„Zmierzch” czy już „noc” Emiratu Kaukaskiego?

Jarosław Kardaś

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 41-52]

Kaukaz Północny przez wiele lat uchodził za najbardziej niestabilny region Federacji Rosyjskiej. Świadczą o tym dwie wojny czeczeńskie oraz samo odrodzenie islamu (w tym również radykalnego) na tych terenach po upadku Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Istnieje także przekonanie, że republiki leżące na Kaukazie Północnym są tak odmienne kulturowo od rosyjskiego centrum, iż nie powinno się ich traktować jako integralnej części samej Federacji1. Wydaje się również, że Rosja nie ma obecnie wypracowanej długofalowej polityki wobec Kaukazu Północnego. Częściowa stabilizacja tego regionu (którą możemy obserwować w ostatnich latach) jest wynikiem raczej splotu kilku czynników natury wewnętrznej oraz zewnętrznej, aniżeli zastosowania konkretnej koncepcji politycznej (która będzie możliwa do realizowania także w przyszłości).

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Pamięć historyczna w Rosji Wywiad z Janem Raczyńskim, wiceprezesem Stowarzyszenia “Memoriał”

rozm. Andrzej Turkowski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 9, lipiec 2016, ss. 67-78]

(…) Putin nie obawia się tego, że ktokolwiek będzie mu wypominał to, że jest czekistą, szczególnie, że sam, osobiście nie popełniał tych zbrodni o jakich myślimy kiedy mówimy „czekista”. Był trzeciorzędnym wywiadowcą, potem śledził zagranicznych studentów na Uniwersytecie w Leningradzie – zatem były to raczej mało znaczące aktywności. Problem leży w innym miejscu, a mianowicie w ustanowieniu priorytetów, tzn. co jest ważniejsze – państwo czy ludzie. Osądzenie Stalina i przyznanie, że państwo może być przestępczym, oznaczałoby przyznanie, że jest coś ważniejszego niż to wielkie państwo, które było potężne i które budziło postrach. Tym sposobem zakorzenił się, również wśród ludzi inteligentnych i wykształconych, pogląd że to wielkie państwo jest samo w sobie czymś niezwykle ważnym. I to właśnie jest tym, z czego władza nie może zrezygnować. W centralnym punkcie jest marzenie, w imię którego można robić wszystko.

PEŁEN TEKST WYWIADU W PDF

Zapis dyskusji „Russian Neo-imperialism. A Myth or a Threat?”

Adam Balcer, Roman Backer, Mikołaj Iwanow, Paweł Kowal, Andrew Nagorski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 13-34]

Dyskusja odbyła się 12 lipca 2015 roku, na Uniwersytecie Warszawskim, jako część XII dorocznej konferencji Warsaw East European Conference 2015 „Russia and its Neighbors” zorganizowanej przez Studium Europy Wschodniej UW. Dyskusję moderował Adam Balcer.

PEŁEN TEKST DYSKUSJI W PDF

Polityka tożsamości w dzisiejszej Rosji: ideologia i działania Kremla

Katarzyna Chawryło

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 45-54]

Po upadku Związku Radzieckiego Rosja stanęła przed wyzwaniem, jak zbudować i utrwalić nową tożsamość narodową. Choć zmieniły się granice państwa, ustrój polityczny oraz po ponad siedemdziesięciu latach odrzucono ideologię komunizmu, zmianom tym nie towarzyszyła świadoma i otwarta dyskusja na temat nowej identyfikacji narodowej obywateli, co przyczyniło się powstania kryzysu tożsamości w społeczeństwie. Obecne władze państwa rosyjskiego z Władimirem Putinem na czele, świadome problemu, zwiększyły wysiłki na rzecz konsolidacji heterogenicznego pod względem religijnym i etnicznym społeczeństwa rosyjskiego i utrwalenia identyfikacji obywateli z państwem, widząc w tych działaniach korzyści polityczne.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

Dywersyfikacja po rosyjsku: meandry eksportowej polityki Gazpromu

Szymon Kardaś

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 8, październik 2015, ss. 35-43]

Najgłębszy od wielu lat kryzys w stosunkach Rosji z Zachodem, będący bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej agresji na Ukrainę, sprawił, że nasiliły się dyskusje na temat perspektyw zapowiedzianego przez Kreml „zwrotu na Wschód”. Moskwa, niejako w odpowiedzi na próby izolowania jej przez Zachód, w tym na wprowadzone przeciwko Rosji sankcje personalne i gospodarcze, zaczęła jeszcze bardziej ostentacyjnie deklarować wolę zacieśniania relacji z Chinami. Potwierdzeniem tego były organizowane w ostatnich dwóch latach spotkania na szczycie, podczas których w świetle kamer podpisywano dziesiątki (w większości przypadków ramowych) umów gospodarczych. Szczególne znaczenie mają w tym kontekście porozumienia energetyczne. Wyjątkowo ciekawa wydaje się analiza perspektyw dywersyfikacji rosyjskiej, zewnętrznej polityki gazowej. Ponieważ w ostatnich latach Gazprom, największy – kontrolowany przez państwo – producent gazu w Rosji, musiał zmierzyć się z szeregiem wyzwań na strategicznym europejskim rynku, a jednocześnie zintensyfikował swoje działania na Wschodzie (głównie w relacjach z Chinami), warto zastanowić się czy Chiny mogą się stać dla rosyjskiego koncernu nową gazową „ziemią obiecaną”.

PEŁEN TEKST ARTYKUŁU W PDF

The Gordian Knot: Crimean Tatar-Russian Relations after the Annexation of Crimea

Justyna Prus, Konrad Zasztowt

[text originally published in:
"Nowy Prometeusz" nr 7, kwiecień 2015, ss. 23-37]

On 18 March 2014 Russian Federation annexed Crimea, part of Ukraine, after illegally taking military control of its territory and organising an unrecognized referendum on independence of the region. This article’s goal is to analyse how the annexation and following Russification of the political, social and legal system affected the minority of Crimean Tatars and its relations with Russia. Crimean Tatars, in their majority opposing the annexation and Russian policy, have faced political repressions, civil rights abuses and intimidation. Russian policy towards the minority aims at forcing them to accept the ‘new reality’ without granting them freedom of political activities and right to cultivate their cultural heritage, when it’s inconsistent with Russian policy and ideology. The question of Crimea as de facto part of Russia is treated briefly in this article, while its primary goal is to show the developments and complexity of Crimean Tatar-Russian relations.

FULL TEXT OF THE ARTICLE IN PDF

Possible Effects of the Ukrainian Revolution for Russia and Belarus – Modern Trends

Liudmyla Datskova

[text originally published in:
"Nowy Prometeusz" nr 7, kwiecień 2015, ss. 41-52]

The development of the Ukrainian political situation continues to raise the question of possible similar scenarios in other post-Soviet countries – mainly Belarus and Russia. How do the recent events in Ukraine affect relations between the authorities and society in those countries? Are the societies of those countries ready for changes? What is the level of public support for the current political regimes and political institutions in those countries and what direction of international integration do the societies in Russia and Belarus support?

The continuing and ever-present situation in Ukraine in the last two years has provoked many questions in other countries with a similar political and social situation, as well as a shared past with Ukraine – part of the 20th century Soviet Empire.

FULL TEXT OF THE ARTICLE IN PDF

Из жизни постсоветских мусульман в России (по материалам прессы) Часть III

Салават Исхаков

[tekst pierwotnie opublikowano w:/текст первоначально опубликован в:
 "Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 39-46]

После 11 сентября 2001 г.: террористический синдром и управляемое исламское возрождения
В представленном в мае 2002 г. президиуму Государственного Совета России во главе с В.В. Путиным докладе по вопросам международной политики были указаны пять непосредственных угроз безопасности и стабильности Российской Федерации: «распространение исламского терроризма и фундаментализма внутри страны, возможность обострения чеченского конфликта, опасность дестабилизации в мусульманских регионах, угрозы в связи с возможностью дестабилизации стран Центральной Азии, а также проблемы беженцев и переселенцев». Доклад был подготовлен рабочей группой во главе с тогдашним президентом Республики Северная Осетия А.Дзасоховым. Судя по официальной информации, президиум Государственного Совета и российский президент с выводами рабочей группы «в основном» согласились. А из этого следовало, что главной угрозой для сегодняшней России стал якобы ислам1.

Что касается упомянутого в докладе чеченского конфликта, то, по словам известного исламоведа из Московского центра Карнеги (США) А. Малашенко, в Чечне «наряду с прочими лозунгами присутствует и, разумеется, сохранится в будущем призыв к исламской революции и созданию исламского государства». этот весьма приближенный к кабинетам власти аналитик откровенно пишет то, о чем другие исследователи, как правило, молчат: власти вмешиваются в отношения внутри мусульманской общины России, стремясь сделать процесс исламского возрождения управляемым, а заодно остановить политизацию ислама, так как исламский фактор с каждым годом укрепляется в качестве фактора внутриполитической ситуации, одновременно влияя на внешнеполитический курс2. При этом «до сих пор место ислама в России и представительство мусульман в органах власти, в структурах общества не отражает, — как отмечал высокопоставленный чиновник Р. Абдулатипов, — ни количественное, ни качественное состояние мусульман в стране»3. Противоречия между этими объективными обстоятельствами и реальной политикой властных структур самым серьезным образом сказывалась на всех сторонах жизнедеятельности российских мусульман, на их социально-культурных практиках.

Для того чтобы сделать этот процесс управляемым, властям и нужны мусульманские «иерархи», которые представляли своим прихожанам ситуацию, разумеется, совсем иначе, подчеркивая свою независимый статус и влияние на общественные настроения. Председатель Совета муфтиев России, председатель Духовное управление мусульман Европейской части России (ДУМЕР) муфтий Гайнутдин, выступая 27 мая 2004 г. с отчетным докладом о деятельности своего управления с 1999 по 2004 г., сказал, в частности, что за эти годы ДУМЕР многое сделало для налаживания жизни российских мусульман, преодолевало сложности, возникающие в российском обществе в результате широкого распространения различных представлений об исламе, налаживало взаимоотношения общины с государством по ряду социально значимых проблем для России. «Мы, — заверял Гайнутдин от имени ДУМЕР, — старались сделать так, чтобы россияне, российское государство и общество воспринимали ислам как религию мира, добра и справедливости… чтобы российские граждане учились уважать нашу религию, исламские ценности, знания, обычаи и традиции».

Духовное управление достигло, по словам Гайнутдина, заметных результатов в разных направлениях деятельности: издательской, международной, в сотрудничестве с властью и борьбе с экстремизмом и терроризмом, богословии и религиозном образовании. За пять лет в местные религиозные организации были направлены после окончания учебы в России и за границей 42 имама, еще 27 получили сан имама-хатыба. Количество местных религиозных организаций удвоилось и составило 200 против 93 в 1998 г. Среди мусульманских организаций наиболее крупные находятся в Москве, Санкт-Петербурге, Нижнем Новгороде, Пензе и Мордовии.

За этот же период количество мечетей на территории европейской части страны также удвоилось и составило 108 против 53 в 1998 г. Все новые мечети строились и открывались при непосредственном содействии и помощи ДУМЕР. В Московской, Ивановский, Вологодской, Ростовской областях и Карелии мечети и молельные дома появились впервые за всю историю существования этих регионов.

ДУМЕР занималось подготовкой учебных программ и пособий для специализированных религиозных учебных заведений — для Московского высшего духовного Исламского колледжа, медресе при Московском Исламском университете и медресе «Махинур», мектебов при Соборной, Мемориальной (Москва) и Нижегородской мечетях4.

К 2006 г. стало очевидным, на взгляд религоведа Р. Силантьева, что исламское возрождение в России состоялось. В частности, количество мечетей в целом по стране практически сравнялось с дореволюционными показателями, система исламского образования в России была количественно восстановлена в полной мере, однако качественно оказалась одной из худших в мусульманском мире. И вообще ситуация в российском мусульманском сообществе имеет, на его взгляд, устойчивую тенденцию к ухудшению5. И что же это за такое «возрождение»? В чем причины такой парадоксальной ситуации?

Как верно констатировал в 2007 г. известный японский россиевед К. Мацузато, раскол мусульманского сообщества России, ведущий отсчет с 1992 г., сам по себе нанес большой ущерб российскому исламу. Ситуация значительно осложнилась в конце 1990-х годов, когда светские власти развернули кампанию против «религиозного экстремизма». На этом фоне еще больше обострилось соперничество между базирующимся в Уфе ЦДУМ под руководством Т. Таджутдина и возглавляемым Р. Гайнутдином Советом муфтиев России в Москве. В этом противостоянии некоторые мусульманские лидеры попытались привлечь на свою сторону органы госбезопасности и внутренних дел6. Р. Силантьев также признает расширявшийся раскол российских мусульман, но вместе с тем ему кажется, что он не затормозил процесс исламского возрождения7, с последним же рассуждением нельзя согласиться.

Действительно, многолетний и глубокий раскол между религиозными деятелями не мог не оказать сильного влияния на все процессы духовной жизни российских мусульман. Так, житель Грозного в своем письме редактору мусульманской газеты отмечал, что в жизни мусульман и их наставников много недостатков, а именно: имамы старшего поколения «не обладают необходимыми знаниями, подвержены влиянию представителей спецслужб, у которых они находятся на службе. Такому же влиянию подвержены и молодые… имамы… Людям лучше нести правду и только правду. Не нужно пытаться в угоду интересам группы безнравственных отщепенцев, и тем более такой же безнравственной отдельной личности ради сохранения своей «служебной табуретки» вступать в противоречия с действительностью. Этим, на мой взгляд, грешат представители и высшего духовенства мусульман»8. Речь, по существу, идет о подчиненности религиозной сферы светской власти, ее управляемости чиновниками, что является недопустимым с точки зрения верующих.

В результате вмешательства тех или иных властных структур после недолгого существования все мусульманские общественные и политические организации исчезли или угасли, за редким исключением. Объясняя в интервью, в чем же секрет долгожительства ИКЦР, Медведев (Ниязов) говорил, что его организация почти два десятилетия находится в эпицентре событий, происходящих в жизни мусульманского сообщества России и исламского возрождения, и это, по его мнению, не случайно. «Мы с самого начала правильно определили свой статус — общественной организации мусульман, в то время как и Союз мусульман России, и “Рефах”, и Евразийская партия России были прежде всего политическими организациями и поэтому были изначально ограничены в своих возможностях и определенными временными рамками». В отличие от других мусульманских организаций, ИКЦР оказался, по оценке Ниязова, более жизнеспособным в силу своего статуса общественной организации, так как меньше подвергался политическому и административному влиянию различных политических групп. С недавних пор ИКЦР официально стал общественным крылом Совета муфтиев России, который находится в стадии трансформации из одной из крупнейших мусульманских организаций России в единственную крупную мусульманскую структуру9. На ИКЦР, как заявил в январе 2009 г. Гайнутдин, возглавляющий этот совет, «возлагается огромная ответственность по реализации программ по культуре и Совета муфтиев России, которые направлены на поддержание мира, спокойствия и стабильности в нашем государстве, развитие диалога между религиями и укрепление братства между нашими народами»10. Отсюда следует, что власть через эти структуры и программы пытается держать под контролем не только религиозную жизнь, но и другие аспекты общественно-политической жизни российских мусульман.

Характерный эпизод из жизни главы ИКЦР Ниязова: 23 апреля 2009 г. в фешенебельной московской гостинице «Метрополь» состоялось его чествование в связи с его 40-летием. Поздравить юбиляра пришли представители культуры и искусств, науки, политических кругов и религиозных конфессий. Так, Гайнутдин в своем обращении отметил: «Ваше многолетнее служение исламу, Ваши инициативы, умение поставить конкретные цели и добиваться их достижения на пути нашей благословенной религии, позволили Вам рассчитывать на поддержку мусульманских лидеров России, заслужили уважение мусульманской общественности… и мы смело доверяем Вам осуществлять значимые социальные и культурные проекты»11. Р. Силантьев даже назвал Ниязова «одной из ярких фигур в российском исламе», «реформатором российского ислама», «исламским лидером»12. Несмотря на претенциозность, высокопарность и пышность всех этих восхвалений на самом деле никакого уважения фигура Ниязова и его центра среди мусульманской общественности по-прежнему не имеет, но это почему-то не смущает Совет муфтиев России и различных экспертов и советников при нем. Самые тонкие чувства огромной мусульманской общины фактически приносятся в угоду случайных темных личностей, строящих на том себе карьеру. Все это неблагоприятным образом отражалось на атмосфере в мусульманской общине России, которая все более сгущалась.

Выступая на совместном заседании президиума Госсовета и президентского Совета по взаимодействию с религиозными объедине¬ниями (11 марта 2009 г., Тула), в котором приняли участие главы всех религиозных общин страны, Гайнутдин вновь и вновь уверял представителей власти, что в мечетях России мусульманские религиозные деятели прилагают усилия, чтобы дать молодежи возможность воспользоваться в полной мере бесценным опытом предыдущих поколений россиян, которые своими трудами и подвигами создали и сберегли российскую цивилизацию с ее уникальной практикой сосуществования традиционных религий, различных национальных культур. Но на этом пути существуют препятствия, которые, с позиции Гайнутдина, тяжело преодолевать. Речь шла о том, что в России сложилась судебная практика запрета религиозной литературы трудов классиков исламской религии13. Несомненно, такая фактическая цензура была серьезным ударом не только по репутации и самого муфтия и других религиозных деятелей в глазах российских мусульман, которые своими длительное время демонстрировали всему обществу, что именно они взяли на себя ответственность приобщить гражданско-административную и правовую области их жизни к новой социокультурной ситуации в изменяющейся России.

Вслед за заявлениями руководства РФ о необходимости модернизации общества, Гайнутдин летом 2010 г. сказал: «Сегодня начался очередной этап в развитии ислама в современной истории России. Закончился этап собирания, когда речь в основном шла о восстановлении мечетей и налаживании деятельности общин на местах. Сегодня перед нами задачи, лежащие в плоскости богословия, идеологии, социальной сферы, культуры и науки. Переход на этот уровень мы и называем модернизацией… Поэтому мы наставляем нашу молодежь, наших общественных активистов, что …наше созидательное усердие, усилия и самоотдача сегодня должны быть направлены на улучшение образа ислама. Наставляем на формирование современной, образованной, высококультурной российской общины мусульман, способной брать ответственность и приносить пользу окружающим и своей родине…»14.

Рассуждения о том, именно духовные управления намерены осуществлять среди российских мусульман подобную модернизацию и формировать патриотизм, делались в ситуации, которую сам же муфтий вынужден был определить 10 ноября 2010 г. на встрече с группой членов Совета Федерации и депутатами Государственной думы Федерального Собрания РФ следующим образом: в последнее время наметилась тенденция игнорирования неотъемлемых прав части коренного населения России – мусульман, что «идет стравливание мусульман и христиан»15. Тем самым муфтием признано фактически, что, с одной стороны, возникшие в современных российских условиях проблемы с властью и частью общества не смогли быть разрешены мусульманскими «иерархами», а эта опасная ситуация не отвечает ни интересам российского общества, ни мусульманского сообщества. С другой, признано, что имеет место дискриминация по религиозному признаку, которая противоречит конституции РФ. А это является постоянным источником протестного настроения мусульманского населения страны.

«…Прошлое нашей страны — это и мирное соседство разных народов с их само-бытными обычаями, религиями, культурами; и кровавые войны друг с другом, и великодержавный шовинизм с принудительной ассимиляцией и губительные сепаратистские движения; и нескончаемые рецидивы имперской национальной политики, и впечатляющие успехи истинного интернационализма. Какие уроки, — справедливо задавался вопросом В. Чурбанов, — усвоили наши народы, нынешние наши мыслители, деятели культуры, политики? Безответственное в центре и эгоистичное на местах экспери-ментаторство в области национальных отношений свидетельствует: похоже, никаких не ус-воили»16. В том же духе высказался, выступая в Москве в начале декабря 2010 г. Гайнутдин: «Я даже не побоюсь сказать, что пришло время возродить и всячески пропагандировать идеи интернационализма и дружбы народов, которые широко провозглашались во времена Советского Союза»17. Это значит фактически отрицание всей той критики советской национальной, а по сути и религиозной политики, с которой муфтий и другие духовные лица со времен распада СССР постоянно выступали. Но поможет ли советский опыт?

Дело в том, что в современной России, как верно отмечается в научной литературе, установлена политическая система, которая лишает национальные и религиозные меньшинства справедливого представительство в органах власти. Данное обстоятельство стало основной причиной отчуждения мусульман, в том числе в сфере образования и культуры. Исламизация (рост исламской религиозности как формы самозащиты) представляет собой ответ на лишение мусульманских народов политического представительства в общероссийском масштабе, а также на выталкивание их на обочину современного образовательного процесса. Мусульманские лидеры в течение 1990-х годов и до сего времени настолько поглощены внутриобщинным противоборством, борьбой за власть внутри общины, дележом поступлений от мусульманских фондов, что оказались не в состоянии заниматься религиозными проблемами. Кризис за кризисом, скандал за скандалом, — все это отражение общего социального протеста на системный кризис 1990-х годов и распад СССР18. Роль ислама в общественной жизни России все возрастает и его предписания оказывают куда больше влияния на жизнь и поведение мусульман страны, чем какие-либо духовные управления и «исламские» центры, через которые власть пытается управлять религиозными процессами среди российских мусульман, пытаясь сконструировать подобие религиозной автономии, противопоставив ее национально-культурной автономии. Мусульмане же в большинстве своем рассчитывают прежде всего на свободу и самостоятельность в религиозно-духовной и национально-культурной деятельности, в которой духовные лица занимают место, согласно предписаниям вероучения, а не по указанию чиновников. Ибо никакими принудительными мерами нельзя кардинально изменить то недоверие, то подозрительное отношение мусульман ко всему исходящему от власти, еще настолько глубокое, с очень давних времен оставившее след в их исторической памяти, в их литературе, собственных переживаниях. Это чувство почти въелось в их натуру, передаваясь из поколения в поколение. Есть, как показал исторический опыт, только один путь к устранению недоверия и подозрительности — это, во-первых, раз навсегда и самым категорическим образом отказаться от какой-либо опеки со стороны государства в сфере духовных дел, во- вторых, только путем коренного перелома в постановке просветительного дела мусульман можно уничтожить в них это чувство. В просвещении, развитии наук, поиске знаний, в усвоении духовного наследия прошлого — путь к формированию образованной и высоконравственной личности, к подъему культурного уровня мусульманских народов.

Таким образом, во время «перестройки» в России началось не столько и не только мусульманское возрождение, сколько политический, культурный, духовный, национальный подъем российских мусульман, стремящихся стать полноправными гражданами страны. Этот процесс сильно осложнился длительным расколом российских мусульман, вызванным прежде всего действиями власти, некоторых «религиозных деятелей» и ряда «мусульманских лидеров». Для мусульманского населения по-прежнему актуальна такая проверенная временем социально-культурная практика, как культурно-национальная автономия, которая органически включает в себя религиозно-духовную деятельность. Ситуация резко ухудшилась для всего этого после 11 сентября 2011 г., когда в Москве властями была стремительно снесена построенная в 1904 г. Соборная мечеть (главная для мусульман не только столицы, но и для мусульман всей европейской части страны), которая представляла собой историческую и культурную ценность. То, что это было сделано именно в день 10-летия известных трагических событий в Нью-Йорке, явилось мрачным предзнаменованием для российских мусульман. Начался новый период в их жизни.

Др. Салават Исхаков – историк, доктор исторических наук, ведущий научный сотрудник Института российской истории Российской академии наук. Область его научных интересов охватывает историю Российской империи на-чала ХХ века, в частности, период Октябрьской революции, а также историю мусульманского меньшинства в России.

1 Татарский мир (Москва). 2002. № 8. Декабрь.

2 Малашенко А. Мусульмане в начале ХХ века: надежды и угрозы. Московский Центр Карнеги. Рабочие материалы. 2002. Вып. 7. C. 12, 13, 20.

3 Диалог цивилизаций: базовые моменты, идеи, технологии. Бейрут –Нижний Новгород, 2006. С. 147.

4 Татарские новости (Москва). 2004. № 7.

5 Силантьев Р. Новейшая история ислама в России. М., 2007. С. 202, 211, 213.

6 Ислам от Каспия до Урала: Макрорегиональный подход. Сборник статей. Sapporo-Москва, 2007. С. 7-8.

7 Силантьев Р. Указ. соч. С. 82.

8 Свободная мысль (Москва). 2002. № 12, декабрь.

9 Ислам минбəре(Москва). 2009. № 5. Май.

10 Там же. № 1. Январь.

11 Ислам минбəре(Москва). 2009. № 4. Апрель.

12 Силантьев Р. Указ. соч. С. 49, 50.

13 Ислам минбəре (Москва). 2009. № 3. Март.

14 Там же. 2010. № 7. Июль.

15 Там же. № 11. Ноябрь.

16 Татарский мир (Москва). 2002. № 1. Июль.

17 Ислам минбəре (Москва). 2010. № 12. Декабрь.

18 Ислам от Каспия до Урала… С. 194-197.

Koncepcja neo-eurazjatyzmu Aleksandra Dugina

Katarzyna Kaczyńska

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 5, grudzień 2013, ss. 59-69]

Genezę wszystkich rozważań geopolitycznych XX i XXI wieku stanowi fundamentalne dzieło Halforda Mackindera1 Geograficzna oś historii. Jest ono zbiorem rozmyślań na temat związków między geografią, historią i polityką, gdzie środowisko naturalne ma kontrolować człowiek, choć ostatecznie ta zależność okazuje się obustronna. Kontynenty stanowią małe wysepki na wszechświatowym oceanie, zaś panowanie na lądzie zapewnia kontrolę nad morzem. Kluczem do polityki globalnej z europejskiej perspektywy, jest obszar eurazjatyckiego Wielkiego Stepu, który autor nazywa Heartlandem2. Jest to pas lasów i stepów, ciągnący się od Polski i Węgier aż do Mongolii. Według Mackindera kontrola nad Wyspą Świata (Europa-Azja-Afryka Płn.) daje szansę panowania nad całą planetą

Powyższa teoria stała się natchnieniem dla wielu badaczy. Miała wpływ na geopolitykę niemiecką (szkoła Karla Haushofera), w tym okresu III Rzeszy, strategie amerykańskie, np. koncepcja Nicholasa Spykmana, politykę Francji (oś Paryż-Berlin-Moskwa Henri de Groussouvre’a) oraz Rosji w wydaniu neoeurazjatyckim. Współcześnie głównym ideologiem nurtu eurazjatyckiego jest, urodzony w 1962 r., filozof, historyk religii, publicysta – Aleksander Dugin. Jest on obecnie w Rosji jednym z najbardziej wpływowych specjalistów do spraw międzynarodowych. Pełnił funkcję konsultanta przewodniczącego Dumy Federacji Rosyjskiej. Należał też do grupy doradców prezydenta Władimira Putina. Motywem jego twórczości geopolitycznej jest uzasadnienie konieczności ekspansji politycznej i militarnej Rosji. Jego wizja miejsca Rosji we współczesnym świecie jest inspirowana słowami „kto rządzi Heartlandem, ten włada Światową Wyspą, kto panuje nad Światową Wyspą, ten włada światem”3. Uważa on, że opanowanie Heartlandu może przynieść olbrzymie konsekwencje geopolityczne.

Dla Dugina wymienione powyżej stwierdzenie stanowi esencję konceptu eurazjatyckiego. Utożsamia on bowiem Heartland z terytorium kolejno Cesarstwa Rosyjskiego, ZSRR oraz Federacji Rosyjskiej. Zadaniem współczesnej Rosji, która ma aspiracje mocarstwowe jest odzyskanie oraz utrzymanie wpływów w tej części świata. Aleksander Dugin wyróżnia dwie, stojące na przeciwległych biegunach cywilizacje, które w naturalny sposób rywalizują ze sobą i dążą do konfrontacji4. Jest to cywilizacja zachodnia – Sea Power – talassokracja5
kontra cywilizacja Wschodu – tellurokracja6. Świat „Lądu” i „Morza” zostały ukształtowane przez dwa wrogie sobie obozy. Pierwszy z nich narodził się na przestrzeniach Eurazji, optuje za wartościami ducha, preferuje kolektywizm, tradycję, solidarność w relacjach międzyludzkich. Drugi jest owocem cywilizacji rzymskiej, która zakotwiczyła się w szeroko pojętym Zachodzie, którego tożsamość stanowi katolicyzm i protestantyzm. Preferuje wzorce liberalne, indywidualizm, materializm, kapitalizm i globalizm. Aleksander Dugin uważa, że Rosja leżąca w centrum Światowej Wyspy, będąca wspomnianym Heartlandem jest predestynowana do zbudowania supermocarstwa lądowego. By móc tego dokonać należy najpierw pokonać największego rywala – Sea Power, atlantycką cywilizację utożsamianą ze Stanami Zjednoczonymi. Kontrola polityczna nad północą częścią kontynentu eurazjatyckiego oraz nad tzw. Żyznym Półksiężycem7 jest według Dugina żywotnym interesem Rosjan, wręcz misją narodu rosyjskiego8, pozwalającą na stworzenie Nowego Imperium Kontynentalnego. Zadaniem Moskwy jest ponowne podporządkowanie ziem utraconych w wyniku rozpadu ZSRR. Program ten nazywa się „sobiranijem imperii”. Przede wszystkim chodzi o dawne republiki sowieckie i Europę Środkową. Ważne też jest nawiązanie bliskich stosunków z blokiem francusko- niemieckim. Jednym z założeń neo-eurazjatyzmu Dugina jest wyrwanie Europy Zachodniej spod kurateli atlantyckiej, czyli wpływów USA.

Jeśli Rosji nie uda się tego dokonać, to wg Dugina czeka ją wielka katastrofa. Przede wszystkim nastąpi ekspansja Chin w kierunku Syberii, blok islamski podbije Azję Centralną i południową Rosję, a obrzeża zachodnie znajdą się w strefie wpływów Europy Środkowej (Ukraina, Białoruś, zachodnia Rosja). Ta wizja jest przesłanką do wskrzeszenia idei eurazjatyzmu i stworzenia odpowiadającej Rosji nowej „osi historii”9.

W ramach „renesansu eurazjatyzmu” wykształciły się cztery założenia rosyjskiej polityki zagranicznej. Rosja powinna zachować kontrolę nad północno-wschodnim obszarem Eurazji (Azja Środkowa, Syberia, Mongolia Zewnętrzna), tworząc przeciwwagę dla rosnących wpływów i potęgi Chin. Polityka zagraniczna na szczeblu światowym powinna w dalszym ciągu mieć charakter antyzachodni, gdzie głównym przeciwnikiem pozostają Stany Zjednoczone. Wysiłki rosyjskie na Kaukazie, w Azji Środkowej i Europie Wschodniej
zmierzać będą do odbudowy imperium wielkoruskiego oraz buforowej strefy wpływów. Założenie, że Rosji jest wyznaczona misja decydowania nie tylko o swoim losie, ale też świata w praktyce wiążę się z koniecznością zawiązania systemu odpowiednich sojuszy, które będą w stanie zneutralizować potęgę atlantycką, na której czele stoją Stany Zjednoczone. Dugin proponuje utworzenie trzech strategicznych osi, umacniających pozycję kontynentalnego imperium eurazjatyckiego10. Pierwsza z nich, usytuowana w Europie, to oś Moskwa-Berlin, druga to oś Moskwa-Tokio (na wschód), trzecia zaś to Moskwa-Teheran (na południe)11. Współpraca z Berlinem ma pomóc w usunięciu wpływów atlantyckich z Europy Środkowej poza Ren i Alpy. Panazjatycka oś z Tokio ma zapewnić bezpieczeństwo Rosji od wschodu12 oraz sprzyjać centralizacji obszaru wokół Oceanu Spokojnego i kolonizacji Syberii13. Dugin zakłada, że między Rosją a Japonią nie ma żadnego konfliktu geopolitycznego, w odróżnieniu od relacji rosyjsko-chińskich, na których ciążą historyczne spory graniczne. Przynależność południowych Wysp Kurylskich
nie jest dla niego kwestią utrudniającą sojusz strategiczny Moskwa-Tokio. Zakłada, że Japonia jest zainteresowana wykorzystaniem syberyjskich bogactw naturalnych i wyróżnia wspólne zagrożenie w postaci morskiej potęgi Stanów Zjednoczonych, które zagrażają aspiracjom morskim Japonii. Natomiast połączenie z Teheranem pomoże kontrolować sytuację na Kaukazie, w rejonie Zatoki Perskiej i Morza Śródziemnego. Duginowi zależy bardzo na realizacji celu, o którym marzyli już carowie rosyjscy, czyli wyjściu do ciepłych mórz, zwłaszcza ku Oceanowi Indyjskiemu14. Taki sojusz strategiczny pozwalałby kontrolować arabskie złoża naftowe, a to jednoznacznie oznaczałoby bezpośrednią konfrontację z dotychczasowym hegemonem. Ponadto oś Moskwa-Teheran stałaby się kanałem eksportowym dla irańskiej wersji islamu przenoszącego się w głąb Kontynentu15. Gdyby urzeczywistnił się powyższy scenariusz sojuszy, to uformowałaby się „Konfederacja Wielkich Przestrzeni” prowadząca wprost do Eurazjatyckiego Imperium. Sercem imperium naturalnie byłaby Rosja otoczona przez Imperium Europejskie z centrum w Niemczech, Imperium Środkowoazjatyckie z Iranem na czele oraz Imperium Oceanu Spokojnego z wiodącą Japonią16.

Rozpad ZSRS, a tym samym upadek idei komunistycznej, będącej spoiwem łączącym państwo sowieckie, zrodził w Rosji po 1991 roku potrzebę wypełnienia pustki ideologicznej. Nowe koncepcje, tj. neobizantym czy atlantyzm ustąpiły miejsca szczególnie wybijającemu się neo-eurazjatyzmowi, wskrzeszonemu przez Aleksandra Dugina, który w eurazjatyzmie upatruje szansy na odbudowanie Rosji jako wielkiego imperium kontynentalnego, a społeczeństwu rosyjskiemu wskazuje nową drogę poszukiwania własnej tożsamości i autoidentyfikacji. Istotnym elementem jego neo-eurazjatyckiej teorii wartym przedstawienia, jest nowa konstelacja geopolityczna, która wyznacza Europie Środkowej marginalne miejsce, zaś Polskę traktuje jako swoisty bufor leżący na styku dwóch mocarstw – Niemiec i Rosji.

Według eurazjatyckiej teorii Dugina, Europa – w przeszłości centrum świata, została sprowadzona do statusu amerykańskiej kolonii bez własnej geopolitycznej roli. Stała się dla USA przyczółkiem wpływów. Zadaniem Rosji jest więc wyrwanie jej spod dominacji amerykańskiej i uświadomienie konieczności statusu neutralności17, co w praktyce oznacza, że niezależna Europa nie będzie stanowić żadnego niebezpieczeństwa, a z czasem może stać się nawet sojusznikiem Rosji. Taka strategia leży w jej interesie. Rozbicie sojuszu transatlantyckiego i wyodrębnienie Europy jako niezależnego podmiotu na arenie międzynarodowej zdecydowanie osłabi jej relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a to według Dugina pozwoli na powolną „finlandyzację” Starego Kontynentu oraz automatyczne wyrugowanie USA z europejskiej strefy wpływów18. Osiągnąć powyższy cel można za pomocą wojny i podboju lub przez konsekwentne wspieranie wszelkich separatystycznych i europejskich tendencji względem USA19. Nowym hegemonem Europy powinny stać się Niemcy. Jest to obszar, który wg Dugina ma charakter kontynentalny, w przeciwieństwie do położonej za Renem atlantyckiej Europy20. I to z nimi powinna porozumieć się Rosja. Nie tylko ze względu na historyczne tradycje21, ale przede wszystkim ze względu na szansę reorganizacji geopolitycznej tego zakątka świata. Zjednoczenie lądowej części Europy będzie przebiegało na odcinku Berlin – Moskwa i to determinuje przyszłość geopolityczną Europy Środkowo – Wschodniej. Dugin podkreśla, że zjednoczenie pod przewodnictwem Niemiec ma sens tylko wtedy gdy nie będzie skierowane przeciwko Rosji22. Jak pisze: „Oś Moskwa-Berlin uleczy niemoc obu partnerów i umożliwi powstanie w przyszłości potężnej Wielkiej Rosji i Wielkich Niemiec. W dalszej perspektywie doprowadzi to do stworzenia trwałej strategicznej i ekonomicznej konstrukcji dla powstania zjednoczonego Imperium Eurazjatyckiego – Imperium Europejskiego na zachodzie i Imperium Rosyjskiego na wschodzie Eurazji23.

Aleksander Dugin prezentuje autorski program geopolityczny zmierzający do przeorganizowania Europy Środkowo-Wschodniej. W tym celu potrzebne jest nowe wytyczenie granicy, takie które satysfakcjonować będzie obydwie strony, co pozwoli uniknąć w przyszłości konfliktów. Małe kraje, zaistniałe w XX wieku w wyniku postanowień traktatu wersalskiego na dziesiątki lat stały się „kordonem sanitarnym”, pasem ziemi oddzielającym Rosję od Europy a przede wszystkim Niemiec. Przeszkodę należy zneutralizować i zburzyć, a ingerencję na tym terenie niepożądanych państw trzecich definitywnie zakończyć. Rozgraniczenie, o którym wspomina Dugin ma na celu zarówno interesy rosyjskie jak i niemieckie. Uwzględnia preferencje konfesyjne, uniemożliwiające katolicyzmowi i protestantyzmowi ofensywę na tereny tradycyjnie prawosławne. Ingerencja państw trzecich również powinna zostać definitywnie zakończona. Typowa aneksja terytorialna przeszła do historii. Dugin uważa, że Moskwa powinna pozbyć się wszelkich resentymentów i tak zagospodarować wspomnianą przestrzeń aby nie kolidowało to z jej interesami. Do tego niezbędne są Niemcy. Aleksander Dugin zdaje sobie doskonale sprawę z faktu, że Eurazji nie będzie bez Niemiec, dlatego próbuje za wszelka cenę pozyskać sprzymierzeńca, obiecując rekompensatę terytorialną na wschodzie. Obszar, będący istotą podziału Dugin nazywa „Sredniaja Jewropa”. Rozciąga się od Renu po Białoruś i Ukrainę, w jej skład wchodzą narody byłego państwa austro-węgierskiego, Niemcy, Prusy, kraje bałtyckie, większość ziem polskich i część zachodnioukraińskich24. Według Aleksandra Dugina obszar ten powinien znajdować się w niemieckiej strefie wpływu. Natomiast na wschód od tego rozgraniczenia znajdą się obszary przynależne do rosyjskiej strefy25.

Zarysowana wizja podziału Europy ma na celu podporządkowanie Moskwie jak największej części kontynentu, a to wymaga pełnej akceptacji Berlina. Jedynie idąc na kompromis terytorialny można osiągnąć zamierzony cel. Wyodrębnienie Europy Środkowej i przekazanie jej pod kuratelę Niemiec wiąże się z szerszą koncepcją geopolityczną Aleksandra Dugina. Rosja jest za słaba żeby Niemcy zdominować, dlatego musi je sobie zjednać. Tym bardziej, że widzi w państwie niemieckim spadkobiercę polityki pruskiej a zatem eurazjatycki, a nie atlantycki model sprawowania władzy26. „W tej perspektywie wydaje się celowe zwrócenie obwodu kaliningradzkiego (Prus Wschodnich) Niemcom, byłby to wyraz rezygnacji z ostatniego terytorialnego symbolu tragicznej bratobójczej wojny. Z kolei, aby to przekonanie nie było traktowane przez Rosjan jak krok ku geopolitycznej kapitulacji, Europa powinna przedłożyć Rosji inne możliwości aneksji terytorialnych, względnie inne możliwości rozszerzenia strefy wpływów, przede wszystkim kosztem tych państw, które uparcie dążą ku „federacji czarnomorskobałtyckiej””27. Dugin przekazuje Niemcom nie tylko cały region leżący między Bałtykiem a Adriatykiem, ale też naprawia skutki II wojny światowej poprzez oddanie obwodu kaliningradzkiego z powrotem we władanie spadkobiercom Prus28. Odtworzenie państwa pruskiego w jego historycznych granicach29 ma na celu stabilizację regionu i dalszą integrację, czego finałem ma być powstanie nowego tworu geopolitycznego – Federacji Bałtyckiej. Jednoczenie się państw bałtyckich w jeden blok, do którego powinny wejść Norwegia, Szwecja, Niemcy, Estonia, Finlandia-Karelia, Dania, Holandia (specjalny status dla Polski, Litwy i Łotwy) nastąpi wokół Prus. Strategiczna kontrola nad tym terenem będzie w gestii Moskwy oraz jej eurazjatyckiego kompleksu obronnego. Naturalną koniecznością jest wystąpienie wyżej wymienionych państw z Sojuszu Północnoatlantyckiego30. W rezultacie kilkanaście państw europejskich ma utracić swoją niepodległość, a o ich przyszłości będą decydować dwa państwa tworzące kondominium rosyjsko-niemieckie.

Problem w rozważaniach teoretycznych sprawia Duginowi Polska. Stanowi dla niego strefę buforową pomiędzy Unią Europejską a Rosją. Odpowiada za ład wschodniego krańca Europy. Jest głównym satelitą sił atlantyckich na kontynencie eurazjatyckim. Polska należy równocześnie do dwóch kręgów cywilizacyjnych – poprzez katolicyzm do Zachodu, a poprzez swoją słowiańskość do Wschodu. Ma swoją tradycję geopolityczną. Przez kilka stuleci to ona ogniskowała wokół siebie mniejsze narody, zarówno te o korzeniu słowiańskim, jak i te, z którymi przez położenie w Europie Środkowej miała wspólnotę interesów. Historyczny precedens niezależności politycznej państwa polskolitewskiego31 napawa obawami rosyjskiego geopolityka. Usamodzielnienie się tej przestrzeni geopolitycznej może pokrzyżować plany zbudowania osi Berlin-Moskwa32. Odrodzenie się „cywilizacji bałtyckiej”33 przeszkodzi w odbudowie Prus i Federacji Bałtyckiej. Proamerykańska Polska jest według Dugina najważniejszym lementem geopolityki atlantyckiej34. Przez swoją antyniemieckość i antyrosyjskość wyklucza wszelkie procesy integracyjne i uniemożliwia ustabilizowanie sytuacji politycznej w Europie Środkowej. Aleksander Dugin nie widzi sensu w zachowaniu integralności terytorialnej Polski. Twierdzi, że cała zachodnia i północna część Polski powinna znaleźć się w granicach odtworzonego państwa pruskiego35. Natomiast wschodnie okrainy36 raz są częścią rosyjskiego świata, a raz ze względu na mniejszość polską żyjącą w zachodniej Białorusi i na Ukrainie powinny przynależeć do Polski. Zresztą ostateczne decyzje w kwestii losu Polski podjęte byłby w Berlinie, jako że jest to strefa, w której Polska powinna się znaleźć37. Polska jest niebezpieczna również przez swoją różnorodność. Dlatego musi dokonać wyboru, inaczej będzie musiała zniknąć. „Kraje tego regionu muszą się określić: albo tu, albo tam38. Nie da się pogodzić dwóch tożsamości: „Polska musi wybrać: albo tożsamość słowiańska, albo katolicka39. Inaczej Polska „nastawi wszystkich wobec siebie wrogo i po raz kolejny stanie się strefą konfliktu40. Kraj usytuowany na rozdrożu geopolitycznym nie powinien istnieć. Dugin przedstawia strategię na dokonanie oczekiwanego wyboru, tj. bizantyjskiego. Przede wszystkim trzeba dążyć do osłabienia religijno – kulturowej tożsamości Polski41, która nie pozwala jej na zbytnie zbliżenie z Rosją, jak i rozpłynięcie się w zdominowanej przez Niemcy Europie. Trzeba podciąć wszelkie katolickie korzenie przez „siły, domagające się prowadzenia przez te państwa (Polska, Litwa) polityki niekatolickiej – zwolennicy świeckiej socjaldemokracji, neopoganie, etnocentryści, prawosławne i protestanckie kręgi religijne, mniejszości narodowe42. Aleksander Dugin zauważa, że katolicyzm „trzeba rozkładać od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie43. Rosyjski geopolityk twierdzi, że Polska nie uchroni się przed sekularyzacją. Zachód niesie ze sobą jedynie nihilizm, natomiast wersja eurazjatycka, walcząc z katolicyzmem jest o tyle lepsza, bo przynajmniej pozostawia słowiańską tożsamość44. Maksymalne osłabienie Polski jest fundamentem stosunków rosyjsko-niemieckich. Antagonizmy wewnętrzne oraz zewnętrzne leżą w interesie wspomnianych wyżej sąsiadów. Konflikt polsko-ukraiński, napięte stosunki z Litwinami oraz waśnie między siłami politycznymi w samej Polsce wpisują się w scenariusz „rozmiękczania” Polski45. Polska będzie musiała ostatecznie wybrać. Zapewne jej wybór padnie na Europę. Według Aleksandra Dugina to bardzo dobrze, ponieważ Europa ma stać się głównym sojusznikiem przeciwko amerykańskim czyli atlantyckim zapędom na kontynencie. Wejście Polski do Unii Europejskiej, jak i jej południowych sąsiadów jest spełnieniem oczekiwań Dugina. Akces oznacza jednoznaczne postawienie tamy na Wschodzie Unii. Białorusi i Ukrainie nie pozostaje nic innego jak zacieśnienie więzi z Rosją46. W praktyce oznacza to „zbieranie” byłych republik oraz integrację postsowieckiej przestrzeni. Dzięki temu Rosja może powrócić do swoich dawnych imperialnych granic. Rola Rosji jako lidera jest niezbędna w realizacji eurazjatyckiego scenariusza oraz do pokonania atlantyzmu i mondializmu.

Aleksander Dugin znakomicie odnajduje się w ideologicznym pejzażu Rosji po 1991 roku. Rozgrzeszenie i usprawiedliwienie komunizmu oraz połączenie go z nacjonalistycznymi tendencjami pozwoliło mu na zaistnienie w szerokim kręgu odbiorców. Posługując się narodowym komunizmem zaszczepił obecnemu pokoleniu Rosjan postawę, która stworzyła coś w rodzaju nowej ideologii rosyjskiej. Uważna obserwacja pozwala wnioskować, że dążenie do odbudowy utraconej pozycji oraz próby odzyskiwania wpływów w bloku wschodnim mają swoje przełożenie w bieżącej polityce rosyjskiej.

Czy emanacją neo-eurazjatyckiego porządku w Europie Środkowo-Wschodniej może stać się wspomniana oś geopolityczna Berlin-Moskwa? Czy plan stworzenia wielkiej Eurazji może się spełnić? Wszak wiadomo, że porozumienie potęgi wielkoprzestrzennej z mocarstwem technokratycznym oraz niekontrolowany rozwój potęgi interkontynentalnej stanowi potężne zagrożenie dla państw i narodów będących swoistą zaporą geopolityczną, a tym samym również dla ładu światowego. Na podwórku europejskim porozumienie dwóch potęg kontynentalnych, czyli Niemiec (Prus) i Rosji ma długą tradycję. Fundament pod projekt Eurazji może stanowić połączenie rosyjskich zasobów surowcowych i osiowego położenia z niemiecką organizacją i potęgą przemysłową. Czy współcześnie także widoczne jest splatanie się jednakowych celów rosyjsko-niemieckich? Obawy może budzić zgodne współdziałanie na linii politycznej, gospodarczej i wojskowej. Idea Trójkąta Kaliningradzkiego jako nowej kontynentalnej przestrzeni politycznej będącej próbką dla „Związku Europy i Rosji”, wspólne przedsięwzięcie w postaci Nord Streamu oraz zainteresowanie RFN modernizacją rosyjskiej armii mogą stanowić emanację nowego rozdania w relacjach rosyjsko-niemieckich.

Katarzyna Kaczyńska – absolwentka historii o specjalności Rosja w XX wieku oraz podyplomowych „Studiów Wschodnich” w Studium Europy Wschodniej UW. Zajmuje się historią, geopolityką oraz mniejszościami narodowymi w postsowieckiej Europie Wschodniej.

1Halford Mackinder (1816-1947) – geograf, profesor Oksfordu. Podstawy geopolityki sformułował w artykule Geografical Pivot of History, w którym opisał zasady konfrontacji cywilizacji lądowych i morskich.

2Heartland (serce kontynentu). Azja, Europa i Afryka tworzą Wyspę Świata, otoczoną oceanem. Północno-Wschodnia część kontynentu eurazjatyckiego tworzy wspomniany Heartland. Rozciąga się on od Łaby po Pacyfik.

3P. Eberhardt, Koncepcja Heartlandu Halforda Mackindera, „Przegląd Geograficzny” 2011, nr 83, z. 2, s. 261.

4Dugin w przeciwieństwie do Feliksa Konecznego i Samuela Huntingtona, którzy wyodrębnili wiele cywilizacji, wyróżnia tylko dwie.

5Talassokracja – panowanie na morzu, władztwo morskie; termin wprowadzony w starożytnej Grecji na określenie dominacji jednego z państw w wyniku posiadanej potęgi morskiej.

6Tellurokracja – władza mocarstw lądowych.

7Żyzny Półksiężyc jest wewnętrzną strefą brzegową Eurazji, oddzielającą Heartland od oceanów. Ma ogromne znaczenie strategiczne.

8A. Dugin, Osnowy geopolityki. Geopoliticzeskoje buduszczeje Rossii, Moskwa 1997, s. 180.

9P. Eberhardt, Rosyjski eurazjatyzm i jego konsekwencje geopolityczne, „Przegląd Geograficzny”, 2005, t. 77 z. 2, ss. 183-184.

10A. Dugin, op.cit., ss. 220, 229, 238.

11Ibidem, s. 238

12Ibidem, s. 223.

13Ibidem, s. 333.

14Ibidem, s. 241.

15Dla Dugina sojusznikiem w budowie Imperium Eurazjatyckiego jest islam. Najlepiej, by Europa Zachodnia przyjęła prawosławie bądź islam. Dla Dugina islam to uproszczona forma prawosławia, kory tak samo przechowuje tradycję (powołuje się przy tym na szacunek, jakim darzyli islam Fryderyk II Hohenstauf, Goethe, Nietzsche czy myśliciele chrześcijańscy w wiekach przed wyprawami krzyżowymi) za: Ł. Kobeszko, Eurazja, geopolityka i tradycja. Polityczne i ideowe koncepcje Aleksandra Dugina, http://haggard.w.interia.pl/dugin.html, (dostęp 10.05.2013 r.).

16A. Dugin, op. cit., s. 247.

17Europa jako najbardziej prawdopodobne miejsce konfliktu Eurazja (Rosja) – Stany Zjednoczone.

18A. Dugin, op. cit., s. 369.

19S. Dębski, Geopolityczna przyszłość Rosji, „Arcana” 1998, nr 1/19, s. 91.

20Przeciwieństwem lądowych Niemiec jest atlantycka Anglia, stanowiąca morską bazę USA. Francja ma bardziej złożone położenie geopolityczne. Na przestrzeni historii miała zarówno morskie jak i kontynentalne interesy. Może zatem przyjąć dowolną opcję, jednak jej antyamerykanizm rokuje na przyłączenie do bloku pod przewodnictwem Niemiec.

21Aleksander Dugin dostrzega w Prusach eurazjatyckie korzenie i docenia ich państwowotwórczą rolę w zjednoczeniu Niemiec. Sojusz prusko – rosyjski w XIX wieku, polityka Bismarcka, porozumienie z czasów II wojny światowej stanowią fundament pod stworzenie bloku kontynentalnego.

22Dugin, powołując się na Karla Househofera przypomina, że konflikty niemiecko-rosyjskie pozwoliły Anglosasom uzyskać przewagę w przeważającej części świata.

23A. Dugin, op. cit., ss. 228 – 229.

24A. Dugin, op. cit., s. 220.

25Jak również wszystkie państwa południowo-wschodniej Europy wierne prawosławiu: Serbia, Macedonia, Rumunia, Bułgaria, Mołdawia, Grecja oraz muzułmańska Albania.

26Dla Aleksandra Dugina Niemcy są stale ekspansjonistycznym mocarstwem.

27A. Dugin, op. cit., ss. 228 – 229.

28Ibidem ss. 228, 372.

29Prusy mają objąć część protestanckich Niemiec (bez Bawarii), część Polski, Litwy i Rosji (Obwód Kaliningradzki).

30A. Dugin, op. cit., ss. 372-373.

31Chodzi o tradycję polityczną Rzeczpospolitej Obojga Narodów i o okres kiedy była możliwość stworzenia odrębnej „cywilizacji katolickiej”.

32W teorii Aleksandra Dugina część ziem polskich jest częścią składową Federacji Bałtyckiej.

33Cywilizacja bałtycka geograficznie pokrywa się z historycznymi granicami Polski i Litwy. Jej odrodzenie w postaci sojuszu polsko – bałtyckiego stanowi zagrożenie dla Federacji Bałtyckiej.

34A. Dugin, op. cit., s. 372.

35P. Eberhardt, Koncepcje geopolityczne Aleksandra Dugina, „Przegląd Geograficzny” 2010, t. 82, z. 2, s. 234.

36Chełmszczyzna, Łemkowszczyzna, Białostocczyzna.

37A. Dugin, op. cit., s. 385.

38Czekam na Iwana Groźnego – rozmowa z Aleksandrem Duginem, „Fronda” 1998, nr 11–12, http://niniwa2.cba.pl/rosja10.htm, (dostęp 24.11.2012).

39Loc. cit.

40Loc. cit.

41A. Nowak, Pokusy rosyjskiej geopolityki, „Arcana” 2002, nr 44, s. 86.

42A. Dugin, op. cit., s. 373.

43Czekam na Iwana Groźnego…, op. cit.

44Loc. cit.

45D. Kostianowska, Polska w tekstach Aleksandra Dugina i jego zwolenników, „Polski Przegląd Dyplomatyczny” 2001, t. 1, nr 4, s. 123.

46A. Nowak, op. cit., s. 87.

Polityka Rosji w koncepcji geopolitycznej Aleksandra Panarina

Wiktor Ross

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 5, grudzień 2013, ss. 33-55]

Wprowadzenie

Rozpad Związku Sowieckiego przed dwudziestu laty stworzył nową sytuację geostrategiczną w świecie. Choć Rosja utraciła status mocarstwa globalnego, to nadal pozostaje największym państwem w świecie, sięgającym od morza Bałtyckiego do Pacyfiku i posiadającym olbrzymie zasoby surowców naturalnych. To decyduje o zachowaniu ambicji mocarstwowych i determinuje kierunki polityki zagranicznej. Dominantą tej polityki, mimo rozmaitych fluktuacji, jest zachowanie decydujących wpływów w byłych republikach sowieckich, gdyż Rosjanie, w tym elity polityczne, psychologicznie nie pogodzili się z utratą nie tylko republik słowiańskich – Ukrainy i Białorusi, ale także Zakaukazia i Azji Centralnej. Odbudowa swych wpływów w tych obszarach wciąż wydaje im się głównym celem. Władze rosyjskie mają jednak świadomość, iż republiki te budując własną tożsamość narodową, poszukują nowych powiązań gospodarczych i politycznych w regionie i w świecie. Dlatego też Rosja, która w ciągu tego dwudziestolecia przeżyła już dwa potężne kryzysy gospodarczo-finansowe i, mimo pewnych osiągnięć o charakterze makroekonomicznym, będących w większym stopniu rezultatem tendencji globalnych niż jej własnej polityki gospodarczej, mająca przecież obecnie niewielkie możliwości ekonomiczne, intensywnie poszukuje dróg umocnienia swej własnej pozycji na arenie międzynarodowej.

Priorytetowym kierunkiem w polityce zagranicznej Rosji poza obszarem b. ZSRS są państwa Unii Europejskiej, na które przypada ponad 70 proc. wymiany handlowej Federacji Rosyjskiej (FR) i z którymi utrzymywany jest intensywny dialog polityczny, zarówno w formacie bilateralnym jak i ogólnounijnym. Dialog ten przebiega jednak nierównomiernie, przerywany jest przez konflikty polityczne, w które Rosja się angażuje, jak w przypadku wojny czeczeńskiej w roku 1994, czy wojny z Gruzją o Osetię Płd. w 2008, a także jednostronne działania restrykcyjne Moskwy przeciw poszczególnym członkom UE, zwłaszcza Polski, którą Moskwa postrzega jako rywala w polityce regionalnej, a zarazem instrument polityki USA wobec przestrzeni postsowieckiej. Stosunki Rosji z państwami zachodnio-europejskimi, nacechowane są zatem także nieufnością i zawierają elementy rywalizacji regionalnej.

Największym wyzwaniem dla Rosji i jej nowego sposobu samookreślenia w świecie są oczywiście Stany Zjednoczone. Rozpad dwubiegunowej architektury bezpieczeństwa międzynarodowego, hegemonia polityczna USA w dziedzinie politycznej, gospodarczej i militarnej, określiła zasadniczą treść polityki zagranicznej Rosji, postrzegającej ten brak równowagi w świecie jako fundamentalne zagrożenie swego bezpieczeństwa oraz interesów politycznych i gospodarczych. Mimo pewnych zakrętów w stosunkach z USA, jak w przypadku poparcia dla amerykańskiej krucjaty przeciw terroryzmowi po 11 września 2001 r., motywowanych głównie względem taktycznym (akceptacja rosyjskich metod walki z terroryzmem na Kaukazie Płn.), zasadniczy kierunek rosyjskiej polityki wobec USA wyznaczają takie cele jak: podważanie spójności transatlantyckiej poprzez aktywne wykorzystywanie sprzeczności w łonie NATO (wojna w Iraku, tarcza antyrakietowa, różnice interesów wywołane przez zjawiska kryzysowe w gospodarce światowej itp.), blokowanie amerykańskich inicjatyw wymierzonych w politykę tzw. „rogue states” (państw zbójeckich), np. irański program atomowy, politykę Korei Północnej czy Wenezueli, a także, mimo oczywistej zbieżności interesów z USA w regionie Środkowego Wschodu, osłabianie możliwości operacyjnych amerykańskich oddziałów w Afganistanie, poprzez presję na państwa tranzytowe (Uzbekistan, Kirgistan) oraz ustawiczną krytykę polityki międzynarodowej USA, przybierającej wręcz formę wojny propagandowej. Ideologiczne uzasadnienie takiej polityki Rosji stanowi przeciwdziałanie hegemonizmowi i budowanie koncepcji świata wielobiegunowego.

Władze Rosji rozumieją oczywiście, że ustanowienie nowego parytetu, czy względnego balansu sił w polityce globalnej poprzez dekompozycję wspólnoty transatlantyckiej, lub podważenie spójności UE przez specjalne uprzywilejowanie niektórych jej członków w stosunkach dwustronnych z Rosją, jest zadaniem niezwykle trudnym. Rosja poszukuje zatem nowych sposobów równoważenia sił, zwracając się na Wschód, szczególnie ku niezwykle dynamicznie rozwijającym się Chinom, ale także innym państwom regionu Azji Wschodniej, Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego.

Koncepcja taka posiada głębokie korzenie teoretyczne i stanowi w pewnym sensie rewitalizację euroazjatyckich koncepcji geopolitycznych. Społeczno-filozoficzną podstawę euroazjatyzmu w Rosji tworzyła ideologia XIX-wiecznego panslawizmu i słowianofilstwa zwłaszcza Nikołaja Danilewskiego1 i Konstantina Leontjewa2. W wieku XX rosyjskie teorie eurazjatyzmu Rosji rozwijane były na emigracji przez Nikołaja Trubeckiego3 oraz Piotra Sawickiego4, a współcześnie m.in. przez Aleksandra Dugina i Aleksandra Panarina. Poglądy rosyjskich „euroazjatystów” stanowiły odpowiedź na koncepcje klasyków zachodniej geopolityki – Friedricha Ratzla, Rudolfa Kjellena, Alfreda Mahana, Halforda Johna Mackindera, Karla Haushofera czy Karla Schmitta, choć Dugin w swej pracy Podstawy geopolityki (Osnowy Geopolitiki) analizuje poglądy wielkiej liczby innych autorów reprezentujących różne, także współczesne odmiany teorii geopolitycznych.5

Obserwacja współczesnej polityki Rosji sprawia wrażenie, że jej geostrategia znajduje się na rozdrożu. Jej położenie w centrum kontynentu euroazjatyckiego, w tzw. Heartlandzie by posłużyć się językiem klasycznych geopolityków, olbrzymie zasoby naturalne, tradycje imperialne, nakierowują ją na odbudowę Imperium Euroazjatyckiego. Jednakże obecna słabość ekonomiczna skłania do poszukiwania współpracy z Zachodem. Spróbujmy zatem przyjrzeć się poglądom przedstawicieli eurazjatyckiej szkoły intelektualnej, by rozważyć czy w kontekście aktualnych trendów politycznych, społecznych, światopoglądowych, mogą one posiadać dostateczną nośność i atrakcyjność, by określić realny kierunek rosyjskiej geostrategii politycznej.

W myśl tej teorii istnieją dwie zasadniczo przeciwstawne cywilizacje reprezentujące odmienne żywioły – cywilizacja Lądu i cywilizacja Morza, które skazane są na rywalizację, albowiem pojęcia według których zorganizowane jest życie społeczeństw morskich są przeciwieństwem idei cywilizacji Lądu.6 Morze symbolizuje wartości płynne, zmienne, liberalne, pozbawione punktu odniesienia. Ląd natomiast oznacza gruntowność, trwałość, niezmienność. Ich porównanie prowadzi do powstania szeregu przeciwstawnych pojęć, reprezentujących dwa odmienne porządki: Tradycja-Nowoczesność, Ład-Chaos, Hierarchia-Demokracja, Porządek-Anarchia, Praca-Kapitał, Wspólnota-Indywidualizm. Napięcie jakie zachodzi między tymi przeciwieństwami stanowi treść walki między odmiennymi cywilizacjami. W radykalnej wersji tej koncepcji reprezentowanej przez Dugina, różnice istniejące miedzy tymi typami cywilizacji nie mogą ulec przewidywanemu przez liberalnych intelektualistów procesowi konwergencji, ponieważ należą one do samej natury mieszkańców Morza i Lądu.

Opisując koncepcję Dugina, Bartłomiej Bańka pisze: „Archetypem mieszkańca cywilizacji Morza jest Żeglarz, żądny zysku indywidualista, chciwy, agresywny pirat, zakładający faktorie na wybrzeżu Lądu, w dążeniu do uzależnienia jego pracowitych i rzetelnych mieszkańców, materialista i relatywista odrzucający wszelkie wartości absolutne. Mieszkaniec cywilizacji Lądu jest natomiast głęboko zakorzeniony we wspólnocie, posiadający silne poczucie hierarchii i posłuszeństwa, skoncentrowany na wartościach duchowych, obojętnie odnoszący się do spraw materialnych. W rosyjskiej teorii euroazjatyckiej rywalizacja cywilizacji Lądu i Morza jest ujęta w kategoriach manichejskich
jako walka Absolutnego Dobra i Zła, gdzie Dobro reprezentują społeczeństwa kontynentalnego Wschodu”.7

Nietrudno dostrzec, że przeciwstawność charakterystyk cywilizacji Morza i Lądu jest nie tylko konstrukcją geopolityczną, ale stanowi zasadnicze określenie cech kultury tradycyjnej i jej antytezy w postaci kultury Nowych Czasów – epoki wielkich odkryć geograficznych, ruchów protestanckich i rewolucji mieszczańskich w Europie. We współczesnej rosyjskiej myśli politologicznej połączenie tych wątków w spójny system światopoglądowy i polityczny, bodajże w sposób najbardziej jaskrawy, reprezentuje Aleksander Panarin. Zmarły w 2003 r. rosyjski politolog i filozof społeczny, wiele miejsca w swej twórczości poświęcił problematyce prognozowania kierunków rozwoju współczesnej kultury i polityki w wymiarze globalnym. Swoje poglądy w sposób usystematyzowany wyłożył w pracy zatytułowanej Politołogia8. Poglądy te wywierają bezsporny wpływ na część obecnej elity politycznej Rosji .9

Filozoficzno-społeczne przesłanki koncepcji Aleksandra Panarina

Ramy niniejszego artykułu nie pozwalają na szerszą prezentację poglądów społecznych Panarina. Dla zrozumienia jego koncepcji geopolitycznej i wynikających z nich prognoz, konieczne wydaje się jednak przybliżenie węzłowych tez, ilustrujących jego sylwetkę polityczną. Ideę przewodnią stanowi antropologiczna krytyka kultury epoki Modernu, co sytuuje go w tradycyjnym kręgu rosyjskiej myśli konserwatywnej. Za istotne komponenty tej kultury Panarin uważa „socjocentryzm” przeciwstawiony „kosmocentryzmowi”, właściwemu kulturom i religiom towarzyszącym ludzkości od początku jej historii, oraz mechanicyzm.

Przez socjocentryzm rozumie on rozdzielenie sfery społecznej od kosmicznej, od stanu przedustawnej harmonii. Społeczeństwo Modernu, ów zadufany w sobie, wierzący w nieustanny postęp człowiek „prometejski” woluntarystycznie łamie wieczne prawa natury i utrwala swą niezależność od świata przyrody, ustanawiając własne prawa, mające tylko ludzką, społeczną prawomocność.

Mechanicyzm, logicznie związany z socjocentryzmem, polega na utylitarnym traktowaniu przyrody i całego otaczającego nas świata. Koniecznym warunkiem przyjęcia takiej postawy jest obniżenie we własnej ocenie statusu tego świata, sprowadzenie go do poziomu zwykłego, instrumentalnie wykorzystywanego przedmiotu. „Aby określić przyrodę nie jako świątynię, ale jako warsztat, a człowieka w niej jako robotnika, trzeba było wcześniej zmienić status przyrody, sprowadzić ją do martwej materii. Taka, w odróżnieniu od żywej, do niczego nie zobowiązuje, jest bezgłośna i można się do niej odnosić jako do środka – instrumentalnie”10.

Do tej procedury zniżenia statusu przyrody należy zasada „konglomeratywności”. Jeśli świat jest wzajemnie powiązanym, harmonijnym systemem, to ingerencja weń w celu uzyskania korzyści jest czymś niedopuszczalnym. Jeśli natomiast jawi się nam jako skład, albo przechowalnia zasobów, jeśli porządek świata ustanawiają sami ludzie, to otwiera się możliwość podejścia czysto technologicznego. Wszystko co zbędne, niefunkcjonalne dla człowieka można zdecydowanie usuwać, a pożyteczne przyswajać. Za rzecz charakterystyczną uważa Panarin fakt, że ludzie należący do wielkich tradycji wschodnich – konfucjańskiej, buddyjskiej, czy taoistycznej, nie mają tej technologicznej swobody, która rozwiązała ręce zachodniemu Faustowskiemu człowiekowi. W etosie poszukiwania ostatecznej prawdy, dochodzenia immanentnej „istoty rzeczy” upatruje Panarin przyczyny historycznego opóźnienia narodów Wschodu wobec utylitarnego człowieka Zachodu, kierującego się nie nakazami etycznymi i religijnymi, a wyłącznie kryteriami pojmowanej ekonomicznie racjonalności. To pozwoliło mu zaoszczędzić wiele społecznie niezbędnego czasu i wyrwać się naprzód w wyścigu cywilizacyjnym, tracąc jednak na tej drodze najcenniejsze wartości.

Ważnym składnikiem krytyki kultury intelektualnej Zachodu jest stosunek do oświeceniowej, liberalnej idei jednostki ludzkiej jako „rozumnego egoisty” w pełni zgodnego z prawem natury, które jest niezmienne i niepodważalne. Dogmat ten, wyzwalający wielką pozytywną energię społeczną w epoce walki z feudalizmem, współcześnie – zdaniem Panarina – posiada głównie znaczenie negatywne. Podobnie jak zbankrutowany marksizm, stanowi on odmianę determinizmu ekonomicznego, gdyż zakłada całkowity prymat ekonomiki nad polityką i kulturą, ustanawia wzór zachodniego homo economicus, który jest wytworem określonego typu kulturowego, w charakterze jedynego możliwego modelu egzystencjalnego. Tym samym zamyka on drogę postulowanemu przez siebie pluralizmowi politycznemu i światopoglądowemu, tworząc pozór bezalternatywności dróg rozwoju ludzkości niezależnie od tradycji i kultury odmiennych kręgów cywilizacyjnych.

Determinizm ten, sięgający czasów oświeceniowej myśli Laplace’a, prowadzi do rozumienia czasu historycznego jako monotonii, ciągłego rozwoju liniowego, nie uznającego kryzysów, stałych inwersji i metamorfoz, stochastyczności (nieprzewidywalności) życia społecznego, co przeczy całemu doświadczeniu współczesności, a także zdobyczom wielu dziedzin wiedzy jak psychoanaliza, antropologia kulturowa, strukturalizm.

Z tym związana jest także tendencja myśli liberalnej do negowania zasady historyzmu. Klasyczna triada: przeszłość – teraźniejszość – przyszłość, zastępowana jest dychotomią: tradycja – nowoczesność, co pozbawia możliwości dynamicznej percepcji procesów społecznych i otwarcia perspektywy dla prognozowania, tworzenia wizji przyszłości. Pozwala to dzielić narody na spełniające wymogi nowego stylu życia, mieszczącego się już w formule postmodernizmu (szczególnie tzw. „złoty miliard”), oraz tradycyjne, czyli zacofane, skazane na wegetację na marginesie współczesnej cywilizacji. Narody te mogą co najwyżej „doganiać” społeczeństwa wysoko rozwinięte, pod warunkiem rezygnacji z własnej pamięci historycznej, bogatych tradycji swojej oryginalnej kultury i stosowania się do recept rozwojowych, odpowiadających liberalnemu modelowi gospodarczemu i społecznemu.

Taka ocena liberalizmu nie oznacza, że Panarin jest totalnym krytykiem liberalizmu, jako głównej ideologii czasów Modernu. Z uznaniem wypowiada się o klasykach tej filozofii, którzy określili horyzont światopoglądowy współczesnego człowieka, wyznaczyli standardy nowoczesnego systemu politycznego, mechanizmy funkcjonowania państwa, normy określające prawa człowieka jako członka wspólnoty politycznej i twórcy kultury. Koniecznym warunkiem akceptacji liberalnego sposobu postrzegania świata i działania w nim jest jednak posiadanie prawdziwej wiary, natchnienia, patosu zmiany starego porządku, przekroczenia jego ograniczoności, lokalności, archaiczności. Liberalizm w jego obecnej formie, przekształcający się – według Panarina w libertarianizm – filozofię niepohamowanego konsumeryzmu, hedonizmu i permisywizmu, nie spełnia tych warunków. Reprezentowany głównie przez „szkołę chicagowską”, Miltona Friedmana, Gary Beckera, głównych przedstawicieli teorii monetaryzmu i koncepcji „kapitału ludzkiego” stał się – w jego przekonaniu – instrumentem wirtualnej ekonomii, która nie tworząc realnych wartości, wykorzystuje elastyczność nowoczesnych mechanizmów finansowych i technologii informatycznych, globalnych sieci, dla uzależnienia gospodarek narodowych państw i regionów świata od USA.

Po kapitulacji w „zimnej wojnie” i rozpadzie ZSRS, Rosja – w ocenie Panarina – z całą mocą odczuła niszczycielską siłę liberalnego projektu przeprowadzonego przez własnych „demokratów”, a nadzorowanego przez główne światowe agendy amerykańskiej polityki ekonomicznej – Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, fundację „Open Society”. W Rosji nastąpiła utrata wszystkich, choćby względnych osiągnięć epoki socjalizmu. Doszło do dezindustrializacji gospodarki, powstania atmosfery nihilizmu prawnego i tzw. „rewolucji kryminalnej”, głębokiej degradacji nauki i kultury, katastrofy demograficznej, rozpadu systemu wartości utrzymującego społeczeństwo w stanie pewnej równowagi – poczucia tożsamości narodowej, patriotyzmu. Rezultatem stała się bezprecedensowa pauperyzacja podstawowej masy społeczeństwa i powstanie głębokich nierówności społecznych, które podważają poczucie bezpieczeństwa. Wszystkie te plagi są – w jego mniemaniu – efektem realizacji doktryny darwinizmu społecznego, która jest prostą konsekwencją rezygnacji państwa z jego funkcji regulacyjnych w całości systemu społecznego.11

Taka diagnoza może skłaniać do wniosku, że Panarin jest po prostu, na równi z rosyjskimi komunistami, apologetą sowieckiego komunizmu, a jego oceny – wyrazem nostalgii za ZSRS. W rzeczywistości jego koncepcja jest jednak bardziej złożona. Marksistowski socjalizm w sowieckim wydaniu uważa on za lewicowo-radykalny wariant modernizacji, owoc kultury Zachodu sztucznie transplantowany na grunt rosyjski. Zbrodnie sowieckiego komunizmu wynikają – jego zdaniem – właśnie ze sztuczności tego projektu, który nigdy nie był dostosowany do mentalności Rosjanina, jego tradycji kulturalnej i natury religii prawosławnej. Dlatego „natura” ta była prześladowana z taką energią i w takich barbarzyńskich formach, możliwych właśnie ze względu na „instrumentalny”, techniczny charakter światopoglądu modernistycznego uznającego człowieka za przedmiot, za element wielkiego racjonalistycznego projektu nieuchronnego, kroczącego stale Postępu. Co więcej, wychodząc od wyżej przedstawionych twierdzeń historiozoficznych dotyczących natury Modernu, uważa on, że racjonalistyczny, czysto utylitarny światopogląd dokonuje ekspansji na Rosję przynajmniej od czasów Piotra Wielkiego, dokonując spustoszenia w duszy Rosjan, prowadząc do ich degradacji moralnej, przekształcenia w zatomizowane społeczeństwo mieszczańskich, praktycznych egoistów.

Widzimy zatem, że ten rosyjski politolog, nawiązując do tradycji rosyjskiego konserwatyzmu, myśli słowianofilów i „poczwienników”, pretenduje do tworzenia pewnej globalnej koncepcji obejmującej całe epoki historyczne. Historię cywilizacji ludzkości ujmuje on w postaci wielkich cykli, składających się z dwóch następujących po sobie faz – wyzwania i odpowiedzi. Uczestnikami tej konfrontacji są cywilizacje Wschodu i Zachodu. Pierwszą była faza stworzona przez cywilizacje Wschodu – sumeryjska, egipska, asyryjska, chińska, indyjska. Odpowiedzią stała się tysiącletnia faza dominacji grecko-rzymskiej cywilizacji Zachodu. Następująca po niej faza Średniowiecza była w istocie triumfem wsi nad miastem, wspólnoty nad polis, mistycyzmu religijnego nad zachodnim racjonalizmem, a więc znów przewagą cywilizacji Wschodu nad Zachodem. Wreszcie zapoczątkowana w XV w. i trwająca obecnie faza odpowiedzi Zachodu, określana właśnie jako epoka Modernu. Zachód określił tę epokę mianem Odrodzenia, co zawiera w sobie znamienną dwoistość – z jednej strony poczucie dumy z dziedziczenia tradycji antyku, wielką motywację twórczą, z drugiej – kompleks niższości, poczucie nieprawomocności wynikające z kulturowego plagiatu. W tej fazie wielkiego cyklu historycznego kryła się niebezpieczna pułapka. Odrodzenie zawierało moment regresu moralno-duchowego spowodowanego ruchem od chrześcijaństwa ku pogaństwu, od monoteizmu ku panteizmowi i materializmowi. To stało się źródłem wszystkich patologii epoki Modernu i proces sekularyzacji nieprzypadkowo kończy się obecnie libertariańskim neopogaństwem, ideologią darwinizmu społecznego, rynkowego doboru naturalnego i antychrześcijańskiej pogardy dla słabych.12 Ze względu na tempo rozwoju cywilizacji technicznej procesy dehumanizacji zachodzą tu bardzo szybko, stąd faza ta trwa tylko pół tysiąclecia. Panarin próbuje kreślić kontury obrazu jej upadku i nieuchronnego nadejścia fazy nowej odpowiedzi Wschodu z udziałem Rosji.

Geopolityczna koncepcja Panarina

Losy rosyjskiego modernizmu
By odpowiedzieć na pytanie jaką rolę w tym dramacie przypisuje Panarin Rosji, należy przyjrzeć się jego koncepcji relacji łączących Rosję z Zachodem i Wschodem przynajmniej w minionym stuleciu. Na progu wieku Rosja doznała bolesnej klęski w wojnie z Japonią, co stanowiło prestiżową porażkę Zachodu, do którego Rosja od czasów Aleksandra II mogła się zaliczać, w konfrontacji z modernizującym się według własnych zasad państwem Wschodu. W okresie I wojny światowej Rosja została wciągnięta w wojnę po stronie tradycyjnego Zachodu, państw Ententy, przeciw dysydentowi Zachodu – Niemcom. Wkrótce za sprawą tychże Niemiec, jako swych zachodnich przewodników, bolszewicy wyprowadzili Rosję z wojny, gdyż uwierzyli w europeizację w ramach lewicowego projektu modernizacji Europy – rewolucji socjalistycznej, socjalistycznych „Stanów Zjednoczonych Europy”. Rewolucja taka nie dokonała się jednak i osamotnieni bolszewicy (lewicowi „zapadnicy”) , po przeprowadzeniu wewnętrznej czystki od wszelkich elementów internacjonalistycznych, w ramach doktryny „socjalizmu w jednym kraju” uczynili wkrótce Rosję totalnie antyeuropejską i antyzachodnią.

W II wojnie światowej Rosja ponownie znalazła się po stronie zachodnich liberalnych demokracji przeciw Niemcom, ale zamiast zbliżenia z liberalną cywilizacją atlantycką, w toku „zimnej wojny” (albo w trzeciej fazie Wielkiej Wojny, jak czasem określa tę epokę Panarin) została całkowicie wyparta z Zachodu i stała się supermocarstwem, protektorem Wschodu w jego opozycji wobec Zachodu. Paradoks historii polega tu na tym, że im silniej Niemcy walczą przeciw atlantyckiej Europie, tym głębiej po swych klęskach wpadają w jej objęcia, podczas gdy dążenie do Europy rosyjskich okcydentalistów – zarówno prawicowych jak lewicowych – wywołujących na swej drodze nawet wojny domowe i czystki wewnętrzne, kończy się całkowitym wypchnięciem Rosji z Europy. Zdaniem Panarina logika procesu historycznego prowadzi do wniosku, że naturalnym kierunkiem rozwoju Rosji powinna być rezygnacja z westernizacji, liberalnego systemu wartości i zwrócenie się na Wschód. Tymczasem w toku „zimnej wojny” ukształtowała się tam kategoria prawicowych okcydentalistów, nowa fala wyznawców ideologii liberalnej, którzy postanowili ponownie skierować ją na drogę budowy liberalnego ładu międzynarodowego i powrotu do „europejskiego domu”. Wkrótce sytuacja jednak się powtórzyła. Polityka liberalnych władz Rosji doprowadziła do utraty wszystkich sojuszników, a rezygnacja z konfrontacji z Zachodem i wprowadzenie zasad „społeczeństwa otwartego” nie przyniosła żadnych korzyści, lecz doprowadziła do klęski we wszystkich wymiarach życia społecznego i gospodarczego. Zachodni partnerzy znów zachowali się wiarołomnie, traktując ją z pełną pychy pogardą.13

Jakie perspektywy przed Rosją widzi zatem Panarin, aby mogła wyjść z geopolitycznej próżni? Dla wyjaśnienia tego problemu Panarin zwraca się ponownie ku teoriom geopolitycznym. Zgodnie ze starą koncepcją rosyjskiego liberalizmu, reprezentowanego przez lidera partii kadetów Pawła Milukowa, impuls europeizacji wychodzi z Zachodu i następnie słabnie, będąc pochłanianym w gęstej przestrzeni Eurazji. Im bliżej zatem Europy, tym większa szansa na europeizację. Bardziej kontynentalny i pustynny klimat w głębi Eurazji wpływa na opóźnienie tamtejszych kultur i utrudnia ustanowienie bliższej ogólnej więzi.14 Do czasu przewrotu bolszewickiego prawidłowość wskazana przez Milukowa potwierdzała się w praktyce, przy czym Rosja występowała tu jako ważny pośrednik w transmisji kultury zachodniej do Eurazji. Potem następuje jednak załamanie tej prawidłowości. Pierwszy symptom tej zmiany miał miejsce jeszcze wcześniej w wojnie rosyjsko-japońskiej. W toku całego XX w. przebieg krzywej modernizacji przybiera wręcz postać paraboli: na krańcach dwa wysoko rozwinięte regiony – Europa Zachodnia i region Azji i Pacyfiku, a między nimi głębokie obniżenie w postaci Rosji. Oznacza to, że impuls modernizacyjny poszedł z Europy Zachodniej nie przez Rosję na Wschód, lecz drogą atlantycką – z Europy przez USA, dokąd przemieściło się główne centrum modernizacji, na Pacyfik, ku „azjatyckim tygrysom”. Panarin stwierdza, że nauka nie wyjaśniła dotąd tego fenomenu, mimo prób przeprowadzania analogii między ustaloną przez Maxa Webera funkcją etyki protestanckiej w kreowaniu stosunków kapitalistycznych, a etyką buddyjsko-konfucjańską, które stanowią dwa modele „etyki sukcesu” – indywidualistyczny i kolektywistyczny.

Niezależnie od kierunku w jakim poszedł rozwój cywilizacji europejskiej, bezspornym faktem o znaczeniu geopolitycznym jest coś, co Panarin określa jako triumf linii horyzontalnej nad wertykalną.15 Jest to w pierwszym rzędzie przewrót duchowy, związany ze zamianą linii wertykalnej, oznaczającej motywację religijną, na poziomą, płaską linię motywacji sekularno-utylitarnej. Równocześnie jest to horyzontalna linia geopolityczna ukazująca główny kierunek westernizacji – od Europy Zachodniej do atlantyckiego wybrzeża USA, a następnie przez dawny Dziki Zachód, będący symbolem amerykańskich pionierów, ich dynamizmu, brutalnej siły, do Azji Wschodniej, która stała się polem wtórnej modernizacji.

Według Panarina jest to, w rozumieniu klasycznej geopolityki, dominacja cywilizacji Morza, globalnego piractwa (Karl Schmitt), nakładającego coraz wyższe daniny na otaczającą przestrzeń poprzez mechanizmy nowych technologii bankowo-finansowych, przed którymi nie można obronić się za pomocą barier protekcjonistycznych, a zarazem rozbijającego stare monolity kontynentalne, by dawnym zwyczajem wykroić dla siebie obrzeże oceaniczne – Rimland.16 Tendencja ta jest wyraźna obecnie w Chinach, gdzie następuje podział na obszary przybrzeżnego szybkiego rozwoju przemysłowo-handlowego, intensywnej kooperacji z USA i innymi wysokorozwiniętymi państwami, oraz kontynentalną „kolonię wewnętrzną”, żyjącą w innym rytmie i operującą całkowicie odmiennym, tradycyjnym systemem pojęć.

Rosja w ujęciu geopolityki stanowi Heartland, wielki obszar kontynentalny, posiadający zasoby stanowiące podstawę realnej, produkcyjnej gospodarki surowców naturalnych, ziemi, wód śródlądowych, czystej przyrody i wszelkich bogactw, których w świecie występuje niedobór wskutek pasożytniczej eksploatacji przyrody i reguł wirtualnej ekonomiki, należącej do istoty zachodniego projektu. Z tego względu Rosja, jako najbardziej obiecujący obszar przyszłej eksploatacji Lądu przez cywilizację Morza stanowi krytyczny punkt całej gry strategicznej w świecie. Jeśli Rosja kierować się będzie logiką dominującej obecnie linii horyzontalnej w budowaniu sojuszniczych więzi geopolitycznych, to zderzy się według Panarina z problemem głębokiej dyferencjacji Wschodu, jego niejednorodności. Na Wschodzie znajduje się bowiem zarówno tak silnie zmodernizowany region jak Azja Południowo-Wschodnia, na czele z Japonią, należący obecnie, obok Ameryki Północnej i UE, do najwyżej rozwiniętych regionów w świecie, ale także arabski Bliski Wschód, region buddyjsko-hinduistyczny, oraz Azja Centralna. Wschód jest zatem obszarem heterogenicznym pod względem etnicznym, wyznaniowo-kulturowym, politycznym, ekonomicznym i Zachód jest skłonny rozpatrywać go jako niejednolitą przestrzeń, poddającą się dekompozycji dzięki stosowaniu rozmaitych technologii politycznych i ekonomicznych.

Rosja a Daleki Wschód
Budowa więzi z Dalekim Wschodem – Japonią, Koreą Płd. jest – według Panarina – zadaniem bardzo trudnym, gdyż jest to już region głęboko zmodernizowany, który opanował technikę gry według zasad „atlantyckich”. Państwa te należą do amerykańskiego systemu geopolitycznego i jest wątpliwe czy mogą być aktywnymi uczestnikami w nowej, nabierającej obecnie energii, „wschodniej fali” cyklu historycznego. Sukces gospodarczy dalekowschodnich „tygrysów” uzależnia je od cywilizacji zachodniej właśnie w tym momencie, gdy jej potencjał ulega wyczerpaniu i potrzebny jest zwrot od strategii panowania nad światem ku nowym strategiom porozumienia, współistnienia i współuczestnictwa.17

Nie oznacza to jednak, że w procesie modernizacji państwa Dalekiego Wschodu utraciły swe tradycyjne cechy, które były podstawą ich sukcesu – pracowitość, dyspozycyjność, rzetelność, profesjonalizm itd. Już na wstępie swojej drogi do osiągnięcia obecnego poziomu produktywności, tuż po II wojnie światowej, potrafiły one przeciwstawić się pełnej liberalizacji, stawiając dla ochrony nieokrzepłego przemysłu narodowego ostre bariery protekcjonistyczne, które były stopniowo znoszone dopiero po osiągnięciu przez japońskie i koreańskie firmy odpowiedniego stopnia konkurencyjności z firmami zachodnimi.18 Obecnie w relacjach tych państw z Zachodem występuje konflikt między realną i wirtualną ekonomiką. Ostra faza ich kryzysu z roku 1997 i aktualne napięcia nie są wywołane przez spadek wydajności pracy i inne wskaźniki jakościowe (wdrażanie nowych technologii), lecz przez system finansowy wirtualnej gospodarki, który opanował technologię sterowania ruchem kapitałów krótkoterminowych nie związanych z produkcją i swobodnie operujących na rynkach międzynarodowych. To stawia przed wschodnioazjatyckimi „tygrysami” alternatywę – wejścia do gry na zasadach postindustrialnych (wirtualnej gospodarki), albo obrony swojej pozycji i interesów na podstawie etyki rzetelnych wytwórców.

Rosja a Chiny
W perspektywie więzi horyzontalnej, euroazjatyckiej, priorytetową z punktu widzenia konstruowania modelu świata bipolarnego wydaje się oczywiście możliwość bliskich związków Rosji z Chinami. Najważniejszym czynnikiem jest tu wyjątkowa komplementarność gospodarek obu krajów – olbrzymiego terytorium Rosji na wschód od Uralu, obfitującego w bogactwa naturalne, oraz dysponujących olbrzymim potencjałem licznej i pracowitej siły roboczej, ale nie posiadających surowców – Chinami. Zdaniem Panarina taka symbioza ekonomiczna stanowiłaby realizację idei euroazjatyckiej gospodarki kontynentalnej, to jest produkcyjnej, w przeciwieństwie do wirtualnej, narzucającej obecnie Chinom produkcję niezwykle niskich jakościowo wyrobów, głównie z tworzyw sztucznych, dla masowego konsumenta na całym świecie. Trzecie pokolenie społeczeństwa konsumpcyjnego ustanawiające nowe kryteria „jakości życia” ceni głównie produkty naturalne, tworzy z tego niemal nową filozofię życia według standardów zgodnych z prawami przyrody (zdrowa żywność, odzież z naturalnych tworzyw itd.) i połączenie sił obu wielkich państw mogłoby zrealizować taką wizję, zastępując zużytą ekonomię substytutów.19

Próbując określić możliwe drogi współpracy Rosji i Chin, Panarin analizuje podobieństwa i różnice w dynamice procesów historycznych w obu państwach w XX wieku. W obu wystąpił bunt tendencji okcydentalistycznych przeciw wiekowym porządkom (rewolucja lutowa w Rosji 1917 r. i Sinhajska rewolucja lat 1911-1913 w Chinach) i obie te tendencje – rosyjscy zapadnicy i chiński Kuomintang – odcinały się od własnej tradycji narodowej, próbowały infantylnie kopiować zachodnie wzorce, nie mogąc udźwignąć ciężaru własnej tradycji, by w niej odnaleźć drogi otwierające nową perspektywę rozwojową. Radykalizacja polityczna zrodzona przez projekty modernizacyjne wyrosłe z tego ducha, w obu wypadkach doprowadziła do totalitaryzmu. Jednakże drogi wyjścia z tego sytemu są odmienne. Elita postkomunistyczna w Rosji ponownie zwróciła się ku Zachodowi i poszła drogą reform liberalnych. Panarin sądzi, że jest to przejaw kruchości, niepełnego ukształtowania się rosyjskiej cywilizacji w okresie przedrewolucyjnym, a także ogromnego duchowego i intelektualnego osłabienia jakości elit w wyniku bolszewickich „wielkich czystek”. W Chinach natomiast pojawiła się możliwość wyjścia z zaklętego kręgu kultury Modernu. Postkomunistyczne Chiny uruchomiły zarówno mimetyczną strategię naśladowania wzorów zachodnich, głównie w dziedzinie ekonomicznej, jak i strategię anamnezy – aktualizacji własnej tradycji – głównie konfucjańskiej. Zgodnie z tą tradycją przeprowadziły one „szczerą samokrytykę”, co oznacza odwagę samopoznania, umiejętność poszukiwania błędów w ułomności własnej natury. Mimo, iż według kryteriów moralnej autentyczności i efektywności przewaga Chin jest ewidentna – zdaniem Panarina – nie jest rzeczą oczywistą, czy Chiny dokonały już jasnego wyboru. Różnice między Chinami i Rosją kryją się bowiem w czasowym rytmie przebiegu wielkiego cyklu historycznego. Postkomunistyczne reformy w Rosji przebiegały – jego zdaniem – w takim momencie cyklu kiedy faza liberalna była już spóźniona. Dlatego w kolejnej fazie konieczna będzie zmiana elity, składającej się obecnie głównie z epigonów modernizmu. Identyfikacja postkomunistycznych reform w Chinach jest trudniejsza, ponieważ nie jest jasne, czy ich stabilność wynika z wcześniejszej fazy w cyklu rozwojowym, czy z lepszego przygotowania duchowego do fazy następnej.

Rozważając pozytywne i negatywne czynniki wpływające na wzajemne przyciąganie i odpychanie Rosji i Chin, możliwości ich sojuszu przeciw modelowi świata jednobiegunowego, czy to w formacie bilateralnym, czy też w multilateralnym – SOW lub BRIC, Panarin wskazuje na jeszcze jeden moment utrudniający więź Chin z Rosją, szczególnie ważny w kontekście jego koncepcji kulturologicznej, nadającej tak wielkie znaczenie w rozwoju społeczeństw wymiarowi duchowemu. Chodzi o to, że Rosja w sojuszu z Chinami może obecnie odgrywać jedynie rolę młodszego partnera, ponieważ pozbawiona jest wielkiej idei. Przy spotkaniu dwóch stron, z których jedna utraciła swą tożsamość, a druga ją zachowała, bezsporna przewaga jest po stronie tej drugiej.

Zachód stanął obecnie – według Panarina – wobec trudnego dylematu. Sukces modernizacji Chin tworzy z nich potężnego rywala zdolnego do złamania światowej hegemonii USA. Z kolei ich porażka w procesie modernizacji oznaczałaby utratę ich partnerstwa i pogorszenie klimatu duchowego przywództwa Zachodu. W takiej sytuacji Zachód będzie kusić Chiny, by ustanowił protektorat nad wschodnimi obszarami osłabionej Rosji z perspektywą ich kolonizacji. Chiny mają także poważne widoki na odzyskiwanie swoich historycznych wpływów w Azji Centralnej i w określonej koniunkturze politycznej mogą zakwestionować obecny układ sił w tym regionie.20 Osłabiona najpierw przez komunistów, a następnie liberalnych realizatorów zachodniej linii wobec byłych republik sowieckich, Rosja znacznie nadwątliła swoje pozycje w Azji Centralnej i nie może obecnie pretendować do roli światowego pośrednika między Europą i Azją. To zachęca obecnie potęgi regionalne, popierane przez USA i UE, do realizowania projektów ekonomicznych i politycznych uderzających w żywotne interesy Rosji. Należą do nich wszelkie pomysły dotyczące budowy infrastruktury transportu surowców energetycznych omijających terytorium Rosji. Dlatego obok rosyjskiego projektu euroazjatyckiego powstają projekty alternatywne, takie jak turecko-muzułmański projekt odpowiadający ambicjom Turcji jako odrodzonego imperium Osmańskiego, oraz idea odrodzenia „wielkiego szlaku jedwabnego” zorientowanego na Chiny. Azerbejdżan, Uzbekistan, Kazachstan, Chiny – taka jest linia mostu euroazjatyckiego między Atlantykiem a Pacyfikiem, budowana z zamiarem obejścia i izolowania Rosji.21 Wprowadzenie Chin do operacji podziału „masy upadłościowej”, oznaczałoby kolejną fazę spirali modernizacji, kreującej coraz to nowe pokusy dla zdemoralizowanego społeczeństwa konsumpcyjnego. Stanowiłoby to dla Chin zerwanie z ich tradycją duchową bardziej radykalne niż liberalizm, komunizm i „rewolucja kulturalna”.

Związane z tym byłoby także duże ryzyko geopolityczne, ponieważ oś euroazjatycka, łącząca kontynent po linii horyzontalnej, zostałaby rozerwana przez alternatywną oś wertykalną łączącą Rosję z Indiami, Iranem oraz arabskimi państwami Bliskiego Wschodu, jako przeciwwaga wobec Chin.22

Scenariusze pisane obecnie przez Zachód są dalekie od jednoznaczności i możliwe są różne warianty. Istotnym wszakże momentem stanu świadomości Zachodu staje się – według Panarina – zastąpienie podejścia formacyjnego, cywilizacyjnym.23 O ile to pierwsze było zorientowane na wspólną drogę ludzkości podążającej za Zachodem, jako liderem postępu, przez obiektywne etapy historyczne – społeczeństwo tradycyjne, industrialne, postindustrialne, o tyle podejście cywilizacyjne, zakładające nieuchronny konflikt cywilizacji, ustanawia niebezpieczną opozycję Zachodu wobec innych kultur, co redukuje jego odpowiedzialność za inne regiony świata. To podejście zawiera bowiem egoistyczny motyw separacji i eksploatacji „zacofanych”, nienależących do Zachodu państw i regionów, który jest całkowicie sprzeczny z tradycją humanizmu europejskiego.

Takie przeciwstawienie całemu nie-Zachodowi w logice świata jednobiegunowego zakłada konieczność usunięcia z pola rywalizacji nie tylko ZSRS, ale także wszystkich innych ewentualnych konkurentów. Pierwszym kandydatem do takiego wykluczenia stają się Chiny, które powinny zostać zdemontowane jako silny organizm państwowy, nim ich potęga stanie się niezłomna. Zadanie to wydaje się wykonalne jeśli wziąć pod uwagę, że demontaż ZSRS udało się przeprowadzić bez użycia siły, przy pomocy soft power, subtelnych technologii społecznych. W przypadku Chin możliwe jest prowokowanie separatyzmu etnicznego pod hasłem prawa do samookreślenia aż do oderwania się24, dezorientacja ideologiczna, przekupstwo elity zapraszanej do udziału w projekcie westernizacji itd. Przykład ZSRS działa jednak na chińską elitę otrzeźwiająco i jest wątpliwe aby udało się podporządkować Chiny wyłącznie przy pomocy „miękkich” środków.25

Wariant pionowej osi geopolitycznej w Eurazji – Rosja a Indie
Uwzględniając wszystkie motywy wzajemnego przyciągania i odpychania się Rosji i Chin jako partnerów ewentualnej koalicji, która byłaby zdolna do stworzenia alternatywy wobec hegemonistycznych planów USA w budowaniu modelu świata monopolarnego – Panarin skłania się jednak do wniosku, że perspektywy takiego sojuszu zawierają duży czynnik niepewności i nieokreśloności. Opierając się natomiast ponownie na klasycznych archetypach geopolityki – relacji między cywilizacjami Lądu i Morza – konstruuje on jeszcze jeden wariant prognostyczny, uwzględniający bardziej złożony model kooperacji z udziałem istotnych aktorów światowej sceny politycznej. Wynika on z tego, że USA, jako reprezentant agresywnej cywilizacji Morza, realizują swoją atlantycką strategię zgodnie z zasadniczą linią horyzontalną, odpowiadającą polityce westernizacji. Linia ta złączyła Atlantyk i Pacyfik, okazując bezprzykładną pod względem siły presję na kontynentalny obszar Lądu. Na krańcach tego obszaru położone są dwa potężne państwa, tradycyjnie należące do systemu kontynentalnego, ale obecnie mające pokusy przejścia do polityki piractwa. Od strony europejskiej są to Niemcy, od azjatyckiej – Chiny. Państwa te znajdują się w stanie pewnej ambiwalencji, ponieważ ewentualne sukcesy ich polityki ekspansywności mogą zmienić ich „kontynentalną” tożsamość26. Niemcy przeżyły już zbliżenie z archetypem Morza po II wojnie światowej. W Chinach taka tendencja będzie się nasilać w miarę rozszerzania się „stref wolnego handlu”, z wybrzeża w głąb ich terytorium lądowego. W obu państwach istnieje jednak także negatywna reakcja – w Niemczech szczególnie obszar b. NRD, w Chinach cały obszar kontynentalny, zagrożony zepchnięciem do statusu „kolonii wewnętrznej”.

Ta tendencja może – zdaniem Panarina – ulec zmianie, jeśli dominanta atlantyckiej linii horyzontalnej zostanie wyparta przez silną eurazjatycką linię pionową, biegnącą od Morza Arktycznego do Oceanu Indyjskiego. Gdyby wokół tej linii zebrały się wszystkie siły osaczonego obecnie kontynentu eurazjatyckiego, to działania jego wahających się krańców – Niemiec i Chin – mogłyby być skorygowane zgodnie z ortodoksyjnym modelem kulturowo-cywilizacyjnym. „Taka możliwość – pisze Panarin – w tajemny i prowidencjalny sposób została przechowana przez współczesną historię, która uchroniła kraje wielkiej eurazjatyckiej linii wertykalnej – Rosję i Indie przed westernizacją”.27

Zachowanie własnej tożsamości przez Indie było reakcją na brutalną akcję brytyjskich kolonizatorów. Natomiast w Rosji niepowodzenie misji okcydentalistycznej wynikało z bezwzględności z jaką zapadnicy – od Piotra I po współczesnych liberałów wdrażali model obcy odziedziczonej po Bizancjum rosyjskiej tradycji, którą „Pierwszy Rzym” traktował zawsze z podejrzliwością. Panarin formułuje nawet hipotezę, że fundamentaliści atlantyccy i islamscy, wchodząc w koniunkturalne alianse między sobą, wykonują na swój sposób wspólne zadanie – rozwiązują własne sprzeczności wewnętrzne i wzajemne pretensje dzięki rozpadowi ZSRS i osłabieniu Rosji. Siły atakujące obecnie Rosję i Indie są jednak niewspółmierne. Zachód chętnie eksploatuje ekspansywny potencjał islamu, ale nie będzie liczyć się z autonomią cywilizacji islamskiej. Po wykonaniu zadania przez islamskich dysydentów, którzy obecnie pełnią wobec Zachodu funkcje podwykonawcze, Zachód wskaże im ich miejsce. Oznaczałoby to jednak anihilację jednego z najważniejszych globalnych archetypów czyli kontynentalnego, który jest reprezentowany przez trzy wielkie cywilizacje – indyjską, słowiańsko-prawosławną i muzułmańską. Dysydencki charakter części świata islamskiego dowodzi, że fundamentów Lądu mogą obecnie bronić tylko Rosja i Indie. Ich sojusz zbudowany na osi pionowej mógłby – w pojęciu Panarina – uchronić cywilizację przed rozwojem procesów entropijnych, będących konsekwencją zaniku różnorodności socjokulturowej.

Sporo miejsca w swoich rozważaniach o zmierzchu Modernu i zagrożeniach cywilizacji ludzkiej związanych z jej obecnymi kreacjami w ideologii – libertarianizmem, oraz strategii politycznej – hegemonizmem, poświęca Panarin problematyce ideologiczno-religijnej, kwestiom charakteru narodów, kształtującego się na bazie tradycyjnych systemów pojęć zawartych w ich „wielkich tekstach”. Czyni to w odniesieniu do tradycji chińskiej, komentując potencjał konfucjanizmu zawarty w jego pojęciach zhen (humanizm) oraz li (praktyki moralne przeciwdziałające żywiołowej entropii).

Szczególną uwagę zwraca na poszerzenie w tej doktrynie przestrzeni osądu moralnego, przeniesienie człowieka ze świata naturalnego, gdzie działa automatyzm instynktów i obyczajów, w świat etyczny, gdzie wszystkie porządki znajdują się pod znakiem prawa moralnego. Ten konfucjański porządek moralny, w którym istota ludzka nie jest wyobcowana, przeciwstawia on współczesnej teorii modernizacji, opartej na zadufanej europocentrycznej dychotomii – cywilizacja zachodnia versus barbarzyńskie peryferia. Zachodniemu projektowi emancypacji konfucjanizm przeciwstawia projekt nieprzerwanie rosnącego zaangażowania i odpowiedzialności. Dzięki więzi z Kosmosem i przyrodą, posiadającej głęboki sens etyczny, jest on oczywiście zupełnie odmienny od ideału prometejskiego człowieka Nowych Czasów, dążącego do okiełznania przyrody. Jeszcze silniej podejście to przejawia się w taoistycznej filozofii Lao-Zi, która programowo przeciwstawia niepohamowanemu aktywizmowi przekształcania świata, kategorię tao, upatrującą we Wszechświecie istnienie tajemnej harmonii, której przynależą wszystkie rzeczy i zjawiska. Burzącemu świat aktywizmowi i biurokratycznemu uporządkowaniu, które ze względu na złożoność obiektu zawsze okazują się być profanacją, taoizm przeciwstawia kategorię wu-wei – czyli powstrzymanie się od woluntarystycznego działania i umożliwienie naturze rzeczy otworzyć się spontanicznie.

Te kategorie chińskiej filozofii wybitni rosyjscy filozofowie odnosili także do Rosji, gdzie od czasu podejmowanych prób przekształcenia jej natury trwała walka między męską zasadą yang, uosabiającą racjonalną klarowność wzorów konstrukcji świata, wolę państwowo-biurokratyczną, wszechobecny centralizm, a żeńską zasadą yin, ponoszącą ofiary, cierpiącą, ale nie poddającą się losowi.28

Yang wyraża raczej zewnętrzną powłokę świata, która oparta jest na przemocy, strategii szybkiego sukcesu. Natomiast yin wyraża długookresową perspektywę. Jeśli zwycięstwo jest okupione za cenę uzurpacji, to nastąpi efekt bumerangu, który ustanowi właściwą równowagę.

Szczególną rolę przypisuje on filozofii zhong yong, „drogi środka”, przypisywanej wnukowi Konfucjusza – Tszysy. Stanowi ona konsensus między konfucjanizmem, taoizmem i buddyzmem. Jest to droga, na której człowiek odnajduje utraconą więź z Niebem, Kosmosem. O ile prometeizm zrywa jedność człowieka ze światem i rozmaite współczesne partie rywalizują o to, która w tym zerwaniu jest bardziej konsekwentna i efektywna, to chińska mądrość dąży do ustanowienia jedności człowieka ze światem. „Droga środka” jest drogą centralną – ukazuje ona na możliwość powrotu od przeciwstawienia i rozdzielenia na różnorodne bieguny polityczne, kulturowe i etniczne, ku pierwotnej jedności. Szlak tao jest jedynym szlakiem antropokosmicznym.29

Mimo dostrzegania wielkiego potencjału filozofii chińskiej dla budowania motywacyjnej podstawy odpowiedzi Wschodu na wyzwanie Zachodu, Panarin uważa, że konfucjanizm obarczony jest pewnym niedostatkiem w porównaniu z filozofią Indii. W świecie Modernu bezgraniczna emancypacja posiada odwrotną stronę medalu w postaci bezwzględnego przymusu. Anarchia łatwo przeistacza się w dyktaturę. Wyrwanie się z zaklętego kręgu kolejno występujących po sobie faz: lewica – prawica, wymaga odejścia od alternatywy liberalnej utopii umowy społecznej lub tyranii państwowej i oparcia się na takiej cywilizacji, która zakłada podporządkowanie się normom społecznym bez stosowania siły i przymusu. Na Wschodzie istnieją dwa rodzaje takiego kodeksu moralnego – chiński oraz hinduski. Otóż Panarin twierdzi, że „jest wątpliwe czy pedantyczny charakter konfucjańskiej etyki prawa może imponować tym, którzy poznali pedantyzm liberalizmu, zastępującego moralność racjonalizmem stosunków opartych na kontrakcie”30.

Jeśli w założeniach możliwości współdziałania z państwami Dalekiego Wschodu i Chin dominują, mimo wszystko, względy natury praktycznej – ekonomiczne, polityczne, strategiczne – to Indie jako sojusznik rozpatrywane są w perspektywie etyczno-religijnej. Nieprzypadkowo Panarin przywołuje tu słowa Jezusa z „Kazania na Górze”: „Błogosławieni ubodzy w duchu; albowiem ich jest królestwo niebieskie./Błogosławieni, którzy się smęcą; albowiem pocieszeni będą./Błogosławieni cisi; albowiem oni odziedziczą ziemię”. Idzie tu bowiem o moralny imperatyw współczucia, solidarności, bezinteresowności, otwierający drogę do nowej jedności ludzkiego świata. Kluczowym pojęciem geopolitycznej linii pionowej łączącej Rosję z Hindustanem jest solidarność wydziedziczonych i uciśnionych, wytrzymujących napór strategów świata jednobiegunowego. Zgodnie z fazą odpowiedzi Wschodu, która – według Panarina – wkrótce powinna nastąpić, ekonomicznie i technicznie ubodzy, ukażą swoją nową rolę, jako bogatych duchowo, zdolnych do zaproponowania światu, poszukującemu nowej perspektywy globalnej, czegoś rzeczywiście nowego. Sądzi on, że w kontekście duchowej linii pionowej, powołanej do przezwyciężenia konsumpcyjnej linii poziomej, jako „najbogatsze” duchowo objawią się właśnie Indie. Powołuje się przy tej okazji na twierdzenia specjalistów, którzy głoszą, że buddyzm jest jedyną z wielkich religii światowych, która wyrosła poza obszarem śródziemnomorskim. Co więcej powstała ona, w odróżnieniu od chrześcijaństwa i islamu poza tradycją biblijną.31 Prawdopodobnie żadna inna tradycja duchowo-religijna nie ukazuje w tak głęboki sposób dramatu żądzy, namiętności posiadania, zawiści, stanów psychologicznych, które analizowane są w socjologii pod pojęciem względnej deprywacji. Współczesne teorie globalizmu – pisze Panarin – dowodzą, że gdyby standard konsumpcji światowej osiągnął poziom obecnego standardu w USA, to świat rozpadłby się z powodów ekologicznych. Misją buddyzmu byłoby uciszenie żądzy posiadania jako składnika natury ludzkiej i wystąpienie w charakterze głównego ogniwa światowej rewolucji świadomościowej.

Panarin wskazuje na pewne analogie ducha zawarte w religiach i tradycjach Rosji i Indii, które mogłyby być źródłem ich wzajemnego przenikania i wzbogacania. Chodzi tu nie o wysiłki kulturologii wschodoznawczej i hermeneutycznych problemów deszyfracji kodów kulturowych zawartych w cywilizacji prawosławnej i hinduistyczno-buddyjskiej, lecz o objawienie moralnego jądra obu wielkich religii związanego z motywami solidarności i współczucia wobec ubogich duchem, doceniania cnoty prostoty i ascezy.

Istnieją także inne elementy o charakterze społeczno-historycznym, które nadają określoną synergię współdziałaniu tych cywilizacji. Rosja, prócz okresu niewoli mongolskiej, nigdy nie traciła państwowości, demonstrując znaczącą siłę państwa, a równocześnie przejawiała pewną labilność cywilizacyjną, ulegając obcym wpływom. W Indiach sytuacja jest odwrotna. Jako państwo ulegały one Persom, Grekom, Turkom, Afganom, a jednocześnie indyjska cywilizacja zawsze osiągała nad nimi przewagę. Jakiekolwiek byłyby różnice między agresorami, koniec końców zawsze przeobrażali się oni w Hindusów.32

W Rosji jest to potencjał trzech wieków modernizacji, moralnie czystej, pamiętającej o uniwersaliach chrześcijaństwa i Oświecenia, w odróżnieniu od zachodniej, która od dawna przeżywała degradację i transformację w „technologię sukcesu”. Inną cechą kultury rosyjskiej jest jej „etykocentryzm”. Wraz z „kosmocentryzmem” stanowi on przesłankę komunikacji z kulturą buddyjsko-hinduistyczną mającą podobne cechy.33 Ich różnice polegają – według Panarina – na tym, że te cechy rosyjskiej kultury skierowane są w przyszłość, jako „kultura-projekt”, podczas gdy w kulturze hinduskiej są one zwrócone wstecz, jako „kultura-pamięć”. Jednakże projekt bez pamięci kulturowej zagrożony jest utopizmem i woluntaryzmem, czego Rosja wielokrotnie doświadczała. Podobnie pamięć bez intencji prospektywnych łatwo zmienia się w archiwum kulturowe pozbawione przyszłości. Panarin wierzy w to, że poza geopolitycznymi motywami współpracy, kontakt tych cywilizacji stanie się punktem zwrotnym, który wprowadzi odpowiednią korektę ich kursu.

Mimo rozmaitych zastrzeżeń, skłonności liderów państw Wschodu do zawierania taktycznych sojuszy z zachodnimi ośrodkami siły, Panarin twierdzi, że na Wschodzie egzystuje także inna intuicja, która nakazuje traktować dychotomię Zachód-Wschód jako bardziej znaczącą, bardziej nasyconą treściami aksjologicznymi i światopoglądowymi, aniżeli wszelkie wewnętrzne różnice na Wschodzie i Zachodzie. W tym kontekście stawia on pytanie o możliwości aktualizacji tajemnej więzi Wschodu, przetłumaczenia jej na język dialogu, solidarności, wspólnych alternatywnych praktyk i projektów politycznych, składających się na pojęcie odpowiedzi na wyzwanie. Idzie bowiem o to by stworzyć nowy paradygmat kulturowo-historyczny. Potencjał owej odpowiedzi, by mógł sprostać warunkom stawianym w epoce globalizacji, powinien być nie tylko dostatecznym dla wewnętrznej konsolidacji Wschodu, ale zdolnym do stworzenia alternatywy wobec ślepego zaułka, w jaki prowadzi świat projekt zachodniego postmodernizmu. Dla przerwania zgubnej logiki konfrontacji niezbędna jest ogólnoludzka perspektywa historyczna, uznająca zasadę wspólnego losu. Właśnie to odpowiadałoby – w jego przekonaniu – filozofii autentycznego globalizmu.

Zakończenie

Wypadnięcie Rosji z grona potęg, mimo realizacji celów zwycięzców Zimnej wojny, uniemożliwiło zamknięcie poziomej osi westernizacji, oznaczające definitywne zerwanie perspektywy zjednoczenia Północy z biednym Południem, co jest celem koncepcji pluralizmu i zderzenia cywilizacji. Wniosek jaki wyprowadza stąd Panarin jest następujący: przyszła Rosja ponownie stanie się antyzachodnią i prawdopodobnie zostanie liderem światowej koalicji antyzachodniej. Sądzi on, że kolejny akt światowego dramatu spowoduje radykalizację rosyjskiego antyokcydentalizmu. Tym samym już w następnej generacji wyjdzie ona ze sfery wpływu europejskich ideologii, gdyż skutków głównych, wśród nich – socjalizmu i liberalizmu – już doświadczyła. Zachód, a szczególnie USA jako organizatora jednobiegunowego porządku światowego, czeka efekt bumerangu, prawdziwa odpowiedź Wschodu. Koncepcja ta jest bowiem na tyle sprzeczna z interesami i nadziejami narodów na nowy sprawiedliwy ład międzynarodowy, że musi stać się początkiem kolejnego etapu dramatu światowego. Prawdopodobnie dojdzie do nowej polaryzacji, gdzie z jednej strony znajdzie się Zachód na czele z USA, a z drugiej – Rosja w sojuszu z Indiami, arabskim Wschodem, i, być może, Chinami. O ile poprzednia faza konfrontacji „dwóch obozów” przebiegała na płaszczyźnie Oświecenia – jako walka socjalizmu z liberalizmem, to obecnie należy oczekiwać głębokiego rozłamu między Wschodem i Zachodem. W tej fazie wschodniej odpowiedzi Rosję czeka – pisze Panarin – zmiana tożsamości. Katastrofa polityki liberalnych elit popchnie ją albo ku samoidentyfikacji w charakterze „nowego chrześcijaństwa” poprzez realizację procedury bizantyjskiej anamnezy, albo poprzez jakąś formę syntezy bizantynizmu z euroazjatyzmem.34

Perspektywę roli Rosji wobec Wschodu, widzi Panarin w kontekście wyzwań jakie mogą pojawić się dla polityki transatlantyckiej. Pełna wasalizacja Rosji byłaby dla Zachodu korzystna gdyby istniała pewność, że Niemcy nigdy nie stworzą już dla Europy zagrożenia, wobec którego mogłaby ona potrzebować pomocy Rosji. Drugim warunkiem jest brak wyzwań ze strony innych podmiotów areny światowej. Zdaniem Panarina – żaden z tych warunków nie jest jednak spełniony, zarówno ze względu na rosnącą nieproporcjonalnie rolę Niemiec w Europie, którą ramy UE mogą powstrzymywać tylko do określonych granic, jak i przez błyskawiczny wzrost potęgi Chin i niezależną postawę Indii dysponujących bronią jądrową.

W tej sytuacji rola Rosji rysuje się jako alternatywa – równoprawna współpraca Zachodu z Rosją dla wspólnego pokonywania wyzwań ze strony potęg wschodnich, których USA nie mogą już opanować, albo okazanie pomocy Wschodowi przeciw Zachodowi.

Tę pierwszą możliwość polityka atlantycka zamknęła dla siebie wskutek tradycyjnego traktowania Rosji jako przeciwnika, chęci pełnego wykorzystania swego zwycięstwa w Zimnej wojnie i dążenia do przekształcenia Rosji w zaplecze surowcowe swojej gospodarki. Ten fakt według Panarina determinuje długookresowe perspektywy globalnej polityki Rosji.

Zamierzeniem niniejszego artykułu nie jest krytyka poglądów Panarina. Zamierzałem w nim jedynie przedstawić poglądy tego współczesnego rosyjskiego politologa i filozofa społecznego, w Polsce niemal nieznanego, choć jego twórczość cieszyła się sporym zainteresowaniem w świecie. Był on autorem ok. 250 prac naukowych w tym 18 obszernych monografii, wśród których najbardziej znane są: „Politologia”, „Globalne prognozowanie polityczne”, „Cywilizacja prawosławna w świecie globalnym”, „Niestabilność strategiczna w XXI wieku” oraz „Pokusa globalizmu”, za którą otrzymał nagrodę A. Sołżenicyna. Aleksander Panarin był członkiem 4 akademii nauk społecznych w Rosji oraz członkiem Akademii Nauk w Nowym Jorku. Duże zainteresowanie wzbudziło jego wystąpienie na „okrągłym stole” w Uniwersytecie im. Łomonosowa z referatem „Ontologia terroru”, w którym potępił udzielone przez Rosję poparcie dla USA po zamachu z 11 września 2001 r.

Jego bezsporna erudycja oraz pasja ideowa i polityczna, patos jego naukowych wywodów, bez wątpienia mogą wzbudzać respekt. Jednocześnie nie można nie ulec wrażeniu, że jest to myśliciel ekscentryczny, pretendujący do roli „proroka” nowej ery. Jego krytyka współczesnej cywilizacji Zachodu i określenie jej perspektyw ma charakter apokaliptyczny, a oczekiwana odpowiedź Wschodu jest kreślona w kategoriach eschatologicznych, obcych suchemu językowi i „chłodnej” mentalności naszych czasów. Wizje egzotycznych koalicji państw Wschodu, które mają przeciwstawić postmodernistycznemu Zachodowi nową antropologię i filozofię życia w harmonijnym świecie opartym na empatii, współczuciu i powszechnej pozytywnej kooperacji w duchu odnowionego chrześcijaństwa i religii Wschodu, trudno potraktować inaczej, niż jako antyoświeceniową utopię i pewien rodzaj eskapizmu, nawołującego do cofnięcia się ludzkości do epoki przedreformacyjnej.

Jednocześnie narodowo-patriotyczna strona idei Panarina stanowi podglebie, na którym rozwija się nacjonalistyczna, pseudomocarstwowa postawa obecnej rosyjskiej elity. Mamy tu do czynienia z głęboką sprzecznością między jej zanurzeniem w neopogańskim kulcie „złotego cielca”, w ideologii libertarianizmu, apoteozą Modernu, a potępieniem westernizacyjnej polityki rosyjskich „demokratów” lat 90-tych, stokroć przeklętych w pracach Panarina. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż głęboka, humanistyczna warstwa jego teorii stanowi mistyfikację, za którą kryje się tradycyjny wielkorosyjski nacjonalizm, bardzo obecnie osłabiony i stąd poszukujący geopolitycznej konstrukcji, pozwalającej przyłączyć się do silnego. Problemy globalne, które w świecie pojawiają się w ciągu ostatniej dekady – terroryzm, wzrost potęgi Chin, rewolucje polityczne w świecie arabskim, zapoczątkowany w USA kryzys światowego systemu finansowego, rozwój zjawisk kryzysowych w Unii Europejskiej, świadczą jednak o tym, że globalne prognozy rozwoju systemu stosunków międzynarodowych, jeśli nie całej kultury światowej, są na początku XXI wieku zadaniem nader aktualnym, a poglądy geopolityków, nawet tak ekstrawaganckich jak Panarin, godne namysłu.

Doc. dr Wiktor Ross – politolog, adiunkt w Studium Europy Wschodniej UW, wykładowca w Szkole Głównej Handlowej i Collegium Civitas, b. ambasador RP w Mołdawii i Armenii. Zajmuje się historią doktryn politycznych, historią i teorią dyplomacji, Rosją i państwami WNP oraz polską polityką wschodnią.

1N. J. Danilewskij, Rossija i Jewropa, Moskwa 2004; Stefaniuk, Danilewski: panslawizm i wielość cywilizacji, Lublin 2006.

2K. Leontjew, Wostok, Rossija i Sławianstwo w: Sobranije soczinienij, t.5-6, S.-Pietierburg 1912-1917; N.A. Bierdiajew, Konstantin Leontjew Paris 1926; A. Walicki, Konstanty Leontjew [w:] Rosyjska filozofia i myśl społeczna od Oświecenia do marksizmu, Warszawa 1973, ss. 438-450.

3N. Trubieckoj, Spojrzenie na historię Rosji nie z zachodu a ze wschodu (fragmenty). w: Dusza polska i rosyjska. Od Adama Mickiewicza i Aleksandra Puszkina do Czesława Miłosza i Aleksandra Sołżenicyna. Materiały do ≪katalogu≫ wzajemnych uprzedzeń Polaków i Rosjan. Pod red.: A. de Lazari, Warszawa 2004.

4P. Sawickij, Geograficzeskije i geopoliiczeskije aspekty jewrazijstwa, w: A. Dugin, Osnowy Geopolitiki, Moskwa 2000.

5A. Dugin, Osnowy Geopolitiki, Moskwa 2000.

6Według Mackindera World Island (Światowa Wyspa) i Heartland (Obszar Centralny; pierwotnie Pivot Area – Obszar Osiowy). Jego zdaniem to na Światowej Wyspie (obejmującej Eurazję i Afrykę) rozgrywały się najważniejsze wydarzenia dziejowe. Na tym obszarze wyznaczył rejon krytyczny – Heartland, usytuowany w jego części środkowo-północnej. Geopolityczne prawo Mackindera sprowadzało się w skrócie do stwierdzenia: „Kto panuje nad Wschodnią Europą, panuje nad Obszarem Centralnym; kto panuje nad Obszarem Centralnym, panuje nad Światową Wyspą; kto panuje nad Światową Wyspą, panuje nad światem”. Por. A. Maśnica, Świat kolisty i zwycięstwo w historii Sir Halforda Mackindera. Stańczyk 1/1995, s. 24-38.

7Dla potrzeb niniejszego opracowania referuję poglądy A. Dugina zawarte w jego pracy Osnowy Geopolitiki na podstawie artykułu: B. Bańka, Klasyczne i współczesne teorie geopolityki [w:] „Rocznik Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów”, Lublin 2003, s. 167-176.

8A.S. Panarin Politołogia, Moskwa 2002, s. 480.

9Ich nosicielem, bezpośrednio wpływającym na decyzje tej elity, jest np. Natalia Narocznicka – poza karierą naukową pełniąca ważne funkcje publiczne: od 2003 r. zastępczyni przewodniczącego Komitetu spraw międzynarodowych Dumy Państwowej, szefowa Komisji praw człowieka zagranicą, zastępczyni przewodniczącego delegacji Zgromadzenia Federalnego FR w Radzie Europy, a także od 2008 roku stojąca na czele Europejskiego Instytutu Demokracji i Współpracy w Paryżu, założycielka w 2007 r. „Fundacji badań perspektywy historycznej”. Jest wyróżniona szeregiem odznaczeń Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.

10A. S. Panarin, op.cit., s. 29.

11A. S. Panarin, op.cit., s. 277.

12A. S. Panarin, op.cit., s. 316.

13A. S. Panarin, op.cit., 274.

14P.N. Milukow Oczerki iz istorii russkoj kultury, Moskwa 1993 t. 1.s. 78.

15A. S. Panarin, op.cit., s. 376.

16Koncepcja Rimlandu przeciwstawnego wobec Heartlandu należy do amerykańskiego politologa Nicholasa Spykmana i została opracowana w dwóch pracach: America’s Strategy in World Politics oraz The Geography of the Peace. Zob. R. Kuźniar, Polityka i siła. Studia strategiczne – zarys problematyki, Warszawa 2006, s. 69.

17A. S. Panarin, op.cit., s. 326-327.

18R. Priebysz, Pieriferijnyj kapitalizm: jest’ li jemu alternatiwa?, Moskwa, 1992.

19A. S. Panarin, op.cit., ss. 331-332.

20Na temat ekonomicznych i politycznych aspektów relacji rosyjsko-chińskich w Syberii i na Dalekim Wschodzie pisałem w artykule: W. Ross, Stosunki chińsko-rosyjskie: historia, współczesność, perspektywy, w: Chińska Republika Ludowa we współczesnych stosunkach międzynarodowych, Red. naukowa P. Ostaszewski, Warszawa 2011, ss.105-145.

21A. S. Panarin, op.cit., ss. 329, 337-338.

22Ibidem, s. 338.

23S. Huntington, Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego, Warszawa 1997; W. Burszta, W.Kuligowski, Sequel. Dalsze przygody kultury w globalnym świecie, Warszawa 2005; R. Piotrowski, Problem filozoficzny ładu społecznego a porównawcza nauka o cywilizacjach, Warszawa 2003.

24Chodzi z pewnością o Tybet, a także region Xinqiangu zamieszkały przez islamskich Ujgurów.

25A. S. Panarin, op.cit., ss. 285-286.

26Panarin zauważa, że zjednoczone Niemcy tworzą potężny ośrodek ciążenia dla Europy Środkowej i w przypadku kryzysu UE, mogą dążyć do wyciągnięcia jednostronnych korzyści wynikających z ich siły, albo poprzez budowanie, pod swoją hegemonią, opozycji Europy Zachodniej wobec USA, albo przez dominację nad Europą Środkową i konstruowanie nowej linii konfrontacji z Francją i Wielką Brytanią. Wzrost emancypacyjnych ambicji Niemiec był już dostrzegalny w czasie kryzysu jugosłowiańskiego.

27A. S. Panarin, op.cit., ss. 416-417.

28O dualizmie tym pisał wybitny rosyjski filozof społeczny Georgij Fiedotow w eseju „Trzy stolice”: „Petersburg wchłonął wszystko co męskie, rozumowo-świadome, wszystko co dumne i oparte na przemocy w duszy Rosji. Poza nim została Ruś, Moskwa, wieś, ciężko doświadczona ziemia, żona i matka, rodząca, pochylona w trudzie, niewyczerpana we łzach, nie nadążająca opłakiwać dzieci swoje, pożerane przez tytana”. Cyt. za: A. Panarin, op. cit., s. 354.

29Ibidem, s. 363.

30Ibidem, s. 435.

31W. A. Pimienow, Wozwraszczenije k dharmie, Moskwa 1998 s. 155, za: A.S. Panarin, op.cit., s. 441.

32W.A. Pimienow, ibidem, s. 59, za: A.S. Panarin, op.cit., s. 435.

33Panarin podaje wiele przykładów takich analogii w obu kulturach jak kategorie Brahmana i Atmana w buddyjskim kosmocentryzmie, rytuał bhutasiddchi w tantryzmie, żeński pierwiastek Szakti w hinduizmie. W kulturze rosyjskiej taką rolę odgrywa mit mądrej Sofii, któremu „srebrny wiek” nadał status filozoficzny, telluryczny mit Matki-Ziemi, genetyczny związek terminów „christianin” i „kriestianin” itd. Wszystkie te fenomeny mają uzasadniać przewagę pierwiastków trwałych, naturalnych i zharmonizowanych z wyższą istotą mistyczną i kosmiczną nad materialną, bezduszną, wirtualną rzeczywistością kultury Modernu.

34A. S. Panarin, op.cit., s. 281.