaskrawe cechy zbizantyzowanego „turpizmu”, czyli właściwość jeszcze bardziej nadającą się do kierowania państwowością rosyjską”80.

Autorzy oprócz tego sądzili, że i sam bolszewizm to zjawisko głęboko zakorzenione, specyficznie rosyjskie. Na stronach dwutygodnika swoje odbicie znalazły poglądy wileńskiego historyka i filozofa Bogumiła Jasinowskiego, który uważał bolszewizm za zaiste rosyjskie zjawisko. Wywodził jego korzenie od pierwszych wieków naszej ery, od „gnostyczno-manichejskiego nihilizmu”, a samą rewolucję październikową nazywał, w pewnej mierze „zakrętem historycznym niezgodnym z naturą”81. W jednej z licznych publikacji, krytykujących stanowisko narodowych demokratów, propagujących zbliżenie z ZSRR82, jeden z autorów stwierdzał, że Rosja zawsze była bolszewicka – „„Bolszewizmu” nie można oddzielić od „Rosji”: „bolszewizm” – że użyjemy ulubionego określenia pp. Litwinowów – jest „niepodzielny””83.

Bolszewizm jawił się jako kolejna forma „imperializmu rosyjskiego”. Wedle słów byłego ministra rolnictwa w rządach URL Mykoły Kowalewskiego, kulturalny i polityczny związek między „wczorajszą” a „dzisiejszą Rosją” był wprost zadziwiający84. Publicysta przekonywał, że miejsce prawosławia, jako ideologii wyzwolenia narodów słowiańskich spod jarzma tureckiego, zajęła idea wyzwolenia chłopów i robotników w świecie kapitalistycznym, a kult Stalina przypominał absolutystyczną osnowę władzy cara85. Przedstawiając współczesną rusyfikację, autorzy uciekali się do historycznych porównań z polityką carską – „Słynne te słowa (mowa o „niema, nie było i nie będzie” – J.S.) z niemniej słynnego ukazu 1863 r. ministra Wałujewa pozostają uniwersalną formułą stosunku każdej Rosji do narodu ukraińskiego, nie tylko w dziedzinie językowej”86.

Częściej jednak autorzy wskazywali na ciągłość między Rosją Radziecką a Imperium Rosyjskim, opisując powrót przedrewolucyjnych praktyk do życia radzieckiego. Prometeiści zwracali uwagę na wprowadzenie „porządku starego reżimu” w edukacji, który wyparł innowacje wprowadzone przez Lunaczarskiego87, rehabilitację koncepcji historycznych Sołowjowa o „zbieraniu ziem ruskich”88, obchodów rocznic Puszkina i Łomonosowa89, jak też 230. rocznicy bitwy pod Połtawą90, transformacji patriotyzmu radzieckiego w „moskiewski” 91, jak też na inne przejawy praktyk znanych z czasów carskich.

Zdaniem Bączkowskiego, przyczyn takiej polityki należało szukać w „narodzie rosyjskim”: „To połączenie nacjonalizmu z polityką internacjonalnego bolszewizmu w pewnym względzie stanowi najoryginalniejszą cechę charakteru narodu rosyjskiego, który nigdy Rosji prawdziwie nie kochał, ale zawsze o rozszerzenie jej granic dbał, który wszystko, co poza Rosją spotykał, umiał wychwalać, ale wszystkiemu usiłował narzucić rosyjską treść i formę, który propagując internacjonalizm najlepiej rusyfikował, który rzucaniem maksymalistycznych zagadnień życia i śmierci, Boga i świata, jak gdyby usypiał czujność obcą i u zaczarowanych przepastną duszą rosyjską zabierał ich własną duszę”92. Powyższy cytat jest dobitnym przykładem tego, jak cechy przypisywane „państwu rosyjskiemu” rozprzestrzeniały się na naród rosyjski. Jednocześnie sam naród rosyjski jawi się jako źródło polityki bolszewickiej.

Oprócz tego, często podkreślano pierwszeństwo narodu rosyjskiego w propagandzie radzieckiej: „W obliczu deklaracji głoszącej o wielkości narodu rosyjskiego, który zaniósł pochodnie rewolucji proletariackiej innym bardziej zacofanym narodom – musiały upaść resztki nadziei utrzymania jakiej takiej odrębności”93. Okupacyjny charakter władzy bolszewickiej podsycała imperialna retoryka. Przykładowo, na łamach „Biuletynu” można było przeczytać o „radzieckim gubernatorze kijowskim, namiestniku Stalina na Wschodniej Ukrainie Postyszewie”94.

Ponieważ autorów „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” najbardziej interesowała polityka narodowościowa władzy radzieckiej, na łamach czasopisma szeroko pisano o procesach rusyfikacji zarówno w życiu kulturalnym, jak i politycznym, a także o ekonomicznej zależności USRR od „Moskwy”, terrorze i głodzie na ziemiach ukraińskich. Oddzielnym i dosyć często omawianym tematem była stalinowska konstytucja (1936). Publicyści „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” potępiali, rozpowszechnione w prasie zachodniej, wychwalanie jej demokratyczności, wskazując na ograniczony zakres praw i uprawnień USRR w zapisach tej konstytucji95. Oprócz tego szeroko omawiano wybory do Rady Najwyższej ZSRR (1937). Autorzy krytykowali brak zgodności wybranego do niej składu ze strukturą narodowościową Związku Radzieckiego, a także to, że radziecka propaganda nie podaje prawdziwych danych, ukrywając je za statystyką pochodzenia społecznego deputowanych96.

Koncentrując swoją uwagę na polityce narodowościowej, autorzy dosyć często rozpatrywali te czy inne zjawiska tylko w tych kategoriach. Charakterystycznym przykładem tego może być sposób, w jaki przedstawiano terror w ZSRR. W artykule pod tytułem Kryzys systemu moskiewskiego terroru wspomniany już Mykoła Trocki określił terror radziecki jako jedynie możliwą formę koegzystencji Moskwy z podbitymi narodami, widząc jego przejawy tylko i wyłącznie w płaszczyźnie narodowej97. Ponadto w kategoriach narodowych ukazywano nawet efektywność tego terroru: „Stalinizm, który może lawirować w rosyjskim życiu politycznym i torować sobie drogę w Moskwie, zwalczając… moskiewskie ugrupowania opozycyjne, nie jest w stanie zdobyć pola walki na terenie Ukrainy – bo tam w Moskwie rządząca grupa Stalina rozprawia się z zanarchizowanymi elementami opozycyjnymi, które korzeniami swymi tkwią, jak i stalinizm, w nihilizmie. Na Ukrainie natomiast najbardziej niebezpiecznym wrogiem stalinizmu jest konstruktywna psychika narodu ukraińskiego z jego pozytywnymi hasłami wyzwolenia”98.

Lejtmotywem wszystkich publikacji na stronach „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” dotyczących tematyki radzieckiej była walka Ukraińców w USRR. Autorzy pragnęli przekonać swoich czytelników o znaczeniu „Wschodniej Ukrainy”, gdyż, według nich, tylko z jej pomocą można było osłabić „Rosję Radziecką”, oddzieliwszy USRR oraz inne nierosyjskie republiki od ZSRR. Publicyści stwierdzali, że stałe przypominanie o ukraińskim nacjonalistycznym zagrożeniu w wystąpieniach kierownictwa partyjnego, a także czystka w sferze polityki i kultury świadczą o istnieniu oporu99.

Kolejnym zjawiskiem, które dawało autorom podstawy do przypominania o nieustannej walce były procesy narodowotwórcze. W 1935 r. Mykoła Kowałewski odnotował pojawienie się młodych autorów ukraińskich, których prace „przesiąknięte… ideą nie tylko obrony samodzielności Ukrainy, lecz, i to jest najciekawsze, całkiem nową koncepcją imperjalizmu ukraińskiego, zmierzającego do ofensywy na wszystkich polach: w kulturze, w gospodarce i polityce” 100. Obok polityki rusyfikacji, terroru i wyzysku ekonomicznego autorzy regularnie pisali o walce narodowej Ukraińców. W 1938 r. Kowałewski wysunął śmiałe twierdzenie o postępie ukraińskiego narodu pod wpływem kolektywizacji i industrializacji: „Ciężar zagadnienia narodowościowego na Ukrainie przesunął się z okręgów wiejskich, biernych i konserwatywnych, do miast. Na arenę wydarzeń wychodzą nowe siły społeczne, ruchliwe, bardziej zdolne do sformowania swej roli. W tym tkwi najgłębsze znaczenie dokonywających się na Ukrainie zmian w zakresie stosunków narodowościowych”101. Zresztą Tadeusz Hołówko, jeden z ideologów prometeizmu, jeszcze na początku lat 20. pisał, że polityka korienizacji w perspektywie doprowadzi do tendencji odśrodkowych w ZSRR.

Charakterystyczne, że w nowym czasopiśmie – „Problemy Europy Wschodniej” – ten akcent znikł. Zapewne związane to było z samą zmianą tematyki. Nowopowstałe czasopismo było w mniejszej mierze poświęcone wydarzeniom w ZSRR, a w szczególności Ukrainie. W każdym jednak numerze pojawiał się dział poświęcony wydarzeniom z radzieckiego życia politycznego, gospodarczego i kulturalnego. Tradycyjnemu już tematowi odnowienia praktyk imperialnych towarzyszyły nasycone danymi statystycznymi przeglądy wykonania planu gospodarczego w różnych dziedzinach. Oprócz tego, we wszystkich dziewięciu numerach, które zdążyły się ukazać przed II wojną światową, sporo uwagi poświęcono spisowi powszechnemu ludności, przeprowadzonemu na początku 1939 r. Mimo że autorzy byli świadomi dążenia radzieckiego kierownictwa do ukrycia spadku liczebności ludności wskutek głodu i represji, proponowali własną analizę, bazując jednak na oficjalnych wskaźnikach102. Ponadto, jeden ze stałych autorów pism prometejskich, były sotnik Armii URL Jan Lipowecki doszedł do nieoczekiwanych wniosków w kwestii małego przyrostu ludności USRR. Lipowecki, w ślad za prasą radziecką, upatrywał przyczyn tego zjawiska w przesiedleniu ukraińskich chłopów do nowostworzonych regionów przemysłowych na Uralu, natomiast w całości pominął czynnik represji i głodu103.

Młodzi prometeiści wzywali państwa europejskie do zjednoczenia się wokół „walki z Moskwą”. Warunkiem niezbędnym tej walki było uczynienie sztandaru z „idei własnego narodu” dla przeciwdziałania polityce Kominternu i wniesienia do porządku dziennego problemu „podbitych przez Moskwę” narodów104 – w pierwszej kolejności problemu ukraińskiego. Pod koniec lat 30. na łamach czasopism Instytutu Wschodniego aktywnie omawiano możliwe sojusze. W opinii autorów najlepszym wariantem był sojusz Polski, Niemiec i „wyzwolonej” Ukrainy przeciwko Rosji. Taki układ sił przeciwstawiał się poglądom endecji, która wolała mieć „silną Rosję”, aniżeli „nieprzewidywalną, niezależną Ukrainę”105. Jednocześnie miało miejsce zapożyczenie niektórych poglądów od narodowych demokratów, a mianowicie: bolszewickie zagrożenie pod koniec lat 30. zaczęto kojarzyć z Żydami: „Kolportują go (komunizm – J.S.) Żydzi i emisariusze Międzynarodówki”106. Właśnie dlatego, wedle autorów, Żydom też należy się przeciwstawić: „Szematyzując nasze wywody, przyjmujemy zasadę współdziałania walczącego z żydowstwem i Moskwą narodu polskiego w sojusze z Niemcami i Ukraińcami”107.

Sama Polska ukazywana była jako najważniejszy bastion europejskiego „wału obronnego, który się ciągnie od Bałtyku do Morza Czarnego”108, przecież „dzięki swym ukraińskiej i białoruskiej mniejszościom narodowym może przynieść przeciwnatarcie Moskwie na najbardziej niebezpieczny dla Z.S.S.R teren walki narodów uciemiężonych z Moskwą”109.

Spośród trzech periodyków Instytutu Wschodniego idea Polski jako bastionu Europy, sięgająca swymi korzeniami do okresu przednowożytnego, do idei „Antemurale Christianitatis”, najczęściej pojawia się właśnie na łamach „Myśli Polskiej”. Ulubioną figurą retoryczną autorów jest odwoływanie się do doświadczenia wojny radziecko-polskiej 1920 r.: „Więc głos Armii Polskiej waży się nie tylko na szali naszych własnych państwowych interesów, lecz na szali interesów całej Europy – jak zaważył w 1920 roku”110.

Prometeiści nie ograniczali się jednak do ostatniej „wojny polsko-rosyjskiej”. Zainteresowaniu genezą „bolszewizmu” towarzyszyły odwołania do doświadczeń historycznych piętnastu wojen od XVI do XVIII wieku i „stałej antypolskiej działalności Moskwy”111. Charakterystyczne, że autorzy narzekają na ignorancję Polaków, jeśli chodzi o własną historię. Zdaniem Bączkowskiego, właśnie w historii kryje się prawidłowy kierunek geopolitycznego rozwoju Polski: „Olbrzymia część społeczeństwa polskiego nie rozumie idei Polski – Przedmurza. Nie wie, co to jest myśl prometejska, wyrosła z idei Przedmurza. Do 90% Polaków odnoszą się te słowa J. Piłsudskiego: „Kto nie szanuje swej przeszłości… nie ma prawa do przyszłości””112.

Czasopisma Instytutu Wschodniego wydawało młode pokolenie prometeistów. Na ich łamach pojawiały się zarówno tradycyjne dla prometeizmu lat 20. tezy, jak i pewne innowacje. Tradycyjnie podkreślano zaborczy charakter Rosji, wywodzący się z tradycji azjatyckich. Dla prometeistów ważne było uwypuklenie cywilizacyjnej odrębności Rosji, z jednej strony, z drugiej zaś „podbitych przez nią narodów”. Taki akcent z kolei determinował szczególną optykę analizy tych czy innych procesów. Jednocześnie aparat pojęciowy koncepcji dziedziczności między Imperium Rosyjskim i ZSRR, ukształtowany w latach 20., młode pokolenie wykorzystywało dla ukazania zakorzenienia bolszewizmu i jego przejawów (w tym też postaci Stalina) w „rosyjskiej psychice”. Ta ostatnia z kolei miała objaśniać paradoks połączenia „nacjonalizmu” i „internacjonalnego bolszewizmu”. Tak więc, o ile starsze pokolenie prometeistów podkreślało przejawy imperializmu w rzeczywistości radzieckiej, młodsze pokolenie, wręcz przeciwnie – bolszewizm dostrzegała jeszcze w czasach przedrewolucyjnych a nawet wcześniej. Oprócz tego miało miejsce zapożyczenie poglądów narodowych demokratów. Wschodni bastion Europy powinien przeciwstawiać się nie tylko Rosji, ale i Żydom, których pod koniec lat 30. autorzy zaczęli kojarzyć z bolszewizmem.

„Bunt Młodych – Polityka”: obraz ZSRR na łamach pisma młodej inteligencji
Historia czasopisma „Bunt Młodych” bierze swój początek z młodzieżowej akademickiej organizacji neokonserwatystów „Myśl Mocarstwowa”. Początkowo, w lutym 1927 r., w gazecie „Dzień Polski” zaczął wychodzić dodatek „Kronika Akademicka”113, którego celem było informowanie o działalności organizacji. W maju 1931 r. na czele redakcji, wówczas już samodzielnego pisma, stanął Jerzy Giedroyc. Pół roku później nazwę pisma zmieniono na „Bunt Młodych”, a zeszyty zaczęły ukazywać się ze stałą częstotliwością – co dwa tygodnie114. W 1937 r. nazwa zmieniła się po raz kolejny na „Polityka”, pod którą pismo ukazywało się aż do początku II wojny światowej.

Zgodnie ze wspomnieniami Giedroycia, zaprzestając działalności w „Myśli Mocarstwowej”, „zabrał” ze sobą czasopismo, nazwane potem „Bunt Młodych” 115. Badacz Rafał Habielski zaznacza, że w 1932 r. czasopismo całkowicie zmieniło swe oblicze i skupiło się na różnych aspektach polityki wewnętrznej i zagranicznej Polski116.

Mimo że czasopismo wyszło z łona organizacji neokonserwatywnej, wśród jego autorów jedynie Adolf Bocheński otwarcie powoływał się na krakowską tradycję konserwatywną117. Na łamach czasopisma niekiedy pojawiały się oświadczenia, w których krytykowano próby zaliczenia pisma do periodyków konserwatywnych. Pod koniec lat 30. zaczęto nawet wprost krytykować program konserwatystów. Przykładem tego jest artykuł zatytułowany Konserwatyści i my, w którym zarzucano zjazdowi konserwatystów, odbywającemu się w Warszawie w grudniu 1937 r., brak konkretnego programu czy nawet ideologii118. „Nigdy od samego początku naszej działalności – pisano – nie czuliśmy przy sobie żadnej grupy politycznej generacji przedwojennych… Bo też program nasz jest programem logicznie wysnutym z rzeczywistości obecnej” 119– takie pragnienie oddzielenia się od starszego pokolenia niekoniecznie oznaczało brak jakichkolwiek asocjacji ideologicznych. Było to raczej przejawem dążenia do bardziej aktywnej, aniżeli proponowało to „starsze pokolenie”, działalności. Oprócz tego sam konserwatyzm był ruchem niejednorodnym i dzielił się na co najmniej trzy szkoły.

Nie mniej skomplikowane były związki pisma z obozem sanacji. Z jednej strony, uznawano autorytet Marszałka i aprobowano jego politykę. Dla przykładu, Konstytucję Kwietniową oceniano przychylnie. Z drugiej strony, krytykowano pewne działania władzy, w szczególności stworzenie obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej czy przyjęcie nowego ustawodawstwa wyborczego120. Wydaje się, że głównym czynnikiem wyjaśniającym pewną opozycyjność piłsudczykowskiego pisma jest różnorodność samego obozu sanacji. Przykładowo, „Bunt Młodych” i osobiście Giedroyc przychylnie odnosili się do tak zwanej „grupy pułkowników”, na czele z Walerym Sławkiem (którego Marszałek widział w miejscu prezydenta Mościckiego), lecz jednocześnie młodzi publicyści mieli nie najlepsze stosunki z premierem Marianem Zyndram-Kościałkowskim121. Sporo artykułów ocenzurowano, a agencja dystrybucji „Ruch” w latach 1935-1937 odmówiła rozpowszechniania pisma. Jednocześnie nie przeszkodziło to Adolfowi Bocheńskemu przedstawiać Jerzego Giedroycia w 1935 r., jako „zanadto sanacyjną postać”122. Sam Bocheński nieraz publikował w piłsudczykowskim czasopiśmie „Droga”123. Rafał Habielski uważa, że w latach 1938-1939 czasopismo zaczęło unikać nadmiernych konfliktów z cenzurą i coraz bardziej skłonne było do ideologicznego zbliżenia z rządem generała Felicjana Składkowskiego124.

Tak samo niejednoznaczna była reakcja autorów „Buntu Młodych” na politykę zagraniczną Polski. Z jednej strony, charakterystyczne było całkowite przyjęcie podstawowej tezy Piłsudskiego o potrzebie rozbicia ZSRR na kilka państw, z drugiej strony – negatywnie postrzegano politykę zachowania równowagi wobec Niemiec i ZSRR prowadzoną przez ministra Józefa Becka125.

Środowisko „Buntu Młodych” wyraźnie przejawiało stanowisko antyradzieckie i oceniało ZSRR jako niewątpliwe zagrożenie dla Polski. Jeszcze w czasie utrzymywania związków z „Myślą Mocarstwową”, autorzy doradzali młodzieży uważnie przyglądać się wydarzeniom w ZSRR, „pierwsze bowiem uderzenie będzie skierowane na nas (Polskę – J.S.)”126.

Dlatego też logiczną wydaje się konsekwentna negatywna reakcja na „sowietofilstwo”, które upowszechniło się w społeczeństwie polskim w związku z ociepleniem w stosunkach polsko-radzieckich, po podpisaniu traktatu o nieagresji (1932). Charakterystycznym przykładem mogą być artykuły Jerzego Niezbrzyckiego (pisane pod pseudonimem Ryszard Wraga), oficera kontrwywiadu, który stał na czele kierunku wschodniego Oddziału II Sztabu Głównego i pewien czas kierował placówką polskiego kontrwywiadu w Kijowie. To on poddał druzgocącej krytyce „ugodowe” artykuły korespondenta „Gazety Polskiej” w Moskwie Jana Bersona, za to, że ten, „nie wysuwając nosa za granice Metropolu”, pisał o obronnym charakterze zbrojenia ZSRR127. Berson przekonywał, że Związek Radziecki nie stanowił zagrożenia dla Polski. Natomiast Niezbrzycki w swoich artykułach dokładnie przeanalizował stan uzbrojenia ZSRR i wysunął kilka argumentów na potwierdzenie tez o jego ofensywnym charakterze:
• nakłady na wojsko w ZSRR są największe w świecie. Tego można nie dostrzegać, jeśli brać za podstawę obliczeń cenę radzieckiego rubla na giełdzie francuskiej, jednak, jeśli wziąć pod uwagę, że rubel „bazuje na bezprecedensowym wyzysku pracownika i chłopa”, to stanie się jasne, na ile prezentowane przez radzieckich delegatów w Lidze Narodów dane są niedocenione128;
• oficjalne dane co do liczebności wojska radzieckiego są fikcyjne. Niezbrzycki był przekonany, że siły zbrojne ZSRR naprawdę liczyły 2 mln. osób, a w rezerwie było 15,5 mln. osób129;
• przemówienia radzieckiego kierownictwa świadczą o specyficznym rozumieniu terminu „obrona”, które nie ma nic wspólnego z obroną, a oznacza raczej „zbrojną ofensywę imperjalizmu moskiewskiego”130. Radziecka propaganda zaczęła popularyzować „ultranacjonalistyczne postacie bohaterów”, jak na przykład obraz Mykoły Szczorsa, który, zdaniem Niezbrzyckiego, był nowym Kuźmą Kriuczkowem131.

Dosyć częstym argumentem przeciw „sowietofilstwu” była powszechność antypolskiej radzieckiej propagandy. Temu tematowi Niezbrzycki poświęcił artykuł zatytułowany Dwugłowy orzeł w leninowskim kąciku. Wywiadowca podkreślał, że pomimo paktu o nieagresji, antypolska retoryka nie znikła z łam radzieckiej prasy i literatury132.

Jawna niechęć autorów do „Bolszewii” przejawiała się przede wszystkim w apelowaniu do wartości moralnych, co doskonale ilustrują słowa Aleksandra Bocheńskiego: „Za brak sprawiedliwości, za samowolę, za nieludskość zwalczamy Bolszewiję. Za to Szwajcarja odwraca się z pogardą od Ligi Narodów, gdzie ma zasiąść Litwinow”133. Autorzy potępiali „sowietofilstwo”, które według nich upowszechniło się w Polsce: „Po okresie opisywania przez prasę polską „wołających o pomstę do nieba zbrodni” sowieckich czrezwyczajek… przeszliśmy bezpośrednio do niemego zachwytu nad sukcesami „piatiletki” i nad wszystkiem, co się w Rosji buduje i dzieje”134.

Co więcej obraz radzieckiej rzeczywistości stał się dla autorów sposobem krytykowania pewnych zjawisk w życiu samej Polski. Przykładowo zabójstwo Sergieja Kirowa posłużyło Jerzemu Giedroyciowi i Aleksandrowi Bocheńskiemu za pretekst do zdemaskowania „choroby” polskiego społeczeństwa. Bocheński twierdził mianowicie, że podobnie do tego jak zabójstwo Kirowa w 1934 r. pozwoliło radzieckiemu kierownictwu usunąć dwie opozycyjne grupy, tak samo morderstwo Bronisława Pierackiego zostało wykorzystane przez sanację dla rozprawienia się z endecją i ukraińskimi nacjonalistami135. Cenzura ingerowała, przerywając artykuł na słowach: „Społeczeństwo nie powinno przy okazji mordu załatwiać rozmaite porachunki, bo wtedy łatwo może się zdarzyć, że zamgli się oczywistość tego dla kogo to mord był stratą, a dla kogo zyskiem”136. Giedroyc poszedł jeszcze dalej i oskarżył polską inteligencję o milczącą bezczynność. Redaktor zwrócił uwagę nie na samo morderstwo, a na list radzieckiej inteligencji do kierownictwa ZSRR z prośbą by najszybciej ukarać winnych: „Ci, którzy są przedstawicielami sil twórczych społeczeństwa. Ci mieli prawo i obowiązek prosić jedynie o laskę, a nie o represję”137. Zdaniem Giedroyca polska inteligencja w tej sytuacji powinna nie milczeć, a wypowiedzieć swój protest przeciw takim działaniom radzieckich „towarzyszy po cechu”.

Często podobne moralizatorstwo podsycano porównaniami historycznymi: „Niech sądownictwo idzie ręka w rękę z administracją – wołał Aleksander II w Warszawie, i hasło to nie było najmniejszym źródłem bolszewizmu. Niech sądownictwo idzie ręka w rękę z administracją – mówi Polska współczesna, i dewiza ta nie może skończyć się inaczej jak upadkiem wszelkiego do administracji i sądownictwa zaufania”138. Generalnie historyczne paralele stały się na łamach „Buntu Młodych” powszechnym chwytem retorycznym, podobnie jak na stronach czasopisma „Droga”. Widziano w tym „odwieczne” pragnienie „Rosji” do podboju nowych ziem, przede wszystkim zaś Polski.

W środowisku „Buntu Młodych” pogląd ten ulegał jednak transformacji. Do połowy lat 30. takie porównania wykorzystywano raczej po to by pokazać, że bolszewicy są bardziej niebezpieczni od rosyjskiego nacjonalizmu czasów Imperium, co w pewnej mierze podważało tezę o „czerwonym caracie”: „Bolszewija to nie fenomen nacjonalistyczny. Bolszewicy rosyjscy nie marzą, jak Rosjanie caratu o panowaniu nad Wilnem, Lwówem, czy Warszawą. Bolszewicy, to ruch religijno-mistyczny, którego celem: podbój całego świata… Sprzymierzeńcami Sowietów nie są wszyscy rosjanie. Sprzymierzeńcami Sowietów są wszyscy – jakże liczni! – jawni i ukryci komuniści wszystkich narodowości”139.

Natomiast od połowy lat 30. zaczyna przeważać przeświadczenie o ciągłości tradycji między Imperium Rosyjskim a ZSRR, czy słowianofilami a Kominternem: „Nie potrzeba wielkiego wysiłku fantazji, by we współczesnej świadomości klasowej komunistów rosyjskich rozpoznać dalszy ciąg zasady znanej już nam jako „Sobornoje naczało”, by w mesjanizmie III Międzynarodówki rozpoznać starą myśl o posłannictwie Moskwy, jako III Rzymu, by wreszcie w ideologji państwa bolszewickiego… dostrzec współczesną formę głoryfikowanej przez sławianofi łów zasady bezstanowości i ponadstanowości narodu rosyjskiego”140. Wydaje się jednak, że środowisko „Buntu Młodych” dochodziło do takich wniosków w inny sposób, aniżeli w „klasycznym” prometeizmie. Analizując politykę radziecką, autorzy czasopisma wskazywali na prymat racji stanu nad ideologią. Dlatego też
najprawdopodobniej wykorzystywanie przez propagandę radziecką praktyki imperialnej w latach 30. było przyczyną podobnej retoryki na łamach „Buntu Młodych”. Sami autorzy podkreślali „powrót patriotyzmu” jako siły napędowej dla realizacji radzieckiej polityki gospodarczej: „W praktyce jednak wykonanie programu (uprzemysłowienia – J.S.) w tym kierunku było oparte na bardzo głębokich i silnych tendecjach nacjonalistycznych, drzemiających zarówno w najszerszych masach, jak też partyjnych grupach, gdzie nacjonalizm ten miał tylko mniej lub więcej odbarwiony międzynarodowo-socjalistyczny charakter państwowo-socjalistycznego podejścia do ZSRR jako ojczyzny rewolucyjnego proletariatu”141. Autorzy wskazywali też na różnicę między „Buntem Młodych” a środowiskiem prometejskim „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego”, z którym „w pewnych kwestiach walczyli ramię w ramię”, jednak w „Buncie” dochodzono do wspólnych wniosków za pomocą „czystego racjonalizmu”, w przeciwieństwie do właściwego prometeistom romantyzmu142.

Charakterystyczna dla prometeistów tematyka nierzadko trafiała na łamy „Buntu Młodych”. Przykładem tego może być artykuł pt. Czy finis Ukrainae?, w którym autor zwraca uwagę na „wyzysk ekonomiczny”, głód i przesiedlenie Rosjan na terytorium USRR143. Redakcja, wtedy już „Polityki”, podkreślała też i to, że gotowa jest zająć miejsce „prometejskiego skrzydła”, które się zwolniło po likwidacji „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego”144.

Prometeizm zespołu Giedroycia miał nieco inne podstawy, gdyż sięgał swymi korzeniami do geopolitycznej wizji Polski w Europie Wschodniej. Przeświadczenie o konieczności podziału ZSRR na kilka państw wyprowadzono z potrzeby wydobycia się z kleszczy Niemiec i ZSRR, stanowiących zagrożenie dla Polski. Największymi zwolennikami takiego poglądu byli Adolf Bocheński i Olgierd Górka, którzy twierdzili, że „podział Rosji na kilka państw, znacznie ją osłabi i jednocześnie niezbyt wzmocni zachodniego sąsiada”145. Bocheński poświęcił temu problemowi cykl artykułów oraz monografię Między Niemcami a Rosją (1937), gdzie konsekwentnie uzasadniał tezę o konieczności zbliżenia z Niemcami przeciw Związkowi Radzieckiemu. Publicysta był przekonany, że nowopowstałe państwa – Rosja, Ukraina i inne mające pojawić się po podziale ZSRR równoważyłyby się wzajemnie w regionie146 i byłyby zbyt zajęte licznymi konfliktami między sobą, by szkodzić polskiej polityce147. Ani Bocheński, ani inni autorzy nie wykluczali możliwości przyszłego francusko-polsko-rosyjskiego sojuszu w konflikcie z Niemcami i Ukrainą: „Jest rzeczą pewną, że jeżeli Rosja Sowiecka ulegnie gruntownemu rozkładowi, automatycznie wróci na porządek dzienny dziejów konstelacja roku 1917. Porozumienie Polsko – rosyjsko – francuskie przeciw Niemcom i Ukrainie”148.

Przemówienie Adolfa Hitlera w Reichstagu w kwietniu 1939 r. zmieniło układ sił w Europie i zmusiło publicystów „Buntu Młodych” do przewartościowania oceny sytuacji międzynarodowej. Bocheński zaczął pisać o dosyć wysokim prawdopodobieństwie sojuszu Niemiec i ZSRR, pomimo przeciwieństw ideologicznych. Sądził, że generalnie ZSRR znalazł się w korzystnej sytuacji149. Jego zdaniem, Związek Radziecki miał poważne podstawy do rozszerzenia swojego wpływu na Europę Wschodnią, podczas gdy nowopowstała antyniemiecka koalicja starała się powstrzymać późniejsze rozszerzenie Trzeciej Rzeszy150. Adolf Bocheński wątpił w radziecką inwazję na Polskę w razie wybuchu niemiecko-polskiej wojny, uprzedzał jednak o jej możliwości, gdyby taka wojna trwała dłużej151.

Ostatni numer „Buntu Młodych”, który ukazał się z datą 3 września 1939 r. (wydrukowany faktycznie 30 sierpnia), zawiera artykuł pod nazwą Zaskoczenie?, poświęcony podpisaniu radziecko-niemieckiego paktu. Autor oburzał się reakcją polskiego społeczeństwa twierdząc, że pakt nie mógł być niespodzianką, albowiem, jego zdaniem, Stalin cały ten czas prowadził politykę, mającą na celu skonfliktowanie krajów kapitalistycznych: „Zaskoczenia żadnego niema, jest tylko logiczna praca na tym, co jest stałym marzeniem Sowietów: wojna między państwami kapitalistycznymi, która pociągnie za sobą rewolucje wewnętrzne a z tych już Sowiety potrafi ą wyciągnąć korzyści”152.

Środowiska „Buntu Młodych” i czasopism „Droga” oraz „Biuletyn Polsko-Ukraiński” różniły się w poglądach dotyczących podstaw prometeizmu, różniła się też ich wizja roli Polski. Prometeiści konstruowali wizerunek Polski jako wschodniego bastionu Zachodu, któremu zagraża „azjatycki” ZSRR. Natomiast środowisko „Buntu Młodych” o wiele rzadziej skłaniało się do przypisywania Związkowi Radzieckiemu „azjatyckich” cech. Podobne chwyty retoryczne można znaleźć jedynie w kilku publikacjach początku lat 30. Publicyści „Buntu Młodych” krytycznie odnosili się do „zgniłego” Zachodu153 i liczyli na ponowny podział wpływów w Europie: „Wchodzimy ponownie w okres tworzenia się wielkich imperiów taki jaki Europa przeżywała w XVI w., w XVIII w., i w XIX w. Niemcy i Italia nie wzięły udziału w formowaniu się imperiów azyatyckich i afrykańskich XVIII i XIX w. Opóźnienie to odrabiają dziś. Polska nie ma żadnego powodu, aby zaliczać się do mocarstw konserwatywnych w polityce światowej”154. Przytoczony cytat nie powinien dziwić. Mimo że środowisko „Buntu Młodych” akceptowało pewne terytorialne zdobycze dla Polski (na przykład, aneksja Czechosłowacji, która wedle Adolfa Bocheńskiego była „drugim chorym organizmem Europy”155), młodym polskim „imperialistom” chodziło w pierwszej kolejności o uzyskanie przez Polskę kluczowych pozycji w Europie Środkowej i Wschodniej. Sam Związek Radziecki postrzegano raczej jako geopolitycznego gracza właśnie tego regionu i dlatego należało dążyć do jego osłabienia i unieszkodliwienia przez podział na kilka niezależnych państw.

Środowisko „Buntu Młodych” w ciągu całego okresu swojego istnienia było radykalnie antyradzieckie. Na nastroje autorów nie wpłynęło ocieplenie w stosunkach polsko-radzieckich po podpisaniu paktu o nieagresji (1932). Autorzy konsekwentnie krytykowali wszelkie przejawy „sowietofilstwa” w społeczeństwie polskim. Potępiając takie przejawy, nierzadko odwoływali się do pewnych wartości moralnych, patrząc na Związek Radziecki przez pryzmat pojęć „dobra i zła”. Podobnie jak prometeiści, zespół „Buntu Młodych” uważał, że ZSRR powinien zostać podzielony na kilka państw, co zagwarantuje wygrane stanowisko dla samej Polski. Jednak w odróżnieniu od prometeistów, młodym „imperialistom” chodziło o unieszkodliwienie niemiecko-radzieckich kleszczy i osłabienie ZSRR z pomocą Niemiec. Oprócz tego, tacy autorzy jak Adolf Bocheński przypuszczali, znowu w odróżnieniu od prometeistów, że „wyzwolona” Ukraina może zacząć działać przeciw Polsce.

Odmienność tych dwu środowisk polegała także na paralelach historycznych, do których uciekali się publicyści pisząc o ZSRR. Na łamach „Drogi”, „Biuletynu Polsko-Ukraińskiego” i „Myśli Polskiej” ukazywanie ciągłości i dziedziczności między Imperium Rosyjskim a ZSRR, oparte było na pewnych metafizycznych cechach „narodu rosyjskiego”, na jego autorytarności, „azjatyckości” czy odwiecznym dążeniu do podbojów. Natomiast publicyści „Buntu Młodych” częściej stosowali takie porównania, opisując w jaki sposób propaganda radziecka wracała do pewnych praktyk nacjonalistycznych w latach 30. Takie podejście młodych „imperialistów” zrodzone było ze skłonności do bardziej „racjonalnego”, ich zdaniem, postrzegania ZSRR, aniżeli w przypadku prometeistów.

Jak wynika z powyższego zestawienia, mimo generalnego podobieństwa, wizerunek ZSRR miał swoje odrębne, specyficzne cechy na łamach każdego z analizowanych czasopism.

W „Drodze” obraz Związku Radzieckiego przeżył pewną transformację. Początkowo przeważała retoryka prometejska. ZSRR postrzegano jako zagrożenie dla Polski. Autorzy starali się pokazać ciągłość między Imperium Rosyjskim a Związkiem Radzieckim, uciekając się do paraleli historycznych, których zadaniem było udowodnienie „odwiecznego zaborczego pragnienia Rosji”. Niekiedy cechy państwa przypisywano także jego ludności i „zaborczym” stawał się sam naród rosyjski. Podkreślano, że „Rosja” „okupowała” ziemie narodów nierosyjskich. Dlatego dużo uwagi poświęcano polityce narodowościowej, w szczególności „korenizacji”, a także ruchowi niepodległościowemu poszczególnych narodów. Podkreślano „azjatyckość” ZSRR, Polskę zaś przedstawiano jako wschodnie przedmurze Europy, którego misją była obrona Europy przed „najazdem bolszewickim”.

Od początku lat 30. zarówno perspektywa, jak i tematyka przedstawiana przez autorów „Drogi” uległa zmianie. Przeważać zaczęła analityka gospodarcza. Jednocześnie, na łamach czasopisma pojawiła się krytyka polityki radzieckiej ze strony lewicy, a w szczególności elementy retoryki trockistowskiej. Z czasem prometeizm przestał być dominującym poglądem autorów, a wizerunek Związku Radzieckiego zaczął nabierać więcej cech z analityki bieżącej sytuacji, aniżeli determinizmu historycznego.

Taka przemiana mogła być związana z początkiem działalności Instytutu Wschodniego w Warszawie, który stał się ważnym ośrodkiem prometeizmu. W jego ramach zjednoczyło się młode pokolenie prometeistów, wydających kilka czasopism: „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, „Problemy Europy Wschodniej” i „Myśl Polską”. Wizerunek ZSRR na ich łamach wskazuje na pewną różnicę między prometeizmem prezentowanym w miesięczniku „Droga” a tym z pozostałych trzech pism.

Po pierwsze, młodzi autorzy nie tak często sięgali po porównania historyczne dla wykazania ciągłości między Imperium Rosyjskim i ZSRR. Uwagę zwracano raczej na różne przejawy rosyjskiego nacjonalizmu w radzieckiej propagandzie. Po drugie, w związku ze specyfiką tygodnika „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, sporo uwagi poświęcano właśnie kwestii ukraińskiej. Akcentowano obecność stałego ukraińskiego oporu – ruchu narodowego w USRR. Po trzecie, młodzi prometeiści uważali, że Polska (jako wschodnie przedmurze Europy) musi walczyć przeciw „Rosji” wspólnie z Niemcami i Ukrainą. Po czwarte, o ile starsze pokolenie częściej podkreślało carskie reminiscencje w rzeczywistości radzieckiej, to już pokolenie młodsze, przeciwnie, bolszewizm projektowało na czasy przedrewolucyjne. Po piąte, dokonano zapożyczenia niektórych poglądów od narodowych demokratów. Pod koniec lat 30. zagrożenie bolszewickie zaczęto wiązać z Żydami.

Poglądów prezentowanych przez środowisko „Buntu Młodych”, a później „Polityki” nie można odnieść do stricte prometejskich. Pisząc o potrzebie podziału Rosji, autorzy odnosili się raczej do geopolitycznych potrzeb Polski. Oprócz tego, ich zdaniem „wyzwolona” Ukraina mogłaby skierować swe działania przeciwko Polsce. Młodzi neokonserwatyści nie ukrywali swojej niechęci do bolszewizmu i często wskazywali na powinowactwo między różnymi jego przejawami a pewnymi „chorobami” społeczeństwa polskiego. Zespół Giedroycia również o wiele rzadziej skłaniał się do przypisywania Związkowi Radzieckiemu cech „azjatyckich”, a sama Polska powinna była stać się przede wszystkim silnym graczem własnego regionu, a nie przedmurzem Europy.

Iegor Stadnyi – doktorant Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent Akademii Kijowsko-Mohylańskiej oraz Studium Europy Wschodniej UW, zajmuje się okresem dwudziestolecia międzywojennego, a w szczególności historią emigracji ukraińskiej w Polsce w tym okresie.

1 Pojęcie „obrazu ZSRR” w tym tekście oznacza wszystko, co związane było z bolszewizmem, Związkiem Radzieckim i było omawiane przez autorów analizowanych pism. Określenie „społeczno-polityczny” odzwierciedla tematykę oraz cel pism, którym była szczegółowa analiza wydarzeń z życia gospodarczego, politycznego oraz międzynarodowego dla wykształtowania pewnych wizji.

2 S. Starzyński, Stan gospodarczy Związku Sowieckiego, „Droga”, nr 3-4, 1926, s. 43-44.

3 D. Nałęcz, „Droga” jako platforma kształtowania się ideologii piłsudczykow, „Przegląd Historyczny, 1975, nr 4, s. 589-608.

4 Sama koncepcja „czerwonego caratu” najbardziej gruntownie przeanalizowana jest w siedmiotomowym dziele historyka Jana Kucharzewskiego Od białego do czerwonego caratu, opublikowanym w ciągu lat 1923-1935.

5 M. Uzdowski, Przyszłość Polski a jej „Polityka” wschodnia, „Droga”, 1923, nr 1, s. 15.

6 Idem, Zagadnienie naszych granic wschodnich II, „Droga”, 1922, nr 4, s. 18.

7 Zagranica. O polityce rosyjskiej, „Droga”, 1923, nr 2-3, s. 62.

8 Tarwid, Golgota Gruzji, „Droga”, 1924, nr 11-12, s. 33.

9 Testis, Nowa „Polityka” narodowościowa w Rosji Sowieckiej, „Droga”, 1924, nr 6-7, s. 9.

10 S. Siedlecki, Rosja a plemiona fińskie najdalszego wschodu Europy, „Droga”, 1923, nr 9, s. 37.

11 Zagranica. O polityce…, s. 61.

12 Old fellow, Drogi rozwoju polskiej polityki zagranicznej, „Droga”, 1923, nr 5, s. 28.

13 Z. Dreszer, Iwan Groźny, Piotr Wielki, Lenin, „Droga”, 1925, nr 8, s. 34.

14 Ibidem, s. 31.

15 Cz. Bobrowski, Pierwszy etap, „Droga”, 1933, nr 2, s. 147; J. Korolko, Rosja Dzisiejsza, „Droga”, 1929, nr 3, s. 297; Z. Dreszer, op.cit., s. 30-34.

16 M. Uzdowski, Przyszłość Polski…, s. 16.

17 Testis, op. cit., s. 8.

18 J. Mosseg, Komi (Zyriane i Piermiacy), „Droga”, 1925, nr 3, s. 24-31.

19 Stepol, Statystyka narodowościowa Związku Sowieckiego, „Droga”, 1925, nr 8, s. 50-57.

20 M. Czokaj Ogły, „Polityka” rosyjska i ruch narodowy w Turkiestanie. Obecna „Polityka” Rosji Sowieckiej, „Droga”, 1924, nr 4, s. 57-65.

21 Cz. Bobrowski, Przełom, „Droga”, 1933, nr 4, s. 325.

22 M. Uzdowski, W kwestji naszych granic wschodnich, „Droga”, 1922, nr 3, s. 24.

23 Idem, Wschodnie niebezpieczeństwo, „Droga”, 1926, nr 2, s. 11.

24 M. Uzdowski, Zagadnienie naszych…, s. 21.

25 S. Starzyński, Wiosenna ofenzywa sowiecka, „Droga”, 1925, nr 4, s. 2.

26 Zagranica. O polityce…, s. 64.

27 [Przegląd] T. Teslar, Zarys ustroju i władz państwowych w ZSRR, Warszawa1928, 128 s.; „Droga”, 1928, nr 10, s. 994.

28 M. Uzdowski, Wschodnie niebezpieczeństwo, s. 23.

29 A. Hertz, Dechrzystjanizacja Rosji, „Droga”, 1930, nr 4, s. 274-276.

30 A. Hertz, Dechrzystjanizacja Rosji, „Droga”, 1930, nr 4, s. 278.

31 Ibidem, s. 285.

32 J. Korolko, op.cit, s. 291.

33 Ibidem, s. 299.

34 Ibidem, s. 297-298.

35 Ibidem, s. 294.

36 Ibidem, s. 304.

37 M. Uzdowski, Cele wschodniej polityki Sowietów, „Droga”, 1924, nr 11-12, s. 27.

38 Zagranica. O polityce…, s. 63.

39 St.St., Polska a Rosja, „Droga”, 1924, wrzesień (nr 9), s. 8.

40 T. Teslar, Zasady opozycji bolszewickiej, „Droga”, 1927, listopad, s. 97.

41 Cz. Bobrowski, Przełom, s. 327.

42 Przegląd ekonomiczny. Stosunki polsko-rosyjskie, „Droga”, 1923, nr 2-3, s. 67.

43 Ibidem, s. 70.

44 S. Starzyński, Stan gospodarczy…, s. 42-51; N. Jordania, Ekonomika Sowietów, „Droga”, 1926, nr 12, s. 21-31.

45 Cz. Bobrowski, Pierwszy etap, s. 152.

46 Ibidem.

47 Cz. Bobrowski, Przełom, s. 334.

48 Cz. Bobrowski, Przełom, s. 333.

49 Idem, Nowy Kurs, „Droga”, 1933, nr 7-8, s. 622-623.

50 Ibidem, s. 626.

51 Idem, Koniec piatiletki, „Droga”, 1934, nr 4, s. 332-347.

52 Idem, U progu drugiej piatiletki, „Droga”, 1934, nr 6, s. 552-560.

53 Ibidem, s. 558.

54 R.M. Bluth, Z życia zagranicy. Młodzież studencka w Rosji Sowieckiej, „Droga”, 1933, nr 12, s. 1250.

55 K. Zakrzewski, Rewolucja Lenina i państwo Stalina, „Droga”, 1935, nr 12, s. 1016.

56 S. Starzyński, Rola związków zawodowych w Rosji Sowieckiej, „Droga”, 1924, nr 8, s. 25.

57 Cz. Bobrowski, Pierwszy etap, s. 141.

58 Ibidem, s. 143-144.

59 K. Zakrzewski, Przezwyciężanie marksizmu, „Droga”, 1935, nr 4, s. 315.

60 Ibidem, s. 318.

61 Ibidem, s. 321-323.

62 M. Kornat, Bolszewizm – totalitaryzm – rewolucja – Rosja. Początki sowietologii i studiów nad systemami totalitarnymi w Polsce (1918-1939), Kraków 2003, t 1, s.118.

63 P. Libera, „Biuletyn Polsko-Ukraiński” (1932-1938) – pismo ruchu prometejskiego, “Польсько-український бюлетень: європейська традиція діалогу культур”, Київські полоністичні студії, 2011, т. 18, c. 34.

64 Ibidem, s. 36.

65 Ibidem.

66 P. Libera, Polski prometeizm. Jak ewoluował i jak z nim walczono?, „Pressje”, 2010, T. 22/23, s. 91-92.

67 Ibidem.

68 P. Libera, Polski prometeizm. Jak ewoluował i jak z nim walczono?, „Pressje”, 2010, T. 22/23, s. 92.

69 W. Bączkowski, Polska a Moskwa, „Myśl Polska”, 1936, nr 17, s. 1; W. Bączkowski, Polska w obozie aktywizmu, „Myśl Polska”, 1937, nr 8, s. 1.

70 T. Radwański, Wzmocnienie potencjału obronnego Polski a problem prometejski, „Myśl Polska”, 1938, nr 6, s. 2.

71 Z literatury o Sowietach, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1934, nr 2, s. 7.

72 Nowa ofensywa sowiecka, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 14, s. 137.

73 Spec Pod mikroskopem, „Myśl Polska”, 1937, nr 21, s. 3.

74 M. Dańko, Pakt czterech państw czy pięciu?, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1938, nr 13, s. 137.

75 Idem, Kryzys Locarna a sprawa narodów uciemiężonych w ZSSR, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 13, s. 122.

76 W. Bączkowski, Polska a Moskwa, s. 1.

77 W. Bączkowski, O prymat spraw wschodnich, „Myśl Polska”, 1937, nr 12, s. 1.

78 Ibidem.

79 M. M., O termidorze rosyjskim, „Myśl Polska”, 1936, nr 17, s.3.

80 Ibidem.

81 B. Jasinowski, Wschodnie chrześcijaństwo a Rosja na tle rozbioru pierwiastków cywilizacyjnych Wschodu i Zachodu, Wilno 1933.

82 Przedstawiciele narodowej demokracji uważali, że trzeba walczyć z komunizmem, jednak to nie powinno przeszkadzać zbliżeniu między Polską a ZSRR, zwłaszcza kiedy w tym drugim ma miejsce przywracanie praktyk carskich.

83 Spec Pod…, s. 2.

84 M. Kowalewśkyj, Nad granicą dwuch cywilizacyj, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1935, nr 13, s. 150.

85 Ibidem, s. 151.

86 Język ukraiński w USSR, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 13, s. 128.

87 J. St., Kronika ZSRR, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1933, nr 7, s. 9.

88 Ruś idiot, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 48, s. 502-503.

89 Z Ukrainy Sowieckiej, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 50, s. 518.

90 Z terenów ZSSR, „Problemy Europy Wschodniej”, 1939, nr 7-8, s. 465.

91 M. Dańko, Przymusowe wybory do parlamentu ciemiężenia narodowościowego, „Biuletyn Polsko- Ukraiński”, 1937, nr 44, s. 494.

92 W. Bączkowski, O prymat…, s. 1.

93 Sprawy narodowościowe w Sowietach, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1937, nr 45, s. 507.

94 Pod jarzmem obszarników i kapitalistów polskich, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 2, s. 16.

95 „Suwerenność” Ukrainy w świetle nowej konstytucji sowieckiej, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 50, s. 515-517.

96 Nieco o parlamencie sowieckim, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1938, nr 5, s. 52.

97 M. Dańko, Kryzys systemu terroru moskiewskiego, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1938, nr 8, s. 79-81.

98 M. Kowalewski, Synteza stalinizmu na Ukrainie, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1937, nr 46, s. 518.

99 Idem, Ponowny wzrost opozycji ukraińskiej w partii komunistycznej i nowe represje, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1938, nr 22, s. 233-235.

100 M. Kowalewśkyj, Nad granicą…, s. 152.

101 M. Kowalewski, Wzrost opozycji ukraińskiej w Sowietach, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1938, nr 23, s. 245.

102 Z terenów ZSSR, „Problemy Europy Wschodniej”, 1939, nr 3, s. 195.

103 J. Lipowiecki, Na marginesie tegorocznego spisu ludności ZSSR, „Problemy Europy Wschodniej”, 1939, nr 7-8, s. 432-438.

104 M. Dańko, Obrona czy natarcie?, „Biuletyn Polsko-Ukraiński”, 1936, nr 1, s. 3.

105 Spec Pod…, s. 2.

106 A. Miller, Kontrasty genetyczne bolszewizmu rosyjskiego a polskiego, „Myśl Polska”, 1938, nr 7, s. 2.

107 W. Bączkowski, A.B.C. strategii narodu walczącego, „Myśl Polska”, 1938, nr 21, s. 1.

108 M. Dańko Obrona czy…, s. 3.

109 Ibidem.

110 Armia Polska ma głos, „Myśl Polska”, 1938, nr 19, s. 1.

111 W. Bączkowski, Polska a Moskwa, s. 1.

112 Ibidem.

113 Od 3 listopada 1929 r. czasopismo „Kronika Akademicka” nazywało się „Dzień Akademicki”.

114 R. Habielski, Dokąd nam iść wypada?: J. Giedroyc od „Buntu Młodych” do „Kultury”, Warszawa 2006, s. 9-10.

115 J. Giedroyc, Autobiografia na cztery ręce, Warszawa 1999, s. 53.

116 R. Habielski, op.cit., s. 19.

117 Ibidem, s. 77.

118 Zachowawcy i my, „Polityka”, 1937, 20 grudnia, s. 2.

119 Ibidem.

120 R. Habielski, op.cit., s. 103.

121 Ibidem.

122 Ibidem, s. 110.

123 Ad. Bocheński, Polityczne oblicze asymilacji narodowej, „Droga”, 1935, nr 3, s. 489-509; Ad. Bocheński, Tres questiones de natione ac stanu, „Droga”, 1934, nr 11, s. 971-974; Ad. Bocheński, Rewizja polityki narodowej, „Droga”, 1934, nr 7-8, s. 446-464.

124 R. Habielski, op.cit., s. 111.

125 Ibidem, s. 107.

126 J.Z., Dwa światy, „Dzień Akademicki”, 1931, 10 czerwca, s. 1.

127 R. Wraga, Gwarancje pana Otmara, „Bunt Młodych”, 1935, 5 kwietnia, s. 1-2.

128 Ibidem.

129 Ibidem, s. 4.

130 Ibidem, s. 5.

131 Ibidem.

132 R. Wraga, Dwugłowy orzeł w Leninowskim kąciku, „Bunt Młodych”, 1933, 1 listopada, s. 8-9.

133 Tak autor skomentował głosowanie Szwajcarii przeciw przyjęciu ZSRR do Ligi Narodów – Al. Bocheński, Coś z tą czystką w nieporządku!, „Bunt Młodych”, 1934, 20 września, s. 2.

134 Socjalizm plus sztuka mięsa minus 10 000 000, „Bunt Młodych”, 1933, 20 września, s. 3.

135 Al. Bocheński, Kirow a Pieracki, „Bunt Młodych”, 1935, 25 stycznia, s. 1

136 Ibidem.

137 Redakcja, W obronie kultury, „Bunt Młodych”, 1935, 25 stycznia, s. 1.

138 Al. Bocheński, Coś z tą czystką w nieporządku!, „Bunt Młodych”, 1934, 20 września, s. 1.

139 Al. Bocheński, Nie, nie jesteśmy w przyjaźni z Bolszewją, „Bunt Młodych”, 1933, 20 sierpnia, s. 1.

140 J. T. Dybowski, Rosja pod skalpielem uczonego, „Bunt Młodych”, 1934, 20 lipca, s. 6.