Republika Turecka po nieudanym puczu. Quo vadis?

Mateusz Chudziak

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 29-37]

Od dłuższego czasu w Turcji można zaobserwować proces, który w najbardziej ogólny sposób można ująć jako stopniowe oddalanie się tego kraju od Zachodu. Oznacza to również postępującą przebudowę państwa, mającą na celu ostateczny demontaż pozostałości starego kemalistowskiego systemu. W ostatnim czasie kluczową sprawą stał się jednak konflikt wewnątrz konserwatywnego obozu politycznego. Prowadzona w jego szeregach walka powoduje zwrócenie się władz w kierunku dawnych kemalistowskich oponentów, a także redefinicję tureckiej tożsamości. Wspólną cechą współpracujących ze sobą dotychczasowych wrogów jest negatywny stosunek do Zachodu. Zarówno ta współpraca, jak i współgrająca z nią społeczna mobilizacja, pozwalają na dokonanie trwałej zmiany istniejącego porządku społeczno-politycznego.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Polityka zagraniczna Gruzińskiego Marzenia (2012 – 2016). Relacje Gruzji z UE, NATO i Rosją w cieniu wewnątrzgruzińskiego konfliktu politycznego

Konrad Zasztowt, Małgorzata Zawadzka

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 11-25]

Celem artykułu jest ocena czterech lat rządów koalicji Gruzińskiego Marzenia (GM). Szczególny nacisk położony jest na politykę zagraniczną i związane z nią aspekty polityki wewnętrznej. Motorem reform koalicji GM były zachęty ze strony UE i NATO, m.in. podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, obietnica wprowadzenia ruchu bezwizowego dla Gruzinów podróżujących do Unii oraz dalsze wsparcie modernizacji armii gruzińskiej przez Sojusz Północnoatlantycki. Jednocześnie jednak na relacje Gruzji z UE i NATO negatywny wpływ miał wewnętrzny konflikt polityczny między rządem GM a opozycją. Pomimo pojednawczej polityki władz w Tbilisi, nie zdołano naprawić relacji z Rosją. Ich poprawa uzależniana jest przez Kreml od bezwarunkowego przywrócenia rosyjsko-gruzińskich stosunków dyplomatycznych zerwanych po wojnie pięciodniowej w 2008 roku. Było to warunkiem nie do przyjęcia dla Gruzji, gdyż oznaczałoby akceptację rosyjskiej okupacji i pełzającej aneksji regionów Abchazji i Cchinwali.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

W kwestii rzekomo spóźnionej decyzji Józefa Piłsudskiego o powołaniu Białoruskiej Komisji Wojskowej

Joanna Gierowska-Kałłaur

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 97-110]

Problem stosunku politycznych ugrupowań białoruskich do Polski w białoruskiej historiografii badano z reguły z punktu widzenia rosyjsko (sowiecko) – centrycznej koncepcji metodologicznej. Stosunki polsko-białoruskie „albo w ogóle nie znajdowały odzwierciedlenia w białoruskiej literaturze historycznej, albo były ukazywane zbyt jednostronnie”. Dotyczy to również kwestii białoruskich organizacji wojskowych na terytorium ziem b. Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wydarzenia dotyczące relacji polsko-białoruskich budziły też zainteresowanie w Polsce, i to zarówno historyków emocjonalnie związanych z ruchem białoruskim3, jak i pozostałych.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

„Zmierzch” czy już „noc” Emiratu Kaukaskiego?

Jarosław Kardaś

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 41-52]

Kaukaz Północny przez wiele lat uchodził za najbardziej niestabilny region Federacji Rosyjskiej. Świadczą o tym dwie wojny czeczeńskie oraz samo odrodzenie islamu (w tym również radykalnego) na tych terenach po upadku Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Istnieje także przekonanie, że republiki leżące na Kaukazie Północnym są tak odmienne kulturowo od rosyjskiego centrum, iż nie powinno się ich traktować jako integralnej części samej Federacji1. Wydaje się również, że Rosja nie ma obecnie wypracowanej długofalowej polityki wobec Kaukazu Północnego. Częściowa stabilizacja tego regionu (którą możemy obserwować w ostatnich latach) jest wynikiem raczej splotu kilku czynników natury wewnętrznej oraz zewnętrznej, aniżeli zastosowania konkretnej koncepcji politycznej (która będzie możliwa do realizowania także w przyszłości).

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

W poszukiwaniu tożsamości Odessy

Andrzej Szeptycki

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 55-71]

Odessa kojarzy się z Morzem Czarnym, carycą Katarzyną II, która założyła tamtejszy port, łączącymi go z miastem Schodami Potiomkinowskimi, rozsławionymi przez Siergieja Eisensteina w filmie „Pancernik Potomkin”, niezrównanym żydowskim humorem odessyjczyków, a w naszej części Europy – z twórczością Włodzimierza Wysockiego („Moskwa – Odessa”) i Juliusza Machulskiego („Déjà vu”). Od czasu rozpadu ZSRR miasto było również postrzegane jako część rosyjskojęzycznej, niechętnej Zachodowi, a przychylnej Rosji, Ukrainy południowo-wschodniej. Wiosną 2014 r. Odessa stała się – obok Doniecka, Ługańska i Charkowa – jednym z ważnym ośrodków inspirowanych przez Rosję protestów przeciwko nowym władzom w Kijowie, które zastąpiły obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza. Ich tragicznym zwieńczeniem były wydarzenia z 2 maja 2014 r., kiedy w odeskim Domu Związków zginęło około 40 osób – przede wszystkim zwolenników zbliżenia z Rosją. Projekt Noworosji ostatecznie spalił wtenczas na panewce – przynajmniej w regionie odeskim. Odessa stała się bardziej ukraińska, a mniej (nowo) rosyjska. Jej tożsamość, podobnie jak w przeszłości, pozostaje jednak daleko bardziej złożona.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Pamięć historyczna w Rosji Wywiad z Janem Raczyńskim, wiceprezesem Stowarzyszenia “Memoriał”

rozm. Andrzej Turkowski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 67-78]

(…) Putin nie obawia się tego, że ktokolwiek będzie mu wypominał to, że jest czekistą, szczególnie, że sam, osobiście nie popełniał tych zbrodni o jakich myślimy kiedy mówimy „czekista”. Był trzeciorzędnym wywiadowcą, potem śledził zagranicznych studentów na Uniwersytecie w Leningradzie – zatem były to raczej mało znaczące aktywności. Problem leży w innym miejscu, a mianowicie w ustanowieniu priorytetów, tzn. co jest ważniejsze – państwo czy ludzie. Osądzenie Stalina i przyznanie, że państwo może być przestępczym, oznaczałoby przyznanie, że jest coś ważniejszego niż to wielkie państwo, które było potężne i które budziło postrach. Tym sposobem zakorzenił się, również wśród ludzi inteligentnych i wykształconych, pogląd że to wielkie państwo jest samo w sobie czymś niezwykle ważnym. I to właśnie jest tym, z czego władza nie może zrezygnować. W centralnym punkcie jest marzenie, w imię którego można robić wszystko.

PEŁEN TEKST WYWIADU W PDF

Świat islamu w akcji propagandowej prometeistów: Kongres Muzułmański w Jerozolimie w 1931 roku

Iurii Chainskyi

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 105-113]

Fora muzułmańskie zajmowały poważne miejsce w akcji propagandowej prometeistów. Jednym z pierwszych, który podkreślił ich doniosłe znaczenie w agitacji antyradzieckiej był Roman Knoll, poseł RP w Turcji w latach 1924-1926. W raporcie dla MSZ, z września 1924 r., wyartykułował on potrzebę zwrócenia uwagi świata islamu na fakt prześladowań muzułmanów w ZSRR. Zaznaczał w tym kontekście: „Jednakże ani Kaukaz w najszerszem ujęciu, ani Turkiestan z Chiwą i Bucharą włącznie nie wyczerpują problematu muzułmanów Rosji, która, po Indiach Angielskich i Indiach Holenderskich jest najpoważniejszem mocarstwem muzułmańskim świata. Na to, aby polityka nasza mogła podejść do praktycznego zdyskontowania tej kolosalnej 25-miljonowej masy nie wystarczą nam ani oficjalne stosunki nasze ze świeckim rządem angorskim, ani półprywatny kontakt z połowiczną czy bezwzględną opozycją turecką; musimy jednocześnie sięgać względem organizacji religijnych Islamu”.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

„Żywa Biblioteka Donbasu” – jako opowieść o zaniechaniach Kijowa wobec regionu

Marta Studenna-Skrukwa

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 25-33]

Wojna w Donbasie przyczyniła się do powstania kilku bardzo interesujących i, ze względu na ciągle aktualną potrzebę wewnątrz ukraińskiego dialogu o tożsamości narodowej, niezwykle cennych, inicjatyw. Warto w tym miejscu przywołać dwie edycje naukowo-kulturalnego festiwalu „Donkult” zorganizowanego przez Fundację „Złoża Sztuki” w 2014 i 2015 r., które zgromadziły naukowców i artystów z całego świata zajmujących się specyfiką regionalną Donbasu1. Popularność zyskały też, poświęcone Donbasowi, projekty Fundacji „Izolacja – Platforma Inicjatyw Kulturalnych”, założonej w 2010 roku w Doniecku, skoncentrowane w głównej mierze na zachowaniu industrialnego dziedzictwa Ukrainy2. Wreszcie, inspiracji do napisania niniejszego tekstu dostarczyła seria wywiadów-rzek z przedstawicielami ukraińskiej inteligencji pochodzącymi z Donbasu, a obecnie przebywającymi poza ogarniętym wojną regionem, publikowana na łamach gazety internetowej Ukrajins’ka Prawda od końca listopada 2014 roku do początku lutego 2015. Projekty te, zgodnie ze swoimi założeniami, przybliżały z perspektywy „zwykłych ludzi” najnowszą historię Donieckiego Zagłębia Węglowego oraz problemy przed jakimi stoi ono w epoce poprzemysłowej, a przez to sylwetkę jego mieszkańca mieszkańcom pozostałych regionów Ukrainy.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Zapis dyskusji wokół książki „II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego” pod redakcją naukową Pawła Libery

Jan Jacek Bruski, Marek Kornat, Andrzej Nowak, Paweł Libera

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 117-139]

Dyskusja odbyła się 8 kwietnia 2014 roku, w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk, z udziałem prof. Jana Jacka Bruskiego, prof. Marka Kornata (recenzent tomu), prof. Andrzeja Nowaka oraz autora pracy. Spotkanie rozpoczął obszerny referat prof. Bruskiego, poświęcony książce, po którym nastąpiła właściwa dyskusja.

PEŁEN TEKST DYSKUSJI W PDF

Raport informacyjny CIA dotyczący Włodzimierza Bączkowskiego z 10 maja 1949 roku

Bartosz Rutkowski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 141-146]

W maju 2015 roku udostępniony został raport informacyjny1 amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), dotyczący Włodzimierza Bączkowskiego. Powstał on 10 maja 1949 r. w Libanie. Kraj, którego dotyczy raport oznaczono w nim jako „Liban / Polska”, a sam Bączkowski został określony jako „temat” (podmiot) raportu. Raport posiadał klauzulę tajności „tajne” wraz z adnotacją „do użytku służbowego wyłącznie przez urzędników (funkcjonariuszy) Stanów Zjednoczonych”. Raport2 zawiera kilka interesujących informacji. Do najistotniejszych należy zaliczyć sam fakt rozpracowywania Włodzimierza Bączkowskiego przez CIA w 1949 r. Dotychczas w biografii Bączkowskiego uznawano za fakt jego współpracę OSS3 (Office of Strategic Services – poprzednik CIA) od 1945 r4. W świetle publikowanego raportu wydaje się to być błędne. Gdyby Bączkowski współpracował z OSS w 1945 r. to nie byłoby potrzeby rozpracowywania jego osoby przez CIA w cztery lata później.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF