Особая тройка НКВД Грузинской ССР (1937-1938). Местная специфика и механизм функционирования

Георгий Мамулиа

[текст первоначально опубликован в:
"Nowy Prometeusz" nr 10, grudzień 2016, ss. 113-131]

Для того чтобы по возможности полно осветить специфику функционирования особой тройки НКВД ГССР в 1937-1938 гг., – главной карательной структуры республики в годы великого террора, – следует вкратце коснуться истории взаимоотношения коммунистической партии Грузии, также как и грузинских большевиков в целом, со сталинским руководством СССР.
Как известно, первый конфликт Сталина с грузинскими коммунистами разразился еще в августе 1922 г., год спустя после оккупации и советизации Грузии Красной армией в феврале-марте 1921 г. В это время Сталин составил проект внутреннего устройства СССР, предусматривающий «формальное вступление независимых советских республик: Украины, Белоруссии, Азербайджана, Грузии, Армении в состав РСФСР».

ПОЛНЫЙ ТЕКСТ СТАТЬИ В PDF

Lew Trocki – historia upadku

Mikołaj Mirowski

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 4, październik 2013, ss. 79-94]

Bohater, rewolucjonista i legenda. A niedługo potem wróg, zdrajca i wichrzyciel. W ciągu kilku lat Lew Trocki spadł ze szczytów władzy na sam dół. Wydalony z ZSRR zginął w willi Coyoacán w Meksyku. W tym roku mija 73 rocznica jego śmierci.

Jak to się stało, że współorganizator przewrotu październikowego, twórca Armii Czerwonej, najbliższy współpracownik Włodzimierza Lenina nie został jego następcą? Dlaczego Trocki, wspaniały mówca potrafiący porwać tłumy i postać kluczowa podczas rewolucji październikowej, dał się zmarginalizować? Dlaczego to właśnie Józef Stalin, dość bezbarwny działacz partyjny, mało widoczny podczas przewrotu październikowego, przejął władzę po Leninie, rozprawił się nie tylko z Trockim ale też z innymi oponentami w łonie partii i w ciągu zaledwie pięciu lat przejął pełnię władzy nad partią, a tym samym – państwem1.

Historycy nadal spierają się, jak wyglądałby Związek Radziecki, gdyby Stalin nie zdobył władzy, a później aż tak dalece nie scentralizował jej w swych rękach2. Spór ten prowokuje na wstępie do rozwikłania zagadki, dlaczego człowiek, który mógł przerwać stalinowski marsz do pełni władzy, bowiem sam bezdyskusyjnie miał największe predyspozycje, by zostać następcą Lenina, przegrał z pozornie słabszym przeciwnikiem. Jakie były tego przyczyny?

Droga na szczyt
Lew Dawidowicz Bronstein urodził się na Ukrainie, w rodzinie wolnego, zrusyfikowanego żydowskiego chłopa jako piąte z ośmiorga dzieci (czworo z nich zmarło już w wieku dziecięcym). W jego domu rodzinnym używano mieszanki języka rosyjskiego i ukraińskiego (tzw. surżyk). Jego rodzice byli ateistami i nie używali jidysz. Już w szkole w Odessie wyróżniał się błyskotliwą inteligencją oraz uzdolnieniami literackimi i językowymi. Podobnie jak wielu rosyjskich rewolucjonistów został wciągnięty do działalności podziemnej jeszcze jako student i przed ukończeniem dwudziestego roku życia trafił na zesłanie. Pseudonim „Trocki” obrał uciekając ze sfałszowanym paszportem. Za granicą przyłączył się do skupionej wokół Lenina grupy „Iskry”. Sławę czołowego mówcy rewolucyjnego zdobył podczas rewolucji 1905 roku, jako przewodniczący rady Sankt Petersburga. Po roku 1905 był wśród rosyjskich emigrantów postacią sławną, ale wyróżniającą się nadmiernym, jak oceniano, indywidualizmem. Szedł własną drogą, gotów do sporów zarówno z Leninem, jak i z mienszewikami – wykazując się w swych tekstach równie błyskotliwą elokwencją, jak w przemówieniach. W sierpniu 1917 roku Lenin zdołał przekonać go, aby wstąpił do partii bolszewickiej. Trocki rychło dowiódł swej przydatności, wykazując także ogromny talent jako organizator. To on stworzył z Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego piotrogrodzkiej Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich ośrodek, który odegrał wiodącą rolę w przygotowaniach bolszewików do powstania zbrojnego. W dużym stopniu dzięki niemu przewrotu dokonano w czasie krótszym niż 48 godzin i z minimalnym przelewem krwi. W akcji tej bolszewicy mogli liczyć na robotniczą Gwardię Czerwoną (ok. 20 tys. członków) oraz marynarzy z garnizonu w Kronsztadzie i z Floty Bałtyckiej. Garnizon piotrogrodzki był niepewny i to właśnie Trocki bezpośrednim apelem przeciągnął go na stronę bolszewicką, niwecząc nadzieje Aleksandra Kiereńskiego i Rządu Tymczasowego na zdławienie powstania. Jak wiadomo, Lenin nie brał prawie wcale udziału w realizacji przewrotu3. Dopiero w jego trakcie opuścił kryjówkę i dostał się w przebraniu do Instytutu Smolnego, gdzie mieścił się sztab Trockiego4.

Za osobisty sukces Trockiego uznać należy zdobycie Pałacu Zimowego i aresztowanie członków Rządu Tymczasowego. Jemu należy również przypisywać sprawność w natychmiastowym przejęciu władzy przez bolszewików w dniach 6 – 7 listopada (24 – 25 października) 1917 roku. Jak napisał w pierwszą rocznicę rewolucji październikowej Stalin: „Cała praktyczna organizacja rewolucji została przeprowadzona pod bezpośrednim kierownictwem przewodniczącego rady piotrogrodzkiej towarzysza Trockiego. Można z całą pewnością powiedzieć, że szybkie przejście garnizonu (piotrogrodzkiego) na stronę rady, sprawne wykonywanie zadań Wojskowego Komitetu Rewolucyjnego partia zawdzięcza głównie i przede wszystkim towarzyszowi Trockiemu”5. Dziesięć lat później poglądy Stalina w tej kwestii uległy diametralnej zmianie i to on, wbrew oczywistym faktom, zaczął kreować się na bohatera rewolucji. Na razie jednak Trocki uważany był za jej ikonę – niezależnie od faktu, że do partii wstąpił, dopiero w sierpniu 1917 roku, a jego władczy sposób bycia wywoływał oburzenie współtowarzyszy.

Działalność Trockiego w piotrogrodzkich radach w 1905 i 1917 roku oraz zasadnicza rola podczas zdobywania władzy sprawiły, że jego pozycja jako przywódcy rewolucyjnego nie była przez nikogo kwestionowana6. Zwłaszcza, gdy podczas wojny domowej dowiódł wybitnych zdolności, zyskał, jak pisał później w panegirycznym artykule Karol Radek, miano „organizatora zwycięstwa”7. To, że bolszewicy potrafili zapobiec skoordynowanemu wystąpieniu „białych”, że po kolei zdołali ich pokonać było w znacznej części zasługą błyskotliwego dowodzenia Armią Czerwoną przez Trockiego. To on stworzył ją niemal od podstaw i to dzięki niemu miała odpowiednio wykształconą kadrę dowódczą. Trocki, który w marcu 1918 roku objął stanowisko komisarza ludowego spraw wojskowych i morskich8, potrafił przeciągnąć na stronę rewolucji i wcielić do armii dziesiątki tysięcy carskich oficerów, zaprowadzić bezwzględną dyscyplinę, ogłosić masowy zaciąg i ze zbieraniny awanturników, idealistów i rabusiów stworzyć potężną armię. Sam był dla żołnierzy przykładem męstwa i bezkompromisowości9.

Przy tych wszystkich talentach i odniesionych w ich wyniku sukcesach Trocki nie potrafi ł walczyć o swoje sprawy. A taka konieczność pojawiła się, gdy stan zdrowia Lenina, rannego w zamachu 30 sierpnia 1918 roku, zaczął się gwałtownie pogarszać. Lenin nie powrócił już do pełnej dyspozycji, a od połowy 1921 roku zaczął cierpieć na dotkliwe, uniemożliwiające pracę bóle głowy10.

Po rewolucji
Budowa państwowości „nowego typu” w warunkach wojny domowej, a następnie rujnacji powojennej okazała się niełatwym problemem. Nadszedł czas spełniania przyrzeczeń, jakie niosła ze sobą rewolucja. Dyskusja, jak temu podołać, ujawniła zasadnicze różnice poglądów w kierownictwie partii bolszewickiej. Zajęte w jej trakcie stanowiska, w szczególności stosunek do nowej polityki ekonomicznej (NEP)11, narzuciły nie do końca słuszny schemat podziału w kierownictwie partii na lewicę (m.in. Trocki), prawicę (m.in. Nikołaj Bucharin) i centrum (m.in. Stalin).

Wraz z rozbudową instytucji partyjnych i państwowych coraz trudniej było o podejmowanie efektywnych decyzji. Wszystko grzęzło w ciężkiej, mało elastycznej machinie biurokratycznej. Coraz częściej piętnował to Trocki, podnosząc problem biurokratycznego skostnienia powstającego systemu, braku kontroli nad aparatem i niewydolności zarządu państwowego. Swoje koncepcje zmiany sposobu zarządzania krajem przedstawiał w publikacjach na łamach prasy, memorandach czy partyjnych polemikach. Oto przykład jednego z takich wystąpień, listu wystosowanego do Biura Politycznego KC RKP(b) z 15 stycznia 1923 roku: „Kwestią najważniejszą wielu moich pisemnych wniosków, jakie składałem w KC, była konieczność zapewnienia prawidłowego planowego kierowania na bieżąco gospodarką państwową […] Stwierdzałem, że nie mamy urzędu, który byłby bezpośrednio odpowiedzialny za planowe kierowanie nią, zdolnego dzięki swym kompetencjom, zakresowi obowiązków i aparatowi, sprawować takie kierownictwo. Zwracałem uwagę, że z tego właśnie bierze się dążenie do tworzenia coraz to nowych organów kierowniczych i koordynujących, które w ostatecznym
wyniku jedynie sobie wzajemnie przeszkadzają. Poza Radą Komisarzy Ludowych prezydium WCIK-u12 mamy jeszcze kolegium zastępców komisarzy ludowych, radę pracy i obrony, komitet finansowy, małą radę komisarzy ludowych i komisję planowania. Ponadto absolutnie wszystkie sprawy są rozpatrywane w komitecie centralnym (sekretariat, biuro organizacyjne i politbiuro). Byłem zdania, że ta mnogość instytucji o niesprawdzonych stosunkach wzajemnych, z rozwodnioną odpowiedzialnością wprowadza tylko odgórnie chaos”13.

Wiele osobistości w kierownictwie partyjnym oceniało podobne niezawisłe i ostre sądy Trockiego jako jednoznaczny wyraz pretendowania przezeń do roli nowego przywódcy.

Stan zdrowia Lenina pogarszał się, bowiem z każdym dniem. 25 maja 1922 roku nastąpił pierwszy wylew krwi do mózgu. Chory powrócił do pracy dopiero 2 października, ale musiał w tym zakresie przestrzegać licznych ograniczeń, narzuconych przez lekarzy. Skorzystał z tej sytuacji Stalin, który samowolnie mianował się nadzorcą zdrowia przywódcy partii. Przejęcie tej funkcji ułatwiło mu stanowisko sekretarza generalnego KC partii, które wcześniej przejął przy pełnej obojętności członków Biura Politycznego. Nie docenili oni zupełnie możliwości kryjących się w tej funkcji, uznając ją za czysto administracyjną.

Lenin wyczuwał zagrożenie i bezwzględność Stalina, który chciał go ubezwłasnowolnić, izolować od kontaktów z pozostałymi członkami kierownictwa partii i niejako przejąć monopol w zakresie przekazywania im jego opinii (woli). Sygnałem ostrzegawczym w tym zakresie stał się dlań konflikt na tym tle jego żony, Nadieżdy Krupskiej ze Stalinem, który podobno zachował się w stosunku do niej wyjątkowo brutalnie14. Tę zastosowaną przez Stalina taktykę izolowania „wodza rewolucji” Trocki z perspektywy czasu ocenił jako dążenie do zapobieżenia, by Lenin mógł wskazać swojego następcę i aby sprawa ta stała się przedmiotem gry w najwyższym kierownictwie partii15.

Walka o przywództwo
Tymczasem szanse Trockiego na schedę po wodzu były ogromne. Poszukując sojusznika i następcy ciężko chory Lenin zwrócił się właśnie do niego. W roku 1922 dwukrotnie proponował mu stanowisko zastępcy przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych i za każdym razem spotkał się z odmową. Prawdopodobnie Trocki nie zorientował się, że propozycja objęcia funkcji pierwszego zastępcy wodza byłaby okazją do zdobycia wyjątkowej pozycji politycznej, człowieka numer dwa w partii, a tym samym – w państwie16. Sam Trocki tłumaczył tak swoją decyzję: „A więc na zastępców swoich jako przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych wyznaczył (Lenin – M. M.) z początku Rykowa i Ciurpę a później […] Kamieniewa. Uważałem, że wybór ten jest trafny. Leninowi potrzebni byli pomocnicy posłuszni […] Do takiej roli nie nadawałem się zupełnie”17.

Niedługo przed ostatnim atakiem apopleksji Lenin jeszcze raz próbował namówić Trockiego do bliskiej współpracy. Podczas prywatnej rozmowy ponownie zaproponował mu objęcie stanowiska zastępcy18. Oświadczył nawet, że jest gotów sformułować blok polityczny do postulowanej przezeń walki z biurokracją – zarówno w państwie, jak i w partii19. Kilka dni później Lenin uległ jednak wspomnianemu atakowi, który definitywnie skończył jego aktywność polityczną, i nic z tej propozycji nie wyszło.

Pod nieobecność Lenina o polityce partii i codziennej działalności decydowała „trójka” – Grigorij Zinowjew, Lew Kamieniew i Stalin. Nie łączyła ich ani przyjaźń, ani podobieństwo poglądów, lecz przewyższająca wszystko nieufność wobec Trockiego. Teoretycznie pozycja tego triumwiratu wydawała się silna: Kamieniew – przewodniczący Biura Politycznego pod nieobecność Lenina, jeden z jego dwóch zastępców jako przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych, przewodniczący Moskiewskiej Rady Delegatów; Zinowjew – przewodniczący Piotrogrodzkiej Rady Delegatów oraz Kominternu; Stalin – komisarz ludowy do spraw narodowości, sekretarz generalny partii.

Trocki zbyt późno zrozumiał, że ma do czynienia ze zmową przeciwko sobie, do której wkrótce po śmierci Lenina dołączyła większość ścisłego kierownictwa. Przemawiając w czerwcu 1927 roku na posiedzeniu Centralnej Komisji Kontroli partyjnej, stwierdził: „Wszyscy oczywiście wiecie doskonale, że od 1924 roku istnieje frakcyjna „siódemka” złożona ze wszystkich członków biura politycznego. Z wszystkich z wyjątkiem mnie […] Ta „siódemka” była ciałem nielegalnym i antypartyjnym, które podejmowało decyzje o sprawach partii poza jej plecami. Jego spotkania służą do walki ze mną”20.

To, co mówił Trocki w odniesieniu do 1924 roku było prawdopodobnie stanem faktycznym już wcześniej, gdy Lenin nie był już w stanie przychodzić na posiedzenia Biura Politycznego, a na pewno wówczas, gdy Stalin rozpoczął budować ogromny aparat biurokratyczny. Cała partyjna góra zjednoczyła się przeciw jednemu ze swoich członków, który – jej zdaniem – miał największe szanse, by stanąć na czele partii, lecz nikomu z niej nie odpowiadał. Najbardziej jednak zależało na izolowaniu Trockiego właśnie Stalinowi. Wiedział on doskonale, że „twórca Armii Czerwonej” uderzy w zorganizowany przezeń sekretariat, który coraz bardziej wymykał się spod kolegialnej kontroli i stawał się instytucją do realizowania jego ambicji politycznych. Nie zdawali sobie z tego sprawy ani Zinowjew, ani Kamieniew, ani pozostali członkowie kierownictwa.

Ciekawe światło na słabnącą pozycję Trockiego w Komitecie Centralnym i w Biurze Politycznym rzuca również wydarzenie z 18 lipca 1922 roku, a wiec z okresu, kiedy wspomniana „trójka” prawdopodobnie dopiero się formowała. Lenin, odbywający rekonwalescencję w Gorkach, napisał wówczas do Stalina list prosząc jego i Kamieniewa o informacje na temat Trockiego. Nie wiadomo konkretnie, o jaką mu sprawę chodziło, ale wyglądało to na próbę porozumienia się trzech wpływowych członków Biura Politycznego – Lenina, Stalina i Kamieniewa (a być może także Zinowjewa) – w kwestii trzeciego, poza jego plecami. Jest prawdopodobnym, że myślano nawet o usunięciu Trockiego ze stanowiska partyjnego bądź szefa Komisariatu Ludowego Spraw Wojskowych. Na poparcie tej hipotezy warto przytoczyć fragment listu Lenina adresowanego do Kamieniewa; „Myślę, że uda się uniknąć przesady. Piszecie mi, że (KC) gotów jest wyrzucić za burtę dobrą armatę. Czy to nie zbyt wielka przesada? Wyrzucać za burtę Trockiego – do tego właśnie zmierzacie – to szczyt głupoty. Chyba nie uważacie, że już zidiociałem ze szczętem?”21.

Korespondencja ta ewidentnie pokazuje jak wątłą pozycję miał Trocki nawet za życia Lenina, a także jak wiele zależało od woli i interpretacji zdarzeń przez „wodza rewolucji”.

Stracona szansa
Trocki pokładał nadmierną ufność w swych przymiotach osobistych, nie doceniając zarazem znaczenia dla własnej pozycji formalnych atrybutów władzy, m.in. mnożenia stanowisk. Zdecydowanie przecenił autorytet i charyzmę oraz otaczającą go aurę rewolucyjnego przywódcy, którą dzielił z Leninem i która wywoływała burzliwe owacje szerokich gremiów, np. zjazdów i konferencji partyjnych. Dla wielu „szarych” członków partii – i dla niego samego – to właśnie on wciąż był najbardziej naturalnym następcą Lenina na wypadek, gdyby pojawiła się taka potrzeba. Jednak już nie dla ścisłego kierownictwa.

Jeżeli Lew Trocki chciał podjąć starania o sukcesję, mógł sięgnąć do trzech problemów, które wysuwano w krytyce kierownictwa, by tą drogą próbować zdyskredytować przeciwników, w szczególności Stalina22. Pierwszym z nich była wspomniana już biurokracja, coraz powszechniej uznawana za zagrożenie dla swobodnej wymiany poglądów wewnątrz partii bolszewickiej23, drugim – polityka gospodarcza, trzecim – problem stosunku do narodowości i – głównie w tym kontekście – nowa „radziecka” konstytucja24. We wszystkich tych sprawach umierający Lenin skłonny był poprzeć Trockiego, zrywając ze Stalinem. Szczególnie musiał go niepokoić rozrastający się sekretariat Stalina, obrastający już siecią terenową – poprzez praktykę mianowania zaufanych ludzi, głównie na stanowiska sekretarzy terenowych, co było ewidentnym nadużyciem władzy.

Jednak Trocki, mając poważne argumenty w rękach, nadal milczał. Trudno to racjonalnie wytłumaczyć, zważywszy, że dość dobrze orientował się we wszystkich problemach, które mogły politycznie uderzyć w Stalina i jego zwolenników. W 1928 roku w książce Prawda o Rosji Sowieckiej drobiazgowo opisuje, jakie kroki należało poczynić, by przejąć kierownictwo partii, a przynajmniej zablokować marsz Stalina do pełni władzy (szczególnie w rozdziałach: Sowiety, Kwestia narodowa, Partia)25. Tym bardziej zdumiewała jego bierna postawa.

Można wskazać chociażby na najbardziej spektakularne z tych jego zaniechań. Trocki nie odczytał na posiedzeniu Biura Politycznego referatu programowego, pozostawiając to Zinowjewowi. Nie wziął udziału w dyskusji na temat polityki narodowościowej, za którą Lenin tak krytykował Stalina w 1923 roku. Milczał, gdy mógł na XII Zjeździe RKP(b) objąć tymczasowe przywództwo i trwale osłabić swych przeciwników. Takie postępowanie tłumaczył po latach w sposób następujący: „Wspólne nasze wystąpienie przeciwko centralnemu komitetowi […] przyniosłoby nam na pewno zwycięstwo, więcej nawet. Nie wątpię, że gdybym w przeddzień XII-go zjazdu wystąpił, zgodnie z zamierzeniami „bloku” Lenin-Trocki, przeciwko biurokratyzmowi stalinowskiemu odniósłbym zwycięstwo, nawet bez bezpośredniego udziału Lenina w walce. Rzecz inna, czy uzyskane zwycięstwo byłoby trwałe […] Krupska powiedziała kiedyś w roku 1927-ym, że gdyby Lenin żył jeszcze, to prawdopodobnie siedziałby już w więzieniu stalinowskim. Sądzę, że miała słuszność. Bowiem nie chodzi tu o Stalina, lecz o te siły, których wyrazicielem był Stalin, nie zdając sobie z tego sprawy”26.

Te znamienne słowa Lwa Trockiego wyglądają po latach raczej jak usprawiedliwienie swoich zaniechań, choć bardzo trafnie charakteryzują „szybko kształtującą się frakcję epigonów bolszewizmu”27. Jednak, moim zdaniem, przebija z nich świadomość braku w tamtym kluczowym momencie dostatecznej woli politycznej: „Moje wystąpienie, pisał będąc już na wygnaniu Trocki, mogło być zrozumiane, a raczej byłoby przedstawione jako moja walka osobista o miejsce Lenina w partii i w państwie. Na samą myśl wstrząsał mnie dreszcz. Uważałem, że mogłoby to wywołać taką demoralizację w naszych szeregach, za którą, nawet w razie zwycięstwa trzeba by drogo zapłacić. […] Czy partia zrozumie, że chodzi tu o walkę, prowadzoną przez Lenina i Trockiego o przyszłość rewolucji, nie zaś walkę Trockiego o miejsce po chorym Leninie?”28. Stalin nie odczuwał tego rodzaju skrupułów. Niemniej zdając sobie sprawę z potencjalnej siły i pozycji Trockiego był na tyle ostrożny, że nie rzucił mu bezpośredniego wyzwania. Zadowolił się wyciąganiem korzyści ze strachu, jaki wciąż żywili inni przywódcy partyjni przed możliwością przejęcia schedy po Leninie przez Trockiego, a w konsekwencji „dokonania przezeń zamachu” na ich pozycje w partii.

Testament Lenina
Schorowany i umierający Lenin na przełomie 1922 i 1923 r. postanowił napisać „kilka słów” do członków partii na zbliżający się Zjazd29. List Lenina z racji momentu powstania urósł do rangi testamentu politycznego. Włodzimierz Ilicz dokonał w nim bardzo krytycznej charakterystyki członków Biura Politycznego KC RKP(b), nie wskazując na nikogo jako godnego przejęcia po nim kierownictwa partii. M.in. uznał, że Stalin z uwagi na brutalność i niestabilny charakter „staje się nie do zniesienia na stanowisku sekretarza generalnego”. Brak wskazania przez Lenina potencjalnego następcy znacznie komplikował kwestię sukcesji.

Trocki twierdził później30, że zamiarem Lenina było stworzenie właśnie jemu pozycji, która umożliwiłaby przejęcie stanowiska przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych. Prawdą jest, że w „testamencie” Lenin pisał o Trockim lepiej niż o pozostałych członkach ścisłego kierownictwa partii. Wprawdzie wypomniał mu niebolszewicką przeszłość, ale dodał, że „nie może być on o to obwiniany”. Dodał też o nim, że „jest to najprawdopodobniej najzdolniejszy człowiek w obecnym KC i reprezentuje najwyższe zdolności”31.

Jeśli nawet wcześniej Lenin chciał wskazać Trockiego jako swego następcę, to w Liście do Zjazdu uchylił się od tego. Być może zaczął myśleć o kierownictwie kolektywnym, w ramach, którego wszystkich sześciu wymienionych przez niego działaczy (Grigorij Zinowjew, Lew Kamieniew, Lew Trocki, Józef Stalin, Nikołaj Bucharin, Georgij Piatakow) pracowałoby pod wspólnym nadzorem Komitetu Centralnego.

Nie było zaskoczeniem, że Trocki dążył do ujawnienia treści tajnego listu Lenina, a pozostali przywódcy, w szczególności „trójka” – Stalin, Kamieniew, Zinowjew – nie. Trocki był zarazem żywotnie zainteresowany, by opublikować List do Zjazdu w miarę szybko; musiał przecież brać pod uwagę duże prawdopodobieństwo nagłej śmierci Lenina. Pierwsza i, jak się później okazało, jedyna za życia „wodza rewolucji” próba jego ujawnienia miała miejsce na początku lipca 1923 roku. Rezultat boju stoczonego w tej kwestii przez Trockiego na posiedzeniu Biura Politycznego KC i w Prezydium Centralnej Komisji Kontroli okazał się dlań gorzką i bolesną porażką.

Dyskusja w powyższej kwestii miała następujący przebieg: „Trocki: Uważam, że artykuł [List do Zjazdu – M.M.] powinien zostać opublikowany, jeśli nie ma jakichś formalnych przyczyn, które by stały temu na przeszkodzie. Kamieniew: Nie można wydrukować: to nie jest przemówienie na Biurze Politycznym. Zinowjew: N. K. (Nadieżda Krupska – M.M.) także uważa, że należy to jedynie podać do wiadomości Komitetowi Centralnemu. Nie pytałem czy publikować, gdyż sądziłem i nadal sądzę, że jest to wykluczone. Problem można rozważyć… Stalin: Uważam, że nie ma powodu, żeby wydrukowywać, tym bardziej, że Iljicz nie upoważnił nas. Tomski: Jestem za wnioskiem towarzysza Zinowjewa. Z tekstem zapoznać tylko członków KC. Nie publikować, gdyż szeroka publiczność niczego nie zrozumie. Solc: Ta notatka Włodzimierza Iljicza nie jest przeznaczona dla szerokiej publiczności, lecz dla KC i dlatego jest tam tyle na tematy personalne… nie powinien zostać opublikowany. Słowiatińska: Towarzysze Bucharin, Rudzutak, Mołotow i Kujbyszew są za wnioskiem towarzysza Zinowjewa”32.

21 stycznia 1924 roku Lenin doznał kolejnego ataku apopleksji i zmarł przed wieczorem tego samego dnia. Kwestia sukcesji, mimo że nigdy otwarcie nie przyznano się do jej istnienia, stała się wówczas przedmiotem zabiegów opozycji i utarczek frakcyjnych. Walka rozgorzała przede wszystkim w stale skonfliktowanym Biurze Politycznym. Jedynie Stalin nie był przygnębiony taką sytuacją. Wręcz, jak wspominał Borys Bażanow, jeden z jego osobistych sekretarzy: „jest w doskonałym nastroju, promieniuje szczęściem. Na zebraniach i posiedzeniach przybiera fałszywie tragiczny, żałobny wyraz twarzy, wygłasza zakłamane przemówienia, z patosem przysięga wierność Leninowi. Obserwując go muszę, myśleć: Ależ z ciebie szubrawiec”33.

Takie zachowanie Stalina nie dziwi. Dopóki Lenin żył i mógł wyzdrowieć, Stalin czuł się zagrożony. W ciągu poprzedniego roku ukrywał swą niepewność i wykazywał zimną krew oraz umiejętność manewrowania. Dzięki temu wyszedł z okresu próby z większym autorytetem niż którykolwiek z pozostałych przywódców. Nadto bardzo wzmocniła jego pozycję od początku deklarowana niewiara w szanse rewolucji niemieckiej, w czym był w kierownictwie partii odosobniony, a co okazało się prognozą trafną34. Teraz czekała go kolejna próba związana z charakterystyką jego osoby w „testamencie” Lenina. W tym momencie próby Stalin dowiódł nie tylko wielkich zdolności przetrwania, ale zarazem mistrzostwa taktycznego, manipulowania prawdą historyczną, podówczas przecież jeszcze szeroko znaną35. Z mało dotąd istotnej funkcji sekretarza generalnego uczynił centralny organ nie tylko monopolizujący wszystkie przygotowania do pogrzebu, ale też sprawujący pieczę nad całą spuścizną Lenina, interpretując ją na bieżący użytek; słowem – zaczął kreować się na głównego obrońcę leninizmu.

Trocki okazał się niezdolny do jakiegoś porównywalnego ruchu. Jego próba oparcia się „na Leninie” w walce o utrwalenie kursu ku demokratyzacji partii (zbiór artykułów zatytułowany Nowy kurs) i przypominanie własnych zasług (m.in. artykuł Lekcje października) nie przyniosły większego rezonansu36. Jego argumenty historyczne słabo się przebijały, bowiem także Zinowjew i Kamieniew nie byli zainteresowani ich przypominaniem, m.in. wykazanego przez nich niezdecydowania w okresie bezpośrednio przed przewrotem październikowym, zaś Nowy kurs nie został w ogóle zrozumiany przez aktyw partyjny. W naporze inicjatyw Stalina, w rozgwarze wszczętej przezeń kampanii o niemal sakralizację Lenina (zaciąg leninowski, mauzoleum, zmiany nazw miejscowości), głos Trockiego był coraz słabiej słyszalny37.

Nadto popełniał on kolejne poważne błędy. Takim była przede wszystkim nieobecność na pogrzebie Włodzimierza Lenina. Wbrew części historiografii, został o nim w porę poinformowany i mógł nań zdążyć, przerywając odpoczynek w Tbilisi, a przynajmniej napisać jakiś tekst okolicznościowy. Tymczasem popadł w swoisty paraliż woli, choć zdawał sobie zarazem sprawę, iż czyni poważny błąd. Jak sam po latach wspominał: „Towarzysze tyfiliscy domagali się abym niezwłocznie zareagował na śmierć Lenina. Jednak jedynym moim życzeniem było wtedy, żeby mnie pozostawiono samego. Nie mogłem wziąć pióra do ręki”38.

Stalin nie popełnił podobnego błędu. Był cały czas „dyskretnie widoczny”39, także wśród niosących trumnę Lenina40. Nadal jednak istniała szansa odsunięcia go od władzy. Gdyby większość spośród sześciu pozostałych członków Biura Politycznego zjednoczyła się na przykład wokół Lwa Trockiego, kariera polityczna Stalina mogłaby ulec trwałemu zahamowaniu, a nawet regresowi41. Szczególnie w pierwszym roku po śmierci Lenina.

Nadarzającą się okazją był XIII Zjazd partii. Otóż Krupska, wdowa po „wodzu rewolucji”, domagała się, aby zaznajomiono Zjazd z „testamentem” Lenina, łącznie z tzw. postscriptum wzywającym do usunięcia Stalina ze stanowiska sekretarza generalnego. Trudno powiedzieć, jaki byłby dalszy rozwój wydarzeń, gdyby do tego doszło. Lenin przecież zmarł zaledwie przed czterema miesiącami i jego autorytet nadal był wielki.

Stalin zdawał sobie sprawę, że ważą się jego losy. Ocaliła go interwencja Zinowjewa i Kamieniewa, którzy uważali, że jedynym człowiekiem, który odniósłby korzyść z ujawnienia poglądów Lenina na kierownictwo partii, byłby Trocki. Stalin zręcznie zgodził się, by główny referat na zjeździe wygłosił Zinowjew. Ten w zamian za to bardzo prestiżowe ustępstwo oświadczył, że obawy Lenina, co do osoby Stalina na szczęście okazały się nieuzasadnione. Wtórujący mu Kamieniew wezwał Komitet Centralny do pozostawienia Stalina na piastowanym stanowisku.

Trocki grymasem i gestem wyraził swą pogardę dla tego „rozpisania ról”, ale głosu nie zabrał42. Nie zrobił dosłownie nic, by przeciwdziałać tej akcji ratunkowej w stosunku do Stalina. Tekst „testamentu” został udostępniony tylko wąskiej grupie działaczy. Partia nie dowiedziała się, jak brzmiała ostatnia wola jej przywódcy.

Wewnętrzne rozgrywki
W rezultacie XIII Zjazd RKP(b) nie tylko uratował, ale zarazem wzmocnił pozycję sekretarza generalnego. Stalin jeszcze długi czas był jednak za słaby, by samodzielnie sięgnąć po władzę. Swą pozycję osobistą do czasu musiał opierać na tzw. triumwiracie, taktycznym niejawnym sojuszu z Kamieniewem i Zinowjewem. Nie mógł też zniszczyć Listu do Zjazdu Lenina i zawartych w nim informacji; mógł natomiast zniszczyć ludzi, których Lenin wymienił jako swoich ewentualnych sukcesorów. Wśród nich na pierwszym miejscu był Lew Trocki.

Wbrew pozorom Trocki nie był trudnym przeciwnikiem. Chorowity i przez to nieobecny na wielu zebraniach, często nie uczestniczył w podejmowaniu ważnych decyzji. Również wtedy, gdy w nich uczestniczył, nie potrafił zadbać o własne sprawy, a może po prostu był ponad to, zadufany w swe racje. Unikał wrażenia, że rozgrywa prywatne interesy, realizuje własne ambicje. Zapewne było w tym coś z troski o „godność rewolucyjną”, na której zachowaniu zależało mu bardziej niż na wpływach w partii, których był nadto pewien.

Trocki nie potrafi ł zawierać chwilowych sojuszy i taktycznie zjednywać nie lubianych przez siebie ludzi43. Zaatakowany przez Zinowjewa, Kamieniewa i Stalina, oskarżony o odstępstwa od linii leninowskiej i działalność frakcyjną, wzgardliwie nie podjął nawet obrony44. A jak już podejmował walkę, to w najgorszym momencie. Nie był taktykiem. Często w najbardziej krytycznym momencie walki „schodził z ringu”: z powodu choroby, pobytu na urlopie lub wyjazdu na Kaukaz, czy na badania medyczne do Berlina. Wszystko to musiało rzutować na jego pozycję w partii, skazywać na taktyczne i prestiżowe porażki. Tymczasem funkcjonariusze, członkowie partii, „masy” wolały zwycięzców niż ustawicznych pechowców45.

Trocki to człowiek – paradoks. Zdecydowany zwolennik rewolucyjnych, radykalnych metod rozwiązywania problemów gospodarczych i społecznych (np. tzw. idea militaryzacji pracy) jednocześnie walczył o demokrację wewnątrz partii. Idealistycznie usiłował skojarzyć „ogień z wodą” – monopol jednej partii z demokracją, pragmatyzm z ideologią, utylitaryzm z kulturą itp. Jednym z takich paradoksów charakteryzujących osobę tego „wiecznego rewolucjonisty” była różnica między liczbą jego zwolenników a popularnością. W czasie rewolucji i wojny domowej jego nazwisko było znane w całym kraju i poza granicami. Ludzie go uwielbiali, był idolem i symbolem rewolucji, tworzyła się legenda „twórcy Armii Czerwonej”. Wydawać by się mogło, że jest to niewyczerpalny kapitał na przyszłość; i tak zapewne sam Trocki to oceniał. Fala rewolucyjna jednak opadła i nagle okazało się, że „drugi człowiek w partii” ma jedynie wąskie grono zwolenników. Po XII zjeździe RKP(b), w nowym czterdziestoosobowym Komitecie Centralnym mógł Trocki liczyć jedynie na trzech rzeczywiście zdeklarowanych zwolenników – Christiana Rakowskiego, Karola Radka i Georgija Piatakowa46.

Stalin dostrzegał wszystkie te słabości Trockiego i wykorzystywał je w stopniu maksymalnym. Za to Trocki nie szukał wad „sprytnego Gruzina”, najzwyczajniej lekceważąc swego, jak wkrótce miało się okazać, najgroźniejszego przeciwnika. Stalin pozostał dla niego zawsze „najwybitniejszą miernotą w naszej partii”47. Urodzony rewolucjonista i świetny mówca przegrał walkę ze Stalinem zapewne głównie dlatego, że nie był tak jak on pozbawiony skrupułów, że przeceniał siebie zarazem nie doceniając innych. Kierując do stycznia 1925 r. Komisariatem Ludowym Spraw Wojskowych i Morskich a także przewodnicząc Rewolucyjnej Radzie Wojskowej ZSRR miał w rękach jeszcze potężniejszą broń niż Stalin kierujący administracją partyjną. Gdyby tylko zechciał jej użyć. Ale w odróżnieniu od Stalina bał się i prawdopodobnie nie chciał zostać Bonapartem rewolucji rosyjskiej48. Mentalnie okazał się niezdolny do przejęcia i utrzymania władzy. W 1924 roku, gdy jeszcze nie był „generałem bez armii”, bez cienia wątpliwości mówił: „Nikt z nas nie chce i nie może mieć racji wbrew partii. W ostatecznym wyniku partia ma zawsze rację”49.

Trocki był człowiekiem, którego należy się obawiać, ale i z którym jednak dają sobie zwykle radę tacy ludzie jak Stalin. Był urodzonym przywódcą, ale miał niewątpliwe słabości, w ich liczbie próżność oraz nadmierną ufność we własną nieomylność. Był intelektualistą oraz świetnym mówcą, z którym Stalin nie mógł się nigdy równać.

Na emigracji – epilog
Po opuszczeniu ZSRR Trocki resztę swego życia poświęcił na demaskowanie stalinizmu. Dowodził, że sławetny „realny socjalizm” to jedynie karykatura socjalizmu, że stalinizm jest absolutnym zaprzeczeniem socjalistycznej idei rewolucji październikowej, że nomenklatura jest śmiertelnym wrogiem ludu pracy.

Stalin wręcz panicznie obawiał się Trockiego, lecz strach przysłaniała mu zawiść. Podczas jednego z posiedzeń Biura Politycznego Trocki wypowiedział prorocze słowa: „Pierwszy sekretarz stawia swą kandydaturę na stanowisko grabarza rewolucji”50. Piatakow, opowiadając tę scenę żonie Trockiego, powiedział: „Wiecie, wąchałem już proch, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego, dlaczego, dlaczego Lew Dawidowicz to powiedział? Stalin nie wybaczy mu tego do trzeciego i czwartego pokolenia”51.

I nie wybaczył. Nawet wówczas, gdy w 1929 r. Trocki został zmuszony do emigracji, a jego nazwisko w ZSRR wymazano z dokumentów, podręczników historii, a nawet encyklopedii. Czujnie obserwował jego działalność na obczyźnie. Z niepokojem czytał dostarczane z zagranicy publikacje, w których Trocki bezwzględnie negliżował jego małość, ujawniał wielorakie nikczemności52. Czekał na stosowny moment, aby uderzyć przez swych agentów, tym razem śmiertelnie. Moment taki nastąpił w sierpniu 1940 r., w meksykańskiej posiadłości Trockiego. Także później, po śmierci przeciwnika, nie ustała kontynuowana na wielką skalę kampania oszczerstw, mających zdyskredytować Trockiego i jego koncepcje teoretyczne (trockizm)53.

Nie wiemy jak wyglądałby Związek Radziecki pod rządami Trockiego. Czy państwo to mogło być znacznie groźniejsze i złowieszcze niż w wersji stalinowskiej? Nie dowiemy się nigdy. Niemniej warto analizując historię światowego marksizmu mieć w pamięci i tę nieco już dziś zakurzoną upływem czasu, postać.

Dr Mikołaj Mirowski – historyk, publicysta, jego specjalnością jest historia ZSRR lat 1917-1941, a także tematyka stosunków polsko-żydowskich w XX wieku.

1 Rok 1929 obfituje w kilka ważnych wydarzeń: luty – następuje deportacja Trockiego do Turcji; listopad – Stalin ogłasza koniec NEP-u, początek kolektywizacji; grudzień – Bucharin zostaje usunięty z Biura Politycznego. Dlatego osobiście uważam, że to właśnie wówczas Stalin uzyskał pełnię władzy.

2 Ciekawe hipotezy na ten temat znajdują się w pracy zbiorowej historyków rosyjskich zatytułowanej Fenomen Stalina (polskie wydanie: Warszawa 1989).

3 Nie można oczywiście zapomnieć, że decydujące znaczenie w politycznym przekonaniu bolszewików do idei zbrojnego powstania miał Lenin. Tylko dzięki jego impulsywnej argumentacji w nocy z 10 na 11 października (23–24 października) 1917 r. udało się przekonać Komitet Centralny partii do przyjęcia wniosku o przewrocie w stosunku 10 do 2. Zob. R. Service, Lenin. Biografia, Warszawa 2003, s. 306-313.

4 L. Trocki, Moje życie. Próba autobiografii, Warszawa 1930, s. 364.

5 Cyt. za: tegoż, Prawda o Rosji Sowieckiej, Warszawa 1929, s. 154; Stalinskaja szkola falsifikacij. Poprawki i dopełnienija k literature epignow, Moskwa 1990, s. 25.

6 Wielu historyków podkreśla kolosalne wręcz efekty oratorskich popisów Trockiego, a także jego rozwagę, polegającą na działaniu w imieniu rady piotrogrodzkiej, a nie partii bolszewickiej. Zob. A. Rabinowicz, Lenin and Trockij in the october revolution [w:] Pensiero e azione politica di Lev Trockij, Vol. 1: Atti del convegno Internazionale per il quarantesimo anniversario della morte promosso dalla Fondazione Giangiacomo Feltrinelli e organizzato della Regione Toscana noc la collaboriazione della Biblioteca comunale di Follonica (Follonica 7-11 ottobre 1980). A cura di Francesca Gori, 1982, s. 199-207.

7 „Organizator zwycięstwa” – stwierdzenie to w stosunku do Lwa Trockiego użył w artykule właśnie tak zatytułowanym Karol Radek. Zob. K. Radek, The Organizer of victory [w:] L. Trocki, The military writings, New York 1971, s. 11-18.

8 Przez pierwsze miesiące po zdobyciu władzy kierował Komisariatem Ludowym Spraw Zagranicznych (Narkomindiełem).

9 K. Radek, The Organizer…, s. 11-18. W podobnym tonie pisał także Anatol Łunaczarski: „Nikt bez wątpienia nie poradziłby sobie z tytanicznym zadaniem, które wziął na swoje barki Trocki. Nie byłby w stanie podołać błyskawicznym przejazdom z jednego miejsca w drugie, donośnym przemowom, wydawanym w stanie euforii poleceniom, spełnianiu roli elektryzatora, który podbudowuje upadające morale armii. Nie ma człowieka, który pod tym względem mógłby zastąpić Trockiego”. A. Łunaczarski, Lew Dawidowicz Trockij [w:] A. Łunaczarski, K. Radek, L. Trocki, Siluety. Politiczieskie portrety, Moskwa 1991, s. 351.

10 W nowo odtajnionych materiałach z zasobu postradzieckiego znajduje się dokumentacja medyczna, wskazująca, iż na szybkie pogarszanie się stanu zdrowia Lenina miał wpływ przewlekły syfi lis, nabyty swego czasu w Pradze czeskiej, który częściowo zniszczył mozg (A.Arutiunow, Dosje Lenina biez retuszy, Moskwa 1999, rozdz. Tajny bolezni i smiert’, s. 500-518). W kwestii tej zob. też: D. Wołkogonow, Lenin, Warszawa 1997, s. 406-429.

11 NEP – Nowa Polityka Ekonomiczna (Nowaja ekonomiczeskaja politika), polityka gospodarcza i społeczna rządu radzieckiego zapoczątkowana w 1921. NEP dopuszczała do udziału w gospodarce elementy kapitalistyczne (istnienie drobnego przemysłu, handlu i firm z kapitałem zagranicznym). Wprowadzenie NEP, a więc ograniczonej gospodarki rynkowej, wywołało dyskusję w partii bolszewickiej. NEP został zniesiony w 1929 r.

12 WCIK – Ogólnorosyjski Centralny Komitet Wykonawczy Rad, (Wsierossijskij Centralnyj Ispołnitielnyj Komitiet Sowietow) w latach 1917-1936 najwyższy organ władzy prawodawczej i wykonawczej rad delegatów. Między zjazdami rad delegatów ustalał ogólny kierunek działań rządu, zatwierdzał budżet i projekty dekretów rządowych, a także sam wydawał dekrety. W 1937 r. zastąpiony przez Radę Najwyższą ZSRR.

13 L. Trocki, W Politbiuro CK. 15 Janwarja 1923 god [w:] Archiw Trockogo, Kommunisticieskaja oppozicija w SSSR. 1923-1927, red. J. Felsztinskij, t. 1, Moskwa 1990, s. 9.

14 5 marca 1923 r. w przypadkowych okolicznościach o sprawie dowiedział się Lenin. Natychmiast wystosował do Stalina list, w którym m.in. pisał: „Mieliście czelność wezwać moją żonę do telefonu i zwymyślać ją. […] Nie mam zamiaru tak łatwo puszczać w niepamięć ataków wymierzonych przeciw mnie, a nie mam potrzeby dodawać, że to, co wymierzone jest przeciwko mojej żonie, uważam za wymierzone przeciwko mnie”. W. I. Lenin, Do towarzysza Stalina. [w:] Dzieła wszystkie, t. 54, Warszawa 1989, s. 333-334.

15 L. Trocki, Moje życie…, s. 564-583.

16 Por. A. Bullock, Hitler i Stalin. Żywoty równolegle, t. 1, Warszawa 1994, s. 128.

17 L. Trocki, Moje życie..., s. 534.

18 Tamże, s. 536.

19 Tegoż, Stalin. An appraisal of the man and his influence, New York 1967, s.365.

20 L. Trocki, Dwie rieczi na zasiedanii CKK. Jiun 1927 god [w:] Archiw Trockogo…, t. 3, s. 87.

21 Note to Kamenev. mid-July 1922 [w:] The Unknown Lenin. From the secret archive, red. R. Pipes, New York 1998, s. 166-167.

22 Por. A. Bullock, Hitler i Stalin, s. 132-134.

23 W październiku 1923 r. Trocki tak pisał w liście otwartym, do KC RKP(b): „Biurokratyzacja partii rozwinęła się do niesłychanych rozmiarów wskutek procedury wyboru sekretarzy… Powstała bardzo liczna warstwa pracowników partyjnych w aparacie państwa i partii, którzy całkowicie wyrzekają się własnej opinii, a przynajmniej jej otwartego wyrażania, jakby zakładając, że hierarchia sekretarzy reprezentuje aparat, który kształtuje opinię partii i podejmuje partyjne decyzje. Poniżej warstwy tych, którzy rezygnują ze swoich opinii, znajdują się szerokie masy partyjne, do których każda decyzja trafi a w formie bezpośrednich wezwań lub rozkazów”. Cyt za: R. Pipes, Rosja bolszewików, Warszawa 2005, s. 518.

24 W. I. Lenin, W związku z zagadnieniem narodowości, czyli o „autonomizacji” [w:] W. I. Lenin, Dzieła wszystkie, t. 45, Warszawa 1989, s. 349-355; tegoż, Do L. D. Trockiego, tamże, t. 54, s. 333.

25 L. Trocki, Prawda o Rosji Sowieckiej, Warszawa 1929, s. 74-99.

26 Tegoż, Moje życie..., s. 538-539.

27 Tamże, s. 539.

28 Tamże.

29 Zob. R. Miedwiediew, Pod osąd historii, t. 1, Warszawa 1990, s. 79-81.

30 Chociażby w autobiograficznej książce Moje życie (s. 535-537) bądź w biografii Stalin (s. 365-378).

31 W. I. Lenin, List do Zjazdu [w:] W. I. Lenin, Dzieła wszystkie, t. 45, s. 337-341.

32 W. I. Lenin, List do Zjazdu [w:] W. I. Lenin, Dzieła wszystkie, t. 45, s. 337-341.

33 B. Bażanow, Byłem sekretarzem Stalina, Warszawa 1985, s. 54-55.

34 We wrześniu 1923 r. sytuacja wewnętrzna w Niemczech była na skraju wojny domowej. W Saksonii i Turyngii doszło do utworzenia lokalnych rządów z udziałem komunistów. KPD rozpoczęła tworzenie grup bojowych a Komintern na jej potrzeby wyasygnował milion marek w złocie. Pod koniec października okazało się jednak, że szanse na przewrót były mocno przeszacowane a kierownictwo KPD nie stanęło na wysokości zadania. Por. Ł.G.Babiczenko, Politbiuro CK RKP(b), Komintiern i sobytija w Giermanii w 1923 g.: Nowyje archiwnyje matieriały, „Nowaja i nowiejszaja istorija” 1994, nr 2.

35 Najpełniejszy obraz procesu fałszowania historii, który, czynił Stalin zawarty jest w książce Trockiego: Stalinskaja szkoła falsifikacyi. Poprawki i dopołnienija k literature epignow, Moskwa 1990.

36 Zob. L. Trotsky, New Course, Transcribed, scanned & HTML markup for the Trotsky Internet Archive by David Walters in 1996 and 1999, http://www.marxists.org/archive/trotsky/1923/newcourse/index.htm; L. Trocki, Nauki października, Warszawa 1990.

37 D. Wołkogonow, Trocki, Warszawa 1999, s. 268 – 277.

38 L. Trocki, Moje życie…, s. 572.

39 Cyt za R. Hingley, Joseph Stalin. Man and legend, London 1974, s.155.

40 Trocki w swoich wspomnieniach wielokrotnie powracał do wydarzeń związanych z pogrzebem Lenina. Niezmiennie uważał, że został rozmyślnie oszukany przez Stalina, co do daty uroczystości i dlatego był „wielkim nieobecnym” na pogrzebie „wodza rewolucji”. 17 listopada 1939 r. tak pisał do jednego ze swych zwolenników: „Po powrocie z Suchumi do Moskwy, we trzy miesiące po pogrzebie, w trakcie rozmowy z zaufanymi przyjaciółmi dowiedziałem się, że Stalin i inni (trojka) wcale nie mieli zamiaru organizować pogrzebu w Sobotę. Chodziło im jedynie o moją nieobecność. Kto mi to powiedział? Być może Smirnow albo Murałow […] Teraz dostrzegam, że była to skomplikowana intryga” (D. Wołkogonow, Trocki, s. 286). Polemizuje z tymi wynurzeniami amerykański historyk, Richard Pipes, który w książce Rosja bolszewików pisze: „Trocki oskarżył później Stalina, że celowo wprowadził go w błąd, aby nie mógł wziąć udziału w uroczystości. Zarzut ten jest jednak bezpodstawny. Lenin zmarł w poniedziałek, a Trocki otrzymał wiadomość we wtorek rano. Podroż z Moskwy do Tyfilisu zajęła mu trzy dni. Gdyby natychmiast zawrócił, najpóźniej w piątek dotarłby do Moskwy, a wiec zdążyłby na pogrzeb, nawet gdyby odbył się w sobotę. Trocki jednak z niewyjaśnionych nigdy powodów, poszedł za radą Stalina i pojechał do Suchumi. Tam wygrzewał się na słońcu, podczas gdy w skutej mrozem Moskwie stara gwardia niosła trumnę z ciałem Lenina. Jego nieobecność wywołała powszechne zdziwienie i zgorszenie” (R. Pipes, Rosja bolszewików, s. 522). Nawet gdyby przyjąć twierdzenia Trockiego „za dobrą monetę” to otrzymujemy obraz polityka wyjątkowo naiwnego.

41 D. Wołkogonow, Fenomen Stalina.[w:] Fenomen Stalina, Warszawa 1988, s. 112, 117.

42 Opis przebiegu nadzwyczajnego plenum KC RKP(b) z 21 maja 1924 r. szczegółowo przedstawia Borys Bażanow, jeden z uczestników zebrania. Zob. B. Bażanow, Byłem sekretarzem…, s. 65-66.

43 M. Eastman, Since Lenin Died, London 1925, s. 17.

44 Do walki z Trockim posłużono się uchwałą X zjazdu RKP(b) z marca 1921 r. zatytułowaną „O jedności partii”, powołując się w szczególności na jej tajny 7 punkt, mówiący: „W celu wprowadzenia surowej dyscypliny w partii i w całej działalności państwowej oraz w celu osiągnięcia jak największej jedności, z wyeliminowaniem wszelkiej frakcyjności, zjazd upoważnia KC, by w wypadku (-ach) naruszenia dyscypliny lub odrodzenia się frakcyjności, bądź dopuszczenia się frakcyjności stosował wszelkie sankcje partyjne, do wydalenia z partii włącznie, w stosunku zaś do członków KC – przesunięcie ich w poczet zastępców, a nawet, jako środek ostateczny, wydalenie z partii”. O jedności partii; Lista delegatów którzy głosowali za rezolucją „o jedności partii” [w:] X Zjazd RKP(b). Stenogramy, Warszawa 1970, s. 770-773. Jedną z osób gorąco popierających i głosujących za tą uchwałą był niegdyś Lew Trocki – tamże, s. 1038.

45 D. Wołkogonow, Trocki, s. 290 – 293.

46 I. Deutscher, The Prophet Unarmed: Trotsky 192-1929, London 1965, s. 106.

47 Cyt za D. Wołkogonow, Fenomen…, s.113.

48 O „bonapartyzmie rewolucji rosyjskiej” i o poprzedzającym go „termidorze” Trocki pisał wielokrotnie po przymusowym opuszczeniu ZSRR w 1929 r. Do najciekawszych pozycji należą prace: Klasowy charakter państwa radzieckiego (1933 r.), Państwo radzieckie a kwestia termidora i bonapartyzmu (1935 r.), Zdradzona Rewolucja. Czym jest ZSRR i dokąd zmierza? (1936 r.), czy wydany już po śmierci Trockiego Stalin (1941 r.).

49 Cyt za: R. Pipes, Rosja bolszewików, s. 520.

50 Cyt. za: I. Deutscher, The Prophet…, s. 296.

51 Tamże, s. 297.

52 Poza pozycjami wyżej wymienionymi zob. też: L. Trockij, Iosif Stalin. Opyt charaktieristiki, [w:] Osmyslit’ kult Stalina, Moskwa 1989, s. 624-647.

53 Zamiast wstępu [w:] L. Trocki, Zdradzona rewolucja. Czym jest ZSRR i dokąd zmierza?, Warszawa 1991, s. 5.