Pamięć historyczna w Rosji Wywiad z Janem Raczyńskim, wiceprezesem Stowarzyszenia “Memoriał”

rozm. Andrzej Turkowski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 67-78]

(…) Putin nie obawia się tego, że ktokolwiek będzie mu wypominał to, że jest czekistą, szczególnie, że sam, osobiście nie popełniał tych zbrodni o jakich myślimy kiedy mówimy „czekista”. Był trzeciorzędnym wywiadowcą, potem śledził zagranicznych studentów na Uniwersytecie w Leningradzie – zatem były to raczej mało znaczące aktywności. Problem leży w innym miejscu, a mianowicie w ustanowieniu priorytetów, tzn. co jest ważniejsze – państwo czy ludzie. Osądzenie Stalina i przyznanie, że państwo może być przestępczym, oznaczałoby przyznanie, że jest coś ważniejszego niż to wielkie państwo, które było potężne i które budziło postrach. Tym sposobem zakorzenił się, również wśród ludzi inteligentnych i wykształconych, pogląd że to wielkie państwo jest samo w sobie czymś niezwykle ważnym. I to właśnie jest tym, z czego władza nie może zrezygnować. W centralnym punkcie jest marzenie, w imię którego można robić wszystko.

PEŁEN TEKST WYWIADU W PDF

Zapis dyskusji „Russian Neo-imperialism. A Myth or a Threat?”

Adam Balcer, Roman Backer, Mikołaj Iwanow, Paweł Kowal, Andrew Nagorski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 13-34]

Dyskusja odbyła się 12 lipca 2015 roku, na Uniwersytecie Warszawskim, jako część XII dorocznej konferencji Warsaw East European Conference 2015 „Russia and its Neighbors” zorganizowanej przez Studium Europy Wschodniej UW. Dyskusję moderował Adam Balcer.

PEŁEN TEKST DYSKUSJI W PDF

Polityka tożsamości w dzisiejszej Rosji: ideologia i działania Kremla

Katarzyna Chawryło

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 45-54]

Po upadku Związku Radzieckiego Rosja stanęła przed wyzwaniem, jak zbudować i utrwalić nową tożsamość narodową. Choć zmieniły się granice państwa, ustrój polityczny oraz po ponad siedemdziesięciu latach odrzucono ideologię komunizmu, zmianom tym nie towarzyszyła świadoma i otwarta dyskusja na temat nowej identyfikacji narodowej obywateli, co przyczyniło się powstania kryzysu tożsamości w społeczeństwie. Obecne władze państwa rosyjskiego z Władimirem Putinem na czele, świadome problemu, zwiększyły wysiłki na rzecz konsolidacji heterogenicznego pod względem religijnym i etnicznym społeczeństwa rosyjskiego i utrwalenia identyfikacji obywateli z państwem, widząc w tych działaniach korzyści polityczne.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Dywersyfikacja po rosyjsku: meandry eksportowej polityki Gazpromu

Szymon Kardaś

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 35-43]

Najgłębszy od wielu lat kryzys w stosunkach Rosji z Zachodem, będący bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej agresji na Ukrainę, sprawił, że nasiliły się dyskusje na temat perspektyw zapowiedzianego przez Kreml „zwrotu na Wschód”. Moskwa, niejako w odpowiedzi na próby izolowania jej przez Zachód, w tym na wprowadzone przeciwko Rosji sankcje personalne i gospodarcze, zaczęła jeszcze bardziej ostentacyjnie deklarować wolę zacieśniania relacji z Chinami. Potwierdzeniem tego były organizowane w ostatnich dwóch latach spotkania na szczycie, podczas których w świetle kamer podpisywano dziesiątki (w większości przypadków ramowych) umów gospodarczych. Szczególne znaczenie mają w tym kontekście porozumienia energetyczne. Wyjątkowo ciekawa wydaje się analiza perspektyw dywersyfikacji rosyjskiej, zewnętrznej polityki gazowej. Ponieważ w ostatnich latach Gazprom, największy – kontrolowany przez państwo – producent gazu w Rosji, musiał zmierzyć się z szeregiem wyzwań na strategicznym europejskim rynku, a jednocześnie zintensyfikował swoje działania na Wschodzie (głównie w relacjach z Chinami), warto zastanowić się czy Chiny mogą się stać dla rosyjskiego koncernu nową gazową „ziemią obiecaną”.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Szanghajska Organizacja Współpracy i polityka Chin w Azji Środkowej

Konrad Zasztowt

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 3, grudzień 2012, ss. 43-49]

Koniec minionej dekady i początek obecnej to okres znacznego wzrostu wpływów Chin w Azji Środkowej. Proces ten wiąże się ze zmniejszeniem znaczenia innych graczy w regionie: Rosji, Stanów Zjednoczonych i państw europejskich. Dla rządu chińskiego Azja Środkowa pozostaje ważna w aspekcie gospodarczym, politycznym, a także ze względów bezpieczeństwa. Wspólnie z Rosją i czterema spośród pięciu republik Azji Środkowej Chiny współtworzą Szanghajską Organizację Współpracy (SOW). Choć współpraca z Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem i Uzbekistanem ma przede wszystkim wymiar bilateralny i koncentruje się na sferze gospodarki, SOW pozostaje użytecznym instrumentem chińskiej polityki. Jej celem jest zaś dalszy wzrost politycznych i gospodarczych wpływów Chin w regionie oraz stabilizacja bliskiego sąsiedztwa zachodnio-chińskiej prowincji Xinjiang.

Znaczenie gospodarcze Azji Środkowej dla Chin wzrasta. Już obecnie region ten jest ważnym źródłem surowców energetycznych, jeśli nie w skali całego kraju, to przynajmniej dla Xinjiangu. Jest też rozwijającym się rynkiem zbytu dla chińskich towarów oraz szlakiem ich eksportu do bardziej oddalonych regionów Eurazji, w tym do Europy.

Państwa Azji Środkowej od momentu rozpadu ZSRR i uzyskania niepodległości prowadziły politykę wielowektorową. Dążyły do uniezależnienia się od wpływów Rosji, spadkobierczyni radzieckiego imperium, poprzez rozwój współpracy z innymi mocarstwami, w tym zwłaszcza USA i Chinami. Choć Federacja Rosyjska wciąż pozostaje ważnym graczem w regionie, już wkrótce Chiny, oferujące republikom środkowoazjatyckim więcej niż Rosja w aspekcie gospodarczym oraz wymagające mniej w sferze politycznej, mogą stać się dominującym mocarstwem w Azji Środkowej.

Chińsko-środkowoazjatycka współpraca w ramach SOW: regulacja granic i walka z „trzema zagrożeniami”
Początkiem współpracy tzw. Szanghajskiej Piątki – Chin, Rosji, Kazachstanu, Kirgistanu i Tadżykistanu – było dążenie do demarkacji granicy między Pekinem a pozostałymi państwami postradzieckimi, która od czasów radzieckich pozostawała na wielu odcinkach sporna, oraz redukcji uzbrojenia w regionach przygranicznych. Kirgistan i Tadżykistan oddały część swoich terytoriów chińskiemu sąsiadowi. Z kolei Chiny zaakceptowały znacznie mniejsze korekty przebiegu granicy od tych, które postulowały wcześniej1. W przypadku Kazachstanu granica została uregulowana umową z 1997 roku, ratyfikowaną dwa lata później. Kirgistan podpisał podobną umowę z Chinami w 1998 roku, do ostatecznej demarkacji granicy doszło jednak w 20092. Ze względu na wojnę domową w Tadżykistanie umowa regulująca przebieg granicy chińsko – tadżyckiej została podpisana dopiero w 2002. Proces uregulowania tej kwestii zakończył tadżycki parlament ratyfikując umowę z Chinami w 2011 roku.3

Oficjalnie organizacja pod nazwą SOW powstała na szczycie w Szanghaju w 2001 roku, podczas którego do Szanghajskiej Piątki dołączył Uzbekistan. Wówczas to państwa członkowskie zdefiniowały cele organizacji jako wspólne zwalczanie trzech zagrożeń: terroryzmu, separatyzmu i ekstremizmu religijnego. Podczas szczytu w Sankt Petersburgu w 2002 roku stworzono Regionalną Strukturę Antyterrorystyczną (RATS) jako instytucję koordynującą antyterrorystyczne działania członków SOW. Zdefiniowanie organizacji terrorystycznych pozostaje do dziś problemem ze względu na różnice w poglądach rządów i ekspertów z różnych państw członkowskich4. Dla Chin priorytetowe pozostaje wsparcie państw środkowoazjatyckich w zwalczaniu separatystów ujgurskich5. W celu stabilizacji zamieszkałego przez Ujgurów Xinjiangu rząd w Pekinie dąży do rozwoju tej prowincji, wzmocnienia jej powiązań gospodarczych z Azją Środkową i resztą Chin, a także utrzymania stabilności i bezpieczeństwa w sąsiednich poradzieckich republikach i Afganistanie6.

Mimo braku spójnej wizji zagrożeń wśród członków SOW, kwestia walki z terroryzmem, separatyzmem i ekstremizmem pozostaje ideologicznym spoiwem organizacji. Potwierdził to tegoroczny szczyt SOW w Pekinie w dniach 6-7 czerwca, podczas którego jako jedne z głównych wyzwań uznano ryzyka związane z wycofaniem wojsk NATO z Afganistanu w 2014 r., a więc przewidywany wzrost aktywności ekstremistów islamskich i nasilenie przemytu narkotyków (źródła finansowania działalności organizacji ekstremistycznych). Odpowiedzią na te zagrożenia są plany SOW większego zaangażowania w proces rekonstrukcji Afganistanu, a także przyznanie temu państwu statusu obserwatora w organizacji7.

Innym wspólnym wyzwaniem dla państw SOW są potencjalne protesty ich własnych społeczeństw przeciwko elitom rządzącym, mające precedens w postaci antyrządowej rewolty w uzbeckim Andiżanie w 2005 r., czy rewolucji w Kirgistanie w 2010 r., która doprowadziła do obalenia prezydenta Kurmanbeka Bakijewa. Przyjęty na szczycie w Pekinie zapis o kolektywnym reagowaniu na wydarzenia zagrażające regionalnemu pokojowi, bezpieczeństwu i stabilności formalnie daje państwom członkowskim prawo do interwencji w sprawy wewnętrzne innych członków SOW8. To postanowienie pozostaje w sprzeczności z zasadą nieinterwencji w sprawy wewnętrzne suwerennych państw głoszoną przez Chiny i Rosję na forum ONZ, ostatnio w związku z debatami na temat możliwej międzynarodowej interwencji w Syrii. Pokazuje jednak, że zarówno Rosja, jak i Chiny nie wykluczają możliwości (sankcjonowanych przez SOW) militarnych operacji na terytorium innych państw członkowskich. Bez wątpienia na taką ewolucję doktryny organizacji wpłynęły też antyrządowe rewolty w państwach Bliskiego Wschodu.

Geopolityczne cele Chin, Rosji i środkowoazjatyckich członków SOW
Na czerwcowym szczycie w Pekinie podkreślono konieczność zwiększenia roli SOW w kształtowaniu bezpieczeństwa w Azji. Widoczne są jednak różnice między rosyjską a chińską koncepcją rozwoju organizacji. Rosja jest zwolennikiem dalszego rozszerzenia SOW o nowych członków, w tym potencjalnie Pakistan i Indie. Chiny nie są przeciwne rozszerzeniu, jednak pozostają mniej entuzjastycznie nastawione wobec tej koncepcji. Włączenie Pakistanu i Indii może bowiem skutkować zmniejszeniem spójności politycznej SOW9.

Od chwili powstania – z punktu widzenia Chin i Rosji – służyła ona ograniczaniu wpływów USA w Azji Środkowej. Oba państwa wyrażały zaniepokojenie obecnością militarną NATO i Stanów Zjednoczonych w regionie po rozpoczęciu interwencji w Afganistanie w 2001 r. Obecnie jednak szereg czynników wpływa na zmniejszenie znaczenia USA oraz państw NATO i Unii Europejskiej w Azji Środkowej (m.in. małe zainteresowanie administracji amerykańskiej obszarem postradzieckim w okresie prezydentury Baracka Obamy, zbliżający się termin wycofania wojsk NATO z Afganistanu, a także kryzys gospodarczy UE). Rola SOW ewoluuje więc od antyzachodniego bloku wojskowo-politycznego w stronę platformy współpracy chińsko-środkowoazjatyckiej, będącej gwarancją bezpieczeństwa interesów Chin w regionie.

Choć Rosja była jednym z inicjatorów powstania SOW, w ostatnich latach organizacja ta pozostaje konkurencją dla rosyjskich projektów integracji republik postradzieckich. Federacja Rosyjska nadal odgrywa ważną rolę w regionie, zwłaszcza w przypadku Kazachstanu, z którym uczestniczy we Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej, a także najbiedniejszych i najmniej stabilnych państw – Kirgistanu i Tadżykistanu. Jednak rola kontrolowanej przez Rosję Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), której środkowoazjatyckimi członkami są Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan, słabnie. Wykazała ona m.in. całkowitą bierność wobec kryzysu politycznego w Kirgistanie w 2010 r., który spowodował paraliż aparatu państwowego i pogromy mniejszości uzbeckiej na południu tego kraju. Przejawem słabości tej organizacji było także zawieszenie członkostwa w niej przez Uzbekistan 28 czerwca br. Decyzję tę należy interpretować nie tylko jako wyraz braku zaufania władz uzbeckich do będącej rosyjskim projektem politycznym OUBZ, ale też jako krok w stronę utrzymania równowagi między relacjami z Rosją, USA i coraz ważniejszym partnerem chińskim. Uzbekistan łączy z Chinami sprzeciw wobec wzrostu obecności politycznej i militarnej w Azji Środkowej zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Rosji10. Podczas czerwcowego szczytu SOW w Pekinie uzbecki prezydent Islam Karimow podpisał umowę o strategicznym partnerstwie z Chińską Republiką Ludową11.

Więzi gospodarcze Chin i Azji Środkowej
Choć przez długi czas najważniejszym partnerem gospodarczym państw regionu środkowoazjatyckiego były państwa Unii Europejskiej już w 2010 roku stały się nim Chiny12. Wzrost gospodarczego znaczenia Chin jest widoczny w każdym z czterech środkowoazjatyckich państw członków SOW, a także w Turkmenistanie. Obecność chińska w krajach Azji Środkowej pozostaje ograniczona do kilku sektorów i związana przede wszystkim z importem środkowoazjatyckiej ropy i gazu, a także innych surowców (uranu, bawełny, rudy żelaza, miedzi, metali nieżelaznych). Już obecnie jednak chińskie przedsiębiorstwa rozszerzają swoją działalność i inwestycje w sektorach transportu, telekomunikacji i energii elektrycznej. Chiny dostrzegają potencjał rynku środkowoazjatyckiego, którego zapotrzebowanie na chińskie towary elektryczne oraz samochody systematycznie rośnie13. Państwa Azji Środkowej są też drogą transportu chińskich towarów do położonych dalej na zachodzie regionów Eurazji: Iranu, Turcji, Rosji, Europy Wschodniej i Unii Europejskiej. Trasa ta zyskuje na znaczeniu wraz z rozrastającą się siecią połączeń kolejowych i drogowych, lotniczych i morskich (na Morzu Kaspijskim i Czarnym). Poprzez analogię do średniowiecznej drogi eksportu jedwabiu z Chin do Europy często określana jest mianem nowego „szlaku jedwabnego”.

Dla Chin Azja Środkowa pozostaje ważnym źródłem węglowodorów. Choć ropa i gaz importowane z republik środkowoazjatyckich nie równoważą surowców sprowadzanych z innych regionów, ich zaletą jest względna bliskość i bezpieczeństwo dostaw. Tego atutu nie mają inne części świata zaopatrujące Chiny w surowce energetyczne: Bliski Wschód, Afryka i Ameryka Południowa14. Wraz z zakończeniem w grudniu 2009 roku budowy gazociągu Turkmenistan–Xinjiang, to Chiny okazały się na obecnym etapie zwycięzcą „wielkiej gry”, w której o środkowoazjatycki gaz konkurują także Rosja i UE. Strona turkmeńska zobowiązała się do eksportu do Chin 40 mld m3 gazu rocznie przez okres 30 lat. Obecnie planowany jest także drugi gazociąg z Turkmenistanu przez północny Afganistan i Tadżykistan do Xinjiangu15. Z wyjątkiem Turkmenistanu państwa na trasie gazociągu są członkami SOW, co z punktu widzenia rządu w Pekinie oznacza dodatkową gwarancję bezpieczeństwa dostaw. Uzbekistan i Kazachstan dążą zresztą do rozwoju eksportu własnego gazu do Chin. Gaz uzbecki już od września tego roku jest przesyłany gazociągiem Turkmenistan – Xinjiang. W tym roku mają to być dostawy na poziomie 2-5 mld m3 surowca w br., w 2013 – 10 mld m3, a w 2016 – 25 mld m316. Kazachstan planuje eksportować do Xinjiangu 10 do 15 mld m3 gazu rocznie po rozbudowie już istniejącego gazociągu z Turkmenistanu oraz powstaniu nowej trasy Bejneu – Szymkent, która umożliwi przesył surowca z regionu kaspijskiego (złóż Karaczaganak, Tengiz i być może także Kaszagan)17. Należący do kazachskiego koncernu KazMunaiGaz oraz chińskiego China National Petroleum Corporation ropociąg Atyrau–Alashankou jest źródłem surowca m.in. dla rafinerii Dushanzi w Xinjiangu. Udział chińskiego kapitału w kilkunastu kazachskich przedsiębiorstwach paliwowych sięga od 50% do 100%.

Chińscy inwestorzy obecni są także w strategicznie ważnych sektorach gospodarki państw środkowoazjatyckich: energetyce, transporcie i telekomunikacji. Chińskie inwestycje są jednym z głównych źródeł kapitału w Kirgistanie. Przedsiębiorstwa z Chin rozbudowują połączenia drogowe między obu krajami. Znaczenie Tadżykistanu dla rządu w Pekinie może wzrosnąć w razie stabilizacji sytuacji w Afganistanie. Wówczas kraj ten może stać się ważnym łącznikiem Chin z trasami prowadzącymi do portów Pakistanu i Iranu. Chiński partner, a także SOW są dla rządu w Duszanbe ważnym źródłem kredytów. Na czerwcowym szczycie tadżycki prezydent Emomali Rahmon uzyskał od Chin kredyt w wysokości 2 mld dolarów. Uzbekistan wynegocjował w Pekinie chińskie inwestycje i kredyty na sumę 5 mld dolarów.

* * *

Polityczne współdziałanie w ramach SOW z państwami Azji Środkowej jest ważnym elementem strategii rządu w Pekinie wobec tego regionu. Jest platformą, która ułatwia rozwój współpracy dwustronnej między Chinami a republikami środkowoazjatyckimi. Pozwala też realizować główne cele chińskiej polityki. Dla rządu chińskiego priorytetowe znaczenie ma stabilizacja bliskiego sąsiedztwa Xinjiangu, z punktu widzenia Pekinu – prowincji zagrożonej problemem separatyzmu Ujgurów. Rozwiązanie tego problemu, w opinii władz chińskich, tkwi we wzmocnieniu gospodarczym tego regionu poprzez ściślejsze powiązanie go z państwami Azji Środkowej i resztą Chin. SOW jest też platformą sprzyjającą współpracy energetycznej jej członków, której rezultatem jest już istniejący gazociąg z Turkmenistanu przesyłający gaz do Xinjiangu oraz ropociąg przesyłający kazachską ropę do Chin. Wspólne członkostwo Chin i republik Azji Środkowej w SOW zwiększa też bezpieczeństwo inwestycji chińskich w tym regionie. Azja Środkowa jest rozwijającym się rynkiem zbytu dla chińskich towarów. Jest też ważną trasą ich eksportu do dalej położonych państw Eurazji.

Chińskie zaangażowanie gospodarcze i polityczne w regionie odpowiada interesom republik środkowoazjatyckich. Chińska ekspansja gospodarcza, choć czasem odbierana przez regionalnych producentów jako zagrożenie, niesie jednak korzyści. Chiny są inwestorem, który nie wycofuje się mimo globalnego kryzysu gospodarczego.

Współpraca z Pekinem pozwala państwom regionu prowadzić politykę bardziej niezależną zarówno od Rosji, jak i od Stanów Zjednoczonych oraz UE. Dla rządów środkowoazjatyckich Chiny wydają się być atrakcyjniejszym partnerem niż Federacja Rosyjska. Oferując kredyty strona chińska nie żąda tak wyraźnych koncesji w sferze politycznej jak Federacja Rosyjska. Ta ostatnia warunkuje bowiem współpracę z republikami Azji Środkowej ich rezygnacją z kontaktów z Zachodem, pogłębieniem integracji w ramach OUBZ (oznaczającym wzrost zależności od Moskwy), czy też zgodą na obecność rosyjskich baz wojskowych. Z kolei problemy republik środkowoazjatyckich w relacjach z USA i państwami europejskimi mają swoje źródło w zachodniej krytyce powszechnych w regionie praktyk łamania przez władze praw człowieka. Element ten jest nieobecny tak w doktrynie SOW, jak i w czysto pragmatycznej polityce chińskiej. Konsekwentna i skuteczna strategia Chin w Azji Środkowej może doprowadzić do utworzenia obszaru Pax Sinica, który wobec słabości rosyjskich projektów integracyjnych i ograniczonej aktywności państw zachodnich w regionie wypełni strategiczną próżnię po rozpadzie Związku Radzieckiego.

Dr Konrad Zasztowt – absolwent Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, analityk w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, zajmuje się problematyką polityczną i energetyczną regionu Morza Czarnego i Azji Środkowej, mniejszościami etnicznymi i religijnymi, a także problematyką islamu w krajach byłego ZSRR.

1 Rząd w Pekinie żądając ustępstw terytorialnych ze strony państw poradzieckich powoływał się na konieczność rewizji granic, w jego opinii, narzuconych niesprawiedliwie Chinom przez Rosję carską. Ostatecznie Kirgistan przekazał Chinom 9 km2 terytorium na południe od jeziora Issyk-kul, otrzymał zaś znaczną część spornego obszaru w rejonie szczytu Khan Tengri. Tadżykistan przekazał Chinom jedynie 5,5% wysokogórskich terytoriów, do których roszczenia zgłaszała strona chińska. Wenwen Shen, China and its Neighbours: troubled relations, 01. 03. 2012, http://www.eu-asiacentre.eu/pub_details.php?pub_id=46

2 Kyrgyzstan and China complete border demarcation, 17. 07. 2009, https://www.dur.ac.uk/ibru/news/boundary_news/?itemno=8288&rehref=%2Fibru%2Fnews%2F&resubj=Boundary+news%20Headlines

3 Buzurgmehr Ansori, Tajikistan defi nes border with China, 29. 01. 2011, http://centralasiaonline.com/en_GB/articles/caii/features/main/2011/01/29/feature-01

4 Przykładowo Chiny w przeciwieństwie do Rosji i republik środkowoazjatyckich nie uznały za organizację terrorystyczną Al Kaidy. Richard Weitz, SCO struggles to meet renewed terrorism challenge, 04. 10. 2012.

5 Ujgurzy są wyznawcami islamu sunnickiego. Przedstawiciele tego narodu są aktywni zarówno w organizacjach o profilu narodowym jak i religijnym, w tym także w środowiskach radykałów islamskich (Islamski Ruch Wschodniego Turkiestanu). Choć Chiny postrzegają wsparcie ze strony republik środkowoazjatyckich w walce z ruchem ujgurskim jako niedostateczne, nie można mówić o braku współpracy w tej kwestii. I tak np. w 1997 roku Kazachstan wydał stronie chińskiej Ujgurow podejrzanych o udział w zamachach terrorystycznych, a w 2009 roku zatrzymał na granicy ujgurskich uchodźców z Xinjiangu. K. Zasztowt, Polityka Chin w regionie Azji Środkowej, „Bezpieczeństwo Narodowe”, nr 1 (13), 2010, s. 67.

6 Szczególnie ważny dla Chin jest fakt obecności diaspory ujgurskiej w sąsiednich państwach Azji Środkowej. Władze w Pekinie obawiają się aktywności bojowników ujgurskich przenikających do Chin z baz na terenie republik środkowoazjatyckich. Jerome Doyon, Strengthening the SCO, 06. 09. 2012, http://www.centreasia.eu/publication/china-analysis-n34-china-and-central-asia

7 SCO accepts Afghanistan as observer, Turkey dialogue partner, 07. 06. 2012, http://english.peopledaily.com.cn/90883/7839137.html

8 SCO Opposes Intervening in Others’ Internal Affairs: Chinese Foreign Ministry, 06. 08. 2012, http://english.cri.cn/7146/2012/06/08/2702s704815.htm

9 Członkostwo Indii w SOW zmniejszałoby dominującą rolę Chin w tej organizacji, co byłoby pozytywną zmianą z punktu widzenia Rosji, będącej zresztą w dobrych relacjach z rządem w Nowym Delhi. Chińscy eksperci dostrzegają jednak także zalety rozszerzenia: wejście, będącego sojusznikiem Chin, Pakistanu do SOW sprzyjałoby zwiększeniu skuteczności działań państw członkowskich w kwestii stabilizacji Afganistanu. Jerome Doyon, Strengthening the SCO, op. cit.

10 Zabikhulla S. Saipov, Common Concerns and Threat Perceptions Force China and Uzbekistan to Closely Coordinate their Positions, 05. 10. 2012, http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=39935&tx_ttnews%5BbackPid%5D=587

11 Kazachstan i Chiny podobną umowę zawarły w 2011 r.

12 Francois Godement, Seeking an alliance by any other name?, 06. 09. 2012, http://www.centreasia.eu/publication/china-analysis-n34-china-and-central-asia

13 Marie-Helene Shwoob, Economic cooperation Beyond the energy sector, 06. 09. 2012, http://www.centreasia.eu/publication/china-analysis-n34-china-and-central-asia

14 Jean-Pierre Cabestan, Energy cooperation between China and Central Asia, 06. 09. 2012, http://www.centreasia.eu/publication/china-analysis-n34-china-and-central-asia

15 Vladimir Socor, Beijing Proposes Turkmenistan-China Gas Pipeline Through Northern Afghanistan, 19. 06.2012, http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=39510

16 Aleksandra Jarosiewicz, Uzbekistan rozpoczął eksport gazu do Chin, http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2012-09-19/uzbekistan-rozpoczal-eksport-gazu-do-chin

17 Vladimir Socor, Kazakhstan Expands Gas Transit Pipeline Capacities and Own Exports to China, 10. 08.2012, http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=39758

Przyszłość Rosji. Rozbieżne scenariusze 2020-50.

Kazimierz Wóycicki

[niniejszy tekst opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 2, lipiec 2012, ss. 131-136]

Przewidywania dotyczące przyszłości Rosji są skrajnie rozbieżne. Z jednej strony są prognozy mówiące o możliwości terytorialnego rozpadu Federacji – jak przewidywał raport CIA1 – z drugiej strony zaliczana ona zostaje do grupy wyłaniających się nowych potęg (BRIC), jak prognozuje wybitny ekonomista, jakim jest Sachs.

Owe rozbieżności winny budzić pilną uwagę polskich analityków, bowiem z oczywistych względów wszelki strategiczny namysł nad polską sytuacją geopolityczną musi uwzględniać rozwój sytuacji w Rosji i przewidywaną politykę Moskwy.

Przesłanki pesymistycznych dla Rosji prognoz są dość oczywiste. Na pierwszym miejscu wymienia się najczęściej dane demograficzne. Zwraca się uwagę nie tylko na zmniejszanie się ilości ludności (z 148,6 mln w roku 1993 do 141,9 w roku 2010). Istotne jest też szybkie jej starzenie, niska oczekiwana długość życia i pogarszający się stan zdrowotny. Nieobojętne są też kwestie terytorialno-demograficzne – faktyczne wyludnienie terenów na Wschód od Uralu, procentowy wzrost ludności nierosyjskiej w całości populacji, w tym przede wszystkim wyznawców islamu.

Druga przesłanka pesymistycznych prognoz związana jest surowcowym charakterem rosyjskiej gospodarki. Zasoby surowcowe Rosji zdają się być ogromne, ale jej eksport opiera się w dużym stopniu na sprzedaży gazu i ropy. Ropy ma jednak Rosja, przy obecnym wydobyciu jedynie na 17 lat. Jest wprawdzie potentatem gazowym, jednak koszty wydobycia wciąż rosną i cała infrastruktura z tym związana wymaga coraz większych nakładów.

Istotnym czynnikiem okazać się może także światowy rozwój nowych technologii w przemyśle energetycznym (energia solarna itd.), ale także możliwość pozyskiwania gazu z łupków bitumicznych. Taki rozwój pozbawiłby Moskwę ogromnego atutu politycznego, z którego obecnie stara się korzystać Putin.

Wreszcie wśród pesymistycznych przesłanek przyszłości Rosji wymienia się niski potencjał modernizacyjny. Demografia wpływa na poważne zmniejszenie ilości siły roboczej. Pogarsza się też wykształcenie, co m.in. związane jest z demografią. Wreszcie brak jest przesłanek, że w Rosji w przewidywalnym czasie wyłonić się może przywództwo gotowe do poprowadzenia głębszych reform.2

Należy zwrócić też uwagę na porównania wielkości gospodarki rosyjskiej z gospodarką UE, USA i Chin. UE i USA to, w obu przypadkach, ok. 14 bln $, Chiny to już ok.10 bln natomiast gospodarka rosyjska to zaledwie ok. 2 bln $ dochodu narodowego. Zaliczana do BRIC jest w tej grupie państw gospodarką najmniej dynamiczną i o bez porównania mniejszych szansach rozwojowych niż gospodarka Chin,Indii czy Brazylii.

Pesymistyczne prognozy dla Rosji mogą być postrzegane nad Wisłą, jako prognozy wybawiające Polskę z zagrożenia od Wschodu, jeśli trzymać się tradycyjnej polskiej myśli politycznej. Słabnięcie Rosji, jeśli przyjąć to założenie, musi być postrzegane jako czynnik pozytywny.

Należy jednak po pierwsze rozważyć, czy słabnięcie Rosji jako geopolitycznego kolosa oznacza również słabnięcie Rosji względem Polski i Europy Środkowej. Ogólnikowa teza o słabnięciu Rosji może być wyrazem „myślenia życzeniowego”, podobnie jak przesadne straszenie Rosją jest wyrazem tradycyjnych lęków.

Można jednak i trzeba rozważać czy takie pesymistyczne dla Rosji prognozy są najbardziej prawdopodobne, czy gdyby się spełniały, jakie wywierałyby wpływ na sytuację Polski. Trzeba też rozważać, czy nie ma innych bardziej pozytywnych dla Rosji prognoz i czy z konieczności oznaczałyby one pogorszenie polskiej sytuacji geopolitycznej, czy też zawierały w sobie inne możliwości.

Trudno analizować te kwestie inaczej, jak rozważając różne i nader odmienne scenariusze przyszłości Rosji i ich możliwych konsekwencji dla Polski. Taki sposób analizy stroni od jakichkolwiek proroctw, pomagając zrozumieć już dziś ujawniające się tendencje. Przedstawione tutaj uwagi oraz skrótowe scenariusze mogą być jedynie wstępem do bardziej pogłębionych syntez.

(I) Rozpad terytorialny Federacji Rosyjskiej i wyłonienie się narodowego państwa rosyjskiego

Rosja w skutek narastających trudności z administrowaniem tak wielkim terytorium i brakiem odpowiednich środków na inwestycje, powoli zaczyna rezygnować ze swojego dziedzictwa kolonialnego na wschód od Uralu oraz na Kaukazie. Z obszaru na wschód od Uralu narastałaby migracja ludności rosyjskiej na tereny rdzennie rosyjskie. W Rosji zaczęłaby się intensywna dyskusja na temat rosyjskiej tożsamości, w której przeważałaby głosy o potrzebie rosyjskiego państwa narodowego na wzór zachodni. Zwolennicy takich poglądów polemizowaliby zarówno ze zwolennikami idei imperialnych, jak skrajnie nacjonalistycznie nastawionych ugrupowań. Paradoksalnie zwolennicy rosyjskiego państwa narodowego wykorzystywać mogliby argument, że jeśli Rosja nie pozbędzie się swych „kolonii”, to Moskwa w skutek migracji zamieni się wielokulturową mega metropolię pozbawioną rosyjskiego charakteru.

Proces przyspiesza narastające trudności gospodarcze, a zarazem dążenie do samodzielności zauralskich prowincji. Sprzeczne wewnętrznie, niekonsekwentne i nieśmiałe reformy, związane z próbami decentralizacji, mogą przyczyniać się do takiego rozwoju wypadków. W pewnym momencie, w drugiej połowie lat 20-tych, w Moskwie zaczęłyby dominować poglądy, że starania o utrzymanie tak wielkiego terytorium, przynosi większe straty niż korzyści.

Rosja, jako państwo narodowe liczące około 70 mln ludności składa wniosek o członkostwo w UE koło roku 2050.3

(II) FR dostaje się pod wpływy Chin, które stają się adwokatem integralności
terytorialnej Federacji

Działoby się tak mimo pretensji chińskich do Mandżurii. Inwestycje chińskie stają się dominujące i eksport rosyjskiej ropy i gazu skierowany jest w przeważającej mierze do Chin. Nacjonalistyczna retoryka wewnątrz Rosji jest podtrzymywana i skierowuje się przede wszystkim przeciw islamowi a po części przeciw Zachodowi, z coraz silniejszą wizją Rosji jako cywilizacji euroazjatyckiej (np.: na podobieństwo rozważań rosyjskiego historyka Gumilowa). Rosyjscy nacjonaliści nie zauważaliby rosnącego uzależnienia od Pekinu, podkreślając chińsko-rosyjski sojusz skierowany w ich oczach przeciw Ameryce i Europie, podkreślając odzyskaną pozycję wobec Zachodu. Sojusz z Chinami zdawałby się też chronić Rosję przed niebezpieczeństwem z południa, jakim jest islam.

Mitologia euroazjatyckiej potęgi może pozwalać rosyjskim nacjonalistom nie dostrzegać słabości własnego kraju. Taka sytuacja w Rosji może być wygodna dla Chin, bowiem nie zagraża chińskim elitom mówieniem o demokratyzacji. Zachód jest w istocie pozbawiony politycznego oddziaływania na ogromnym terytorium, jakim Rosja dysponuje, co stwarza duże korzyści geopolityczne dla Pekinu.

(III) Rosja silnie słabnie, ale wspierana jest z wielu stron, bowiem każdy z wielkich światowych graczy (Chiny, UE, USA, jak i rosnąca w siłę Turcja) obawia się by Moskwa nie dostała się pod wpływy ich antagonistów

W tym scenariuszu Rosja w subtelny sposób stara się o zachowanie trudnej równowagi. Wszyscy obawiają się, że Moskwa dostanie się pod obce wpływy: Amerykanie, że dostanie się pod wpływy Pekinu. Chińczycy odwrotnie, boją się tego, że możliwe rosyjskie vacuum polityczne wypełni Unia Europejska i USA. Wszyscy też będą bać się niewiadomej, jak przebiegałby proces terytorialnego rozpadu FR. Paradoksalnie integralność Federacji Rosyjskiej będzie postrzegana jako czynnik stabilizacji polityki światowej. Moskwa będzie zręcznie korzystać z tej sytuacji, starając się odzyskiwać swoje wpływ na Ukrainie, Białorusi, i coraz silniej szantażując bronią energetyczną UE, a przede wszystkim zapóźnioną technologicznie Europę Środkową.

Zarazem byłby to nieustanny taniec na linie, bowiem Rosja nie będzie zdolna zyskać i utrzymywać równorzędnej pozycji z Unią Europejską. Polityka rosyjska mogłaby jednak realizować swoje interesy w jakimś stopniu wobec mniejszych partnerów (a więc i niektórych państw w Europie Środkowej), zwłaszcza takich które uzależnione są od Rosji energetycznie.

(IV) Rosja z pomocą wysokich cen ropy i gazu, odzyskuje swoją mocarstwową pozycję

Wydaje się, że jest to scenariusz, który najbliższy jest obecnej polityce Kremla.

Realizacja takiego scenariusza może być tym bardziej prawdopodobna im poważniejszego osłabienia dozna USA i Unia Europejska. W przypadku osłabienia USA, po pierwsze wzrosnąć tam mogą tendencje izolacjonistyczne, po drugie Stany mogą zwrócić się w stronę Pacyfiku (co już się w jakimś stopniu dzieje). Podobnie UE okazuje się niezdolna do prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej i pojedyncze państwa europejskie podejmują współpracę z Rosją usiłując poprawić swoją sytuację gospodarczą.

Moskwa, pozbawiona silnych nacisków ze strony Zachodu, podejmowałaby współpracę z Chinami w Azji Centralnej. Stawia też na współpracę w grupie BRIC. Przy spełnianiu się takiego scenariusza zakładać by należało, że Moskwa będzie dążyła do odbudowy swojej sfery wpływów na terenie Europy Wschodniej (Kaukaz, Ukraina, Białoruś, Mołdowa), a nawet dążyć do odzyskania części wpływów na terenie Europy Środkowej.

Scenariusz ten wiązać się może z pewnymi próbami modernizacji. Wobec rosnącego procentu ludności nierosyjskiej podejmowane byłyby kwestie ogólnorosyjskiego obywatelstwa, przy tłumieniu objawów wielkoruskiego szowinizmu. Moskwa usilnie starałaby się o syberyjską gospodarkę, wykorzystując wszelkie nadwyżki w handlu zagranicznym do inwestycji na tym terenie.4

(V) Moskwa dokonuje „modernizacji”, zachowując dzisiejszą pozycję w globalnej polityce mocarstwa drugiej klasy

Modernizacja prowadzona jest w oparciu o współpracę z Zachodem, który udziela Rosji poparcia, przeciągając Rosję na swoją stronę, gdy po drugiej stronie są wciąż coraz potężniejsze Chiny. Rosyjskie elity dochodzą do wniosku, że pomysły typu „grupa Szanghajska” mogą przyczynić się jedynie do uzależnienia Rosji od Chin. Rosja zaczyna przeprowadzać powolne ale systematyczne reformy demokratyczne, dopuszczając na swoje terytorium, zwłaszcza na wschód od Uralu, coraz więcej inwestycji zachodnich. UE współpracuje z Rosją nie tylko ze względu na korzyści gospodarcze, ale także ze względów geopolitycznych (blokowanie wpływów chińskich). Najwięcej z takiej współpracy korzystają wielcy inwestorzy z Niemiec i Francji wspierani przez swoje rządy.

Moskwa świadoma swego politycznego znaczenia nie rezygnuje jednak z realizacji swoich interesów i buduje sferę wpływów, w którą usiłuje wciągnąć kraje Europy Wschodniej i Środkowej.

(VI) Federacja Rosyjska rozpada się w stopniowy lecz pokojowy sposób, a poszczególne jej części dostają się pod wpływ jej sąsiadów

Powolne słabnięcie Rosji może powodować stopniowe tracenie przez Moskwę kontroli nad poszczególnymi obszarami. Zjawisko to wystąpiło już w jakimś stopniu pod koniec prezydentury Borysa Jelcyna. Poszczególne regiony mogą usamodzielniać się wraz z uświadamianiem sobie odmiennych od centrali w Moskwie interesów. Budować też mogą odmienną tożsamość opartą o rdzennie etniczną ludność np. w Jakucji lub kształtowania się nowej świadomości Rosjan-Sybiraków.

Trudno sobie wyobrazić spełnianie się takiego scenariusza bez przynajmniej częściowej demokratyzacji struktur władzy. Demokratyzacyjne reformy w pewnej ich wersji mogą wprost sprowokować taki właśnie rozwój wypadków.

(VII) Rozpad Federacji Rosyjskiej prowadzi do bałkanizacji ogromnego terytorium, wywołując napięcia w polityce światowej o charakterze globalnym.

Przebieg wydarzeń w przypadku spełniania się takiego scenariusza jest najmniej przewidywalny. Zarazem jest o tyle prawdopodobny, że tak wielkie terytorium z taką ilością bogactw naturalnych nie może pozostać bezpańskie.

Ten niepokojący scenariusz łączyć się może z narastającymi konfliktami na terenie Azji i wojnami na tym kontynencie.

* * *

Należy zwrócić uwagę, że te scenariusze nie wykluczają się wzajemnie i może się zdarzyć, że jeden przechodzić będzie w drugi. Realizacja scenariusza „Rosji w chwiejnej równowadze” (III) może przeobrazić się w rozwój sytuacji opisywanej w scenariuszu (V) „Moskwy modernizującej się”, jak i zmienić się w scenariusz „zależności od Chin” czy nawet scenariusz „rosyjskiego państwa narodowego” (I). Scenariusz „Rosji w chwiejnej równowadze” najbardziej przypomina stan obecny, choć pewnie wielu obserwatorów, jak i obecne rosyjskie elity zaprzeczyły by, że owa równowaga jest aż tak chwiejna. Zależność Moskwy od Pekinu nie jest dzisiaj postrzegana jako istotna.5

Inna refleksja nasuwająca się przy budowie takich scenariuszy dotyczy dystansu czasowego. Wydaje się, że ogólne makroprzesłanki (np. demografia, kapitał ludzki) wskazują na bardziej pesymistyczne dla Rosji scenariusze. Nawet jeśli to właśnie one miałyby się spełniać, nie oznacza to, że w krótszym, średnim okresie Moskwa nie odniesie jeszcze poważnych politycznych sukcesów. Jest krajem dostatecznie potężnym, by nawet słabnąc, centrala w Moskwie mogła realizować z powodzeniem swoje najróżniejsze projekty, łącznie z odzyskiwaniem wpływów na jakimś ograniczonym obszarze.

Refleksja ta jest, jak się wydaje, istotna dla polskiego planowania politycznego. Warszawa może mieć jedynie minimalny (jeśli nie praktycznie żaden) wpływ na postępowanie Moskwy w sprawach strategicznych, a także dość trudno Warszawie kształtować stosunki polsko-rosyjskie podług własnych zamiarów. Moskwa, zależnie od swych potrzeb, może stosunki te „pogarszać” lub „polepszać”, manipulując nimi na swój sposób. Polska postawa wyczekiwania i do pewnego stopnia pasywność wydaje się najwłaściwsza. Nie wyklucza to oczywiście najrozmaitszych działań, a nawet inicjatywy ze strony polskiej, chodzi jednak o to, by nie przeradzało się to w nadmierny aktywizm i nie prowokowało złudzeń.6 Wydaje się, że utrzymywanie nawet tylko pozorów dobrych stosunków jest czymś pożądanym, tym bardziej jeśli chce się prowadzić bardziej aktywną politykę w obszarze wschodniego sąsiedztwa.

Dr Kazimierz Wóycicki – politolog, historyk, dziennikarz. Działacz opozycji demokratycznej (1967-1989), praca w miesięczniku „Więź” (1973-1989) dyrektor Instytutu Polskiego w Dusseldorfie (1996-99) oraz w Lipsku (2000-03), dyrektorem szczecińskiego IPN (2004-2007). Obecnie wykładowca Studium Europy Wschodniej UW (kazwoy.wordpress.com)

1Przewidywania CIA z roku 2004 rozpadu Federacji Rosyjskiej na 6-7 jednostek terytorialnych. Sprawa zróżnicowania terytorialnego Federacji a nawet jej rozpadu wciąż powraca również w rosyjskich opracowaniach patrz m.in.: http://www.opendemocracy.net/od-russia/natalia-zubarevich/fourrussias-rethinking-post-soviet-map (dostęp 20.04.12).

2N. Eberstadt, The Dying Bear FA Nov./Dec. 2011

3W roku 2050 cała FR liczyć będzie wg szacunków demograficznych ok. 100 mln.

4L. Goodrich, Russia: Rebuilding an Empire While It Can, Stratford, Geopolitical Weekly http://www.stratfor.com/weekly/20111031-russia-rebuilding-empire-while-it-can utm_source=freelistf&utm_medium=email&utm_campaign=20111101 utm_term=gweekly&utm_content=readmore&elq=5a841c366c764437be4c20d3ab6fd4ba (dostęp 01.11.2011)

5H. Carrère d’Encausse, La Russie entre deux mondes, Paris 2011.